Dodaj do ulubionych

Australia XXI WIEKU !

    • luiza-w-ogrodzie Re: Australia XXI WIEKU ! 18.03.10, 01:21
      Waldek, ale o co chodzi? Dales link do jakiejs chaotycznej dyskusji,co ja
      spowodowalo? Napisz cos wiecej.

      Ze DOCS i Dept of Housing i inne wielkie rzadowe agencje to po prostu siedliska
      bezdusznych karierowiczow i lapowkarzy to wiadomo kazdemu, kto mial z nimi do
      czynienia. To samo niestety jest w innych krajach - agencje, ktore maja sie
      opiekowac slabszymi same ich wykorzystuja. Sierocince i domy dla
      nieprzystosowanych spolecznie sa wszedzie strasznymi miejscami.

      Luiza-w-Ogrodzie
      Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
      • waldek Re: Australia XXI WIEKU ! 18.03.10, 02:06
        Co chcesz zebym wiecej pisal ?
        Ta dyskusja wcale nie jest chaotyczna jesli poswiecisz troche czasu
        i poczytasz wypowiedzi. I wcale tu nie chodzi o sierocince czy domy
        dla nieprzystosowanych .Jakos nie bardzo moze mi sie w glowie
        pomiescic ze urzednicy tylko dla wykazania swojej wladzy potrafia
        odbierac dzieci rodzicom ,klamac i przedstawiac falszywe dowody w
        sadzie czy zwyczajnie doprowadzac do torturowania (tak...tak..!!! )
        czy nawet smierci male dzieci. (i drugie tak...tak...!!!)I to
        wszystko w imieniu prawa i obrony w praworzadnym Panstwie
        Picus Rudd nie tak dawno "przepraszal" za
        "stolen generation" a tymczasem to samo sie dzieje teraz pod jego
        rzadami i co.....ano nic.Hipokryzja ? Okreslilbym to jeszcze
        dosadniej.
        I tak jak przed wiekami przecietny rodzic nie ma ZADNYCH praw.
        Pewnie ze najwygodniej zamknac oczy i udawac ze sie takich spraw nie
        dostrzega - ja osobiscie jakos nie moge .
        • kan_z_oz Re: Australia XXI WIEKU ! 18.03.10, 02:37
          Waldek napisal; I tak jak przed wiekami przecietny rodzic nie ma
          ZADNYCH praw.
          Pewnie ze najwygodniej zamknac oczy i udawac ze sie takich spraw nie
          dostrzega - ja osobiscie jakos nie moge .

          A kto zamyka oczy? Masz na mysli politykow, rzad czy Nas
          Forumowiczow?

          Kan
          • waldek Re: Australia XXI WIEKU ! 18.03.10, 05:25
            Wlasnie - mam na mysli Rzad ,politykow i niektorych forumowiczow bo
            stwierdzenie Luizy ze " To samo niestety jest w innych krajach -
            agencje, ktore maja sie
            opiekowac slabszymi same ich wykorzystuja"
            nie moge przyjac inaczej jak zwykle wzruszenie ramionami i przejscie
            do porzadku dziennego nad tymi sprawami ,czyli inaczej
            mowiac "zamykanie oczu ". Czy Ty tez tak uwazasz ?
            • luiza-w-ogrodzie Re: Australia XXI WIEKU ! 18.03.10, 06:35
              waldek napisał:

              > Wlasnie - mam na mysli Rzad ,politykow i niektorych forumowiczow bo
              stwierdzenie Luizy ze " To samo niestety jest w innych krajach -
              > agencje, ktore maja sie opiekowac slabszymi same ich wykorzystuja"
              > nie moge przyjac inaczej jak zwykle wzruszenie ramionami i przejscie do
              porzadku dziennego nad tymi sprawami ,czyli inaczej
              > mowiac "zamykanie oczu ".

              Skoro z gory przyjmujesz ze stwierdzenie faktu to "zamykanie oczu" etc to jest
              to Twoje zdanie.
              Kazdy z nas ma swoje bitwy, Ty akurat myslisz ze Twoja wymaga naszego
              zaangazowania, a ja staram sie forum w moje nie wciagac i tyle.
              Z systemem DOCS, Housingu, australijskim sadownictwem i lokalnymi wladzami
              gminnymi mialam/mam do czynienia. Wielkie biurokracje, walczyc z nimi mozna
              tylko ich metodami. Zycze powodzenia.

              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
              Australia-uzyteczne linki
            • iza42 Re: Australia XXI WIEKU ! 18.03.10, 06:36
              Zgadzam sie z Luiza, chaotyczna dyskusja prowadzona przez ludzi,
              ktorych zawiodl i rozzloscil obecny system, troche epitetow, zadnych
              faktow na poparcie ich krytyki. To, ze ktos jest rozzloszczony czy
              rozczarowany wcale nie znaczy, ze ma racje. Dziecko nie jest
              wlasnoscia rodzicow, z ktora mozna robic to co sie chce, jest
              czlowiekiem, ktoremu nalezy sie opieka i ochrona, stad koniecznosc
              istnienia organizacji, ktore sie tym zajmuja. Nie wiem oczywiscie na
              ile dobrze to dziala w Australii, ale pracujac tutaj juz ponad rok
              czesto natykam sie na ludzi, ktorym brakuje podstawowych
              umiejetnosci opiekowania sie dziecmi. Ci ludzi oczywiscie obwiniaja
              system za utrate praw rodzicielskich ale nie zastanawiaja sie nad
              tym,ze wina lezy po ich stronie i nie staraja sie zmienic swego
              stylu zycia.
                • janek_z_sydney Prawda o DOHC w Australii 18.03.10, 13:13
                  A do opinii Luizy o Department Of Housing Commission dodał bym tyle,
                  że należało by go rozpędzic na cztery wiatry!
                  Szybkim i dośc radykalnym uzdrowieniem sytuacji wydawało by się
                  urealnienie czynszu jaki płacą jego mieszkańcy.
                  Jeżeli chcesz wynajmowac mieszkanie w HC w Bondi Beach, sto metrów
                  od plaży, to sorry, ale nie będziesz już płacił jak dotychczas 50
                  dolarów na tydzień, ale 500 dolarów tak jak pozostali mieszkańcy tej
                  dzielnicy.
                  A jeżeli cię nie stac, to oferujemy ci nadal mieszkanie w HC za 50
                  dolarów ale już nie w Bondi Beach, Gladesville, Ashfield ale w...
                  Blacktown, Mount Druitt czy St Marrys.
                  I nagle okazało by się, że "góra" tylko 10 procent najemców tych
                  lokali by chciała się przeprowadzic w te dzielnice, które im
                  zaproponowano.
                  A pozostałe 90 procent by podziekowało i stwierdziło: dlaczego mam
                  mieszkac w budynku "Housing Commission", gdy mogę przecież wynając
                  mieszkanie w "normalnym" budynku obok o 40 dolarów taniej za 200-250
                  dolarów tygodniowo. Przecież ja, lub mój partner i tak pracuje i
                  stac mnie (nas) na to.
                  A jeżeli nie pracuję, to dostanę z Centrelink przecież dopłatę do
                  czynszu. A do Blacktown, to się w zyciu nie przeprowadzę
                  I także jakieś 50 procent oczekujacych od 10-15 lat na mieszkanie z
                  HC, nagle by zrezygnowało. Bo by nie chciało mieszkania nawet za 50
                  dolarów tygodniowo w... Blacktown, St Marrys czy Mount Druitt.
                  I okazało by się, że mieszkania komunalne w Australii czekają na
                  ludzi. I nie ma na nie juz zapotrzebowania.
                  I nie ma już w Australii tylu biednych ludzi.
                  Bo nie ma ich tylu!
                  Są tylko cwaniacy, którzy za 50 dolarów na tydzień chcą mieszkac, i
                  śmiac się z tych, którzy za takie samo mieszkanie w budynku obok
                  płacą 200, 250, 300 czy nawet 500 dolarów! A w St Marrys przecież
                  mieszkac nie będą.
                  Taka jest prawda. Większośc "klientelii" HC to cwaniacy, którzy
                  tylko ten bardzo rozbudowany do przesady system socialny w Australii
                  umieją wykożystac do bólu.
                  A agencje rządowe typu DOHC są bardzo zbiurokratyzowane i
                  niewydolne, tak jak większośc agencji państwowych, publicznych w
                  większości krajach.
                  I Australia i DOHC wcale nie jest w tym wyjątkiem.
                  • kan_z_oz Re: Prawda o DOHC w Australii 18.03.10, 13:37
                    Jasiu za $50 w Blacktown/okolicach to nie zamieszkasz. Za $150 moze
                    gdzies kolo Bourke?
                    DOHC ma stawki regulowane od zarobkow. Jak klient nie pracuje, to i
                    guzik placi, bez wzgledu gdzie mieszka.
                    Ten co nie pracuje i dorabia pokatnie,krecac i kombinujac to raczej
                    ludzie na marginesie spolecznym tutaj - bez wzgledu na to, jakimi
                    cwaniakami sie staraja byc. Zdarzylo mi spotkac kilku takich, ktorzy
                    wczesniej czy pozniej sami sie jakos skasowali. Zaden z nich
                    wielkiej kariery tez nie dokonal...

                    To tak na marginesie, bo watek nie o tym.

                    Kan
                    • janek_z_sydney Re: Prawda o DOHC w Australii 18.03.10, 21:51

                      > Jasiu za $50 w Blacktown/okolicach to nie zamieszkasz.

                      Nie tylko w Blacktown, ale w Enfield, Ashfield, Five Dock, Bondi
                      Beach tacy ludzie mieszkają za 50 dolarów!
                      I bardzo dobrze wiesz jakie dochody oni wykazują...
                      Które nie mają nic wspólnego z prawdziwymi dochodami i swoim zasobem
                      majątkowym, który wykazują.
                      Wszelkiego rodzaju agencje państwowe Typu DOHC czy Centrelink
                      wymagają reformy co jakiś czas i stałej niezależnej kontroli. Bo
                      jeżeli tego nie ma to pojawiają się w nich różnego nieprawidłowości,
                      korupcja itp.
                      I stają się one coraz bardziej niewydolne i tworzą jedynie w ten
                      sposób siedliska patologii społecznej.
                      • kan_z_oz Re: Prawda o DOHC w Australii 18.03.10, 23:51
                        janek_z_sydney napisał:

                        > I bardzo dobrze wiesz jakie dochody oni wykazują...
                        > Które nie mają nic wspólnego z prawdziwymi dochodami i swoim
                        zasobem
                        > majątkowym, który wykazują.
                        > Wszelkiego rodzaju agencje państwowe Typu DOHC czy Centrelink
                        > wymagają reformy co jakiś czas i stałej niezależnej kontroli. Bo
                        > jeżeli tego nie ma to pojawiają się w nich różnego
                        nieprawidłowości,
                        > korupcja itp.
                        > I stają się one coraz bardziej niewydolne i tworzą jedynie w ten
                        > sposób siedliska patologii społecznej.

                        ODP: Wymagaja. Lejberzysci sa w NSW zbyt dlugo przy wladzy stanowej -
                        ile to juz 15 lat???. Zawsze tak sie dzialo w tym kraju, ze jesli
                        jedna partia siedzila zbyt dlugo u 'korytka', to korupcja w
                        instytucjach panstwowych byla poza kontrola. Nigdy tez nie bylo
                        rownowagi gdy jedna partia miala wladze federalna i stanowa
                        rownoczesnie.

                        'Anyway', DOHC jest chyba kwestia federalna? W zachodnim Sydney kupe
                        HC wyprzedano za Howarda. I szczerze mowiac to DOHC to 'mala
                        dziura', przez ktora wyciekaja tylko miliony.

                        Rudd ma obecnie dziure, do zalatania, ktora jest poprawa ustawy
                        o 'deferred tax', co praktycznie oznacza, ze w tym momencie jest
                        okolo 100 korporacji na tym rynku o obrotach przekraczajacych 250
                        miliardow dolarow rocznie, ktore placa zero podatku od paru lat - to
                        stanowi chyba ponad 50% wplywow do federalnego budzetu?. Jak sobie
                        to wyobrazisz, to wszystkie inne tak naprawde to tylko
                        maly 'pikus'haha.

                        Ostatni raz, gdy PM spowodowal w tym kraju podobna na owczesne czasy
                        dziure (Whitlam w 75)- to zostal zdymisjonowany przez Governor
                        General. Licze i nie tylko ja, ze jest mozliwosc odwolania wiec
                        Rudda - god save the queen - chyba nalezaloby rzec? haha
                        Nie przejmuj sie wiec, bedzie Ok, jakos. To ostatni 'gossip'hiihi.
                        Mysle, ze po stanowej elekcji sie rozstrzygnie.

                        Kan

                        • waldek Re: Prawda o DOHC w Australii 19.03.10, 01:02
                          Luiza - po pierwsze to biore Twoje wypowiedzi na "face value" i stad
                          sie biora moje oceny i nic z gory nie przyjmuje ,po drugie pierwsze -
                          to nie jest moja bitwa ,bo moje dzieci juz dawno przekroczyly lata
                          kiedy DOCS mogloby sie nimi interesowac ,po trzecie pierwsze to
                          dzieki za dobre rady walki z DOCS ich sposobami tylko niewiem czy
                          zdajesz sobie sprawe ze walka z nimi wymaga dziesiatkow a moze
                          nawet setek tysiecy $ na prawnikow ,no i po czwarte pierwsze to
                          niewiedzialem ze na tym forum mozna tylko klaskac i krzyczec na caly
                          swiat jaka to Au jest cacy ,bo tylko takie wypowiedzi spotykaja sie
                          z przychylnym oddzwiekiem wink
                          Iza - po spotkaniu kilku zlych rodzicow latwo jest podciagac cala
                          reszte pod wspolny mianownik ,ale tez widocznie nie czytalas
                          dokladnie tych "chaotycznych wypowiedzi " Szkoda ze uszlo Twojej
                          uwadze zdanie jednej z matek kiedy pisala ze DOCS uzywa zwyklego
                          szantazu w stosunku do tych ktorzy chca dochodzic swojch praw.
                          W przypadku jakichkolwiek skarg mowia wyraznie ze odbiora
                          dziecko ,co moge potwierdzic bo sam slyszalem podobne oswiadczenie,i
                          ktora matka bedzie to ryzykowala? Jakich zadasz dowodow ? Czy
                          sadzisz ze przy takim nastawieniu urzednikow ktorakolwiek matka poda
                          blizsze szczegoly ?
                          A czy smierc Luke'a Borusiewicz bedacego w opiece DOCS nie jest dla
                          Ciebie wystarczajacym dowodem ? Przypadkowo zostalem zamieszany w ta
                          cala sprawe i wiem ze kilkumiesieczne dziecko zostalo odebrane tylko
                          za niewlasciwe odezwanie sie matki do pracownika DOCS.I nie ...nie
                          bylo zadnych wyzwisk czy wulgarnosci w co wierze po jednakowa wersie
                          wypadkow slyszalem od kilku osob.Ale co najwazniejsze to widzialem
                          to dziecko po TRZECH dniach "opieki" DOCS i wierz mi ze jakby ktos
                          zobaczyl psa czy kota w takim stanie to wlasciciel bylby skazany za
                          znecanie sie nad zwierzetami ,a przeciez mowimy tu o
                          kilkumiesiecznym dziecku .Szczegolow tez Ci nie podam z
                          obawy ,nie....nie o mnie tu chodzi bo DOCS moze " mi skoczyc..."jak
                          mawial niezapomniany Kobuszewski ,ale z obawy zeby ta matka z
                          dzieckiem nie zostala rozpoznana nie niemiala przezemnie problemow.
                          A wiadomo kto czyta takie fora ? Niedawno byl przyklad jak tu polak
                          z dalekiej Au kablowal polaka z Kraju wink
                          Jestem bardzo ciekawy jaka to stycznosc z DOCS mial Janek_z_Sydney
                          ze wystepuje w roli experta i wysyla posty z szumnymi tytulami "Cala
                          Prawda o DCOS w Australii" ? I jak jest to ta "Cala Prawda " ?
                          • kan_z_oz Re: Prawda o DOHC w Australii 19.03.10, 02:30
                            Waldi - mozesz tylko napisac(co wlasnie zrobiles) - nieco dokladniej
                            o co chodzilo.

                            Zwroc uwage tez na fakt, ze bedac wyraznie zdenerwowanym czy
                            rozdrazniony sprawa, z ktora miales bezposredni kontakt oczekujesz
                            teraz aby ludzie tutaj, ktorzy nie mieli kontaktu lub bardzo
                            wyrywkowo sie tez podobnie denerwowali.

                            Sorry - ale to tak nie dziala. Gdybym chciala tez w ramach
                            solidarnosci z Toba w imie roznych spraw podobnie sie denerwowac
                            kazdym kawalkiem informacj uslyszanym czy przeczytanym, to musialaby
                            urzec w przeciagu tygodnia z powodu odczuwanego i samej sobie
                            zadanego bolu.

                            Ludzie wiec wpisuja, co wpisuja i tyle - przyjmij tylko do
                            wiadomosci nasze odmienne od Twoich komentarze. Same wpisy sa
                            dowodem, ze widzimy.

                            Pozdrawiam
                            Kan
                          • janek_z_sydney Re: Prawda o DOHC w Australii 19.03.10, 02:45
                            Waldek, proszę cię wyluzuj się.

                            Wcale nie mam zamiaru występowac w roli experta. To po pierwsze.

                            A po drugie, to wcale też nie napisałem: "Cała Prawda o DCOS w
                            Australii" a jedynie: "Prawda o DOHC w Australii".
                            I w porównaniu do twojego tytułu:"Australia XXI wieku!" i napisu
                            kończącego się wykrzyknikiem; mój tytuł nie wydaje się szumnym.

                            Prawdę mówiąc nie wiem co masz na myśli pisząc: "DCOS"

                            Ja natomiast wyraziłem swoją opinię o Department OF Housing
                            Commission.
                            I nie trzeba byc żadnym expertem. Wystarczy mieszkac w tym kraju
                            kilka, kilkanaście lat, żeby zorientowac się jak te agencje rządowe
                            działają. I jak znakomita większośc klienteli tych agencji, typu
                            DOHC, czy Centrelink je traktuje.
                            A traktuje je jak "dojne krowy", które można "robic w bambuko" cały
                            czas, ile tylko się da. I "Doic je aż do bólu".

                            Napisałem też, że wszelkiego agencje rządowe tego typu w Australii i
                            nie tylko WYMAGAJĄ REFORMY CO JAKIS CZAS i STAŁEJ NIEZALEŻNEJ
                            KONTROLII.
                            Bo jeżeli tego nie ma, to pojawiają się w nich róznego rodzaju
                            nieprawidłowości, jak np. nadmiernie rozbudowana biurokracja,
                            oszustwa czy korupcja.

                            I proszę cię Waldek nie utożsamiaj mnie w roli jakiegokolwiek
                            experta!
                            • kan_z_oz Re: Prawda o DOHC w Australii 19.03.10, 02:53
                              Jasiu, Waldi mowi o DOCS, czyli panstwowej organizacji, ktora sklada
                              sie z pracownikow opieki spolecznej czy socjalnej, tzw; 'welfare
                              wokres', lekarzy itp. Ich zadaniem i na podstawie 'donosow', takowi
                              robia ocene sytuacji rodziny oraz tego, czy zglaszane domniemanie
                              wykorzystywania 'abuse' dzieci, czy zaniedban sa prawdziwe.

                              Faktem jest, ze wiele rodzin, ktora jest z tej wlasnie
                              kategorii 'zagrozonej' jest mieszkancami DOHC. Jedno z drugim jako
                              instytucje polaczenie jednakze nie maja.

                              Kan
                              • janek_z_sydney Re: Prawda o DOHC w Australii 19.03.10, 03:02
                                Dokładnie kan, masz rację.
                                Ja wyraziłem jedynie opinię o DOHC.
                                Chyba znowu przejdę się na plażę i wezmę kilka głębokich oddechów.
                                I proszę Waldek nie obraz się!
                                Ty wiesz kan jak wszystkich ukołysac, ukoic i utulic.
                                I najważniejsze jak widzę... potrafisz to robic!
                                Życzę powodzenia Wszystkim!
                                  • janek_z_sydney Re: Prawda o DOHC w Australii 19.03.10, 04:22
                                    kan,
                                    Jeszcze trochę i ja będę zazdrościł i tęsknił za Australią i jej
                                    plażami.
                                    Gupota ludzka nie zna granic...
                                    W porównaniu do polskich państwowych instytucji i agencji, typu ZUS,
                                    czy cała państwowa słuzba zdrowia; australijskie wypadają: WSPANIALE!
                                    Nie docenia człowiek tego co ma tutaj.
                                    Ale i w raju na ziemi jakim jest Australia może byc człowiekowi
                                    smutno.
                                    Dlatego też podejmuje takie decyzje regularnie co kilka lat...
                                    • kan_z_oz Re: Prawda o DOHC w Australii 19.03.10, 04:48
                                      janek napisal;Nie docenia człowiek tego co ma tutaj.
                                      Ale i w raju na ziemi jakim jest Australia może byc człowiekowi
                                      smutno.
                                      Dlatego też podejmuje takie decyzje regularnie co kilka lat...

                                      ODP: Raj na ziemi???
                                      Kraina spokoju, zadowolenia i szczescie jest w sercu kazdego z Nas -
                                      jesli wskakujemy na filozoficzne tematy. Spokoj wyplywa wiec z
                                      Twojej glebi i jego brak jest efektem niepokoju serca.
                                      Serce nalezy wiec uspokoic, jesli chcesz sie pozbyc.

                                      Przeprowadzka jest wiec tylko chwilowym 'przerywnikiem', ktory na
                                      moment tylko odwraca uwage. Dlatego tez jesli juz chcesz
                                      stosowac 'przerywniki', to na ogol wybierasz latwiejsze;
                                      hobby/pasja/praca/zabawki/etc

                                      Kan
                                      • janek_z_sydney Obarczac za to Australię XXI wieku ? 19.03.10, 08:07
                                        Przeczuwałem coś, że robię nie tak...
                                        Zamiast przeprowadzki, powinienem wybrac...zabawki.
                                        A tak już poważnie do tego co napisał Waldek.

                                        Odnośnie Department Of Community Services mam raczej pozytywne
                                        skojarzenia.
                                        Można miec zastrzeżenia do nadmiernej biurokracji. Ale gdzie jej nie
                                        ma w państwowych instytucjach?
                                        Prawdopodobnie w tym przypadku zawinił człowiek. Ale jak znam ten
                                        kraj będzie pewnie tak jak z tymi przypadkami poronień przez kobiety
                                        ciężarne w tutejszych toaletach szpitalnych, że całą winą zostanie
                                        obarczony system i dany rząd stanowy.

                                        Media i opozycje stanowe, federalne tylko czekają na takie bardzo
                                        smutne (umiera przecież człowiek) przypadki, żeby obarczyc system i
                                        władze stanowe, w których to się wydażyło.

                                        A czy nie jest przypadkiem tak, że w tym czy innym przypadku zawinił
                                        bezposrednio ten człowiek a nie system?
                                        Ponieważ w tym przypadku powinieneś zareagowac, postąpic tak a nie
                                        tak jak postapiłeś!
                                        Czy nie zauważyliscie, że nigdy nie wskazano bezpośrednio tego
                                        człowieka, który był bezpośrednio odpowiedzialny za to co się
                                        wydażyło?
                                        I zawsze sprawę się rozmydla.

                                        Czasami wydaje mi się, że spowodowane jest to bardzo dużą ingerencją
                                        związków zawodowych, które za wszelką cenę bronią swoich członków i
                                        grup zawodowych, które są w nich zrzeszone. I zawsze winę zrzucają
                                        na system i dany rząd.
                                        A gdy tymczasem widac gołym okiem, że winę np w danym przypadku
                                        ponosi ta i ta osoba!

                                        I jak widac jednak potrzebne są mieszkania typu "Housing
                                        Commission", tyle, że dla osób naprawdę potrzebujących tego, a nie
                                        dla cwaniaków.
                                        A taki stan rzeczy jaki panuje np. w Sydney w Department Of Housing
                                        Commission (Waldek proszę nie mylic z Department of Community
                                        Services)to nadaje się albo do rozpędzenia na cztery wiatry, albo
                                        też do gruntownej reformy, a własciwie do przebudowy jego od podstaw.


                                        • docsq Re: Obarczac za to Australię XXI wieku ? 19.03.10, 11:23
                                          wy tu sobie rozmawiacie z pozycji obserwatorow, a ja

                                          a ja jestem ofiara tego australijskiego systemu.

                                          W najwiekszym skrocie ma sie to tak.

                                          Moj synek dwokrotnie zostal przez DOCS oddany rodzinie zastepczej
                                          (foster parents) ignorujac jego biologicznego ojca, czyli mnie,
                                          podczas gdy matke mojego synka poddawano psychiatrycznym
                                          eksperymentom serwujac jej ciezkie psychotropic drugs. W wyniku
                                          powyzszej "terapii" dwukrotnie targnela sie na zycie.

                                          Miala te chemikalia zazywac jeszcze przez wiele lat, zanim sie
                                          wyleczy, tak brzsmiala diagnoza tych debili! Po dwoch probach
                                          samobojczych cofneli jej ten rzadowy nakaz. Zadecydowala moja
                                          interwencja. Nie spodziewali sie mnie, swiadka ktory pojawia sie
                                          nagle w sytuacji kiedy z pacjentem (moja ex) moga sobie robic co
                                          chca. Niestety wszyscy oni (ci psychiatrzy) sa na posadkach
                                          rzadowych, gdyby byli prywaciarzami to nie mialbym problemu wpedzic
                                          ich do kryminalu i pomoc mojej ex (ukochanej matce mojego synka)
                                          uzyskac jakies odszkodowanie za poniesione przez nia straty. W tym
                                          czasie kiedy ci bandyci na garnuszku rzadu ja ubezwlasnowolnili w
                                          Mental Hospital, narosly jej dlugi z racji nieuregulowanych
                                          rachunkow, bo nie mogla ich regulowac bedac pod wplywem rzadowo
                                          dozowanych narkotykow, z ktorych "Suzie Q" byla tym
                                          najlagodniejszym, niemniej jednak skutecznie odbierajacym rozum. Jak
                                          z tymi skinsynami walczyc dalej? Przeciez z rzadem nie ma szans
                                          • waldek Re: Obarczac za to Australię XXI wieku ? 19.03.10, 13:25
                                            Tak ...wlasnie za to trzeba obarczac Australie XXI wieku.
                                            Tez myslalem ze to byl/jest wybryk pojedynczych idiotow ale wtedy mi
                                            wskazano ta strone do ktorej podalem Wam adres.
                                            I tam wlasnie jawnie sie okazalo ze takie praktyki sa "norma"
                                            zawodowa w calej Au.(mimo tych "chaotycznych" wypowiedzi mozna do
                                            swobodnie wyczytac ) A kogo reprezentuje urzad panstwowy ?
                                            no i te metody postepowania ! Nic Wam to nie przypomina ? Bo mnie
                                            bardzo - za czasow komuny w PRL bylo dokladnie tak samo - podskoczysz
                                            poskazysz sie ..... eeechchchch.
                                            Janek_z_Sydney - wcale nie miale zamiaru Cie obrazac i jesli tak
                                            wyszlo to przepraszam.Przyznaje ze w zapedzie pomylilem DOHC z DOSC
                                            ale jak juz przytym jestesmy to z DOHC nigdy nie mialem nic wspolnego
                                            i dlatego moge Cie uznac za experta wink nie zlosc sie i wyluzuj ,to
                                            tylko takie niezlosliwe zlosliwosci wink
                                            • iza42 Re: Obarczac za to Australię XXI wieku ? 19.03.10, 22:01
                                              No tak, ja na to patrze z troche innej strony bo w mojej codziennej praktyce
                                              czesto widuje pacjentow bardzo rozzloszczonych na system ale bez cienia
                                              samokrytyki. Ot, przedwczoraj zszywalam reke pewnej pacjentce. Pani ta, mocno
                                              woniejaca alkoholem pomimo wczesnej pory dnia, (reke rozciela na puszce piwa ?,
                                              nie pytalam) bardzo utyskiwala na system, ktory odebral jej prawo do opieki nad
                                              trojka jej dzieci. W dokumentacji medycznej miala na swym koncie kilka powaznych
                                              wypadkow spowodowanych pijanstwem. Podobnie jak inne osoby na wspomnianym przez
                                              Waldka forum uwaza sie za ofiare systemu i za swoje niedole obarcza ..Australie.
                                              Kiedys sama wezwalam DOCs. Bylo to po tym jak w moim gabinecie pewna matka
                                              glosno wyzywala sie werbalnie na swojej 4 letniej corce a potem oswiadczyla, ze
                                              juz nie moze z nia wytrzymac i jak tak dalej pojdzie to z pewnoscia jej cos
                                              zrobi! Dziecko zachowywalo sie jak normalny 4 latek. Balam sie te dziewczynke,
                                              i nie chcialam aby mamusia zrealizowala te grozbe.
                                              W mojej praktyce znam sporo rodzicow, ktorzy reglarnie zazywaja marihuane w
                                              domu, pija do nieprzytomnosci od czasu do czasu i nikt im nie zabral dzieci.
                                              Jezeli chodzi o chorobe psychiczna to sprawa jest trudna. Osobiscie nie
                                              spoktalam sie z przypadkiem, kiedy odebrano dziecko matce z powdodu depresji
                                              poporodowej, ale w sytuacji kiedy rzeczywiscie nie ma jej kto pomoc nad
                                              dzieckiem jest to jedyna opcja inaczej dziecko moze umrzec z zaniedbania. Inne
                                              choroby jak bipolar disorder maja swoje zaostrzenia i okresy ciszy. Czesto ldzie
                                              dotknieci choroba psychiczna niechetnie biora leki. Choroba psychiczna to nie
                                              jest wymysl "glupich lekarzy" ale realny problem dla osoby nia dotknietej i jej
                                              rodziny. Dlatego kazdy przypadek nalezy interpretowac indywidualnie. Znam wiele
                                              matek z ta diagnoza, ktorym nikt nie zabral dzieci bo dobrze sie nimi opiekuja a
                                              w okresach zaostrzen potrafia sobie zorganizowac pomoc. Tak wiec nie etykietka
                                              choroby psychicznej lecz realne radzenie sobie z obowiazkami rodzinnymi decyduja
                                              o tym, kto wymaga pomocy.
                                              • waldek Re: A kto ma byc za to odpowiedzialny? Eskomosi ? 21.03.10, 05:23
                                                Zgadzam sie ze jest duzo nieodpowiedzialnych rodzicow.Zgadzam sie
                                                rowniez z tym ze jest duzo dzieci potrzebujacych opieki ze strony
                                                panstwa ,ale ciagle nie moge zrozumiec jak to sie dzieje ze ci
                                                odpowiedzialni za ta opieke klamia (w sadach tez ) ,naciagaja sprawy
                                                i tak....znecaja sie nad tymi dziecmi ktorymi powinni sie opiekowac ?
                                                Jak to sie dzieje ze jest duzo dzieci ktore tej opieki potrzebuja i
                                                nie maja? Wlasnie przypomina mi sie nastepny przyklad z pobliskiego
                                                miasteczka jak dziecko mialo polamane nozki i...szybko wrocilo pod
                                                opieke rodzicow ,tylko dlatego ,co jest tajemnica publiczna,ze jeden
                                                z rodzicow jest kuzynem pracownika DOCS.
                                                Wiec jesli takie praktyki maja miejsce w na terenie CALEJ Australii
                                                i te sprawy sa utracane przez politykow ,media, niedopuszczane do
                                                wiadomosci publicznej.Tylko propaganda - czy juz rezim ?
                                                Wiec kto jest za to odpowiedzialny ? Eskimosi ?
                                                • iza42 Re: A kto ma byc za to odpowiedzialny? Eskomosi ? 21.03.10, 07:02
                                                  Nie, nie Eskimosi, nie Australia tylko odpowiedzialni sa ludzie , ktorzy
                                                  wyrzadzaja zlo dzieciom, ich rodzice, rodzina badz opiekujacy sie nimi foster
                                                  parents. Odpowiedzialni sa rowniez ludzie, ktorzy wiedza o przypadkach tzw child
                                                  abuse i nie reaguja na nie. Tak wiec w podanym przez Ciebie przypadku dziecka z
                                                  polamanymi nozkami, ktore wrocilo do maltretujacych go rodzicow powinno bylo
                                                  zareagowac otoczenie. Moze Ty powinienies byl rowniez zareagowac? Duzo latwiej
                                                  jest zrzucic wine na politykow co krajem rzadza niz zrobic cos samemu. W to, ze
                                                  rzad i media sa w zmowie majacej na celu podtrzymywanie child abuse nie uwierze.
                                                  Ale z pewnoscia podtrzymuje ten stan rzeczy obojetnosc tych, ktorzy wiedza o
                                                  tym i nic nie robia. Psioczenie na zly rzad na rozmaitych forach internetowych
                                                  nic tutaj nie zmieni.
                                                  • waldek Re: A kto ma byc za to odpowiedzialny? Eskomosi ? 21.03.10, 23:52
                                                    A kto tworzy ta Australie jak nie ludzie odpowiedzialni za jej
                                                    policy.? Nie uwierzysz ?To napewno jeszcze sie nigdy nie spotkalas
                                                    osobiscie z takimi przypadkami a propaganda w tej Au jest wcale nie
                                                    gorsza od propagandy komunistycznej.Oskarzasz mnie o niereagowanie!
                                                    A skad wiesz ze tego niebylo i......nic nie dalo ! I znow nie moge
                                                    podawac szczegolow ,ale wierz albo nie, ale WSZYSTKIE mozliwosci
                                                    reagowania zostaly wyczerpane.
                                                    (oprocz oczywiscie spraw sadowych na ktore trzeba ile wydac juz
                                                    pisalem a no co mnie i jestem pewny ze przecietnego mieszkanca tego
                                                    wspanialego kraju tez zwyczajnie niestac)
                                                    A moze Ty niewierzaca masz jakies lepsze pomysly ?
                                                    Bo prasa ,dwie stacje telewizyjne ,Politycy rzadzacy i opozycja byly
                                                    powiadomione .I co .....ano nic.To kto tworzy ten RAJ? Eskimosi?
                                                  • iza42 Re: A kto ma byc za to odpowiedzialny? Eskomosi ? 22.03.10, 10:44
                                                    Waldek, wyluzuj, o nic Cie nie oskarzam bo o niczym nie wiem. Do poruszanego
                                                    przez Ciebie problemu bardzo trudno sie mi jest odniesc, bo nie podajesz zadnych
                                                    danych, po prostu nie wiadomo o co chodzi, co sie takiego wydarzylo. Tak, wiec
                                                    nic nie wiedzac nie moge ani Ci nic zarzucac ani Ci wspolczuc. Trudno mi jest
                                                    wierzyc na slowo, ze nie ma mozliwosci odwolania sie od tej sytuacji.
                                                    A o raju i Eskimosach rowniez wolalabym nie dyskutowac bo nie czuje sie w tym
                                                    temacie kompetentna.
                                                  • waldek Re: A kto ma byc za to odpowiedzialny? Eskomosi ? 23.03.10, 02:23
                                                    Ojjjj.....wyluzuj......
                                                    kiedy tak naprawde to niemoge.
                                                    Jak tylko mi sie przypomna te sprawy to normalnie mnie cos trafia.
                                                    Ja tez bym chyba nie tak latwo uwierzyl w takie sprawy zeby nie
                                                    osobisty kontakt z nimi.Bo zeby takie historie rodem ze
                                                    Sredniowiecza zdazaly sie w tak zwanym cywilizowanym Panstwie ?
                                                    Teraz w XXI wieku ? W Rzadowych Agencjach ?
                                                    Moze i dlatego zaczolem o tym pisac na forum bo to troche podzialalo
                                                    jak wentyl bezpieczenstwa i dalo upust bezsilnej
                                                    zlosci ,frustracji.......
                                                    Nie musisz mi wierzyc na slowo.Z tej "chaotycznej" strony,pamietam
                                                    ze ojciec zamordowanego Luka Borusiewicza organizuje marsz
                                                    protestacyjny z Cairns do Brisbane.Mozesz sie przylaczyc.Napewno
                                                    spotkasz wielu innych ktorzy mieli podobne "przygody" z Docs.
                                                  • luiza-w-ogrodzie Re: A kto ma byc za to odpowiedzialny? Eskomosi ? 23.03.10, 03:04
                                                    waldek napisał:

                                                    > Ojjjj.....wyluzuj......
                                                    > kiedy tak naprawde to niemoge.
                                                    > Jak tylko mi sie przypomna te sprawy to normalnie mnie cos trafia.
                                                    > Ja tez bym chyba nie tak latwo uwierzyl w takie sprawy zeby nie
                                                    > osobisty kontakt z nimi.

                                                    Waldek,
                                                    Wcale sie Tobie nie dziwie, ze nie mozesz. Chyba kazdy z nas moglby przytoczyc
                                                    historie od ktorej krew mu sie burzy a te dotyczace krzywdy robionej slabszym
                                                    (dzieciom, starcom, niepelnosprawnym) sa z nich wszystkich najdramatyczniejsze.

                                                    Ludzie walcza z nie tylko z administracja panstwowa, ale z deweloperami,
                                                    sasiadami katujacymi zwierzeta, graficiarzami, Arabami, rowerzystami... Walcza z
                                                    kims lub o cos. Taka nasza ludzka natura.

                                                    Pozdrawiam
                                                    Luiza-w-Ogrodzie
                                                    Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy wukryciu.
                                                  • waldek Re: A kto ma byc za to odpowiedzialny? Eskomosi ? 24.03.10, 06:06
                                                    Oj...Luiza...Luiza.....
                                                    A ja wcale nie chce (dla przykladu) z Toba walczyc wink
                                                    A pisalas ze ja cos tam "z gory zakladam" ale mowic jednym tchem o
                                                    child abuse i pyskowkach z rowerzystami albo wojnie z Arabami?sad a
                                                    co Ci zawinili ci biedni Arabi? moze chodzi o terrorystow ale nie
                                                    wszyscy Arabi to terrorysci i nie wszyscy terrorysci to Arabi wiec
                                                    moze to ten fe...brzydki rasizm ? wink ) a moze jestes w tej czesci
                                                    spoleczenstwa Au o ktorym pisala Iza?
                                                  • iza42 Re: A kto ma byc za to odpowiedzialny? Eskomosi ? 24.03.10, 10:27
                                                    Waldek, z pewnoscia jest frustrujace i czasem rowniez tragiczne w skutkach
                                                    jezeli ludzie od ktorych zalezy los dziecka okazuja sie bezdusznymi urzedasami,
                                                    ktorych ignorancja, niekompetencja czy lenistwo niszcza zycie ludzkie. Wielu z
                                                    nich jest zwyczajnie do takiej pracy nieprzygotowanych. Wiem o tym, bo spotykam
                                                    sie z takimi ludzmi w swojej pracy raczej czesto. Pewnie tez w DOCs pracuja
                                                    ludzie, ktorzy nie powinni tam byc. Rozumiem rowniez, ze trudno jest walczyc o
                                                    swoje tym, ktorzy nie orentuja sie w prawodawstwie, ktorych nie stac na drogich
                                                    prawnikow.
                                                    Nie wiem jaka jest sytuacja, z ktora Ty miales do czynienia.
                                                    Ale w obliczu jawnej niesprawiedliwosci jakos pewnie probowalabym dochodzic
                                                    swoich racji. Czy w Australii istnieje ktos taki jak rzecznik praw obywatelskich?
                                                  • luiza-w-ogrodzie Rzecznik praw obywatelskich = ombudsman 25.03.10, 01:07
                                                    Kazda panstwowa jednostka rzadowa (federalna lub stanowa) ma obowiazek miec
                                                    rzecznika praw obywatelskich.

                                                    W NSW Ombudsman to Bruce Barbour
                                                    www.ombo.nsw.gov.au/
                                                    Tu jest jego raport na temat DOCS z 2002 roku:
                                                    www.ombo.nsw.gov.au/publication/PDF/specialreport/DOCS-CRITICAL%20ISSUES.pdf
                                                    W Queenslandzie istnieje rowniez instytucja ombudsmana, choc nie wiem, czy
                                                    pokrywa ona Child Safety Services, Department of Communities
                                                    www.ombudsman.qld.gov.au/
                                                    Pozdrawiam
                                                    Luiza-w-Ogrodzie
                                                    Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń
                                                    się. Całe życie? Załóż ogród...
                                                  • waldek Re: Rzecznik praw obywatelskich = ombudsman 25.03.10, 02:08
                                                    O Urzedzie Ombudsman to wiem ale pamietasz co pisalem o szantazu
                                                    stosowanym przez DOCS?
                                                    Zostalo jeszcze Human Rights Commission ale dobrze niewiem jak to
                                                    dziala i podejrzewam ze trzeba w to wciagnac prawnikow.Musze
                                                    podzwonic i dokladnie sie dowiedziec, tylko najpierw trzeba
                                                    porozmawiac o tym z rodzicami dziecka zeby nie zepsuc sprawy .
                                                  • docsq Re: A kto ma byc za to odpowiedzialny? Eskomosi ? 25.03.10, 00:43
                                                    Iza, ty wciaz mylisz pojecia. My tu nie dyskutujemy przypadkow
                                                    patologicznych tylko narzekamy tu na organizacje panstwowe ktore
                                                    kazdy przypadek rozpatruja jako patologiczny, traktujac porzadnych
                                                    rodzicow jak bandytow. Dochodzic swoich racji w sadzie przeciwko
                                                    instytucji panstwowej? Ty chyba nigdy nie mialas do czynienia z
                                                    komuna?
                                                  • iza42 Re: A kto ma byc za to odpowiedzialny? Eskomosi ? 25.03.10, 11:56
                                                    docsq napisał:

                                                    > Iza, ty wciaz mylisz pojecia. My tu nie dyskutujemy przypadkow
                                                    > patologicznych tylko narzekamy tu na organizacje panstwowe ktore
                                                    > kazdy przypadek rozpatruja jako patologiczny, traktujac porzadnych
                                                    > rodzicow jak bandytow.
                                                    Jakie pojecia myle? To chyba ty mylisz pojecia utozsamiajac "tych bandytow
                                                    psychiatrow " z rzadem, z ktorym nie maja nic wspolnego.
                                                    TO co jest patolgia w oczach jednego czlowieka moze uchodzic za rzecz zupelnie
                                                    normalna u innych. Na przyklad bicie dzieci uchodzi za rzecz normalna w wielu
                                                    kulturach, rowniez w kulturze europejskiej kilkadziesiat lat temu ale w obecnie
                                                    w krajach takich jak Australia nie jest do zaakceptowania. Podobnie sprawy sie
                                                    maja z wykorzystywaniem dzieci do pracy zarobkowej, zostawianie ich samych w
                                                    domu, odmawianie posilkow w formie kary. Te wszystkie rzeczy byly uznawane za
                                                    normalne postepowanie wobec dzieci jakis czas temu ale wspolczesnie uznawane sa
                                                    za patologie. Jest ona okreslana poprzez prawodawstow danego kraju.
                                                    Dochodzic swoich racji w sadzie przeciwko
                                                    > instytucji panstwowej? Ty chyba nigdy nie mialas do czynienia z
                                                    > komuna?
                                                    Bardzo dobrze pamietam czasy komuny. Ale Australia nie jest komunistycznym
                                                    krajem. To, ze ktos pracuje dla instytucji panstwowej wcale nie zapewnia mu
                                                    immunitetu. Nie bardzo rozumiem dlaczego od opinii jakiegos glupiego urzedasa
                                                    nie moze byc odwolania?
                                                  • docsq Re: A kto ma byc za to odpowiedzialny? Eskomosi ? 25.03.10, 21:20
                                                    > TO co jest patolgia w oczach jednego czlowieka moze uchodzic za
                                                    rzecz zupelnie normalna u innych.

                                                    Twoj relatywizm jest z naukowego punktu widzenia jak najbardziej
                                                    sluszny. Dr Mengele by sie podpisal pod tym obiema rekami.

                                                    Znowu sie mylisz. Patologia jest patologia bez wzgledu na
                                                    srodowisko, religie czy jednostkowa kulture w ramach naszej
                                                    cywilizacji. Patologiczne zachowania zakazane sa prawnie, choc
                                                    zapewne nie wszystkie. Dla przykladu rzezanie noworodkow wciaz jest
                                                    dozwolone. Do niedawna w Australii nawet nie pytano rodzicow o
                                                    zgode. W koncu Jezus byl obrzezany, wiec wszystko jest cacy.

                                                    Rzecz w tym ze rodzice niepatologiczni sa przez instytucje typu DOCS
                                                    automatycznie, niejako tasmowo, traktowani jako patologiczni, czym
                                                    wyrzadza sie im i dziecku krzywde. Odwolania owszem sa, ale
                                                    kosztowne i niosace ryzyko jeszcze wiekszej destrukcji.
                                                  • iza42 Re: A kto ma byc za to odpowiedzialny? Eskomosi ? 26.03.10, 11:09
                                                    docsq napisał:

                                                    > > TO co jest patolgia w oczach jednego czlowieka moze uchodzic za
                                                    > rzecz zupelnie normalna u innych.
                                                    >
                                                    > Twoj relatywizm jest z naukowego punktu widzenia jak najbardziej
                                                    > sluszny. Dr Mengele by sie podpisal pod tym obiema rekami.
                                                    >
                                                    > Znowu sie mylisz. Patologia jest patologia bez wzgledu na
                                                    > srodowisko, religie czy jednostkowa kulture w ramach naszej
                                                    > cywilizacji. Patologiczne zachowania zakazane sa prawnie, choc
                                                    > zapewne nie wszystkie. Dla przykladu rzezanie noworodkow wciaz jest
                                                    > dozwolone. Do niedawna w Australii nawet nie pytano rodzicow o
                                                    > zgode. W koncu Jezus byl obrzezany, wiec wszystko jest cacy.
                                                    >
                                                    Wybacz, ale to co piszesz naprawde nie ma zadnego sensu. Same ogolniki. Kto niby
                                                    jezeli nie rodzice ma czy tez mialby decydowac w Australii o obrzezaniu
                                                    noworodka ? Znakomita wiekszosc jest nieobrzezana. Wiem bo sa moimi pacjentami.
                                                    Nie ma przymusu obrzezania, przeciwnie ten proceder nalezy do rzadkosci i jezeli
                                                    ma miejsce to wylacznie na zyczenie rodzicow. Nie mam zamiaru udowadniac nic z
                                                    teoretycznego punktu widzenia, raczej chcialabym podkresic, ze jest dysonans
                                                    pomiedzy tym co rodzice mysla jest najlepsze dla ich dzieci a tym co na ten
                                                    temat mysli prawodawstwo danego kraju. To wszystko z mojej strony , jezeli nie
                                                    jestes w stanie tego zrozumiec to trudno. Nie mam zamiaru podtrzymywac jalowej
                                                    dyskusji z toba bo rzeczywiscie nie ma to wielkiego sensu.


                                                  • docsq Re: A kto ma byc za to odpowiedzialny? Eskomosi ? 26.03.10, 23:38
                                                    > Znakomita wiekszosc jest nieobrzezana. Wiem bo sa moimi pacjentami.

                                                    co prawda przypadkowo na to zeszlo, a nie jest to mainstream naszej
                                                    dyskusji, wiec musze ci wyjasnic, ze ponad 75% mezczyzn w Australii
                                                    po 40-tce jest obrzezanych, a w USA kraju rozbuchanego
                                                    protestantyzmu ten procent jest jeszcze wyzszy. W Australii niegdys
                                                    rzezano noworodki tasmowo, nie pytajac rodzicow o zgode.

                                                    Ale ty oczywiscie wiesz lepiej, bo z autopsji, choc twoja autopsja
                                                    jest niekompletna, bo faceci po 40-ce nie pokazuja ci swoich
                                                    ptaszkow rownie czesto jak male dzieci.
        • okka Re: Australia XXI WIEKU ! 19.03.10, 11:15
          > Picus Rudd nie tak dawno "przepraszal" za
          > "stolen generation" a tymczasem to samo sie dzieje teraz pod jego
          > rzadami i co.....ano nic.Hipokryzja ? Okreslilbym to jeszcze
          > dosadniej.
          > I tak jak przed wiekami przecietny rodzic nie ma ZADNYCH praw.
          > Pewnie ze najwygodniej zamknac oczy i udawac ze sie takich spraw nie
          > dostrzega - ja osobiscie jakos nie moge .

          picuś Rudd to powinien przepraszać za to, że w imię politycznej poprawności oraz
          ekspiacji całkowicie zamyka się oczy na children abuse. to mówiłam ja,
          mieszkanka remote areas z bieżącą znajomością realiów szpitalnych i socjalnych.

          inna zdecydowanie jest optyka, kiedy człowiek widzi to, czego w dużych miastach
          wcale nie ma, bo ten paskudny DOHC i DCP nie mają tam związanych rąk i reagują.


          --
          do góry nogami
    • prastarywiarus SORRY! 22.03.10, 05:48
      Ponad 200 lat zajelo zanim przeprosili Aborygenow. Teraz
      przepraszaja dzieci-sieroty przywiezione tu z Anglii zeby zaspokoic
      chuc tutejszych zboczencow, a kiedy przeprosza wyksztalconych
      imigrantow z srodkowo-wschodniej Europy zmuszonych zaraz po wojnie
      do niewolniczej fizycznej pracy przy budowie drog, torow, tuneli i
      elektrowni wodnych.
      • janek_z_sydney Waldek, "zawieszenie broni" 24.03.10, 07:03
        WALDEK DAJ JUŻ SPOKÓJ z tymi słownymi potyczkami!
        Ty to byś się nadawał na Ombudsman-a.
        Ratował byś nas uciemiężonych przez róznego rodzaju jak tu ktoś
        nazwał "upierdliwe" instytucje i złych ludzi!
        Masz kolego siłę...
        Mnie juz jej zabrakło..
        Ale może daj już spokój...
        Pozdrawiam!
          • janek_z_sydney Re: Waldek, "zawieszenie broni" 25.03.10, 01:24
            Moje jak to napisałeś "wspaniałe rady" miały na celu zażegnania i
            zakończenia niepotrzebnego eskalowania, głupich i wręcz
            niepotrzebnych słownych potyczek.
            Ale jak widzę niektórzy lubią uprawiac taką formę dialogu...
            a nastepnie wychodzenie z tym na ulicę i robienie tam burd w
            połączeniu z wandalizmem i chuligaństwem!
              • janek_z_sydney Ombudsman 25.03.10, 04:07
                Waldek, proszę Ciebie nie próbujmy się nawzajem obrażac!
                Trochę ciężko jest mi Ciebie zrozumiec.
                Wspominałeś coś o proteście w Brisbane. Teraz kierujesz się w inną
                drogę, bardziej pokojową: Skierowaniem sprawy do Ombudsmana-a.
                Piszę więc, że masz siły walczyc.
                Może bys chociaż w tej pierwsze fazie skontaktował się z Sev
                Ozdowskim?
                Był on w latach 2000-2005 Australian Human Rights Commissioner and
                Disability Discrimination Commissioner.
                Jest on zdaje się obecnie wykładowcą na University of Western Sydney.
                I tam mógłbys zadzwonic i prosic o rozmowę z nim.
                Napewno by Ci chociaż w tej pierwszej fazie jakoś pomógł,
                wytłumaczył gdzie, do kogo i w jakiej formie skierowac taką sprawę.
                Może by Ci podał bezpośrednio nazwę instytucji, osobę, która się tą
                sprawą zajmuje z urzędu w Queensland?
                Mówi on bardzo dobrze i chętnie po polsku, i wydaje się, że jest
                osobą która może pomóc.
                A w kazdym bądz razie doradzic.
                Takie mam wrażenie. Raz tylko z nim tylko rozmawiałem i miałem z nim
                kontakt.
                Proszę Waldek ale bez urazy i bez obrażania się.
                Życzę wytrwałości!

                • bogo2 i tylko mi cie brak ...!!! 26.03.10, 10:35
                  Dziś na ścianie wydrapałem łyżką swoje inicjały
                  I kotwicę już łykałem bo wspomnienia spać nie dały
                  Obudziłem się wymięty, cały mokry i zmęczony
                  Dzielą nas krat grube pręty, czuję miękkość warg spragnionych

                  I tylko mi ciebie brak, ciebie tu

                  Czy pamiętasz te gorące noce nasze nieprzespane
                  Te miłością pałające słowa nam tak dobrze znane
                  Kaloryfer nie zastąpi ud gorących pożądania
                  Kiedy to się wreszcie skończy, znowu dzisiaj nic ze spania
                  Ref.
                  Błyszczą sznyty na mych rękach, już na dworze całkiem ciemno
                  Gdzieś na pryczy sąsiad stęka, kiedy będziesz razem ze mną
                  Kiedy wątłe twe paluszki pogładzą me tatuaże
                  Kiedy szczupłe twoje nóżki oplotą mnie żądne wrażeń
                  Ref.
                  Znowu paczkę dziś dostałem zawiązaną twoją ręką
                  Całą noc gorzko płakałem wszystko we mnie zmiękło, pękło
                  W paczce były chleb, kiełbasa, papierosy, puszka mleka,
                  A na kartce napisane słowa trzy "Ja kocham czekam"
                  Ref.



                  janek_z_sydney napisał:

                  > Waldek, proszę Ciebie nie próbujmy się nawzajem obrażac!
                  > Trochę ciężko jest mi Ciebie zrozumiec.(...)
                  > Proszę Waldek ale bez urazy i bez obrażania się.
                  > Życzę wytrwałości!
                  >
                  >
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka