Dodaj do ulubionych

umawiam sie na wizyte u swojego gp na okreslona

19.09.09, 16:49
godzine... a potem krew mnie zalewa, jak musze czekac ...!
dzisiaj, po 30 minutach czekania , zrezygnowalem z uslug.. !
panienka z okienka, nie mogla uwierzyc....!!!
Edytor zaawansowany
  • snappytom 20.09.09, 03:22
    Powiniennes sie cieszyc,ze masz dobrego lekarza,ktory poswieca
    pacjentowi tyle czasu ile potrzeba ,a nie przepisowe 10 minut.
    Stad bierze sie to czekanie.
    Qui pro quo.
  • starywiarus 20.09.09, 16:51
    Zadzwoń do rodziny w Polsce, i niech ci opowiedzą o fantastycznej organizacji przyjmowania tam kogoś do szpitala na przykład, albo o wymaganiu, żeby chorzy na raka wstawali o szóstej aby przyjść na siódmą rano do kolejki do okienka rejestracji w Centrum Onkologii - bo umawianie się przez telefon jest ponad siły polskiej służby zdrowia.

    Rosjanie mają takie przysłowie - 'ot żyru biesitsa" - które z grubsza znaczy, że ktoś się wściekł od nadmiaru żarcia i we łbie mu się przewróciło. Żebyś tylko takie miał w życiu problemy, że będziesz musiał na lekarza pół godziny zaczekać.
  • waldek 21.09.09, 01:01
    ple...ple...ple...Starywiarus.
    Wlasnie ...kto sie wsciekl od nadmiaru zarcia.......
    Tutejsi lekarze - to jak choroba zawodowa.... maja gdzies pacjeta i
    jego czas.A jesli chodzi o jakosc uslug to chyba nieslyszales o
    slawetnym chirurgu z Bundaberg ,ktorego proces toczy sie teraz w
    Brisbane ?sad czy o nastepnym "specjaliscie" ktorego "cuda" wyszly
    teraz w WA ? a o czekaniu w kilkuletniej kolejce na operacje nic Ci
    niewiadomo ? Nic to ! Hurra wspaniala sluzba zdrowia w Au na
    pochybel tej Polsce sad
    Oj czy komus tu sie nie przewrocilo.......??????
  • kan_z_oz 21.09.09, 02:17
    waldek napisał:

    > ple...ple...ple...Starywiarus.
    > Wlasnie ...kto sie wsciekl od nadmiaru zarcia.......
    > Tutejsi lekarze - to jak choroba zawodowa.... maja gdzies pacjeta
    i
    > jego czas.A jesli chodzi o jakosc uslug to chyba nieslyszales o
    > slawetnym chirurgu z Bundaberg ,ktorego proces toczy sie teraz w
    > Brisbane ?sad czy o nastepnym "specjaliscie" ktorego "cuda" wyszly
    > teraz w WA ? a o czekaniu w kilkuletniej kolejce na operacje nic
    Ci
    > niewiadomo ? Nic to ! Hurra wspaniala sluzba zdrowia w Au na
    > pochybel tej Polsce sad
    > Oj czy komus tu sie nie przewrocilo.......??????

    ODP: Waldi - nikt jeszcze nie wypowiedzial sie na
    temat 'jakosci'sluzby zdrowia, tylko oraganizacji - czyli czasu
    czekania...
    Kwestia czekania na przeglady onkologiczne zdaje mi tez regularnie
    moja rodzina - od lat chyba 25-ciu??? wygladaja one tak; wyciaganie
    numerka jak napisal SW o szostej rano. Aby go wyciagnac w pierwszej
    dziesiatce nalezy w kolejke przed przychodnie okolo 4-tej rano.
    Przychodznia jest otwierana od siodmej, osmej - kto sie zjawi
    pozniej, tym dluzej czeka - lub wcale sie nie lapie...

    Numerka nie mozna wyciagac przez telefon. Nie mozna tez za
    kogos...jest to oficjalna metoda obowiazujaca do dzisiaj w systemie
    wizyt bezplatnych do specjalisty.

    Jesli wiec pominiesz przykre doswiadczenia miasta rumowego z
    Patelem - to odpowiednikiem tego systemu tutaj masz wizyte do GP,
    od ktorego jesli juz raz dostaniesz skierowanie do specjalisty -
    dzwonisz i umawiasz sie juz bezposrednio na dzien i godzine.
    Pomijajac kwestie terminu wyznaczonego na taka wizyte - jesli juz
    masz to wahania wystepuja - pol godziny do godziny, jak w morde
    strzelil jest to ogolnie przyjetym normalnym jeszcze odchyleniem...

    I nie ma to nic wspolnego, ze ktos sie wkurzyl...a inny ma zal...

    Pozdrawiam
    Kan
  • waldek 21.09.09, 03:19
    to odpowiednikiem tego systemu tutaj masz wizyte do GP,
    > od ktorego jesli juz raz dostaniesz skierowanie do specjalisty -
    > dzwonisz i umawiasz sie juz bezposrednio na dzien i godzine.
    > Pomijajac kwestie terminu wyznaczonego na taka wizyte - jesli juz
    > masz to wahania wystepuja - pol godziny do godziny, jak w morde
    > strzelil jest to ogolnie przyjetym normalnym jeszcze odchyleniem...
    >
    > I nie ma to nic wspolnego, ze ktos sie wkurzyl...a inny ma zal...


    Pewnie ze to niema nic wspolnego ,tylko wkurza mnie ciagle
    narzekanie na polskie stosunki i porownywanie do Au.
    A jezeli juz chodzi o czas czekania na wizyte u specjalisty to
    pozwol ze Ci opowiem co znam z wlasnego doswiadczenia.
    Mialem skierowanie od GP do Profesora Specialisty.
    Jak dobre zwyczaje nakazuja zadzwonilem i umowilem sie na wizyte.
    Na marginesie ,w jego prywatnym domowym gabinecie.
    W poczekalni byly trzy osoby ,ja ,moja zona i jego sekretarka.
    Pan Profesor caly czas obecny, ukrywal sie gdzies w innych
    zakamarkach.Po pol godzinie zaczolem sie lekko niecierpliwic ,po
    godzinie - zaczol mnie zwyczajnie szlag trafiac -po poltorej godziny
    powiedzialem sekretarce ze jak Pan Profesor nie ma czasu to niech
    nie umawia sie na wizyty bo ja tez mam swoje obowiazki itd.
    I...pomoglo.Pan Profesor laskawie mnie przyjol,ze zlym blyskiem w
    oku ,ale glupiego slowa "przepraszam" juz nie uslyszalem.
    Jezeli tego niemozna nazwac lekcewazeniem pacjeta to naprawde jestem
    ciekawy jak to sie nazywa.
    Acha.....i jakos nie moge sie pogodzic z takim "normalnym
    odchyleniem"
    Pzdr
    Waldek
  • kan_z_oz 21.09.09, 08:14
    waldek napisał:
    > Pewnie ze to niema nic wspolnego ,tylko wkurza mnie ciagle
    > narzekanie na polskie stosunki i porownywanie do Au.
    > A jezeli juz chodzi o czas czekania na wizyte u specjalisty to
    > pozwol ze Ci opowiem co znam z wlasnego doswiadczenia.
    > Mialem skierowanie od GP do Profesora Specialisty.
    > Jak dobre zwyczaje nakazuja zadzwonilem i umowilem sie na wizyte.
    > Na marginesie ,w jego prywatnym domowym gabinecie.
    > W poczekalni byly trzy osoby ,ja ,moja zona i jego sekretarka.
    > Pan Profesor caly czas obecny, ukrywal sie gdzies w innych
    > zakamarkach.Po pol godzinie zaczolem sie lekko niecierpliwic ,po
    > godzinie - zaczol mnie zwyczajnie szlag trafiac -po poltorej
    godziny
    > powiedzialem sekretarce ze jak Pan Profesor nie ma czasu to niech
    > nie umawia sie na wizyty bo ja tez mam swoje obowiazki itd.
    > I...pomoglo.Pan Profesor laskawie mnie przyjol,ze zlym blyskiem w
    > oku ,ale glupiego slowa "przepraszam" juz nie uslyszalem.
    > Jezeli tego niemozna nazwac lekcewazeniem pacjeta to naprawde
    jestem
    > ciekawy jak to sie nazywa.
    > Acha.....i jakos nie moge sie pogodzic z takim "normalnym
    > odchyleniem"

    ODP: Lekcewazenie pacjenta jest tym samym co olewanie ludzi,
    wkurzajace bez wzgledu na profesje...staram sie omijac i unikac
    jesli moge. Jesli nie - to wyrazam bardzo glosno i dobitnie co
    mysle...spokojnie w miare, kasujac z gory ewentualne
    powroty....hehehe
    Jesli mi zalezy - siedze cicho...hahaha - taka hipokryzja.

    Na slowo 'przepraszam' specjalnie nie czekam - zwykle osoba je
    wypowiadaja nie spoznia sie bez powodu...ta, ktora ma rzetelne
    powody i uzasadnione zwykle przeprasza hahahaha.

    Masz wiec odpowiedz na 'profesora' - poltorej godziny - ale Ci sie
    poszczescilo - przynajmniej wiesz kogo omijac...hahaha

    Lubie tez tych lekarzy co dzialaja wg zegarka - w czasach gdy
    potrzebowalam zwolnienia lub antybiotyki - chodzilam do takich...
    Jesli masz jakies bardziej zawile problemy zdrowotne - tu cholera
    zazwyczaj trzeba czekac...hehehe

    Hihihi - czy sie godzisz czy nie 'odchylenie' jest...u dentysty,
    okulisty, optometrysty, ortodonty itp, itd...bycie chorym to praca w
    pelnym wymiarze godzin...hahaha

    Kan
  • waldek 22.09.09, 01:50
    > Hihihi - czy sie godzisz czy nie 'odchylenie' jest...u dentysty,
    > okulisty, optometrysty, ortodonty itp, itd...bycie chorym to praca
    w
    > pelnym wymiarze godzin...hahaha


    Kan - Ty to nazywasz "odchyleniem " a ja bym nazwal zboczeniem
    zawodowym smile wystepujacym w dwoch chyba najlepiej platnych zawodach
    Au.Lekarzy i prawnikow smile Zycze Ci zebys nigdy nie musiala kozystac
    z uslug jednych czy drugich wink
    A tak naprawde to nie o to mi chodzilo.Tak jak pisalem wkurza mnie
    takie ciagle Mucho krzyczenie na caly swiat (internet) "Patrzcie jak
    tu nam dobrze a w tej Polsce tak zle "
    Z oczywistych powodow nie mozna stosowac takich porownan, a moze to
    tylko moje takie zboczenie ze jak mnie ktos kopnie w Au to mam sie
    pocieszac ze Kowalskiego w Polsce d....bardziej boli.
    Ale to tylko moje odczucia na ten otaczajacy nas najwspanialszy ze
    Swiatow.
  • kan_z_oz 22.09.09, 06:10
    waldek napisał:
    ...A tak naprawde to nie o to mi chodzilo.Tak jak pisalem wkurza
    mnie
    > takie ciagle Mucho krzyczenie na caly swiat (internet) "Patrzcie
    jak
    > tu nam dobrze a w tej Polsce tak zle "
    > Z oczywistych powodow nie mozna stosowac takich porownan, a moze
    to
    > tylko moje takie zboczenie ze jak mnie ktos kopnie w Au to mam sie
    > pocieszac ze Kowalskiego w Polsce d....bardziej boli.
    > Ale to tylko moje odczucia na ten otaczajacy nas najwspanialszy ze
    > Swiatow.

    ODP: A dlaczego Cie wkurza??? a nie moze smieszyc lub przynajmniej
    byc obojetnym???
    Kazdy z Nas przepuszcza informacje tylko przez wlasne filtry i
    przedstawia wlasna wersje, czyli swoj obrazek...nie oznacza to, ze
    Twoj musi sie zgadzac z innymi...
    Zgadza sie lub nie. W zadnym ukladzie nie ma to wiekszego znaczenia,
    dopoki my sami nie dokonamy porownania, ze jesli sie zgadza to
    jest'dobrze' lub jesli nie to 'zle'.
    Interenet w takim ukladzie dziala jak bardzo dokladny mikroskop,
    ktory wyolbrzymia to zjawisko do niebotycznych rozmiarow - tylko to
    nalezy sobie przypominac - ta sama rozmowa z ta sama osoba, twarza w
    twarz, bylaby prawdopodobnie zupelnie normalna i nie wkurzajaca
    wymiana zdan...

    Tak to widze...a poniewaz ogolne 'jeczenie' jest dla mnie tez
    wkurzajace (taki charakter)- staram sie nie czytac, gdy rozpoznaje
    watek jako jeczenie...aby sie samej nie napedzac. Czasami mi sie
    udaje a czasami sie lapie..hahaha
    Rozpoznaje poza tym, ze moje wywody moga byc i pewnie sa wkurzajace
    dla innych...w mysl pozwol innym wyrazic co mysla, abys Ty sam/sama
    miala taka sama mozliwosc...poprostu przyjmuje odmiennosc innych i
    nawet nie staram sie analizowac. Sa i tyle...

    Pomaga Ci to wyjasnienie??? hihiihi

    Kan
  • waldek 22.09.09, 08:13
    Pomaga Ci to wyjasnienie??? hihiihi
    >
    > Kan


    Pomaga wink
    Pewnie tez taki charakter (moj oczywiscie ,przeciez pisalem ze
    jestem zboczony) smilesmilesmile
  • bogo2 24.09.09, 16:54
    ok ciesze sie.. ! dobry lekarz ...!
    to, ze dobry nie znaczy, ze jego 10-minut spoznienia, jest wiecej
    warte , niz moje 10-minut czekania...!

    snappytom napisał:

    > Powiniennes sie cieszyc,ze masz dobrego lekarza,ktory poswieca
    > pacjentowi tyle czasu ile potrzeba ,a nie przepisowe 10 minut.
    > Stad bierze sie to czekanie.
    > Qui pro quo.
  • luiza-w-ogrodzie 21.09.09, 03:27
    Tez mi sie zdarzylo czekac kilka razy u GP. Z dwoch powodow: albo GP ma pacjenta
    z problemem, ktorego omowienie wymaga dluzej niz standardowe odklepanie 15
    minut, albo GP byl wezwany na wizyte domowa. Ale zeby sie z tego powodu wkurzac?
    Szkoda nerwow.

    Mozna tez zmienic GP. Sa tacy, u ktorych nigdy sie nie czeka, bo leca przez
    pacjentow ze stoperem w reku, kazdemu wetkna panadol albo antybiotyk i "next
    please". Ja do takich nie chodze...

    Luiza-w-Ogrodzie
    Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
  • adasssster 21.09.09, 09:26
    Jak tak słucham tego co piszecie to mi się coś na głowie jeży.
    Nie powiem by w polsce było pięknie.
    Jedno jest pewne.
    Ja chodzę prywatnie bo mnie na to stać więc się nie przejmuje kolejkami. Jestem
    przyjęty zawsze i pacjent jest u lekarza tyle ile potrzebuje. Leczenie dobrane
    odpowiednio i kasa też nie straszna.
    Na badania gdy idziesz prywatnie nie czeka sie nawet 24 godziny.

    Poza prywatną opieką medyczną jest tak zwana z NFZ.
    Mam w swojej rodzinie przykłady zachorowań na raka i na zabieg nie czakali
    dłużej niż 5 dni.
    Wiadomo że są zabiegi wykożystane przez NFZ tak zwane limity ale nie ma tego tak
    wiele jak piszą gazety.
    Uwielbiam naszą propagandę prasową.

    Tak samo szpitale.
    Podobno trzeba skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu.
    Ja takiego nie miałem a przyjeli mnie bez gadania.

    --
    "Spieszmy się kochać ludzi Tak szybko odchodzą"

    "Suma strachów gdy czas iść do piachu"
  • kan_z_oz 21.09.09, 09:29

    adasssster napisał:

    > Jak tak słucham tego co piszecie to mi się coś na głowie jeży.
    > Nie powiem by w polsce było pięknie.
    > Jedno jest pewne.
    > Ja chodzę prywatnie bo mnie na to stać więc się nie przejmuje
    kolejkami. Jestem
    > przyjęty zawsze i pacjent jest u lekarza tyle ile potrzebuje.
    Leczenie dobrane
    > odpowiednio i kasa też nie straszna.
    > Na badania gdy idziesz prywatnie nie czeka sie nawet 24 godziny.
    >
    > Poza prywatną opieką medyczną jest tak zwana z NFZ.
    > Mam w swojej rodzinie przykłady zachorowań na raka i na zabieg nie
    czakali
    > dłużej niż 5 dni.
    > Wiadomo że są zabiegi wykożystane przez NFZ tak zwane limity ale
    nie ma tego ta
    > k
    > wiele jak piszą gazety.
    > Uwielbiam naszą propagandę prasową.
    >
    > Tak samo szpitale.
    > Podobno trzeba skierowanie od lekarza pierwszego kontaktu.
    > Ja takiego nie miałem a przyjeli mnie bez gadania.

    ODP: A dlaczego Ci sie jezy???

    Kan
  • snappytom 21.09.09, 11:06
    Jezy mu sie bo on jeszcze kot smile
    Tak na marginesie spiesze wyjasnic,ze za dobrych PRL-owskich czasow
    kotami nazywalo sie mlodych zolnierzy,ktorym przy obowiazkowym
    badaniu lekarskim ,gdzie sprawdzano miedzy innymi STD (szczegolnie
    gdy lekarzem byla kobieta),kotu ogon sie jezylsmile Well,sometimes smile
  • kan_z_oz 21.09.09, 11:48

    snappytom napisał:

    > Jezy mu sie bo on jeszcze kot smile
    > Tak na marginesie spiesze wyjasnic,ze za dobrych PRL-owskich
    czasow
    > kotami nazywalo sie mlodych zolnierzy,ktorym przy obowiazkowym
    > badaniu lekarskim ,gdzie sprawdzano miedzy innymi STD (szczegolnie
    > gdy lekarzem byla kobieta),kotu ogon sie jezylsmile Well,sometimes smile
    ODP: A co to bylo STD???

    Kan
  • kan_z_oz 21.09.09, 13:53
    snappytom napisał:

    > ....a Ty ile lat poslugujesz sie na co dzien angielskim ? 17-18 ?
    > hehehehe...

    ODP: A... STD-ies. Czyli 'long distance calls' hehehe
    Nie mylic z STD-is...jaki czlowiek moze byc ciemny...lub miec
    amnezje...hehehe

    Pomyslec, ze kiedys takowych uczylam...nic nie pamietam...hahahaha

    Kan


  • snappytom 22.09.09, 04:59
    Nie przejmuj sie ,te angielskie skroty na wszystko to jest paranoja,
    nie wspominajac juz o tych uzywanych typowo na necie lub w SMS.
    Ostatnio znalazlem pare perelek smile

    ROTFLMAOWPIMP, “Rolling on the floor laughing my arse off while
    peeing in my pants”

    WYSITWIRL “What you see is totally worthless in real life"

    FMTYENTK, “Far more than you ever needed to know”

    PWCMCIA "People who can’t master computer industry acronyms"

  • evee1 22.09.09, 06:06
    > Ja chodzę prywatnie bo mnie na to stać więc się nie przejmuje
    > kolejkami. Jestem przyjęty zawsze i pacjent jest u lekarza tyle
    > ile potrzebuje.
    Tyle, ze nie kazdego stac na chodzenie do lekarza prywatnie i sa
    zmuszeni polegac na panstwowej sluzbie zdrowia. Na dodatek tak sie
    czesto sklada, ze sa to ludzie, ktorzy wiecej choruja i nie maja
    duzych dochodow (patrz - emeryci). Oni nietsety moga miec juz nieco
    inne doswiadczenia.
    Tutaj przynjamniej mozna wizyte zamowic przedz telefon, a slyszalam,
    ze w Polsce nadal funkcjonuje system numerkow.
    --
    W mózgu kobiety jest taka maleńka komórka, w której mieszczą sie
    setki par butów.
  • snappytom 22.09.09, 10:54
    Waldek:

    "A tak naprawde to nie o to mi chodzilo.Tak jak pisalem wkurza mnie
    takie ciagle Mucho krzyczenie na caly swiat (internet) "Patrzcie jak
    tu nam dobrze a w tej Polsce tak zle "
    --------------------------------------------
    Obojetne jak nam tu (AU) dobrze ,to jednak ten burdel ,ktory nazywa
    sie "sluzba zdrowia" w Polsce, nie tylko mozna ,ale trzeba krytykowac
    i krzyczec o tym na caly swiat,a moze pomoze.
    To juz jest 20 lat od "transformacji ustrojowej" i caly
    czas "dycydenci" zra sie o dostep do koryta za wszelka cene zamiast
    zadbac o podstawowe potrzeby ludzi. To jest wlasnie to co mnie tez
    wkurwia i nie ma sensu krytykowanie tych ,ktorym sie to nie podoba.

    Jasne ,ze Polska ekonomicznie jest lata swietlne za murzynami,ale
    nie az tak daleko ,zeby dostep do opieki medycznej byl tak
    zdeprawowany jak to jest obecnie.
    Nie jest zadnym wytlumaczeniem brak funduszy.Przy polskich podatkach
    pieniadze sa,natomiast istnieja "okreslone elementy",ktorym reforma
    systemu nie bedzie odpowiadala,bo to zmniejszy zawartosc koryta z
    ktorego mozna sie jeszcze nachapac.
    Jestem przekonany,ze tym wszystkim ludziom ,ktorzy krytykuja obecne
    porzadki w Polsce ,wlasnie Polska jest najdrozszym miejscem w ich
    sercach i nie jest ich celem ponizanie i wysmiewanie wszystkiego co
    polskie "sztuka dla sztuki",albo wywyzszanie samych siebie i swoich
    osiagniec na emigracji na przekor tym ,ktory nie wyjechali.
    To wlasnie troska o swoja kraj i frustracja tym co w tym kraju sie
    dzieje powoduje czesto te wszystkie sarkastyczne czy zlosliwe
    komentarze i nie widze zadnego powodu ,zeby sie na nie wkurwiac.
    Mnie sie podoba ,ze sa ludzie ,ktorzy potrafia otwarcie powiedziec,
    ze whore to jest whore a nie "sex worker".
  • kan_z_oz 22.09.09, 15:03
    snappytom napisał:

    >Obojetne jak nam tu (AU) dobrze ,to jednak ten burdel ,ktory nazywa
    > sie "sluzba zdrowia" w Polsce, nie tylko mozna ,ale trzeba
    krytykowac
    > i krzyczec o tym na caly swiat,a moze pomoze.
    > To juz jest 20 lat od "transformacji ustrojowej" i caly
    > czas "dycydenci" zra sie o dostep do koryta za wszelka cene
    zamiast
    > zadbac o podstawowe potrzeby ludzi. To jest wlasnie to co mnie tez
    > wkurwia i nie ma sensu krytykowanie tych ,ktorym sie to nie podoba.
    >
    > Jasne ,ze Polska ekonomicznie jest lata swietlne za murzynami,ale
    > nie az tak daleko ,zeby dostep do opieki medycznej byl tak
    > zdeprawowany jak to jest obecnie.
    > Nie jest zadnym wytlumaczeniem brak funduszy.Przy polskich
    podatkach
    > pieniadze sa,natomiast istnieja "okreslone elementy",ktorym reforma
    > systemu nie bedzie odpowiadala,bo to zmniejszy zawartosc koryta z
    > ktorego mozna sie jeszcze nachapac.
    > Jestem przekonany,ze tym wszystkim ludziom ,ktorzy krytykuja obecne
    > porzadki w Polsce ,wlasnie Polska jest najdrozszym miejscem w ich
    > sercach i nie jest ich celem ponizanie i wysmiewanie wszystkiego
    co
    > polskie "sztuka dla sztuki",albo wywyzszanie samych siebie i swoich
    > osiagniec na emigracji na przekor tym ,ktory nie wyjechali.
    > To wlasnie troska o swoja kraj i frustracja tym co w tym kraju sie
    > dzieje powoduje czesto te wszystkie sarkastyczne czy zlosliwe
    > komentarze i nie widze zadnego powodu ,zeby sie na nie wkurwiac.
    > Mnie sie podoba ,ze sa ludzie ,ktorzy potrafia otwarcie powiedziec,
    > ze whore to jest whore a nie "sex worker".

    ODP: Hehehe. Laczy Nas wiec chyba jakis rodzaj troski o Polske lub
    ujmujac scislej troski o czesc rodziny/krewnych w niej
    pozostawionych...
    Z racji wieku ta 'czesc' korzysta mniej lub wiecej z wszelakich
    uslug lekarskich.

    Mnie osobiscie meczy od czasu do czasu tylko jedna kwestia; na
    poczatku lat 2000 roku moj szwagier w wieku 42 lat mial pierwszy
    powazny zawal...powiedziano mu, ze musi czekac na 'by pass' i sie
    nie denerwowac...ktoregos dnia, mniej wiecej 12 miesiecy pozniej,
    zdenerwowal sie i zszedl.
    Dla mnie jest to do tej pory smierc, ktora moga byc i powinna
    byc 'zapobiegniona' - przepraszam ale 43 to nie jest zadna
    statystyczna...dlaczego czekal tak dlugo 'tam' - jesli 'tam'
    wszystko dziala? i o ile tutaj sie nie czeka na 'by pass' w podobnej
    sytuacji?

    Kan



  • waldek 23.09.09, 01:35
    Albo nieczytalas/les uwaznie mojch wypowiedzi ,albo zupelnie ich nie
    zrozumiales/las.
    Pewnie ze o burdelu zwanym polska sluzba zdrowia mozna i nalezy
    mowic i sam chetnie sie do tego choru przylacze,
    ale wypowiedz/wypowiedzi Wiarusa odbieram wlasnie jak
    "ich celem ponizanie i wysmiewanie wszystkiego co
    > polskie "sztuka dla sztuki",albo wywyzszanie samych siebie i swoich
    > osiagniec na emigracji na przekor tym ,ktory nie wyjechali."
    I niema co sie niepotrzebnie zapieniac ,bo "sex worker" to nie
    zawsze "whore".
  • snappytom 23.09.09, 12:57
    Czytam posty Wiarusa na roznych forach i odbieram je inaczej niz Ty.
    Wolno mi,no nie.
    Oni tam maja swoje towarzystwo wzajemnej adoracji i personalnych
    atakow nie biore za ich rzeczywiste poglady.
    A jezeli chodzi o "sex workers" to nie bede dzielil wlosa na czworo,
    generalnie wiadomo o kogo chodzi ,a czy wypluwa czy polyka to juz
    mnie nie obchodzi,zreszta chodzilo tylko o "przerzutke literacka"smile
    ...a i do spienienia sie tez mi bylo daleko,ja to raczej taki
    easy going jestem i zbyt latwo sie nie pienie smile

  • kan_z_oz 23.09.09, 13:34
    snappytom napisał:

    > Czytam posty Wiarusa na roznych forach i odbieram je inaczej niz
    Ty.
    > Wolno mi,no nie.
    > Oni tam maja swoje towarzystwo wzajemnej adoracji i personalnych
    > atakow nie biore za ich rzeczywiste poglady.
    > A jezeli chodzi o "sex workers" to nie bede dzielil wlosa na
    czworo,
    > generalnie wiadomo o kogo chodzi ,a czy wypluwa czy polyka to juz
    > mnie nie obchodzi,zreszta chodzilo tylko o "przerzutke
    literacka"smile
    > ...a i do spienienia sie tez mi bylo daleko,ja to raczej taki
    > easy going jestem i zbyt latwo sie nie pienie smile

    ODP: No wiec posty Wiarusa tez odbieram inaczej...od lat zreszta.
    Lubie wynurzenia osobiste najbardziej... czy moge poprosic o
    takowe??? w dowlonym zreszta temacie???hihihi

    Kan
  • snappytom 23.09.09, 13:47
    Kan,a moglabys tak byc bardziej precyzyjna.
    Chodzi Ci o wynurzenia osobiste Wiarusa,Waldka ,czy moje smile
    No bo jezeli chodzi o moje to sie raczej nie doczekasz smile
  • waldek 24.09.09, 00:22
    Moje wynurzenia osobiste zalatwiam tylko w formie "nocne polakow
    rozmowy" co nie moze miec miejsca na forum. wink
    Mam lepsze zajecia niz latanie po forach za Wiarusem i dlatego te
    wypowiedzi biore tak jak sa pisane tutaj ,a tez pamietam jego
    stosunek do spraw polskich z poprzednich lat i dlatego odbieram je
    tak a nie inaczej.
    Nie chodzi wcale o to czy polyka czy wypluwa.Roznica jest tak jak
    miedzy polskim okresleniem ku.....wa i prostytutka.Jedno to
    charakter a drugie zawod smile
  • snappytom 24.09.09, 04:36
    ...do pewnych okreslonych zawodow trzeba miec pewien okreslony
    charakter smile
    Nie zatrudnisz przeciez "greenies" do polowania na wieloryby smile
  • waldek 24.09.09, 07:00
    ...ale okreslony charakter jest nie tylko w jednym zawodzie wink
  • kan_z_oz 24.09.09, 07:15

    snappytom napisał:

    > Kan,a moglabys tak byc bardziej precyzyjna.
    > Chodzi Ci o wynurzenia osobiste Wiarusa,Waldka ,czy moje smile
    > No bo jezeli chodzi o moje to sie raczej nie doczekasz smile

    ODP: Moge byc bardziej precyzyjna...lalala

    Najchetniej widzialabym wszystkie trzy...

    Wiarus raz zamiescil pewne swoje obserwacje w watku o aniolach na
    Foum Polonia...piekne bylo zobaczyc czula i wrazliwa
    duszyczke...hihihihi
    No ale to tylko raz widzialam...

    Kan
  • snappytom 25.09.09, 03:05
    bogo2 24.09.09, 16:54 Odpowiedz
    ok ciesze sie.. ! dobry lekarz ...!
    to, ze dobry nie znaczy, ze jego 10-minut spoznienia, jest wiecej
    warte , niz moje 10-minut czekania...!
    --------------------------------------
    O.K. A teraz wyobraz sobie ,ze to Ty jestes tym pacjentem ,ktory
    potrzebowal te 10 czy 20 minut wiecej ,a inni musieli czekac.
    Powiedzialbys lekarzowi "niech pan mi juz nie konczy tego zszywania
    bo inni pacjenci czekaja"
  • bogo2 25.09.09, 12:00
    nie wiem ,jak to jest u ciebie, ale u mnie, gp nieczego nie zszywa,
    tylko kieruje na zszycie... wink

    snappytom napisał: (...)

    > Powiedzialbys lekarzowi "niech pan mi juz nie konczy tego zszywania
    > bo inni pacjenci czekaja"
  • kan_z_oz 25.09.09, 14:00
    bogo2 napisał:

    > nie wiem ,jak to jest u ciebie, ale u mnie, gp nieczego nie
    zszywa,
    > tylko kieruje na zszycie... wink

    ODP: Bogo - lekarz, ktory ma swoja prywatna praktyke w miescie takim
    jak Melbourne lub Sydney, to czlowiek, ktory po ukoczeniu studiow,
    dlugich, drozgich i ciezkich wycieral konty przez min 3 lata w
    szpitalach. Nastepnie odwalil swoje w wielkich centrach medycznych
    lub na wsi, gdzie zszywal, byl poloznikiem i wszystkim przez lat
    kilka/kilkanascie, po to aby na koniec otworzyc w miescie i miec
    spokoj.

    Teraz wiec daje tabletki i nie haruje jak wol...utrzymanie sie na
    powierzchni to dyktuje, bo konkurencja np; z wykuponych przez Pakera
    wielkich centr medycznych jest olbyrzymia - narozny sklep vs wielki
    supermarket.
    Szanuj doktora swego jesli nie chcesz miec 15 beznadziejnego
    minutowego, bo caly system w tym kierunku pcha...i mowie to ja,
    ktora do lekarza zadnego nie chodze.

    Kan

  • bogo2 25.09.09, 15:16
    szanuje...!
    dlatego chodze do niego od prawie cwiercwiecza....
    co nie znaczy ,ze musze na niego czekac...!!!

    kan_z_oz napisała:

    > Szanuj doktora swego (..)
  • starywiarus 26.09.09, 15:01
    kan_z_oz napisała:

    > Wiarus raz zamiescil pewne swoje obserwacje w watku o aniolach na
    > Foum Polonia...piekne bylo zobaczyc czula i wrazliwa
    > duszyczke...hihihihi

    Przylinkuj, niech się też wzruszę...
  • waldek 30.09.09, 06:26
    I Ty to nazywasz Celebrity ?????? tfu.... mam na to zupelnie inna
    nazwe
  • luiza-w-ogrodzie 30.09.09, 06:53
    starywiarus napisała:

    > kan_z_oz napisała:
    >
    > > Wiarus raz zamiescil pewne swoje obserwacje w watku o aniolach na Foum Polonia...piekne bylo zobaczyc czula i wrazliwa duszyczke...hihihihi
    >
    > Przylinkuj, niech się też wzruszę...

    Kan milczy na ten temat, ale mnie zaciekawilo co powiedziala i uzylam wyszukiwarki. Chyba chodzilo jej o ten post, ktory pozwalam sobie zacytowac w calosci:

    forum.gazeta.pl/forum/w,44,77695635,77749592,Kobiety_od_aniolow.html

    "Kiedy byłem ubogim studentem, kobiety obcujące z aniołami były w podobnej grupie wiekowej (22-24 lata), Były ładne, zdecydowanie niegłupie, dobrze ubrane, studiowały filozofię albo psychologię, a czasami fizykę teoretyczną. Były także trochę nie z tego świata, przynajmniej do czasu. W celu nakłonienia kobiety od aniołów do odbycia stosunku płciowego należało posiadać podstawową wiedzę z zakresu religioznawstwa, psychoanalizy, antropozofii, okultu i parapsychologii. Nabycie tej wiedzy warte było poświęconego czasu. Gdy udawało się w końcu na odpowiednim poziomie abstrakcji namówić kobietę od aniołów do grzechu i przejść do konkretu, była wyśmienitą partnerką. Kobiety od aniołów do dziś jak najlepiej wspominam. Kiedy konwersacja prekopulacyjna osiagała punkt, w którym należało podjąć decyzję, że tak powiem, strategiczną, podejmowały ją ze spokojem, introspekcyjnie, bez śladu ostentacji, nerwowości lub certolenia się. Uduchowienie opadało z nich bez śladu wraz z odzieżą, którą zawsze bez pośpiechu, skromnie zdejmowały same i starannie składały
    na krześle, żeby się nie pomięła. Po wyzbyciu się odzieży postępowały zdecydowanie, czego nie czyniły w żadnych innych okolicznościach. Nie marnowały ani chwili na anioły, całą swoją uwagę skupiając na tumescencji, frykcji i szczytowaniu, czyli obcowaniu fizycznym, a nie duchowym. Obdarzone były na tym polu polotem i wyobraźnią, a także żyłką eksperymentacyjną, co jak najbardziej mi podówczas odpowiadało. Dbały o równouprawnienie płci na długo przedtem, zanim zaczęło być modne, skrupulatnie dbając by oboje uczestnikow coś z tego miało. Potrafiły spokojnie zapytać, czy mogą spróbować czegoś, o czym dotychczas tylko słyszały bądź czytały, a otrzymawszy zgodę, wcielały zamiar w czyn z błyskiem w oku, świadczącym o premedytacji przemyślanej starannie zawczasu. Zdecydowanie nie były to partnerki dla mężczyzn nieśmiałych. Spółkowanie z kobietami od aniołów błyskawicznie zmieniało niedoświadczonych kochanków w dorosłych mężczyzn w najlepszym znaczeniu tego słowa. Kobiety od aniołów, kiedy tylko chciały, potrafiły w dziesięć minut powrócić do poprzedniej inkarnacji - starannie ubrane, uczesane, subtelnie umalowane, gotowe do powrotu do świata aniołów i dyskusji o Kierkegaardzie. Żadna kobieta od aniołów nigdy i w zadnym wypadku nie uciekała się do rekryminacji i wyrzutów postkopulacyjnych. Zawsze była z siebie i całej sytuacji tak zadowolona, że przyjemnie było popatrzeć. Kobiety od aniołów utrzymywały zwiazki tak długo, jak im odpowiadało, i subtelnie je kończyły, kiedy im to odpowiadało, pod wpływem nieokreślonych znakow na niebie niewidzialnych dla innych, dbając by przy tym jak najmniej zranić. Czasami do tego stopnia, że potrafiły na odchodne poznać swego mężczyznę z inną kobietą od aniołów.

    W związku z czym ja od tego czasu ogromnie wyrozumiale odnoszę się do wzlotów kobiecego ducha na niebiańskie wyżyny, widząc w nim elegancką sublimację bardziej podstawowych popędów, oraz czynnik pozytywnie kształtujący hierarchię wartości. Aha, kobiety od aniołów często bardzo lubiły, by zwracać się do nich per "mój aniele", więc może coś w tym rzeczywiście jest? W klasycznej nauce Kościoła anioły miały być jakoby bezpłciowe, ale po własnych doświadczeniach z lat 70-tych ja w to zupełnie nie wierzę, tak zresztą jak i w całą resztę doktryny."

    Koniec cytatu; o)

    Luiza-w-Ogrodzie
    Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
  • snappytom 30.09.09, 13:11
    > kan_z_oz napisała:
    >
    > > Wiarus raz zamiescil pewne swoje obserwacje w watku o aniolach
    na Foum Polonia...piekne bylo zobaczyc czula i wrazliwa
    duszyczke...hihihihi
    ----------------------------------------
    Tiaa... wrazliwa i czula duszyczka smileTakiego tekstu i Urban by sie
    nie powstydzil smile
    Zreszta podobalo mi sie,nie powiem.Marnuje sie facet na tej
    emigracji.
  • waldek 01.10.09, 06:58
    hehehehe.......
    Pokazal Wam Wiarus kim naprawde jest.....
    To taki charakter...nie zawod...wink
  • iza42 06.10.09, 12:08
    ktorzy sie spozniaja a przez nich inni pacjenci musza czekac dluzej.
    Zdarza sie to w mojej praktyce nagminnie.Dzis na przyklad mialam takich dwoch,
    ktorzy spoznili sie o jakies pol godziny. W efekcie ci co przyszli po nich mieli
    opoznienie. Tak wiec moze przydaloby sie wiecej dyscypliny pacjentom?
    Nie mowiac o tym, ze standardowy czas wizyty u lekarza, 10-15 min jest bardzo
    krotki i czesto nie sposob sie jest w tym zmiescic.
    Zdarza sie sie i u nas, ze ludzie zniecierpliwieni dlugim czekaniem wychodza ale
    tacy chyba moga sie bez lekarza obejsc. Kto ma powazny problem ten jest bardziej
    sklonny czekac.
  • bogo2 09.10.09, 15:39
    ty, chyba, nie jestes, mloda lekarka ... ?
    jak ci sie spozniaja pacjenci, to ich na koniec kolejki wyslij...!
    niech ci , co przyszli na umowiona godzine, przyjeci beda... wink

    iza42 napisała: (...)
    (...)
    > Kto ma powazny problem ten jest bardziej
    > sklonny czekac. (...)
  • mtt44 10.10.09, 12:03
    a wiec po 30 min sobie poszedles ...tez sie usmialem :
    zakladam ze masz lekarza na tej samej ulicy , wiec ubranie sie i dojscie max 15 min czyli 30 min w obydwie strony .Nic nie zlatwiles wiec nastepna wizyta, czyli juz jestes do tylu 30 min .wiec to nie chodzilo o ten czas tylko o twoje EGO .Lekarz jak i wiele innych zawodow raczej trudno prowadzic wedlug zegarka .....zadlugo to co wyrzucisz z gabinetu, czy rozpaprasz robote i ja zostawisz bo jestes umowiony .No zawsze mozna miec ta krysztalowa kole . otworz gabinet wszyscy beda na czas zalatwiani i
    klijenci beda sie do drzwi dobijali A Ty bedziesz multi milionerem
  • kan_z_oz 11.10.09, 09:27
    Dziekuje Luizo - wlasnie o ten mi chodzilo...

    Kan

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka