Dodaj do ulubionych

Problem z Wizą!!

08.08.11, 20:33
Witam.
Dziś dostałem moją Working Holiday wize do Australii.
Problem w tym że mój residential Adress ( a dokładnie kraj jest zły)
Ponieważ wpisałem mój Adres Polski i dodałem kraj jako Niemcy.
Wiza została przyzna, kasa z konta potrącona... a ja w szoku...
Jak moge sprawe naprawić ?? czy ta wiza w tym momencie jest nieważna ??
A ryzykować nie chce na lotnisku w Sydney tłumacząc celnikowi że się zagapiłem
Edytor zaawansowany
  • kan_z_oz 10.08.11, 15:29
    szpawelku - dziecko we mgle - a skad moze przecietny czlowiek miec akurat tak specyficzna wiedze? Czy pytales juz w ambasadzie AU w W-wie?

    Przecietnie to kazda odprawa celna wyglada tak, ze urzednika bardziej interesuje co bedziesz robil tutaj - to w kwestii zadawania pytan - niz, gdzie mieszkales. Nie zawracaj mu wiec bron boze glowy glowy swoimi dylematami, czy pytaniami - zadnymi - jesli juz zdecydowalbys sie przyleciec.

    Wiza - wg tylko tego jak ja to widze - wbita w Twoj paszport powinna byc wystarczajacym dokumentem dla urzedu. Mozesz byc Polakiem mieszkajacym w Niemczech. Moze byc Polakiem zamieszkaly w RP. Nie powinno miec znaczenia wiekszego, o ile tez nie wpisales sobie obywatelstwa niemieckiego...

    Sprawdz w ambasadzie.

    Kan
  • szpawel84 10.08.11, 15:49
    Kto pyta nie błądzi. Wujek google nie miał odpowiedzi więc tu przedstawiłem mój problem.
    Zaczniemy od tego że Polska Ambasada w Niemczech, a nawet w Londynie, odsyła mnie mailowa do Australii help desk. Tam daleko u nich inaczej czas płynie, a mi raczej się śpieszy z kupieniem biletu. A nie kupię biletu ponieważ mam błąd w wizie. A Australia to nie Wyspy Brytyjskie gdzie moge sobie wrócić do kraju samolotem za 100 euro Prawda ?? dlatego wole mieć wszystko dobrze. A to ma znaczenie w mojej wize bo taką na Polski Polskie obywatelstwo nie dostane.
    P.s. Ambasady w Polsce nie ma Odsyłają do Berlina, a tam nie widzą...
  • kan_z_oz 10.08.11, 16:21
    Masz na mysli, ze nie ma ambasady AU w Polsce?
    Co sie stalo z ta na Saskiej Kempie?

    Kan
  • kan_z_oz 10.08.11, 16:27
    Jeszcze jedno - masz obywatelstwo niemieckie? na takie dostales wize. Mieszkales wiec wczesniej w Niemczech, obecnie mieszkasz w PL?

    Wiza jest na obywatelstwo - nie adres.

    Kan
  • szpawel84 10.08.11, 16:41
    Nie ma już Ambasady w Wawie. Najbliżej Berlin.
    Co do wizy dostałem 417 Working holiday.
    Juz dostawałem Ewize. Która jest powiazana z moim niemieckim paszportem czyli numer wizy i numer paszportu ale...
    Tak jak pisałem w którymś punkcie jest Residential Adress. I pod spodem notka że będzie później do sprawdzana na odprawie( czyli pokazanie tych 7 stron co mi dali do druku ). I teraz moj residential adress powiedzmy na stronie czwartej ( dostałem plik paru stron na której są moje dane, nr. paszportu itp.
    I pisze :
    Jan kowalski
    ul.kowalska 16
    Poznan
    Germany - i dokładnie mi chodzi o to Germany że ktoś może się do mnie o to przypiąć.
    A jak juz pisałem wcześniej nie chciało by mi się wracać z powrotem w ten sam dzień...
  • kan_z_oz 10.08.11, 16:51
    Generalnie to dostales odpowiedz;
    Jan Kowalski
    ul. kowalska 16
    Poznan
    Germany

    Nie licz, ze urzednik celny w AU, bedacy na min wage, musi posiadac wiedze, ze Poznan nalezy do RP, nie Niemiec. Ta wiedza jest normalnie zarezerwowana do tego co tym lotniskiem zarzada - moja opinia.
    Trudno przewidziec kogo jednak mozesz dostac - bo Australia jest krajem miedzynarodowym.
    Rob jak uwazasz - nie ma w takim ukladzie zadnej prawidlowej odpowiedzi.

    Kan
  • nchyb 10.08.11, 19:18
    > Nie ma już Ambasady w Wawie. Najbliżej Berlin.
    a kiedy zlikwidowali Ambasadę na Nowogrodzkiej w stolicy? Jeszcze tak nie dawno temu była...
  • nchyb 10.08.11, 19:23
    ambasada w Berlinie przejęła przyjmowanie wniosków wizowych od Polaków z PL, ale ambasady w PL nie zlikwidowali chyba, to nie to samo...
    A o szczegóły swojej wizy możesz zapytać w Centrum Obsługi, dzwoniłeś na nr +48 22 300 39 24?
  • janek_z_sydney 10.08.11, 22:32
    >szpawelku - dziecko we mgle,
    kręcisz coś i to bardzo.
    W czym problem?

    Jeżeli nastąpił błąd, to kontaktujesz się telefonicznie, mailowo, osobiscie z australijskimi urzędami konsularnymi i sprawę wyjaśniasz a nie jak piszesz: ...>Zaczniemy od tego że Polska Ambasada w Niemczech, a nawet w Londynie, odsyła mnie mailowa do Australii help desk"...
    A co to obchodzi polskie urzędy konsularne sprawa australijskiej wizy obywatela Niemiec w niemieckim paszporcie???

    Piszesz tez, że: >P.s. Ambasady w Polsce nie ma...
    Bzdury, jest w Warszawie na Nowogrodzkiej 11 .
    A w australijskich urzędach wszystko jest załatwiane sprawnie i jezeli to wymaga szybko, nawet na miejscu od ręki. Wiem to ze swojego doświadzczenia.

    Chyba, że podałeś nieprawdę i wpisałeś Germany celowo, bo np. spodziewałeś się, że przy Residential Address in Poland byś tej Working Holliday Visa wogóle nie dostał? I teraz tylko trzęsiesz portkami, żeby się nie wydało.
    Jeżeli jest tak to twoja wiza może ulec unieważnieniu np. przy odprawie paszportowej na lotnisku w Sydney. A powiem ci, że na lotniskach australijscy customs and border protection officesrs są bardzo dobrze przygotowani do wykonywania swojej pracy i pracę swoją wykonuja rzetelnie. Potrafią poznac po zachowaniu, nerwowych ruchach czy coś jest nie tak. A zaczyna sie wszystko od niby "przyjacielskiej rozmowy", niewinnych pytań. A jak widzą, że delikwent kręci to sprawdzają go wtenczas bardzo szczegółowo, i nie ma wtenczas zmiłuj się. I jeżeli to wymaga wiza ulega unieważnieniu i wracasz na swój koszt z powrotem tam skąd przybyłeś.
  • kan_z_oz 11.08.11, 05:47
    Jasku - jakie krecenie?

    Wiza 417 jest przyznawana dla posiadacza paszportu z listy krajow, ktore uczestnica w programie 'working holiday'. W tym ukladzie niemieckiego. Jest wiec przyznana na obywatelstwo - nie adres.
    Oprocz obywatelstwa, sa inne wymagania; wiek, stan zdrowia, nie wolna przekraczac z dziecmi itp.
    Niemniej, wiza posiadajac adres zamieszkania, w ktorym nastapil 'glupi' blad - glupi, bo adres nie ma zadnego wplywu na przyznanie tego rodzaju wizy, teoretycznie moze spowodowac jakies klopoty przy odprawie.

    Mozna wiec tylko probowac wysylac e-maile (radze wziasc kopie takowych ze soba) do tego help-desk i czekac, lub wybrac sie osobiscie do W-wy. Blad jest banalny.

    Kan

  • janek_z_sydney 11.08.11, 09:02
    kan,
    proszę postaraj się czytac ze zrozumieniem.
    Oczywiście, że tego rodzaju wizy przyznawane są obywatelom krajów z którymi AU posiada stowną umowę.
    Tyle, że w obecnych czasach posiadanie drugiego obywatelstwa nie jest problemem. Wielu je ma. I stara się to wykożystac dla siebie w odpowiednich sytuacjach.
    Dlatego też nie na darmo we wnioskach o wizę pytają się o:
    -residential address (miejsce zamieszkania)
    -wszystkie posiadane obywatelstwa (nie tylko to, do którego paszportu wiza ma byc lub nie przyznana)
    -karalnośc (i tu podobnie: nie tylko w kraju, którego jest się obywatelem przy ubieganiu się o wizę)
    I jak sobie urzędnik rozpatrujący wniosek o Working Holliday Visa spojrzy, że wnioskujący o wizę nie dosyc, że nie mieszka na stałe w Germany (nie ma tam residential address) mieszka w Polsce na stałe, na dodatek jest obywatelem PL, którym nie na darmo nie wydają tego rodzaju wiz, to jeszcze którym wogóle nie przysługuje ruch bezwizowy do AU, bo notorycznie łamią prawo dewizowe w tym kraju (po zakończeniu ważności wizy przebywają nielegalnie po lat kilka lub kilkanaście, pracują na czarno na holliday wiza itp itd). To może wiza byc nie przyzna. "Nie ze mną takie numery Bruner" - może pomyślec sobie urzędnik.

    Każdy rodzaj wizy jest rozpatrywany indywidualnie !
    A nie, że jak się ma obywatelstwo niemieckie to automatycznie zostanie mu przyznana tego rodzaju wiza. Nie wcale nie.

    Oprócz tego AU i nie tylko ma na lotniskach system, który delikwenta sprawdza szczegółowo.
    Należy pamiętac też, że posiadanie wizy nie upoważnia wcale do wiazdu do tego kraju! O tym czy zostanie on wpuszczony decyduje officer dokonujący odprawy paszportowej , między innymi na podstawie informacji zawartych w swoim systemie, odpowiedzi na zawarte pytania, swojego osądu, ogólnie do tego co deklaruje chcący wjechac a ze stanem faktycznym!

    Pytasz się kan > jakie krecenie?
    A, takie, że> dziecko we mgle szuka pomocy w polskich urzędach konsularnych gdzieś w Niemczech czy Londynie, a nie tam gdzie mu powiedziano jak krowie na rowie, że odpowiedz uzyska w australjiskim >help desk, a poza tym, że pisze, > sprawy nie może wyjasnic w australjiskiej ambasadzie w Polsce bo jej tam nie ma. Ha, ha, ha.

    Nagle sobie przypomniał, że jest Polakiem, który szuka pomocy w polskich urzędach konsularnych, a nie w niemieckich? Przecież w ubieganiu się o wizę deklarował, że ma obywatelstwo niemieckie i z tego tytułu chce otrzymac tego rodzaju wizę.
    Prawidłowo gdyby to wzięto pod uwagę przy rozpatrywaniu o wizę, że to jest np."malowany Niemiec", któremu wydaje się, że jak ma obywatelstwo tego kraju to otrzyma automatycznie working holliday visa. "Nie sorry - nas interesuje także czy masz inne obywatelstwa i gdzie jest twoje stałe miejsce zamieszkania" ... in Poland, Polish citizen...?"
    "Ups, zupełnie tak przez pomyłkę wpisałem...Germany"
    Ha, ha, ha, dobre nie ma co...
  • janek_z_sydney 11.08.11, 10:25
    Sorry, ale coś mi przerwało a chciałbym dokończyc.
    Tak więc w czym problem?
    Kontaktujesz się z australijskim urzędem i sprawę wyjaśniasz.
    kan, pisze >nastapil 'glupi' blad - glupi, bo adres nie ma zadnego wplywu na przyznanie tego rodzaju wizy
    A więc nie będzie żadnego problemu w jego naprawieniu.
    Tyle, że jak mi się wydaje: Residential Address, ma jednak wpływ i byc może wniosek będziesz musiał składac ponownie. A wtenczas odpowiedz o przyznaniu wizy nie musi byc wcale taka sama jak za pierwszym razem.
    Wszystko jest może... byc może. I byc może urzędnik na lotnisku nie zwróci na to uwagi lub wcale go to nie zainteresuje. Tyle, że jak się nie dowiesz tego w australjiskim urzędzie przed wylotem i tego nie poprawisz to możesz miec kłopoty.
  • janek_z_sydney 11.08.11, 13:15
    A żeby już tak sprawę wyjaśnic do końca, to nie wiemy, czy >dziecko we mgle podało celowo nieprawdziwą informację związaną z Residential Address czy też się pomyliło. I nie jest to już w tej chwili tak ważne.

    Ważne jest natomiast to, że od kilku dni ma wiedzę i jest w pełni świadomy, że informacje (dane) jakie podał we wniosku o wizę są nieprawdziwe (błędne) i pomimo tej wiedzy nie informuje o tym odpowiednich australjiskich urzędów, które tą wizę wydały.

    I to już jest podstawa, żeby wydaną wizę unieważnic już teraz lub w przyszłości przy próbie przekroczenia granicy AU (np. podczas odprawy paszportowej na lotnisku w Sydney).

    I do tego dochodzi jeszcze złamanie australjiskiego prawa imigracyjnego wprowadzenia w błąd australijskich urzędów imigracyjnych podzczas ubiegania się o wizę (od kilku dni ma pełną świadomośc i wiedzę o tym, że dane jakie podał są nieprawdziwe) a nastepnie jeszcze na podstawie tak wydanej wizy próba wkroczenia na jej terytorium.

    Proste jak drut. Prawo jest po to, żeby je przestrzegac, a nie, żeby je celowo łamac.
  • kan_z_oz 11.08.11, 13:53
    Jasiu - szczerze? Gdyby mnie wbito, ze Poznan lezy w Niemczech, bo udawalabym, ze nie widze. Z szacunku dla wlady i aby im doopy nie zawracac ale glownie sobie. Numery paszportu, bledy w nazwisku, dacie urodzenia - to co innego.

    Zreszta, sama kiedys zgubilam wize, bo okazalo sie, ze jakis swistek papieru w jakims egzotycznym kraju, ktory mi wlozyli do paszportu - a nie przypieli - byl wiza i wylecial, jak na swistek przystalo.
    Opuszczajac ten kraj celnik cos tam wymachiwal...wydal nowa...zaplacilam lapowke zreszta w poszanowaniu tradycji i lokalnego zwyczaju.

    Wypelniajac formularze czasem robi sie w nich bledy. Przepisy istnieja dla ludzi. Uzywac takowe nalezy wiec w ramach rozsadku. Sugerowanie z gory oszustwo jest na wyrost i wedle zasady, ze kazdy jest zlodziejem dopoki nie udowodni, ze nie jest...nie zauwazaylam aby celnicy patrzyli tak na ludzi. Jesli juz patrza to glownie na; kazdy moze miec w torbie worek maryski lub widelec w celu zmontowania bomby. Przemycanie jablka z posialku na pokladzie samolotu na lad jest proba ataku na australijska flore i mozna zaplacic slono, ale nie tak jak w NZ.
    Dwa kartony papierosow w dutyfree zakrawa na zarobkowanie z przemytu...podobnie jak trzech butelek litrowych koniaku...haha

    Ja mam dobre zdanie o mlodych Polakach tutaj przebywajacych.

    Kan
  • janek_z_sydney 11.08.11, 14:45
    kan,
    ja wcale nic nie sugeruję i nikogo nie oskarżam >Sugerowanie z gory oszustwo je
    > st na wyrost i wedle zasady, ze kazdy jest zlodziejem dopoki nie udowodni

    Stwierdzam tylko fakt,że:
    >... że od kilku dni ma wiedzę i jest w pełni świadomy, że informacje (dane) jakie podał we wniosku o wizę są nieprawdziwe (błędne) i pomimo tej wiedzy nie informuje o tym odpowiednich australjiskich urzędów, które tą wizę wydały.

    W czym problem??? Piszesz głupi błąd.
    A więc sprawę załtwic można od ręki:
    >Kontaktujesz się z australijskim urzędem i sprawę wyjaśniasz

    Chyba, że jest innaczej...
  • kan_z_oz 11.08.11, 15:17
    Jasiu czy rozmawiales kiedys z help-desk?
    Bo ja rozmawiam z takim od czasu do czasu w ramach prowadzonego biznesu.
    Wyglada to tak; wysylasz maila do help-dsek w Malezji o pytanie dotyczace sprawy w Australii. Po tygodniu przychodzi odpowiedz, ktore generalnie jest tylko potwierdzeniem tego co juz i tak wiesz. Najczesciej jest to recytowanie regulaminu, ktory znasz. No ale dlatego tracisz czas na help-desk zeby dostac pomoc. Po dwoch tygodniach porzucasz wiec proby z help-desk, bo jest to rozmowa jak z automatyczna sekretarka - jak problem istnieje w wykazie problemow, to daja rozwiazanie, jak nie to daja Ci caly regulamin...hahah
    Po trzech tygodniach starasz sie wiec dotrzec do kogos zywego - a to nie jest latwe. Zywy pracuje na pol etatu, od srody do piatku - a poniewaz akurat jest poniedzialek, to musisz poczekac pare dni. Zywy, glupi nie jest i ma tez automatyczna sekretarke, na ktora sie nagrac musisz...po tygodniu wiec odzwania, ale ciebie akurat nie ma przy telefonie, wiec zaczynasz zabawe od nowa...trwac moze cala zabawa miesiac lub dwa i do tego powinienies byc bez pracy a wytrwac.

    Jesli ktos ma zamiar oszukac to wpisuje caly adres lewy i bez bledu, i na Forum nie wchodzi.

    Spojrz na strone jak mozna poinformowac o zmianie adresu;
    Jak powiedzial; w Ambasadzie w Berlinie lub Londynie;

    www.immi.gov.au/contacts/overseas/g/germany/
    A tutaj przez e-mail;
    www.immi.gov.au/contacts/forms/europe/english/
    Good luck, anyway

    Kan
  • janek_z_sydney 11.08.11, 16:26
    kan,
    piszesz:
    > Jak powiedzial; w Ambasadzie w Berlinie lub Londynie
    Jaką masz na myśl ambasadę: Australjiską czy Polską?

    Gdy tymczasem on/ona napisał:
    >Zaczniemy od tego że Polska Ambasada w Niemczech, a nawet w Londynie...

    Pisał wyraznie, że zwracał się do POLSKIEJ AMBASADY, a nie jak powinien do AUSTRALJISKIEGO URZĘDU KONSULARNEGO do AUSTRALJISKIEGO HELP-DESK .
    Może mu się poimało przez przypadek, tak jak z tym, że obecnie "Poznań" jest w Polsce a nie w Niemczech.
    Ha,ha,ha może jest to wina niemieckiego wychowania w domu. Chłopakowi całe życie wmawiano, że "Poznań" czy tez inny Stetin należy do Niemiec, że mimowolnie napisał: Germany.
    Ale jaja!
    Żartuję ale może byc to prawda...
  • kan_z_oz 11.08.11, 13:23
    Jasiu chyba sie niepotrzebnie nakrecasz?

    Przy wjezdzie wymagany jest tez wyciag z konta lub gotowka potwierdzajace, ze osobnik dysponuje fundaszami czy innego rodzaju zabezpieczeniem aby moc przebywac tutaj max 12 miesiecy. 5tys AUD bedace chyba absolutnym min w przypadku braku biletu powrotnego. Wymagane sa tez wykupione ubezpieczenia medyczne itp.

    Nie wiem, czy obecnie ktos ma az taki ped aby gnac do Australii, aby zostac tutaj nielegalnie...w jakim celu?
    Zarobkowym?
    Nie latwiej juz w Niemczech, czy gdziekolwiek w Europie i legalnie?

    Nie nadarzam za Twoim tokiem rozumowania. Nie widze tez aby Australia miala jakies problemy z turystami z Polski przedluzajacymi pobyt tutaj, na jakas skale, ktora moglaby wyczulac urzedy czy celnikow przy kontroli granicznej akurat do posiadaczy obywatelstwa polskiego.

  • janek_z_sydney 11.08.11, 14:31
    kan,
    tok rozumowania jest taki, że żyjemy w ciekawych czasach, zagrożenia terrorystycznego, dużego przepływu ludzi-emigrantów z jednych krajów do drugich, nielegalnych emigrantów, niechcianych visitors, którym nie wydaje się working holliday visa i dla których nie ma ruchu bezwizowego (w stosunku do PL obywateli musi byc po temu jakiś powód).

    I już nie wystarczy, że ma się obywatelstwo jakiegoś "bezpiecznego kraju": Great Britain, Germany, France itp żeby wkroczyc na terytorium USA czy AU.
    Nieraz jest tak, że nigdy nie przebywało się, nie mieszkało na stałe w kraju, którego ma się obywatelstwo. Obywatelstwo otrzymało się automatycznie z racji jego posiadania przez jednego lub dwóch rodziców.

    Samo obywatelstwo nie wystarczy, żeby otrzymac coś automatycznie.
    I ma wpływ np: miejsce zamieszkania, inne posiadane obywatelstwa, karalnośc, wyznawane religje, narodowośc, gdzie się ostatnio przebywało, mieszkało itp itd.

    Pomimo tego, że takie kraje jak USA, AU mają ruch bezwizowy z "bezpiecznymi państwami", wymagają zdaje się najpózniej 72 godziny przed przylotem o dokonanie online (ESTA).
    Nawet przy tym numer karty kredytowej jest bardzo użyteczną informacją. Można dowiedziec się np., że regularnie co kilka lat dokonywało się zakupów np w Somalii, Jemenie czy innym Pakistanie.
    Po prostu chcą wiedziec zanim wsiądziesz do samolotu kto jest na jego pokładzie.

    Nie jest tak, że coś otrzymasz automatycznie. A jeszcze do tego celowo podasz błędne informacje we wniosku o wizę i wszystko będzie cacy.

    I tak np. brat przyrodni obecnego Prezydenta USA, który mieszka w GB ma szlaban na wjazd do USA. Juz kilka razy mu odmawiano wjadu do tego kraju. I wcale nie pomoże mu to, że ma jakieś tam obywatelstwo jakiegoś kraju i że w związku z tym otrzyma coś automatycznie. Oraz to, że jego brat przyrodni jest Prezydentem tego kraju, do którego chce wjechac, a więc dostanie prawo wjazdu do tego kraju. A tu guzik.

    Tok rozumowania, jest taki, że większośc ludzi ma swój własny tok rozumowania, że musi byc tak jak oni tego chcą, a nie tak jak chce strona do której zwracają sie we wniosku.
    I, że przy tym prawo można łamac a nie przestrzegac.
  • kan_z_oz 11.08.11, 15:52
    Stad chyba to cale zamieszanie - od 29 kwietnia 2011 ambasada Australii w Warszawie nie zajmuje sie wizami ani obywatelstwami. Wizy dla Polakow wydawane sa glownie elektronicznie przez net. Osobiscie mozna tylko stawic sie w Berlinie. Rozmowy telefoniczne przez Centrum w Londynie - prosze uwazac przy wypelnianiu formularzy, bo nie da sie juz szybko do w-wy by wyprostowac.

    www.immi.gov.au/contacts/factsheet-warsaw-berlin.pdf
    Kan
  • janek_z_sydney 11.08.11, 16:51
    Ale Ambasada nadal istnieje i nadal można kontaktowac się po polsku lub angielsku do Warszawy (+48 22 ...) tyle, że dotyczy tylko wniosków, które są w toku:
    >Once you have lodged your visa application, you can check the progress by contacting us by either our online enquiry form or by telephone:
    See: www.immi.gov.au/contacts/forms/europe/
    Telephone +48 223 003 924 (Enquiry line, service available in Polish and English)
    Wszędzie tez pisze o:
    >Passport holders from Poland
    A co o innych np. from Germany?
    Any way powinien skontaktowac się: tam gdzie składał wniosek (nie wiem czy w Berlinie, Paryżu czy innym Londynie), z australjiskim help-desk, nie ważne gdzie by ono się znajdowało, drogą mailową z australjiskim urzędem, czy też jakimkolwiek australjiskim urzędem konsularnym w Londynie czy Berlinie, a nie z polską ambasadą.
  • kan_z_oz 12.08.11, 04:00
    Jasiu z tego co jest tej ulotce, to Polacy moga sie kontaktowac pisemnie z Berlinem lub telefonicznie z Londynem w kwestiach wizowych. Jest tez system komputerowy, o ile nie ma pytan. Wnioski w trakcie zostaly juz w maju tego roku przeslane z W-wy do Berlina. Nie ma wiec obecnie w Polsce zadnych dzialan wizowych dla Polakow -patrz informacja.

    Dla obywateli Niemiec; taka sama droga; Berlin lub Londyn - inne numery. Zreszta widac, ze formularze sa dla calej Europy...zostawiono wiec opcje dla wszystkich internetowe, a help-desk, istnieje jeden pod roznymi numerami i w roznych jezykach w UK. Tak to rozumiem.
    Polacy maja szukac informacji na necie na stronie niemieckiej - nie wygrasz.

    Wazna wiadomosc w sumie dla Polakow - rodzice np; osob przyjezdzajacych o ile nie sa w stanie wypelnic na necie, beda wysylac aplikacje do Berlina...???

    O szpawelka sie nie martw - mam nadzieje, ze zamiesci jakies wskazowki, jak sie upora.

    Kan
  • janek_z_sydney 12.08.11, 08:19
    Jest jeszcze, Telephone Enquiry line do Warszawy:
    >Telephone +48 223 003 924 (Enquiry line, service available in Polish and English)
    Gdzie powinien dostac przynajmniej ogólną odpowiedz co robic w takiej sytuacji.
    Wykonac głupi telefon, żeby się dowiedziec co dalej robic. W czym problem?
    Telefon ten jest również a może w głównej mierze dla wniosków, które zostały juz złożone i są w toku.

    Martwic to ja się nie martwię. W najgorszym przypadku wyląduje w Villawood DC (żartuję).
    Może byc tak, że na lotnisku w SYD nawet na to nie spojrzą i nikogo to nie zainteresuje...
    Australia przyjazny kraj...

    Zrobi zresztą tak jak chce.
    Tyle, że zamiast: sprawdzic, zadzwonic, dowiedziec się, wysłac maila do zródła-do australiskiego urzędu, który wizę tą wydał to odpowiedzi szuka gdzieś w polskich ambasadach i na forum:
    >Jak moge sprawe naprawić ?? czy ta wiza w tym momencie jest nieważna ??
  • kan_z_oz 12.08.11, 15:45
    Jasiu - 'peace and love', man lub 'piss and laugth'.
    Widziasz, ja mam 24 latka w domu i rozumiem pytanie, mentalnosci oraz braku checi do dzwonienia. Najczesciej braku pamieci oraz poczucia, ze dzwonic w takich sytuacjach sie gdzies powinno.
    Zapewniam Cie, ze mozna zyc w takiej blogiej niewiedzy dlugo i szczesliwie. Bez wrzodow na zoladku, nerwow, stresu oraz podwyzszonego cholesterolu. Zreszta oprocz syna mam w takiej niewiedzy meza.
    Ten ostatni ma nieprawidlowa date urodzenia we wszystkich dokumantach australijskich. Poniewaz generalnie sam malo wypelnia, to musze pamietac dwie daty; lipna i prawdziwa.
    Przerobione ma imie, ktorego uzywa, tez we wszystkich dokumentach australijskich bez zarejestrowania gdziekolwiek.
    Ma dopisany pesel wlasnorecznie w paszporcie polskim na ktorym podrozowal wielokrotnie do takowej...w przeszlosci.
    Przy odprawach celny widzialam jak mu celniczka wyciagala z bagazu podrecznego, czyli plecaka z ktorym chodzimy w gory, noz o ostrzu dluzszym niz 10 cm, zapalniczke, pilniki do paznokci, itp. Zadnym problemow nigdy nie mial.
    Do samolotu zawsze wchodzimy po dzwonku...nie chce wiedziec ile razy byl wysadzany - jesli byl, to dostawal business lounge w rekompensacie...koniak, zarcie oraz przeprosiny. Dziecko we mgle, dozylo lat juz prawie 50-ciu, wiec wyluzuj sie...

    Pa Kan
  • janek_z_sydney 12.08.11, 20:54
    Ależ, kan,
    u mnie się już nie da więcej wyluzowac, spodnie mi zaczną opadac w dół. I co będzie wtedy, gdy tak się stanie?

    Jak zwykle się z Tobą zgadzam. Szczęśliwi ci co jak piszesz żyją
    > w takiej blogiej niewiedzy dlugo i szczesliwie. Bez wrzodow na zoladku, nerwow, stresu oraz podwyzszonego cholesterolu

    Może i lepiej byc przez całe życie tak jak piszesz takim:
    >Dzieckiem we mgle

    ha, ha, ha,
    podoba mi się takie okreslenie...
  • szpawel84 13.08.11, 11:50
    Zrobiłem ci na złość i skontaktowałem się z Wydziałem konuslarnym w Polsce smile
  • szpawel84 13.08.11, 11:34
    Witam
    Wszystko już ogarnełem.
    Z papierami wizowymi co dostałem 417. Jest napisane że Residential Adress będzie sprawdzany i jest wymagany.
    Nie wymyśliłem sobie tego, tylko tak tam jest napisane. Z Helpdesk dalej nie odpisali. Ale okazało się że coś jest jeszcze czynnego w PL i tam rozwiązałem swój problem.
  • szpawel84 13.08.11, 11:45
    Ok, Wiec Oficjalnie temat już zamknięty. Dowiedziałem się i załatwiłem co mnie trapiło.
    W sumie parę dni nie sprawdzałem i oczywiście chciałem Pewnej osobie podziękować, innej powiedzieć że Polak nawet na końcu świata może być zawistną kur...ą. A chodziło tylko o pytanie które miałem zawarte w tym temacie. A więc tak mam podwójne obywatelstwo i mogę sobie jeździć gdzie chce i inne zawistne osoby doszukują się szczegółów w moim błędzie ( gul im skacze,a nie inaczej ). Część się dopina o moje obywatelstwo inni w ogóle o innych mi się nie chce wogóle wspominać.
    Ludzie ogranijcie się Proszę bo Jesteście w kur...e zawistnym Narodem...
    Tak jade i zamierzam tam spędzić odrobinę czasu...

  • mtt44 13.08.11, 12:36
    prosiles o pomoc ,bo inaczej twarzyczka zamknieta
    dostales taka czy inna odpowiec ale jak na polaczka mnie sie nie podoba i be. Byc zawistnym?? a to niby czego !!!!ze masz pomroczne obwatelstwo - sporo ludzi tutaj ma to same a wiec moze robic ,mieszkac tak samo jak kazdy pomroczniak . Jak cos sam nagmatwales to jak sam zauwarzyles prosto to samemu sprawdzic tylko jak sie chce i jak to nie przekracza twojego IQ
    Od tego sa urzedy a nie FORUM !!!
    Zawistny -kto i o co ? i OCO !!!! a wogule to otrzymales nieco informacji tutaj od KAN i JANKA
    i wlasciwe by bylo slowo DZIEKUJE ale na to nalerzy miec MANERS a tego od POLACZAKA
    trudno sie spodziewac
    Przyjemnej podrurzy - palcem po mapie
  • kan_z_oz 13.08.11, 16:58
    mlodzi googluja i zadaja pytania o wszystko w necie - taka juz jest natura mlodziezy, bez wzgledu na kraj z ktorego pochodza i ile obywatelstw maja.
    Starsi dzwonia do instytucji i sie dziwia, ze mlodzie tego nie robia. Dziela wlos na czworo w ramach, ze taka ich natura - gaduly o wszystkim i niczym.

    Forum Australia szpawelku jest innym rodzajem komunikacji niz facebook...tutaj jest duzo wokol i o niczym, bo grono male, ogolnie zyczliwe...ale zgredliwie upierdliwe moze byc. Kurestwa nie widze wiekszego. Takze luzu, chociaz czytajac moze wydawac Ci sie, ze byles atakowany. Rozmowa byla tylko miedzy dwoma uczestnikami i Ty w luznym kontekscie.

    Baw sie dobrze, dziecinko w AU - ciesze sie, ze konsulat AU stanal na wysokosci zadania, bo zawsze stawal.
    My sami wyjezdzajac do AU w 1992 zwrocilismy sie z pisemna prosba do tego konsulatu o widzenie sie konsulem. Wize majac juz przyznana, przestarszylismy sie nagle, ze wyjezdzamy i nie wiemy gdzie. W 1992 google nie istnial, nie bylo tez jeszcze internetu...hahah trudno sobie obecnie wyobrazic. Do spotkania doszlo. Trawalo 2 godziny z konsulem glownym, ktory postawil kawe, ciastka oraz wyciagnal mape Australii i pokazywal gdzie mieszkal, gdzie pracuje obecnie jego siostra, gdzie mieszkaja rodzice...facet byl cieply i autentycznie teskniacy do domu, ze w sumie na koniec bylo Nam obojetne...wiedzielismy, ze znajdziemy na miejscu paru do niego podobnych.
    Bylo znacznie wiecej niz paru i w tym byla cala rzesza Polakow.
    Jasio jest dobrym facetem.

    Twoje wiec myslenie odnosnie kurestwa narodu polskiego tutaj czy gdzies bedzie musialo puscic. To jest bull. Ludzie dziela sie na ludzi, ludziska i wredote bez wzgledu na to ile mowiacych danym jezykiem reprezentuje dana kategorie.

    Pa
    Kan
  • janek_z_sydney 13.08.11, 18:35
    Spoko, relaks,
    Nikt z nas tutaj nie jest wszystkowiedzącym, który nigdy w życiu nie popełnił i nadal nie popełnia błędów.

    Ja tylko staram ci wyjaśnic od poczatku, że powinieneś skontaktowac się z australijskim urzedędem a nie jakimiś gdzieś polskimi ambasadami, żeby (błąd) nieprawidłowośc tą wyjaśnic. Oraz to,że nieprwadą jest, że nie ma Australjiskiej Ambasady w Polsce.

    Komu zrobiłeś na złośc, że wreszcie:
    >Zrobiłem ci na złość i skontaktowałem się z Wydziałem konuslarnym w Polsce
    i że
    >Ale okazało się że coś jest jeszcze czynnego w PL i tam rozwiązałem swój problem.
    Oczywiście, że jest jeszcze coś w PL, piszemy ci o tym cały czas i podajemy numer telefonu.
    Jest Australjiska Ambasada w Warszawie i:
    >Telephone +48 223 003 924 (Enquiry line, service available in Polish and English)

    Jest równiez tak jak przypuszczałem i jak piszesz, że przy wniosku o Working Holliday Visa:
    >Residential Adress będzie sprawdzany i jest wymagany.

    Komu robisz na złośc podając nieprawdę we wniosku wizowym i mając tego świadomosc nie próbujesz tego wyjasnic???

    Jeżeli tego nie zrobisz to popełniasz wykroczenie, łamiesz australjiskie prawo wizowe, po prostu popełniasz przestępstwo. I nie sa to wcale jakies żarty czy coś.
    Napisałem ci to poprzednio jak krowie na rowie. A ty łaskawie naz złośc mnie sprawę wreszcie wyjaśniłeś???
    Ha, ha, ha. Dobre nie ma co.

    Kto, co, gdzie zaiwistny???
    Wielu na tym forum tak jak ty ma nie jedno ale kilka obywatelstw róznych państw i stara się gdy jest okazja to wykożystac.
    Nie ma się czym chwalic.

    Tylko śmiech mnie ogarnia, gdy obywatel Niemiec we wniosku o australijską wizę w niemieckim parzporcie gdy popełnił błąd świadomie czy nie szuka pomocy gdzieś w... polskich urzędach konsularnych.
    Ha, ha, ha

    Chłopak wyluzuj się....


  • janek_z_sydney 13.08.11, 19:27
    A na koniec jeszczem żeby było jasne:
    ja i Kan przedstawiliśmy dwie różne opinie, dwie rózne postawy.
    I to wcale nie ja muszę miec rację oraz, że to tylko ja mam patent na życie i że każdy ma tak robic jak ja.
    Nie wcale nie. Na koniec zgodziłem sie z Kan. Napisałem, że szcześliwi są ci jak pisze Kan, którzy zyją:
    > w takiej blogiej niewiedzy dlugo i szczesliwie. Bez wrzodow na zoladku, nerwow, stresu oraz podwyzszonego cholesterolu
    Have a good Working Holiday
  • tandrasz2 13.08.11, 23:44
    Do "mtt44": używanie zwrotu "polaczek" jest obraźliwe. Szpawel84 się zdenerwował, bo zadał niewinne pytanie, a "janek_z_sydney" zaczął go od razu podejrzewać o niewiadomo co.
    Niestety na tym forum to się zdarza. Człowiek zada pytanie o to podatki, to zaczną podejrzewać go, że chce ukrywać. Zada pytanie o mundurki w szkołach, to powiedzą mu, że jak mu się nie podoba to niech nie przyjeżdża. Echh....
  • tandrasz2 13.08.11, 23:52
    Do "szpawel84" - to samo, co do "mtt44". Zgadzam się z "kan_z_oz" - odpuście sobie obaj generalizowanie. Ludzie podejrzliwi i niemili zdarzają się w każdym kraju. To, że ktoś ci odpisał po polsku, nie daje ci prawa obrażania milionów ludzi, którzy ci nic nie zrobili.
  • janek_z_sydney 14.08.11, 04:08
    Kto, co???
    >"Od razu podejrzewac o niewiadomo o co"

    Postaraj się czytac ze zrozumieniem i bez wyrywania z konteksu!

    Jak piszę..."Chyba że" i na końcu zdania stawiam znak zapytania, to znaczy, że się pytam
    a nie podejrzewam!

    Jak piszę ogólnie, że urzędnik przy rozpatrywaniu wniosków i podanych mu informacji, może stwierdzic, że jest to np."malowany Niemiec", to wcale nie twierdzę, że on taki właśnie jest i to ja go o coś podejrzewam!

    Jak piszę: "kręcisz coś i to bardzo" to podaję na to fakty: jak krowa na rowie, że np. jest nieprawdą, bo jest Ambasada Australijska w PL i jest Telephone: Enquiry line...

    Jak pisze, że nie wiemy, czy podało celowo nieprawdziwą informację, czy też sie pomyliło,
    to znaczy, że nikogo o nic nie podejerzwam bo nie wiemy!

    Ale, mając obecnie tego wiedzę i świadomośc, że się podało nieprawdę to należy taką nieprawidłowośc (błąd) od razu wyjaśnic.

    Jak piszę "żartuję" to znaczy, że żartuję i jest to żart.

    Jak ktoś mnie pyta jaki jest tok rozumowania, to mu to wyjaśniam jak krowie na rowie.

    ..."Nie ze mną takie numery Bruner" -
    I to też jest żart, a nie żadne podejrzenie!

    Czy wyraziłem się jasno???
  • kan_z_oz 15.08.11, 09:51
    Jasiu - spokoj. Nasmarowalismy w tym watku tak duzo, ze jedno niewinne pytanie na to nie zasluzylo. Wiec, uszy po sobie i nie draznij juz roztrzasaniem - minelo.
    Tandrasz ma swoj punkt - dziekuje mu za chec odzywania sie, tak samo jak wyjasnienia Szpawelka. Innym razem, my sie musimy streszczac...

    Kan
  • janek_z_sydney 15.08.11, 15:27
    Sorry,
    masz rację.
    Przepraszam jeżeli kogoś uraziłem.
  • yvona73pol 16.08.11, 12:48
    No prosze, taka dyskusja mnie ominela wink
    Nie zebym miala duzo do powiedzenia, ale jednak big_grin


    --
    obrazy, malunki i nie tylko

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka