Dodaj do ulubionych

jak liczyli pieniądze

05.02.09, 19:56
Czy ktoś zastanawiał się nad rozmową Kuby z Jankielem .Kuba dostał od
dobrodzieja złotówkę za sześć kuropatw a Jankiel mówił że da więcej bo po
dziesiątku za jedną .Czy to znaczy że dostałby 60 groszy ? Za sarnę Żyd
obiecywał dać całego rubla Lipczaki kochane kto to wyjaśni?
Edytor zaawansowany
  • matylda1001 05.02.09, 22:37
    Wszystko przez to, że ówczesna złotowka dzieliła się na 30 groszy, a
    rubel na 100 kopiejek. Kuba dostał od księdza za sześć kuropatw 30
    gr. Gdyby sprzedał Jankielowi, to za kuropatwy miałby 60 groszy,
    czyli całe 2 złote. Za sarnę Jankiel miał zapłacić całego rubla,
    czyli 6 złotych i 20 groszy.
    Zresztą poniżej masz całe wytłumaczenie tej tajemnicy.

    "Re: Żyto
    paszczakowna1 23.01.09, 13:34 Odpowiedz
    Mam wrazenie, ze:

    1zl = 30 gr = 15 kopiejek,
    1 rubel = 100 kopiejek = 200 gr = 6 2/3 zl.

    Re: Żyto
    matylda1001 23.01.09, 14:19 Odpowiedz
    Tak było od 1832 roku, kiedy to system polski został urzędowo
    uzgodniony z systemem rosyjskim. Do 1842, w mennicy warszawskiej
    bito złote i grosze z napisami polskimi i rosyjskimi, potem ruble i
    kopiejki z podaną wartościa w złotych i groszach. a od 1863 juz bez
    tej wartości. Jednak złote i grosze znajdowały sie nadal w obiegu i
    ludność nadal przeliczała wydatki rubowe na system polski. Po
    skasowaniu Banku Polskiego w 1885r. wydano oficjalny zakaz liczenia
    w złotych i groszach, których już zresztą nie było w obiegu, nie
    zmieniło to jednak zwyczaju: nadal ruble i kopiejki przeliczano na
    złote i grosze. "
  • herodot1111 06.02.09, 17:31
    O co chodziło Kubie w rozmowie z Boryną o dalszą pracę gdy mówił "Cztery
    papierki i rubla zadatku dołoży - to ostanę " Kto mógłby podać ceny ówczesnych
    towarów i płac.
  • paszczakowna1 07.02.09, 14:33
    Sama sie zastanawiam od dluzszego czasu, co to byly te 'papierki'. 10 rubli
    zdaje mi sie za duzo. Moze 3 ruble? (Za ZSRR byly banknoty 3-rublowe, moze
    wczesniej tez?) Zatem Kuba negocjowalby 13 rubli rocznie.

    Co do plac, wiem, ze w 1905 roku, robotnik niewykwalifikowany w W-wie (plci
    meskiej, kobietom placono mniej) zarabial dziennie od 60 kopiejek (do 1.5 rubla,
    ale to ostatnie raczej przy pracach sezonowych i niebezpiecznych typu budowa, i
    to juz byla bardzo dobra placa). Ale wtedy juz byla inflacja - Chlopi sa raczej
    osadzeni wczesniej, a ponadto Kuba mial mieszkanie i utrzymanie, no i na wsi
    gotowki zawsze bylo znacznie mniej, wiec i inna wartosc miala.
  • matylda1001 07.02.09, 19:01
    Wprawdzie Kuba był pijany i poniosła go fantazja, ale nie aż tak.
    Przecież chodziło tylko o podwyżkę. Myślę, że "papierek" to był
    rubel. Jak inaczej rozumieć słowa Kuby: "Cztery papierki i jeszcze
    jeden zadatku dołoży, to u niego ostanę". Czyli zadatkiem miałby być
    piąty "papierek". W innym miejscu mówi o zadatku w postaci rubla.
    Stawiam na to, że "papierek" to rubel. Kuba chciał w takim razie
    podwyżkę wynoszącą 5 rubli. Boryna wynegocjował 3 ruble i dwie
    koszule. Chyba obaj powinni być zadowoleni. Jeśli chodzi o płace i
    wydatki to różnica między wsią i miastem była kolosalna. Tu możemy
    porównać dane z "Chłopów" i z "Lalki", bo akcje obu powiesci toczą
    się mniej więcej w tym samym czasie. Bylica dostawał od Hanki, za
    wycug, 12 rubli na rok. Tyle samo, ale w naturze płaciła Weronka,
    czyli roczne utrzymanie Bylicy (bardzo skromne), to około 24 rubli.
    Panna Marianna w Warszawie twierdziła, że zarabiając jako szwaczka 8
    rubli miesięcznie, czyli 96 rocznie nie jest w stanie sie utrzymać.
    Można jej wierzyć, bo w tym czasie wynajęcie jednej izb w Warszawie
    kosztowało około 58 rubli rocznie. Tymczasem parobek na wsi zarabiał
    napewno poniżej 20 rubli rocznie (plus koszty utrzymania). Na
    wychowanie sieroty państwo dawało (Kozłowa) 50zł rocznie, czyli
    około 7,5 rubla. Wysocki, posiadając konia z furmanką miał zarabiać
    u Wokulskiego 3 ruble na dzień, czyli około 900 rocznie. To
    wyjątkowo dużo, bo przeciętny robotnik z furmanką, w Warszawie,
    zarabiał w tym czasie 600 rubli rocznie, bez furmanki 250 rubli
    rocznie. Antek wożący drewno na tartak cieszył się, że zarobi ze 300
    zł. Chodziło o trochę ponad miesiąc wożenia. Dziennie wychodził mu
    zarobek mniejszy niż 1,5 rubla. W czasie Wizyty Wokulskiego u
    Łęckich panna Izabela miała na sobie strój stanowiący
    równowartość... krowy. I to nie licząc kolczyków. Suknię Izy
    Wokulski oszacował na 40 rubli, a to prawie tyle na ile Boryna
    oszacował wartość graniastej.
  • soova 07.02.09, 23:04
    matylda1001 napisała:

    I to nie licząc kolczyków. Suknię Izy
    > Wokulski oszacował na 40 rubli, a to prawie tyle na ile Boryna
    > oszacował wartość graniastej.

    Ale i tak te kolczyki (150 rubli) przebiły wszystko, nieprawdaż? :D Dzisiaj byłoby gorzej, krowa tak ze 3.000 zł kosztuje, suknia, owszem, może, ale to już byłby szczyt szczytów :D, można mieć ładną sukienkę znacznie taniej.

    Przy okazji: jaka jest różnica między rublem, a rublem srebrem, bo czasami spotyka się i takie rozróżnienia?
    --
    Hajo Hajo Ipsenajo!
  • matylda1001 08.02.09, 01:26
    >Ale i tak te kolczyki (150 rubli) przebiły wszystko, nieprawdaż?<

    Oj przebiły, przebiły. Bylica tych kolczyków nie zdążyłby przejeść
    do końca życia. Nawet gdyby Pietrusiowi kuraski kupował :) 150 rubli
    to przecież cały posag Nastusi.

    >Przy okazji: jaka jest różnica między rublem, a rublem srebrem, bo
    czasami spotyka się i takie rozróżnienia<

    Były i złote ruble. Każde państwo musi miec pokrycie w złocie na
    pieniądze (papierowe i metalowe) będące w obiegu. Jeżeli tego
    pokrycia nie ma, nastepuje inflacja i siła nabywcza pieniądza spada.
    Złote i srebrne monety dawały gwarancje stałej wartości. W
    normalnych czasach siła nabywcza każdego rubla była taka sama.
  • meduza7 09.02.09, 10:17
    Inne czasy, inne państwo, ale... pamiętacie wentę z "Przeminęło z wiatrem"? Była
    tam mowa o zbiórce na wojsko i kobiety cieszyły się, że zebrały jakąś tam kwotę
    w srebrnych dolarach (a Rett chyba nawet zapłacił złotem), co było o wiele
    więcej warte niż ta sama kwota w dolarach papierowych. Z rublami chyba rzecz
    miała się podobnie, z tego co pamiętam, jak czytałam np o zaliczkach dawanych
    Sienkiewiczowi na kolejne powieści, zawsze było zaznaczone, że jest to jakaś
    kwota rs. czyli rubli srebrem.
    --
    kura z biura
    notatki na marginesie
    Piękne Miśki
  • paszczakowna1 08.02.09, 15:15
    Masz racje, chodzilo tylko o podwyzke (jakos mi w glowie utkwilo, ze calosc, a
    nieslusznie). Ciekawe, ile calosc rocznego wynagrodzenia Kuby mogla wynosic? 30
    rubli?
  • matylda1001 08.02.09, 22:19
    >Ciekawe, ile calosc rocznego wynagrodzenia Kuby mogla wynosic? 30
    rubli?<

    Nie wiem, czy dobrze kombinuję, ale... Parobcy nie dostawali zasług
    miesięcznie, ale dwa razy do roku, na św. Jana i na Nowy Rok.
    Jankiel zapytał Kubę (gdy ten przepijał pieniądze za kuropatwy) czy
    odebrał zasługi, a Kuba powiedział, że przecież to nie Nowy Rok.
    Chwilę wcześniej Kuba planował swoje wydatki. Chcial kupic kozuch,
    buty i martwił się, że chociaż Boryna jest mu jeszcze winien 10
    rubli, to nie wystarczy. Borynie bardzo trudno było rozstawać się z
    pieniędzmi, więc mysle, że te 10 rubli, to zapłata za drugie
    półrocze. Napewno nie dał Kubie żadnej zaliczki na poczet drugiego
    półrocza, ale że był uczciwy i dokładny, a pieniądze miał, to
    pierwsze półrocze mieli napewno rozliczone. Wychodzi mi, że Kuba
    zarabiał 20 rubli rocznie gotówką, plus te ubrania i utrzymanie.
    Poza tym Kuba był cenionym pracownikiem, godnym zaufania, no, prawa
    ręka Boryny. Myśle, że leniwy i mniej doświadczony Pietrek nie
    zarabial aż tyle.

  • paszczakowna1 09.02.09, 17:51
    Pytanie zatem, czy Kuba tak twardo negocjowal podwyzke zaslug polrocznych, czy
    rocznych. Tak czy inaczej, procentowo imponujace. (Ale moze przedtem ponizej
    wartosci pracy dostawal wynagrodzenie.)

    > Poza tym Kuba był cenionym pracownikiem, godnym zaufania, no, prawa
    > ręka Boryny. Myśle, że leniwy i mniej doświadczony Pietrek nie
    > zarabial aż tyle.

    Nie powinien, w kazdym razie. Ale Pietrek mogl dyktowac warunki ze wzgledu na
    brak rak do pracy.
  • matylda1001 09.02.09, 19:36
    Oni wszystko jakos rocznie liczyli, czyli podwyżka też musiała być w
    skali roku. Wszyscy mieli dochody poniżej wartości pracy. Antek, za
    dzień morderczej pracy w tartaku dostawał 2,5 zł, potem młynarz
    podwyższył mu na 3 złote. Mateusz, bądz co bądz, na kierowniczym
    stanowisku, zarabiał 5zł i obiad. Pamiętsz zdziwienie Hanki
    wysokością jego zarobków? Gdy Pietrek zaczął pracować u Boryny, to
    jeszcze rąk do prcy nie brakowało, ale potem, Hance mógł sie
    postawic.
  • paszczakowna1 10.02.09, 13:33
    > Oni wszystko jakos rocznie liczyli, czyli podwyżka też musiała być w
    > skali roku. Wszyscy mieli dochody poniżej wartości pracy.

    Wiesz, to trudno porownywac. Faktycznie, w stosunku do plac miejskich, to bylo
    malo, ale na wsi gotowka miala inna wartosc. (Te 500 rubli Boryny byly
    rzeczywiscie imponujace - ciekawe, na ile procent pozyczal?)

    > Gdy Pietrek zaczął pracować u Boryny, to
    > jeszcze rąk do prcy nie brakowało, ale potem, Hance mógł sie
    > postawic.

    I sie stawial (w sprawie jedzenia, ale w innych pewnie tez). I jakoby ktos go
    chcial Hance podkupic. Jednak ta wygodna dla Pietrka sytuacja dlugo nie trwala,
    wiec pewnie wiele nie zyskal.
  • matylda1001 10.02.09, 15:08
    >Wiesz, to trudno porownywac. Faktycznie, w stosunku do plac
    miejskich, to bylo malo, ale na wsi gotowka miala inna wartosc. (Te
    500 rubli Boryny byly rzeczywiscie imponujace - ciekawe, na ile
    procent pozyczal?)<

    To tak jak teraz. Za tę samą pracę w wielkim mieście dostanie sie
    wyższą płacę, niż na prowincjonalnej wsi. 500 rubli w gotówce na wsi
    to był prawdziwy majątek. Gdyby mieszkańcy Lipiec chcieli spieniężyć
    swoje majątki, to nie każdy uzyskałby taką sumę. Nawet jak we
    własnej chałupie mieszkał.

  • kocur_zalogowany 23.08.15, 19:25
    Papierki to były ruble, ale w prywatnych rozliczeniach nie było obowiązku ich przyjmować, więc miały siłę nabywczą ok 20-40% mniejszą od srebrnych rubli. Przy regulowaniu zobowiązań wobec skarbu państwa rubel papierowy miał równowartość srebrnego rubla.
  • herodot1111 07.02.09, 20:50
    Bardzo dziękuje za odpowiedzi ale zastanawiam się nad cenami z tamtych
    czasów.Ile kosztowała krowa,koń,kura,sól,morga ziemi,zapaska,sznur korali.Jakie
    były ceny u kowala,młynarza.Co mieszkańcy Lipiec zmuszeni byli kupować a co
    wyrabiali sami? Z góry dziękuje za zainteresowanie tym tematem.Pzdrowienia
  • paszczakowna1 09.02.09, 17:58
    Krowa (dobra) 40 rubli, kon - chyba zaczynaly sie od okolo 100 rubli (na ile
    tego slepego skradzionego szacowano?), kura - nienoszaca sie kilkanascie
    zlotych, czyli zaczynaly sie od okolo 2 rubli (drogo - ale teraz kury i jajka sa
    tak tanie, jak jeszcze nigdy w historii nie byly), morga ziemi - okazyjnie ugor
    po 60 rubli, normalnie kolo 100 rubli.

    Co do dobr konsumpcyjnych przemyslowych - nie mam danych. 2 kopiejki kosztowalo
    wytworzenie talerza zupy w kuchni dla ubogich dzieci w W-wie, tyle pamietam z Prusa.
  • matylda1001 09.02.09, 19:25
    Kura nie dwa ruble, ale dwa złote!!!
  • paszczakowna1 10.02.09, 13:25
    > Kura nie dwa ruble, ale dwa złote!!!

    Oczywiscie, odruchowo mi sie te ruble napisaly. 15 kopiejek znaczy. I tak drogo.
  • matylda1001 10.02.09, 14:47
    >Oczywiscie, odruchowo mi sie te ruble napisaly. 15 kopiejek
    znaczy. I tak drogo<

    :))) Paszczakowna, co z Tobą? Nie 15 kopiejek, ale 30 kopiejek.
    1zł = 30gr = 15 kopiejek
    2zł = 60gr = 30 kopiejek.
  • paszczakowna1 12.02.09, 13:55
    > :))) Paszczakowna, co z Tobą?

    Sama sie sobie dziwie - tym bardziej, ze liczyc to ja na ogol potrafie. Chyba
    nalezy zaprzestac pisania na forum w pracy, kiedy 95% uwagi jest na innych sprawach.

    Tak czy inaczej, tym bardziej drogo. Zastanawiam sie, jak to przeliczyc na
    dzisiejsza walute. Mozna by posluzyc sie przelicznikiem zlota z NBP (chyba
    najprostszy sposob, choc o tyle zawodny, ze zloto teraz jest jednak dosc tanie),
    teraz w NBP daja za zlote 5 rubli srednio 400 zl, czyli rubel to bylo okolo 80
    naszych zl.

    24 zl za nedzna kure, 80 zl za chustke, 400 zl za buty. Drogo bylo, zwlaszcza
    gdy chodzi o artykuly przemyslowe.
  • tt-tka 21.07.19, 21:11
    paszczakowna1 napisała:


    > Tak czy inaczej, tym bardziej drogo. Zastanawiam sie, jak to przeliczyc na
    > dzisiejsza walute. Mozna by posluzyc sie przelicznikiem zlota z NBP

    Imo lepiej przeliczac biorac pod uwage wartosc nabywcza pieniadza...



    > 24 zl za nedzna kure, 80 zl za chustke, 400 zl za buty. Drogo bylo, zwlaszcza
    > gdy chodzi o artykuly przemyslowe.

    Ale to nie tak... w powiesci, ktorej akcja toczy sie w 1887 roku pani nabywa buciki u Hiszpanskiego za 4,5 rubla i juz te buty uznaje za drogie. Luksusowy gorset kosztuje zawrotna kwote 15 rubli !

    W Lipcach Hanka robi u Jankla zakupy przed swiniobiciem - sol, przyprawy, chleby czy bulki, wodki wiecej, zeby juz na swieta starczylo i jeszcze mala butelka araku kosztowaly ja kilkanascie zlotych, czyli ok. 2 rubli. Kuba majac do dyspozycji te 10 rubli, ktore Boryna wyplaci za drugie polrocze jest w stanie kupic za to kozuch (niechby i krotki byl, za 5 rb), buty i dac rubla na wotywe za ojcow. Antek w mamrze ma "te kilkanascie zlotych", ktore mu Hanka zawiozla, a wraca z prezentami w postaci trzewikow i cieplej chusty dla Hanki, jakies drobiazgi dla Jozki i dzieci, cos dla kowalowej... kiedy Antek na targu chce wypic kieliszek i cos przegryzc, prosi ojca o zlotowke, wyjatkowej urody chustka 5 rubli (tyle co krotki kozuch), jedwabna wstazka rubla abo i 10 zlotych.
    Nie znalazlam dotad cen narzedzi typu kosa, brona, plug, czyli to, co bylo niezbedne do pracy. A na tym oszczedzic sie nie dalo, bywalo (nie w Chlopach, ale bywalo), ze narzedzia bralo sie od sasiada na odrobek, bo nie starczalo na kupno wlasnych. Garnki gliniane byly tanie, zeliwne czy miedziane, czy emaliowane drogie jak zaraza.

    Wg kalendarza rolniczego Strzeleckiego na rok 1878 len byl dwa razy poplatniejszy od pszenicy, mowa o cenach skupu, miod i wosk kilka razy poplatniejsze, welna kilkanascie. Przy czym to dotyczy cen towarow wazonych, nie mierzonych i Antek ma racje, kiedy upiera sie przy sprzedazy pszenicy na wage :)




    --
    Ignorancja moze byc skorygowana przy pomocy ksiazek. Glupota wymaga strzelby i szpadla (pochwycone w sieci)
  • tt-tka 23.07.19, 17:51
    herodot1111 napisał:

    Co mieszkańcy Lipiec zmuszeni byli kupować a co
    > wyrabiali sami?

    Odpowiedz znajdziemy na jarmarku :)
    Kupowali sprzety (lozka, skrzynie), uprzaz, garnki, sita i sieci, zapewne tez cebrzyki i skopki, bo o zadnym bednarzu w Lipcach nie slyszymy. Z pewnoscia kupne byly narzedzia metalowe, kosy, sierpy, plugi, brony... Michal to wyrabial, jak i kazdy kowal, ale byly w handlu i fabryczne.
    Niektore drewniane narzedzia wytwarzali sami chlopi, Boryna czy Kuba struga osnik, cepy tez pewnie wlasnego wyrobu.
    Buty, czapki kupne, czesc odziezy tez (sukmany, kozuchy, chusty, aksamitny gorsecik do paradnej kiecki) - welniaki, zapaski, plocienne koszule we wlasnym zakresie.
    Artykuly zbytkowne, jako to grzebien, lusterko, wstazki, oraz szpilki i igly, farbki do jajek - kupne. Dziwne, na Podlasiu w tym czasie uzywano roslinnych wlasnych barwnikow... Hanka sama i przedla, i tkala, i farbowala, Tereska farbierzowi placila.

    Zdziwilo mnie, ze i nici lipczanki kupuja, powinny miec wlasne, skoro mialy len. Nb nici na drewnianej szpulce kosztowaly wiecej niz takie same nici nawiniete na papierek :)

  • seshat 17.10.19, 00:21
    Jako tkaczka i prządka stwierdzam, że zapewne kupowały bawełnę. Tego ni huhu same nie wyhodowały i nie uprzędły. A dowody w postaci zbiorów muzealnych, że bawełnę nawet na naszej polskiej wsi używano, mamy jak najbardziej.
  • herodot1111 10.02.09, 19:24
    Szukajcie a znajdziecie.Kuba kiedy dawał na tacę w kościele,wrzucił złotówkę(30
    groszy,15 kopiejek},wybrał 26 groszy, czyli jego ofiara to 4 grosze.Kiedy po
    niedzielnym obiedzie odpoczywał i baczył na Borynowy inwentarz, wyliczał:za
    strzelbę kowalowi trza by pięć rubli dać,kożuch na zimę pięć,buciska ze
    trzy,dobrodziejowi na wotywę za ojców rubla."Ścierwa...że i nic nie
    ostanie!...".Jagna oglądając chustkę,wzdychała - rubla warta.Kubie w karczmie
    nie mogło się pomieścić w głowie ,że całego rubla przepił.Ale oto następna
    zagadka: gdy szło o zakładanie szkoły krzyczano . " Na swoją uchwalim i pół
    rubla z morgi,ana inszą ni szeląga".Co to znowu za szelągi?Kto to
    wymiarkuje,Lipczaki kochane?

  • matylda1001 10.02.09, 19:47
    >.Co to znowu za szelągi?<

    To akurat proste pytanie. Szelągów w Europie było wiele, ale tu
    napewno chodzi o starą polską monetę, o wartości 1/3 grosza. Chłopi
    oczywiście nie mogli jej pamiętać, ale widocznie funkcjonowała w
    słownictwie, na oznaczenie znikomej ilości pieniędzy. Oni nie daliby
    szeląga, tak jak my nie dalibyśmy ani centa. Powiedzenie takie.
  • soova 10.02.09, 19:49
    W uzupełnieniu: szeląga bili Krzyżacy od 1380 roku do połowy XV w. w miastach pruskich i na Pomorzu Zachodnim, miał wartość 1/3 grosza. W czasach Reymonta funkcjonował już tylko jako powiedzonko. :)
    --
    Hajo Hajo Ipsenajo!
  • paszczakowna1 06.03.09, 22:50
    Znalazlam cos takiego (www.ornatowski.com/var.htm):

    Ceny
    Ceny w zaborze rosyjskim na początku XX w.:

    * 1 pud żyta - 74 kopiejki
    * 1 pud pszenicy - 93 kopiejki
    * 1 pud ziemniaków - 24 kopiejki
    * 1 pud wieprzowiny - 4,34 rubla
    * 1 pud masła - 14,06 rubla
    * 1 funt chleba czarnego - 3 kopiejki
    * 1 funt cukru - 12 kopiejek
    * koń roboczy - 49 rubli
    * krowa dojna - 31 rubli
    * prosię - 10,64 rubla
    * 1 morga ziemi - 90 rubli
    * podatek roczny od 1 morgi - 60 kopiejek

    (# 1 pud = 16,38 kg
    # 1 funt = 401,5 g = 0,4 kg)

    Płace
    Płace w zaborze rosyjskim na początku XX w.:

    * robotnik rolny, w czasie żniw, z własnym sprzężajem - 1 rubel 31 kopiejek
    dziennie
    * robotnik rolny, w czasie żniw, bez sprzężaju, własne wyżywienie - 66
    kopiejek dziennie
    * robotnik rolny, w czasie żniw, bez sprzężaju, na wyżywieniu ziemianina -
    53 kopiejki dziennie
    * robotnica rolna, w czasie żniw, bez sprzężaju, własne wyżywienie - 46
    kopiejek dziennie
    * robotnica rolna, w czasie żniw, bez sprzężaju, na wyżywieniu ziemianina -
    35 kopiejek dziennie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka