zgadzam sie z nieswiezymi wedlinami i przeterminowanymi produktami sprzedawanymi
w najlepsze, tudziez czekoladkami z mocnym bialym nalotem i pol roku w plecy od
best before...
czasami porywam sie w ramach nostalgii na polski sklep (raz na pol roku) ale
wtedy bardzo uwaznie patrze na daty;
a chrzan, kapuste kwaszona, kasze gryczana, salatke warzywna i polskie buraczki
w occie, tudziez inne rzeczy moge nabyc w normalnym sklepie badz delikatesach
rosyjskich na Bondi
--
obrazy, malunki i nie tylko