Ja ze swej strony dodam, ze w tymze samym Melbourne spotkalam osoby, ktore marza
aby przyjechac do QLD i to bynajmniej nie na emeryture.
Jedna pani z radoscia opowiadala mi, ze przenosi sie sluzbowo do Noosa i juz nie
moze sie doczekac, ktos inny wzdychal bo marzy o Gold Coast ale nie moze bo w
Melbourne trzyma go praca.
Co do zapoznien cywilizacyjnych, no coz nie bardzo mi sie one daja we znaki,
zwlaszcza jezeli sie mieszka w Brisbane czy w Gold Coast, ktore jest w poblizu
i bardzo szybko sie rozwija. Jezeli chodzi o mnie, to mialam przed przyjazdem do
Australii duzo propozycji pracy w Melbourne ale nie interesowalo mnie to bo
wolalam miejsce, gdzie mozna po pracy czuc sie jak na wakacjach. Tego mi
brakowalo w NZ i to mam tutaj w QLD.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.