Dodaj do ulubionych

uczelnia średniej wielkości..

02.03.11, 07:09
hej..
kangury...

Szukam do współpracy z zaprzyjaźnioną uczelnią średniej wielkości uczelni Australijskiej...

jakieś rekomendacje?

sugestie?


--
świat, w jakim żyjemy
tworzymy sobie sami...

PJD -
Edytor zaawansowany
  • 02.03.11, 07:26
    University of New England w Armidale
    www.une.edu.au/
    Sa mocni w hodowli zwierzat.
    Fraserowie maja tam swoje posiadlosci. Byly premier Australii Malcolm Fraser ma piekne wnuczki, ktore mozna tam spotkac.
  • 02.03.11, 16:31
    smile

    dzięki...

    szkoda, że na te wnuczki jestem chyba za stary..
    i za mało majętny..

    sad

    ale dzięki..

    smile

    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 03.03.11, 08:54
    Jesli nie znasz Armidale, to ten filmik moze byc wprowadzeniem. Watek armidajlski zaczyna sie od 7:30
    www.youtube.com/watch?v=VXJD23-kE9s
    A starsza wnuczka z Armidale Malcolma Frasera jest bardzo utalentowana muzycznie
    www.frasersofarran.com.au/index.php?option=com_content&task=view&id=21&Itemid=54
  • 02.03.11, 07:35
    Nie, uniwersytety w Melbourne nie sa, ogolnie mowiac, lepsze od tych w Brisbane.

    W Melbourne w 'pierwszej lidze' jest tylko U of Melbourne. Inne Monaszhe czy kalosze nie bardzo sie licza; produkuja "masowke" i sa na poziomie zwyklych University College's.

    W Brisbane na takim samym, albo i lepszym poziomie jak U of Melbourne jest U of Ql'd. Wiec ja bym powiedzial ze, w najlepszym przypadku, mamy tu 'tie'.

    Sorry to disappoint you, mate sad Dalej juz Ci nie bede brzucha swidrowal bo by wylecialo z niego cale sprezone tam powietrze.

    Dziekan SP
  • 02.03.11, 16:30
    drogi SP;
    nie na temat, nie w tym wątku...

    W moim (niekoniecznie trafnym) odczyciu i Swinburne, i Monash, a chyba i Deakin
    lądują lepiej niż U of B; choć się nie upieram,
    chętnie zobaczę dowody (ranking?)

    ale nie w tym wątku..
    >>>>
    "Bond" byłby chyba interesujący, ale chyba za mocny dla nas..
    >>>

    ps. obecnie z Lublina

    i
    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 03.03.11, 14:11
    ... a Lublinem? Jesli tak to wyjasnij, prosze.

    Pomoz mi sie rozwinac. Czlowiek uczy sie cale zycie smile

    Uczen SP
  • 04.03.11, 04:26
    smile rzeczywiście..
    oba są interesującymi miastami właściwej wielkości, ze sporym potencjałem, a różnymi zaniedbaniami..
    nazwa jednego zaczyna się na literkę "L" jak Laska, a drugiego na R jak Rower..

    to może tak na początek..

    serdeczności.

    P.


    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 04.03.11, 04:39
    a .. i widzę że po pytaniu o konkrety dotyczące uczelni zręcznie zmieniasz temat..

    tak.. czepiania się losowych elemenów to wygodna taktyka...

    dobrze, że towarzyszy temu zdrowa dawka autoironi...

    pzdr

    P
    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 04.03.11, 17:50
    Pewnie trafi mi kiedys pojechac i do Rzeszowa i to Lublina (jak dotad w zadnym nie bylem), zobaczyc i porownac ....

    No coz, 'kazdy pan chwali swoj kram'

    Co do uczelni to rozne rankingi sa powszechnie dostepne i kazdy moze sie z nimi zapoznac. Wiec nie kaz mi robic Twojej roboty. Wiele z nich jest zupelnie niekompatybilnych. Najczesciej zaleza od upodoban i pogladow rankujacych.

    Dam Ci jeden przyklad. U Ql'd ma najlepszy w Australii program inzynieri gorniczej. W Melbourne zaden Uni go nie ma, Jedyny program w Victorii jest na U of Ballarat, i ten jest jednym z najgorszuch w Australii. Wiec sam widzisz ze dla 'rankujacego' inz. gornika Melbourne to zupelna pustynia, po prostu dno ....

    Pewnie ani w Lublinie ani w Rzesowie tez takiego nie ma?

    Nawiasem mowiac byl taki program na U of Melbourne ale nie istnieje od jakichs 25 lat.

    E, dalem sie sprowokowac, ale to dla tego ze zrobiles calkiem inteligentny wpis...

    (Potencjalny) inz. gornik
    SP
  • 04.03.11, 22:02
    no, fajnie.. rozumiem, że Qld w górnictwie (powinno być - w dolnictwie - prawda?)
    będzie lepsze..
    ale *reputację* to uczelnie w Melbourne mają b. mocną.. i raczej UoM> UoS...

    tak jak UJ, >UW...
    i tyle.. a to Ty podnosiłeś kwestię rankingu uczelni z Brisbane, więc -ew. to Twoja robota...
    a zaraz.. w którym wątku jesteśmy?

    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 04.03.11, 22:03
    nie wyjasniles SP czemuz to inzynieria gornicza tak upadla w kolebce gornictwa w Australii. Czyzby ich HIV zdziesiatkowal?
  • 05.03.11, 04:48
    Ponad 60% GDP (Gross Domestic Product) i tulez eksportu Australii jest bezposrednio zwiazane z gornictwem. To znaczy ze jak ceny surowcow sa wysokie, tak jak akurat teraz, w Australii jest dobrze. Jak te ceny sa niskie, to i gospodarka i kraj wraca 'do normalki'.

    Jednym slowem cala reszta liczy sie tylko marginalnie. No moze za wyjatkiem rolnictwa; widze ze AU produkuje i eksportuje troche pszenicy, troche baranow i welny, i troche innego badziewia. Ciekawostka: bylem kiedys na Tahiti gdzie najpopularniejszy lokalny liker jest robiony z soku ananasowego importowanego z Ql'd. Podobno duzo tanszy od Tahitanskiego smile

    To tez znaczy ze gornictwo jest jedynym dzialem gospodarki australijskiej ktory jest na poziomie swiatowym technologicznie, organizacyjnie, itp. Inne dzialy albo dostarczaja (b. drogo) uslugi dla gornictwa, albo mozolnie kopiuja co wymyslili i co produkuja inni. Sorry, mate.

    W sumie dla kraju NIC INNEGO niz gornictwo nie jest specjalnie wazne. Inne poglady to zwykle mzonki (wishful thinking).

    Jak by co to moge Ci tez wytlumaczyc jak to sie stalo ze Australia, ktora w 1850 miala 20,000 ludzi (nie liczac aborygenow), w 1875 miala ich juz ponad 2 milionow. I moge Ci tez wytlumaczyc dlaczego rowno 100 lat temu Australia byla najbogatszym krajem na SWIECIE (GDP na glowe), i dla czego od tego czasu osuwa sie w dol, w dol, w dol.... Pewnie nie dla tego ze rozne damy chodza boso bo taka tam 'kultura' (referencja do innego watlku).

    Ale Ci nie tlumacze, bo jako dumny, inteligentny i oczytany Australijczyk pewnie zapoznales sie dokladnie z historia kraju. W koncu nie jest taka dluga, nieznacznie ponad 100 lat.

    Historyk i ekonomista
    SP

    PS,. A w Ballarat czy Bendigo byles kiedy?
  • 08.03.11, 05:08
    nie tylko..

    Być może górnictwo jest na bardzo wysokim poziomie - nie wiem, ale nie widzę powodów by nie zgadzać się z SP; ale jest jeszcze jedno - przemysł turystyczny..

    Też jest na poziomie więcej niż b. przyzwoitym...

    A przy okazji - o czym miał świadczyć przykład Bendigo i Ballarat?
    byłem... byłem w kopalni złota ..
    interesujące doświadczenie.. załaszcza "widow maker"..

    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 08.03.11, 06:15
    en.wikipedia.org/wiki/World_Tourism_rankings#International_tourist_arrivals_by_country_of_destination_2007
    Juz nie dodam ze mnie policzyli trzykrotnie smile

    Frequent Tourist
    SP
  • 08.03.11, 10:48
    SP - Wikipedia zrodlem wielce rzetelnym nie jest...ale szukac innych mi sie nie chce...
    Czytamy zatem;
    Australia is a major agricultural producer and exporter. Agriculture and its closely related sectors earn $155 billion-a-year for a 12% share of GDP.

    Mining contributes about 5.6% of Australia's Gross Domestic Product. This is up from only 2.6% in 1950, but down from over 10% at the time of federation in 1900.

    SP - powiadsz, ze Australia byla najbogatszym krajem 100lat temu? Wyglada na to, ze glownie dzieki gornictwu, ktore od tamtego czasu sie zmniejszylo. Wychodzi tez, ze to troche psznicy plasuje udzialowo Australie wg GDP jako kraj rolniczo-gorniczy a nie na odwrot - jak sugerujesz.

    Podobne uzaleznienie od gornictwa ma na swiecie tylko Kanada i Norwegia, i jakos nie widze aby takowe chylily sie ku upadkowi...

    Of the developed countries, perhaps only in Canada and Norway does mining play as significant a part in the economy; for comparison, in Canada mining represents about 3.6% of the Canadian economy and 32% of exports [20], and in Norway mining, dominated by petroleum, represents about 19% of GDP and 46% of exports.

    Wg GDP Australia jest krajem napedzanym wlasnymi serwisami, nastepnie rolnictwem i pozniej gornictwem. Jakkolwiek zgadzam sie, ze serwisy sa czesto przestarzale i zbyt drogie, ale to jest raczej rezultatem braku konkurencji oraz lenistwa tych, ktorzy wola zaplacic niz szukac?

    Ogolnie to chyba troche pogmatwales?

    Kan
  • 08.03.11, 16:08
    No to sprawdz tutaj:
    www.abs.gov.au/
    W ubieglym roku wartosc wyeksportowanych z Australii mineralow (wliczajac wegiel, rope i gaz) to kolo 256 000 000 000 AUD.

    I jak to sie ma do Tego co piszesz?

    Pozdrawiam
    SP
  • 09.03.11, 09:56
    Mozesz wkleic fragment z ktorego wziales to 256 i 9zer AUD? Nie chce mi sie wertowac czy podliczac kwartalnych zestawien urzedu statystycznego - wyjatkowo nudna robota!

    Kan
  • 09.03.11, 16:46
    ... ale jak przyjedziesz do Kal to wszystko Ci pokaze smile

    Pozdrawiam
    SP
  • 10.03.11, 01:59
  • 16.03.11, 16:58
    Drogi SP...
    wybacz.. ale bez pierduł..
    nie przeglądałem statystyk,
    ale jeśli Kan pisze, że górnictwo to 5,6%,
    a rolinctwo to 12%,
    ty podajesz konkretną nawet dużą liczbę, to chyba nawet 7 klasa szkoły podst.
    wystarcza, żeby wiedzieć, że w takimprzypadku,
    aby policzyć wart. prod. rolniczej,
    to trzeba Twoją
    Dużą liczbę pmnozyć przez 120/56 i...
    i wyjdzie JESZCE WIĘKSZA LICZBA..

    Oj, ci inzynierowie...
    niby matematyke mieli, ale jak im nie napisali jaki to wzorek,
    to ciężkooooo..

    i coś te uniwersytety nie promieniują...

    no, dobra, wiesz, że tylko tak Ci dokuczam...

    serdeczne pozdrowienia..

    P.

    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 16.03.11, 18:14
    ...ze Kan's "gorniczy" procent nie jest poprawny? Albo ograniczony do jednego tylko rodzaju gornictwa? Pomysl sam: eksport (nie produkcja) 50 000 000 ton wegla po $100/tone, 250 000 000 ton rudy zelaza po $150/t (to juz wiecej niz rolnictwo). Dorzuc rope, gaz, miedz, nikel, zloto, diamenty, ..... i podrap sie po glowie.

    Jako nukowiec powinienes rozwazyc wszystkie mozliwosci. Dla tego wlasnie podaje link do "najprawdziwszego" zrodla informacji. Jesli tego nie robisz to jestes albo demagog albo picerant.

    Postaraj sie, wykaz klase, przeanalizuj informacje ..... i podaj nam wynikli Twoich przemyslen.
    Jestem pewein ze jak bys byl z Rzeszowa to potrafil bys to zrobic smile) No al enie wiem jak to jest w Lubliniesad(

    Powodzenia
    SP
  • 16.03.11, 19:38
    coś przesadnie chyba kombinujesz..

    podpucha fajna, ale nie mam czasu na to.. zajęcia, 3 dni pod rząd..
    ale nie sądzę, by Kan była aż tak nieuważna..

    >>
    a podwójna podpucha z Rz/L to już przeurocza..
    trzym się..

    P.

    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 17.03.11, 05:02
    Ja jestem z Kalgoorlie, cos w rodzaju Australijskiego Rzeszowa, i jestem z tego dumnysmile Az mnie duma rozpiera (choc prawde mowiac to moze byc od nadmiaru piwa).

    Co do Kan: no worries, mate; she'll be right. Czytasz przeciez ze z Japonii wyjechala na czas. Nikt nie moze na wszystkim sie znac. A ze 23-letni syn nie pofatygowal sie sprawdzic czy ma wazny paszport to przeciez nie jej winasmile

    Australijski rzeszowianin
    SP
  • 18.03.11, 03:54
    a skąd Ci przyszło do głowy, że się wstydzę?

    b. sympatyczne miasto...
    podobnie jak Lublin..
    oba - jak to polskie miasta, w szczególności wschodnie zanurzone w swoje ukladziki..
    ale generalnie b. interesujące..

    serdczności..
    P.

    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 18.03.11, 20:18
    ... czytam dzis: " ... Świadectwo ukończenia liceum bez chodzenia do szkoły? Taką możliwość miał dawać prywatny Zespół Szkół Katolickich im. Świętej Teresy w Lublinie. Świadectwa miały być wystawiane za pieniądze. Jak dowiaduje się TOK FM, trwa właśnie zakrojone na bardzo dużą skalę śledztwo w tej sprawie. Od Prokuratury Rejonowej przejęła je Prokuratura Okręgowa. .."

    I nie wiem co myslec. U nas w Kalgoorlie tez daja swiadectwa bez chodzenia do szkoly (online programs offered via Internet), ale jak dotad nikt nie wszczyna zadnego sledztwa. Chyba kraj bardziej wolny niz Polska i wiecej wolno?

    Biedny Lublin i Lubliniacy/ki
    SP


    Więcej... lublin.gazeta.pl/lublin/1,35640,9281529,Handel_swiadectwami_na_calego__W_katolickiej_szkole.html#ixzz1GypBWXeM
  • 19.03.11, 14:34
    smile Polak potrafi...

    Lublinianin i ksiadz/ siostra też cżłowiek..

    wink

    a Kalgoorie ..

    sympatyczna nader miejscowość..
    podobno..


    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 20.03.11, 13:29
    przeciez to syf do potegi, nawet jak na warunki australijskie
  • 20.03.11, 17:16
    znam inne opinie..

    byłeś tam?

    ja nie, są tacy, co zneźli coś, to im się podobało..

    "beauty is in the eye of the beholder"/..


    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 21.03.11, 04:26
    www.timeshighereducation.co.uk/world-university-rankings/2010-2011/reputation-rankings.html
    Wyglada ze zgadzaja sie ze mna (Ql'd vs Melbourne)

    Ciekawy SP
  • 21.03.11, 08:42
    lubię kontretną dyskusję..

    1. Melbourne Uni
    2. ANU
    3. Sydney
    4. Queensland

    hm... trafiony zatopiony..
    (ale w górnictwie na pewno UoQ jest lepszy od jakiejkolwiek z Melb..)

    smile


    serdeczności..

    P

    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 21.03.11, 15:27
    ... i co tam jeszcze?

    Ciekawy SP
  • 21.03.11, 19:13
    OK,
    wygląda na to, że w tym rankingu Monash ląduje za QLD;
    ale Twoja teza była Qld>Melb.
    prawda?

    Sam zaproponowałeś ranking. więc.. wypadałoby, byś się przyznał do przegranej..
    nie?


    a Ballarat.. to tak jak Biała Podlaska.. też sympatyczna miejscowość...
    ale do Carins bym się przeprowadził..

    chrzanię poziom uczelni.. RAFA! RAFA!

    smile


    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 22.03.11, 03:50
    Pawel, myslisz o powrocie czy chcesz sie zalapac na delegacje? ;o)

    Co do uczelni, to jak wszedzie, zalezy o jaki kierunek Tobie chodzi. Nieiwele uczelni jest dobrych we "wszystkim". Moze bys sprecyzowal w jakiej dziedzinie szukasz kontaktu?

    Pozdrawiam
    Luiza-w-Ogrodzie
    .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
    Jak gadać z królikami
  • 22.03.11, 14:06
    hej..

    smile mam projekt International Innovation MBA oraz International Marketing..
    i szukamy partnerów zagranicznych...

    plain business

    serdeczności..


    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 22.03.11, 14:07
    a.. jakoś zakładam, że zarządzanie/marketing to jest na każdej uczelni...

    P.

    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 23.03.11, 07:28
    Dobrze zakladasz Pawle. Zarzadzaniem/marketingiem zajmujemy sie wszyscy, a najwieksze sukcesy odnosza ci co nie pokonczyli zadnych uczelni. Uczelnia rozmiekcza, uczy postepowania wedle regul, podczas gdy te reguly trzeba lamac. Przykladow nie musisz daleko szukac. Wystarczy poczytac zyciorysy polskich i rosyjskich miliarderow.
  • 23.03.11, 07:56
    zgadzam sieę, że szkoła i uczelnie wdrażają do sterotypów,

    poniekąd.
    ale..
    nie masz racji; rozakład jest taki, że jest sporo no-ed, i sporo wysoko kształconych..
    nie wiem jak Rosja.
    ale
    Soros (filozof wszak)
    Prohpet z Omaha.. (jak mu tam)..
    twórcy Googla, Skype, Facebooka..

    cóż.. trafiony, zatopiony..
    własną bronią..

    hi, hi, hi..
    miłego dnia..
    P




    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 23.03.11, 08:55
    Chyba celowo pominales Gatesa i Jobsa, wiec ciagle plyne i do tego z pradem!!

    > twórcy Googla, Skype, Facebooka..

    mlodzi tworcy Googla i Facebooka zalapali ten pociag do formalnego wyksztalcenia od przodkow, koszernych zreszta; Soros i Buffett to stara szkola, zalatujaca naftalina; no a co do tworcow Skype, Skandynawow, to sa nienajlepszym przykladem zarzadzania bo Skype finansowo cienko przedzie
  • 23.03.11, 10:14
    Podczytuje wlasnie w temacie 'Rework' napisana przez Jason Fried & David Heinemeier Hansson.
    Chichocze co kilka minut...ale chyba nie o takie zarzadzanie chodzi?

    Kan
  • 23.03.11, 11:26
    Faulty Towers byly dobra szkola zarzadzania, albo Monty Pyton
  • 23.03.11, 18:24
    nie znam, ale chętnie skorzystam z sugestii..

    jest trochę dobrych rzeczy..

    polecam też "poker kłamców"...
    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 23.03.11, 18:19
    hm..
    drogi docsq..

    chyba nie czytasz ze zrozumieniem...

    pisałem, że rozkład jest biegunowy - no-ed (brak edukacji) i high ed..

    a to czy Soros (też żyd), i Buffet jest stara szkoła, a kto młoda, ich pochodzenie to czynniki z poza "point in question" prawda?

    (mam nadzieję, że chęc kopania na prawo i lewo nie zaćmiewa Ci myśli na tyle,
    żebyś tego nie rozumiał..)

    a swoją szosą to polecam:

    www.youtube.com/video_response_view_all?v=u6XAPnuFjJc

    pozdrowienia..

    P.
    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -
  • 24.03.11, 04:48
    Masz na mysli wykladziki Dana Pink? W takim razie to ten link: www.youtube.com/user/theRSAorg#p/u/4/u6XAPnuFjJc

    Luiza-w-Ogrodzie
    Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
  • 24.03.11, 18:37
    dzięki..
    to świetna rzecz,
    ale nie tą chciałem

    a propos tego co doc. pisał jest to:
    fora.tv/2010/10/14/Ken_Robinson_Changing_Education_Paradigms
    też fantastyczna rzecz..

    pzdr

    --
    świat, w jakim żyjemy
    tworzymy sobie sami...

    PJD -

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.