> kan
> mogła byś pracować jako pracownik zachecajacy do zwiedzania kraju.
> Mi się takie wyprawy strasznie podobają.
> Po prostu to uwielbiam.
> Co prawda w Polsce nie ma takich piasków ale też jest pięknie i
dziewiczo
> szczegłonie bieszczady świecą pustkami.
>
> Nie mniej jednak marzenie to Australia i taka wyprawa jak twoja.
> Proszę o więcej fotek.
> Naprawdę mi się podoba.
> No i poopowiadaj jeszcze troszkę.
ODP: Pomysl na takie podrozowanie powstal u mnie juz dawno - jeszcze
w Polsce. Zawsze lubilam wloczyc sie spontanicznie...podrozowalam
wiec duzo stopem - wsiadajac w jakies wieksze pojazdy z innymi auto-
stopowiczami. Wloczylam sie gdzies po schroniskach lub obozach
sportowych gdzie na sali spaly dziesiatki osob...hahaha
Dla mnie byla to odskocznia od szarosci lat 80-tych PRL-u, bo ten
okres z Polski pamietam tylko w kolorach czarno-bialych...na serio
wszystkie wspomnienia wizualne jakie mam z tych 10-ciu lat widze
tylko w odcieniach szarosci, pomimo, ze naprawde duzo sie dzialo...
Niemoznosc tego okresu, zakazy, braki - na zawsze uksztaltowaly moj
swiatopoglad - za ktory jestem dozgonnie wdzieczna.
Wlasnie w tych latach czytalam ksiazki Lysiaka. Przeczytalam w nich
gdzies fragment o kutrze...no wiec kazdy z Nas ma taki
wymarzony 'kuter'...buduje go w myslach aby ktorego dnia wsiasc i
pozeglowac przez bezkresne oceany...kazdy wzdycha, mysli o nim -
mowiac ktoregos dnia...gdy (tu nastepuje dluga lista powodow, wg
ktorych czas jeszcze nie jest odpowiedni aby wsiasc)wsiade i
pozegluje...i wsiadaja tylko nieliczni.
Wtedy mnie to ruszylo. Rusza mnie tez dzisiaj, wciaz odbywam
tym 'kutrem' tylko krotkie wycieczki po znajomym zalewie...hehehe
ale ktoregos dnia, gdy juz sie nareszcie zbiore na odwage i odsune
wszystkie te powody z listy, ktore wciaz mnie powstrzymuja...to
bedzie podroz, ze ho,ho hihihi
Tak wiec naprawde jestem pracownikiem w sklepie z marzeniami - nie
biura podrozy po Australii. haahaha
Im starsza - tym bardziej niepoprawne marzenia - czytaj wieksze...
Oczywiscie kazdemu sie przytrafia w zyciu, ze utknie - ja zdolalam
utknac gdzies chwilowo w roznych konsumpcyjno-codziennych,
materialnych kwestiach. Maz tez gdzies utknal chwilowo w
korporacyjno innym bull...ale ten cholerny kuter...nie daje mi/nam
spac od lat.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.