Swoją drogą w Australii to jest jak jakiś narodowa psychoza. Kazdy kazdemu pragnie udowodnic, ze to jest miasto (stan) jest najlepsze, a cala reszta to "tez fajna, ale troche gorsza". Dotyczy to zarowno rodowitych Ozich jak i imigrantow co jeszcze pare tygodni temu mieszkali na drugim koncu swiata.
Najgorsze w tym, ze kazdy ma po trochu racje.
--
Przemek
www.Antypody.info