Dodaj do ulubionych

Praca lekarza w Australii

22.07.12, 15:42
Witam!! Jestem obecnie studentem piątego roku medycyny w Polsce i zastanawiam się nad wyjazdem do Australii po studiach. Wiem, że trzeba mieć egzamin IELTS oraz AMC MCQ Exam. Ale pojawiają się kolejne pytaniasmile Czy Ielts jeśli chciałbym się dostać na rezydenturę miałby być general czy academic. Czy jest w ogóle możliwość dostania się na rezydenturę w AU? Czy też praktycznie trzeba z góry założyć, że najłatwiej dostać tam pracę w zawodzie lekarza dopiero po zrobieniu specjalizacji? Będę wdzięczny za pomocsmile
Edytor zaawansowany
  • iza42 23.07.12, 12:47
    Czesc, jestem lekarzem i pracuje kilka lat w Australii ale nie wiem na ile bede mogla Ci cos poradzic bo moje koleje zyciowe byly inne i przyjechalam tutaj z innego kraju. Australia wymaga od lekarzy dobrych wynikow IELTS - co najmniej 7 we wszystkich modulach i wymaga nostryfikacji dyplomu.Oczywiscie IELTS academic, nie sadzisz chyba, ze general wystarczy dla lekarza ?? Najlatwiej i najtaniej byloby gdybys to mogl zrobic w Polsce ale egzamin AMC musialbys zdawac chyba tutaj. Wejdz na strone internetowa Australian Medical Council i zorientuj sie tam, moze zrob sobie sobie self assessment
    www.amc.org.au/index.php/ass/apo/
    Oni maja inne kryteria oceniania lekarzy z doswiadczeniem a inne dla lekarzy bez doswiadczenia.
    Nawet gdybys zdal pomyslnie AMC exam moglbys miec duze problemy ze stazem . Osobiscie znam lekarke, jest to zona mojego kolegi lekarza z praktyki, ktora nostryfikowala swoj dyplom ale nigdzie nie jest w stanie dostac sie na staz podyplomowy i ta sytuacja trwa juz pare lat. W Australii jest bardzo malo miejsc stazowych i priorytet maja Australijczycy a zaraz po nich lekarze cudzoziemcy, ktorzy skonczyli studia w Australii i nawet dla nich nie starcza miejsc.
    Co do specjalizacji do zalezy, ktora wybierzasz. Specjalizacje zabiegowe ( jak okulistyka, ortopedia, neurochirurgia ) sa bardzo kompetytywne i praktycznie nie ma szansy sie na nie dostac nawet jezeli masz zdane na piatke wszystkie egzaminy. Specjalizacjami rzadza lokalne colleges, ktore w swym gronie niechetnie widza outsiderow, coz chodzi tutaj o duza forse. W specjalizacjach niezabiegowych jest latwiej i tam sa wieksze szanse ale tam tez nie jest latwo.
  • tomeksat1 23.07.12, 14:18
    Bardzo dziękuje za odpowiedź smile IELTS można zdawać bez problemu w Polsce i właśnie jestem w trakcie przygotowania do egzaminu. AMC - póki co nie znalazłem informacji o tym czy można go zdawać gdzieś w Europie. Cały czas próbuje się dowiedzieć jaka jest różnica np między naszym LEPem a AMC - z tego co wiem jest to zupełnie inne podejście. Pytania bardziej kliniczne niż teoretyczne, co w naszym systemie kształcenia niestety rzadko jest brane pod uwagę. Obecnie od roku uczę się angielskiego pod IELTS do tego coraz częściej nawet na nasze polskie egzaminy korzystam z angielskojęzycznych książek - mam nadzieję, że kolejny rok przygotowań starczy. z tego co napisałaś wydaje się zatem prawie niemożliwe zrobienie specjalizacji np z ortopedii w Australii dla Polaka a ze stażem też nie jest różowo. No ale sądząc po szybkiej odpowiedzi i stylu pisania - chyba nie jest tak źle z pracą lekarzasmile Zatem czy warto się starać? Będę wdzięczny za każdą odpowiedź i wskazówkę - bo to niezmiernie miło móc spytać kogoś kto tam jest i widzi jak wszystko wygląda nie koniecznie z perspektywy kolorowych zdjęć plażsmile A może lepiej próbować dostać się na staż w UK a potem dopiero dalej? pozdrawiam serdecznie
  • iza42 24.07.12, 12:54
    Niestety niewiele wiem na temat LEPu i AMC , nie zdawalam tych egzaminow wiec nie bylabym w stanie nic porownac. Z zasady tak, tutaj kladzie sie na wiedze praktyczna a raczej tego typu wiedze, gdzie teoria znajduje zastosowanie w praktyce raczej niz na suche zakuwanie faktow, ktore szybko wyleca z glowy. Z praca dla poczatkujacych lekarzy cudzoziemcow w Australii nie jest latwo nawet jezeli pominie sie przeszkody formalne i jezykowe, bo pare lat temu tutaj zdecydowano sie drastycznie zwiekszyc liczbe studentow medycyny. Teraz ci ludzie koncza studia i slyszy sie ciagle biadolenie w prasie, ze nie ma co z nimi robic, brakuje miejsc na staz, nie ma supervisors, nie ma ich kto przygotowac do zawodu itp itd. Jakie sa praktyczne szanse dla mlodego absolwenta z Polski na zdobycie etatu stazowego lub rezydentury w takiej sytuacji? Mysle, ze niewielkie. Lekarze z doswiadczeniem maja latwiej choc musza zdawac egzaminy ale maja wieksze szanse na prace. Mysle ,ze pomysl wyjazdu do ANglii o zdobycia tam jakiejs specjalizacji jest dobry. Dowiadczenie i degrees z krajow strefy anglojezycznej sie tutaj liczy.
    To z pewnoscia by Ci pomoglo. Poza tym mozesz napisac do AMC i zapytac sie ich bezposrednio.
    Powodzenia!
  • tomeksat1 25.07.12, 10:14
    Z tego co się zorientowałem to AMC mogę zdawać w Berlinie(multiple choice questions) - więc nie ma potrzeby wylotu do Australii bez zdanych egzaminów - co już jest wielkim plusem. Czytam jednak wiele wpisów ludzi, którzy rzeczywiście mają problem ze znalezieniem miejsca na rezydenturę. No i tu pojawia się problem, bo wylot wraz z całą rodziną bez pewnej pracy w zawodzie wiąże się raczej z wielkimi długami a nie ze wspaniałą przyszłością. A jak wygląda ewentualnie szansa na dostanie rezydentury np jako general practitioner? Bardzo dziękuje za odpowiedzismile!! pozdrawiam
  • starypierdola 25.07.12, 15:34
    Kazdy z nas chcialby miec wszystko zapewnione, zrabiac fortune, niewiele robic i niczym sie nie przejmowac i nie miec zmarwien. To bylby oprawdziwy komunizm.

    Twoje ryzyko, Twoj zysk, Twoja strata. Wyglada ze zawod lekarza to dobra fucha wiec jest o niego duza konkurencja.

    Przestan sie wiec slimaczyc i zdecyduj sie: albo rybka albo pipka. Albo siedz w PL i marz o slonecznej Australii (z duza szansa ze bedziesz bezrobotny i nabawisz sie melanomy) w miedzyczasie biorac lapowki jak kazdy inny polski lekarz. Albo jedz do Austarlii.

    Jeden problem: w Australii lekarzom lapowek nie daja; a jak czasem daja/biora to lekarza czesto wsadzaja, wlasnie do kozy sad(

    Doradca niezdecydowanych chwiejow
    SP
  • iza42 26.07.12, 12:22
    Masz racje, wyjazd z rodzina na niepewne, bez zapewnionej pracy w zawodzie jest bardzo ryzykowny i moze skonczyc sie finansowa ruina, tego Ci nie doradzam. Z rezydentura na GP tez moze byc krucho, bo za malo jest miejsc gdzie mogliby sie szkolic, jest malo lekarzy szkolacych itd. Znajoma lekarka, zona kolegi juz kilka lat siedzi na wolontariacie bo nie moze znalezc miejsca na staz i szkolenie. Dobrze, ze ma meza, ktory utrzymuje rodzine.
    Sa rozne inne opcje przyjazdu do Australii, bardziej bezpieczne. Mozna na przyklad zrobic specjalizacje w Polsce, zdac niezbedne egzaminy i majac pare lat doswiadczenia za soba ubiegac sie o warunkowa rejestracje, potem zrobic egzaminy potrzebne do tzw vocational rejestracji.
    Albo mozna wyjechac do Anglii i tam popracowac pare lat, majac doswiadczenie i dobra znajomosc jezyka jest duzo latwiej o prace w Au. Mam tutaj kolege, ktory zrobil specjalizacje z Polsce z interny i medycyny rodzinnej, potem pracowal kilka lat w Anglii a stamtad przyjechal tutaj, pracuje tutaj juz kilka lat i wlasnie teraz robi swoje vocational exams. Fakt, ze to jest raczej dluga droga ale bardziej bezpieczna.
  • rykuj 28.09.14, 03:42
    Witam. Widzę, że to stary wątek, ale może ktoś tu zagląda jeszcze.

    Chciałbym się zapytać jakie są szansę zdobycia pracy dla specjalisty psychiatry z 20 letnim stażem. Nie pracowałem nigdy za granicą, zakładam, że uda mi się zdać egzamin z języka.
  • evee1 29.09.14, 07:29
    Ale chcesz tutaj przyjechac na jakis kontrakt do pracy, czy emigrowac i nostryfikowac swoj dyplom i uznac doswiadczenie, aby pracowac jako psychiatra? Jezeli to drugie, to chyba (tak bylo kiedys, ale byc moze te warunki sie zmienily) bedziem musial zdawac nie tylko egzamin z Angieslkiego, ale takze medyczny. Te egzaminy sa podobno bardzo ciezkie i wielu osobom sie nie udaje.
    Najlepiej bedzie jak skontaktujesz sie z tutejszym Towarzystwem Psychiatrycznym.
    --
    If you don't design your own life plan, chances are you'll fall into someone else's plan. And guess what they have planned for you? Not much.
  • rykuj 29.09.14, 17:19
    Dziękuję za odpowiedź. Rozważam (bardzo mgliście) wyprowadzkę do Australii, w zasadzie do Perth. Chciałbym pracować w swojej specjalności. Ale egzamin z całej medycyny, to byłoby już chyba poza moje siły. Czy może wiesz jak funkcjonuje australijska psychiatryczna służba zdrowia?
  • evee1 01.10.14, 04:04
    > Czy może wiesz jak funkcjonuje australijska psychiatryczna służba zdrowia?
    A co konkretnie masz na mysli?
    --
    If you don't design your own life plan, chances are you'll fall into someone else's plan. And guess what they have planned for you? Not much.
  • rykuj 01.10.14, 22:01
    1. struktura - Poradnie - szpitale psychiatryczne - oddziały w szpitalach ogólnych
    2. łatwiej czy trudniej uzyskać zatrudnienie niż w innych specj?
    3. zarobki psychiatry a innych specj
    itp.
    Dzięki
  • iza42 10.10.14, 11:36
    Ostatnio rzadko tutaj zagladam . Zajrzyj tutaj
    www.medicalboard.gov.au/Registration/International-Medical-Graduates.aspx
    nie wiem jakie masz szanse . Znajomosc jezyka to podstawa, zwlaszcza w psychiatrii!
    Obowiazuje IELTS - minium 7 we wszystkich modulach, academic profile ( not negotiable) .
    Jezeli chodzi o uznanie dyplomu, naprawde nie wiem, zalezy skad masz kwalifikacje, czy College je uzna to juz od niego zalezy. W Australii, przynajmniej tutaj gdzie ja pracuje sa prywatne kliniki psychiatryczne ale nie ma panstwowych szpitali psychiatrycznych, Mental health units sa czescia szpitala i na ogol nie ma w nich miejsc sad , trudno jest tam kogokolwiek umiescic, oj , wiem cos na ten temat.
    Co do zarobkow psychiatrow to mysle, ze sa niezle, maja porzadne Medicare rebates, wielu z nich ma prywatne honoraria, zalezy ile godzin pracujesz itd, nie wiem dokladnie jak to jest
    w panstwowym sektorze. nie znam dokladnie liczb, ale w Australii w medycynie z glodu sie
    nie umiera smile
  • rykuj 11.10.14, 18:11
    Bardzo Ci dziękuję i pozdrawiam
  • aniakk42 19.05.15, 15:24
    @iza42
    Staram się o odbycie Clinical Observership w Australii w nadchodzącym roku akademickim. Aplikowałam do kilku szpitali, niestety nie są specjalnie zainteresowani studentami spoza kraju bądź Ameryki. Być może znasz placówki, które pozwalają na odbywanie tego rodzaju praktyk lub nieco luźniej traktują rekrutację na praktyki (nie mogę sobie pozwolić na wcześniejszy przyjazd, w celu zaliczenia testu i egzaminu językowego). Będę wdzięczna za informacje: aniak.13@gmail.com.
  • kan_z_oz 21.05.15, 14:52
    Iza zaglada tutaj niezmiernie sporadycznie. W ogole to chyba malo kto juz tutaj zaglada.

    Probowalas aplikowac do malych regionalnych szpitali? Ja mieszkam w QLD i z tego co wiem to kazde regionalne centrum medyczne i szpital sa wypelnione lekarzami przyjezdnymi.

    Kan
  • osmanthus 02.10.14, 05:37

    Mysle, ze Twoje szanse na prace tutaj sa zblizone do zera, zwlaszcza jesli Twoj j. angielski nie pozwala Ci na przeszukanie internetu i znalezienie namiaru na RANZCP, aby zasiegnac jezyka u zrodla:

    Royal Australian and New Zealand College of Psychiatrists | RANZCP
    www.ranzcp.org/Home.aspx


    www.ranzcp.org/Files/Fellowship/Australian-Affiliate-membership-information.aspx
  • ratpole 26.07.12, 16:49
    tomeksat1 napisał(a):

    > Witam!! Jestem obecnie studentem piątego roku medycyny w Polsce i zastanawiam się nad wyjazdem do Australii po studiach.

    Zostanie lekarzem w AU moze byc trudne jak dowodzi casus p. Ryszarda Opary, znacznie latwiej jest za to zostac milionerem.
    Ostateczna decyzja nalezy do ciebie. Jesli jednak pytasz o rade, moja jest taka: zostan milionerem, a potem sie zastanow co chcesz zrobic z zyciem hehe

    --
    "Gott, Ehre, Vaterland"
  • witsydney 05.03.13, 07:49
    wlasnie szanowne forum wszamalo mi caly post, bo za dlugo go pisalem.
    podaj swoj email to ci powiem to i owo o pracy w Au.
    Ja tu pracuje od ponad pieciu lat, obecnie Westmead Hospital.
    Czesc
  • tomeksat1 07.03.13, 23:28
    Witam! Moj mail tomek.satori@wp.pl Bede wdzieczny za wszelkie wskazowki, rady I podpowiedzismile pozdrawiam
  • maciektl 06.02.16, 17:21
    Cześć. Jeśli jest jeszcze taka możliwość do ja jestem zainteresowany dodatkowymi informacjami o pracy lekarza w Au. Mój mail to maciek_tyfel@o2.pl
    Pozdrawiam
  • kan_z_oz 07.07.16, 12:50
    Iza malo tutaj zaglada a w ostatnich latach prawie wcale. Iza mieszka w QLD na Gold Coast, ja nieco wyzej na Wybrzezu Slonecznym. Cale QLD to mieszanka lekarzy z calego swiata. Najwiecej z UK, a pozniej znajdziejsz wszystko z EU, z Bliskiego Wschodu, tych co obijali sie po roznych krajach, wiec trudno ustalic skad sa. Wszyscy sobie chwala i nie maja zamiaru wracac.
    Wiecej Ci chyba nie moge pomoc.
    --
    Kan_z_oz
  • iza42 09.07.16, 03:56
    Acha, rzeczywiscie spoznilam sie z ta odpowiedzia. Jezeli jeszcze czytasz to forum napisz do mnie na email GW iza42@gazeta.pl nie wiem dokladnie jaka jest Twoja sytuacja i co chcialbys wiedziec, ale postaram sie odpowiedziec w miare mozliwosci.
  • nativeau 06.03.13, 00:58
    Wszyscy cie tu napuszczaja na wyjazd do australii na zasadach takich jak dziadek rozpija wnusia (masz wnusiu, napij sie z dziadkiem). Dziadek wkrotce umrze a wnusio bedzie degeneratem jak i dziadek. Ot taka bajeczka emigrancka. Po cholere ci emigracja jak jestes na piatym roku? Te utrudniajace przepisy maja za zadanie cie 'podostrzyc; zebys czul ze ze warto sie w to gie emigranckie pakowac. Chcesz sprzedac wlasna dusze za pare moniakow troche slonca z MUCHAMI? Dziwne ze nikt ci nie tutaj zasugerowal zebys puknal czyms twardym w glowe. Emigracja do australii to stracency ktorzy nigdzie indziej sie nie nadawali, kazdy kto tylko moze to stad wieje do ameryki a to juz nie jest takie proste (sigh)
  • ratpole 06.03.13, 06:52
    nativeau napisał:

    > Wszyscy cie tu napuszczaja na wyjazd do australii na zasadach takich jak dziad
    > ek rozpija wnusia (masz wnusiu, napij sie z dziadkiem). Dziadek wkrotce umrze a
    > wnusio bedzie degeneratem jak i dziadek. Ot taka bajeczka emigrancka.

    Glod przez ciebie przemawia. Popros kan, da ci zupy hehehe
    --
    "Gott, Ehre, Vaterland"
  • luiza-w-ogrodzie 06.03.13, 08:39
    nativeau napisał:

    > Wszyscy cie tu napuszczaja na wyjazd do australii

    A kto konkretnie?

    >. Emigracja do australii to stracency ktorzy nigdzie indziej sie nie nadawali, kazdy kto tylko moze to stad wieje do ameryki a to juz nie jest takie proste (sigh)

    Wygląda na to, że kwaśne winogrona przez Ciebie przemawiają, chłopie.

    Luiza-w-Ogrodzie
    Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
  • nativeau 06.03.13, 16:49
    konkretnie napuszczaja mlodego ci wszyscy ktorzy sie wpisali powyzej. Prawda jest jaka jest, kazdy widzi a obiektywnie mowiac to kazdy wie ze taki wyjazd 'na jedzenie' jest bez sensu. Popatrz na taka kan_z_oz- ile to lat jej minelo? 20 czy 30? I tego zyczysz mlodemu adeptowi emigracji do raju zeby po 30 latach otwieral tania jadlodajnie z co-opu jak zauwazyl ratpole aby dodobic do rachunku za prad? Kan_z_oz- tu nie chodzi o ciebie, tak maja wszyscy tutaj, ale luziza prosila o przyklad dlaczego nie emigrowac a ja mysle, ze jest to przyklad wystarczajacy.
  • kan_z_oz 08.03.13, 12:18
    nativeau napisał:

    > konkretnie napuszczaja mlodego ci wszyscy ktorzy sie wpisali powyzej. Prawda je
    > st jaka jest, kazdy widzi a obiektywnie mowiac to kazdy wie ze taki wyjazd 'na
    > jedzenie' jest bez sensu. Popatrz na taka kan_z_oz- ile to lat jej minelo? 20 c
    > zy 30? I tego zyczysz mlodemu adeptowi emigracji do raju zeby po 30 latach otwi
    > eral tania jadlodajnie z co-opu jak zauwazyl ratpole aby dodobic do rachunku za
    > prad? Kan_z_oz- tu nie chodzi o ciebie, tak maja wszyscy tutaj, ale luziza pro
    > sila o przyklad dlaczego nie emigrowac a ja mysle, ze jest to przyklad wystarcz
    > ajacy.

    Cos Ci sie pofyrtalo monumentalnie, wiec wyjasnie. Masz na watku glownie opowiedzi Izy - lekarki, ktora pracowala w Polsce, Afryce, NZ i obecnie Australii. Sama tez napisala na tym forum b.duzo i obszernie dlaczego, gdzie, jak dlugo itp oraz jak sobie radzi w Au.
    Wszedl nowy nick i dodal - chwala mu - lekarz pracujacy.

    Odnosnie mnie; men a co ja moge Ci poradzic, ze Twoja skala sukcesu w zyciu sie z moja nie pokrywa?
    Nie mamy dzieci juz na wychowaniu, pozyczek zadnych. Moglibysmy wiec siedziec konsumowac i pierdziec w stolki przez dluuugi okres czasu z oszczednosci. A co w tym zlego, ze chce nam sie probowac roznych i nowych rzeczy? Jak np; TAFE z MYOB - cos w tym zlego? Zejsc do poziomu jak czesc ludzi zyje?
    Oprocz zupek, dalej prowadzimy trening dla przemyslu farmaceutycznego w Australii, ktory mozemy robic dopoki nogi nas nosza, a klienci chca. Chca. Mamy wiec klientow rozsianych tu i owdzie po calej Australii i NZ.
    Robimy tez wiele innych rzeczy, bo nie mamy zamiaru przechodzic na emeryture. W naszym miasteczku lekarzy brak. A mieszkamy w przepieknej miejscowosci - wiecej fantazji men.

    Rat sie wpisuje z Kanady ale kij wie kto on, bo nikt go nie zna...a ten jest butny i tylko tyle...hahaha
    Moze wiec tylko byc wirtualnym "biznesmenem"...hihihi

    Kan
  • nativeau 09.03.13, 14:31
    poczytaj no troche en.wikipedia.org/wiki/Jiddu_Krishnamurti
  • kan_z_oz 10.03.13, 13:03
    Misiu - idzie to tak; jest czesc ludzi, ktora bedzie tylko u lekarza. Jest czesc ktorzy beda latac po wszystkim co sie rusza i ma oddech. Mnie tam guzik do tego, bo kazdy ma oczy i rozum aby wybierac i decydowac co mu pasuje. Sa dziedziny, gdzie medycyna tradycyjna jest nie do zastapienia. No chyba, ze w przypadku ataku wyrostak chcesz medytowac, lub nad zlamana noga...umm

    Prowadzimy medytacje od lat i sami medytujemy. Po to wlasnie aby wymazac pewne streotypy zakodowane w glowach. Ale nie mam zamiaru nikomu na sile...haha. Wiesz po wielu latach, to nie nawracasz nikoga na nic, bo nie musisz.
    Sa obecnie juz duzo bardziej zaawansowane metody niz te w linku. Oprocz zlozenia medytacji jakies 8 lat temu, to akurat wydalismy tez sporo materialow, wlaczajac ksiazke.

    Tak, wiec spoko, bez potrzeby sie denerwujesz. U lekarza bylam ostatni raz chyba 8 lat temu...haha...nie mam potrzeby, bo jestem zdrowa jak kon...odpukac.

    Lekarz lokalny ma kupe pacjentow i jest popularny - cos musi dobrze robic. To jest cholernie nieprzyjemny stereotyp jakim sie poslugujesz, podobnie jak do lekarza, ktory praktykuje od lat i na roznych kontynentach - troche szacunku?

    Kan
  • nativeau 11.03.13, 18:32
    cipenko, a co mnie to wszystko obchodzi? Wyraznie cierpisz na brak sluchacza, czesciowo cierpisz na manie wielkosci, czesciowo masz objawy schizofrenii, ale to juz jest twoja broszka. Nawet cos wspomnialas o dziecku czyli tez jakis wiekszy bol (baba z wozu- uwazaj co piszesz)

    Afryka ma to do siebie ze wraca sie z niej z tropikalna chodoba, ktora nawet jak zdiagnozuja to jest nieuleczalna.
  • kan_z_oz 12.03.13, 13:57
    nativeau napisał:

    > cipenko, a co mnie to wszystko obchodzi? Wyraznie cierpisz na brak sluchacza, c
    > zesciowo cierpisz na manie wielkosci, czesciowo masz objawy schizofrenii, ale t
    > o juz jest twoja broszka. Nawet cos wspomnialas o dziecku czyli tez jakis wieks
    > zy bol (baba z wozu- uwazaj co piszesz)
    >
    > Afryka ma to do siebie ze wraca sie z niej z tropikalna chodoba, ktora nawet j
    > ak zdiagnozuja to jest nieuleczalna.

    Odwroc Cipus lustereczko w swoja strone - mowisz do siebie.
    Pa
  • starypierdola 09.03.13, 17:45
    Wyglada ze jest juz na nastepnym etapie: dostal sraczki sad

    Obserwator SP
  • nativeau 09.03.13, 22:18
    forum.gazeta.pl/forum/w,20479,13114459,13116192,Re_ana1p_.html
    czy ty ukonczyles szkole podstawowa? No chyba ze masz 15 lat.
  • nie.mam.20 06.03.13, 11:53
    sprawdz w ambasadzie australijskiej, czy potrzebuja lekarzy na prowincji. Czesto osiedla aborygenskie maja klopoty ze znalezieniem lekarza. Ale to by oznaczalo kilka lat na zupelnym zadupiu badz w prowincjonalnym szpitalu.
    Jesli traktujesz wyjazd powaznie i dlugoterminowo, to warto.
    --
    lat, ani cm.
    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

    to all the girls i've loved before
  • osmanthus 09.03.13, 10:32
    nie.mam.20 napisał:

    > sprawdz w ambasadzie australijskiej, czy potrzebuja lekarzy na prowincji. Czest
    > o osiedla aborygenskie maja klopoty ze znalezieniem lekarza. Ale to by oznaczal
    > o kilka lat na zupelnym zadupiu badz w prowincjonalnym szpitalu.
    > Jesli traktujesz wyjazd powaznie i dlugoterminowo, to warto.

    Praca w aborygenskiej osadzie w outbacku to rzeczywiscie
    znakomita propozycja dla faceta z rodzina!
    Zona i dzieci z pewnoscia docenia koniecznosc regularnego barykadowania sie za kratami...
  • nativeau 09.03.13, 13:53
    zafascynowala mnie odpowiiedz osmantusa wiec dodam moj kat upadku na te sprawe: znajoma Peruwianka, juz upieczony lekarz z Limy, ladna sztuka, postanowila podbic zachod i uszczesliwic tenze swoja obecnoscia, cos tak jak mlody ma w zamysle. Skonczylo sie na praniu ciucho i gotowaniu w taniej jadliodajni i teraz robi przyspieszone kursy pielegniarskie zeby przewracac ciezkie d. na drugi bok do podczyszczenia. Poki co to slepnie w przyspieszonym tempie. Ozlotym runie na zlotym zachodzie moowy nie ma w tym zyciu przynajmniej, nie ma rowniez juz szans na powrot do rodzinnego kraju. A coz ja oczekiwalo przed wyjazdem leczenie Inkow w Andach co nie wzbudzalo jej entuzjazmu w ten sam sposob jak u mlodego rioboienie zapisow na dwa lata naprzod w Koszalinie.
  • kan_z_oz 09.03.13, 14:14
    Mnie natomiast zafascynowal Twoj wpis. Lime pamietam jako miasto w ktorym nie ma absolutnie tlenu do oddychania. Jest to zwiazane scisle z 11milionami zyjacymi w chmurze spalin w miescie posiadajacym 3 dzialajace skrzyzowania ze swiatlami. Reszta jest na "go" i to ostatnie oznacza choaos kompletny. Poniewaz tlen jest towarem deficytowym, wszystko co nie jest w poblizu 1km od oceanu jest doomed.
    Co doprowadza do pytania - czyli byla bez uznanych kwalifikacji?

    Jak rzeklam - w moim 'outback' czyli miasteczku 90 km w linii prostej od Brisbane i 20km od wybrzeza realizuje sie jednen Sri Lanka man. Jest zapotrzebowanie na 2-ch, ale nie ma tych kwalifikowanych, czyli rozpoznanych.

    Twoja opowiesc o Peru-women gdzies ma powaznie brakujace kawalki.

    Kan
  • nativeau 09.03.13, 14:37
    tak kan_z_oz, nie miala uznanych kwalifikacji, zwykly dyplomu ukonczenia studiow oraz chec podboju swiata wlasna d. lub czlonkiem, jak w przypadku mlodego. Trzeba upasc na glowe zeby sie leczyc u lekarza ze sri lanki.
  • iza42 09.03.13, 21:50
    nativeau napisał:

    . Tr
    > zeba upasc na glowe zeby sie leczyc u lekarza ze sri lanki.

    Nie opowiadaj bdzur, znam paru dobrych, a poza tym co robic jezeli nie ma sie pod reka nikogo innego? Swoja droga Kan, nie wiedzialam, ze sa takie niedobory lekarzy tam gdzie mieszkasz a przeciez jest to piekne miejsce .. Rekrutacja lekarzy w takich miejscach zalezy od tego czy
    praktyka ma tzw DWS - District Work Shortage placement. Kazdy lekarz przybywajacy zza granicy musi odbebnic 10 lat tzw moratorium, ktore pozwala mu na prace tylko w DWS areas niezaleznie od doswiadczenia, kwalifikacji czy kraju z ktorego przybywa , wyjatkiem sa lekarze z NZ ( ale tylko ci,ktorzy ukonczyli studia na NZ uniwersytetach, wiec mnie to nie dotyczy).
    Tak wiec praktyki bez DWS lub z ograniczonym DWS maja problemy z naborem lekarzy bo rodzimych lekarzy jest niewiele a przybysze ida pracowac gdzie indziej.
    Nawiazujac do tematu watku - obecnie w Australili jest bardzo ciezko dla mlodych nowo upieczonych lekarzy bez specjalizacji i doswiadczenia bo nie ma dosc miejsc na rezydenture nawet dla tutejszych absolwentow . Jest to bariera nie do przebycia moim zdaniem , dlatego zachecalabym autora watku aby zrobil staz, rozejrzal sie za praca np w Anglii, po kilku latach doswiadczenia w angielskojezycznym kraju bedzie mial duzo lepsze szanse w Australii.
  • nativeau 09.03.13, 22:15
    jak trwoga to sie bierze nawet takiego ze sri lanki i pytasz mnie co sie robi w takiej podbramkowej sytuacji? Ty, swiatla medycznie osoba ze stazem w Afryce sie mnie pytasz, nieznajomego na forum? To juz 5 lat studiow+ nie wystarcza zeby WIEDZIEC co sie ma robic? Czy ty naprawde uwazasz ze jestes zbawieniem medycznym dla maluczkich tego swiata? Powiedz no lepiej jaka kolonie zoologiczna przewiozlas w sobe z afryki i czy warto bylo. Tego wlasnie mlodemu trzeba, zebys mu powiedziala ze afryka to raj dla lekarzy i posiadaczy mikroskopu chociaz czesto to i lupa krawiecika wystarczy. Dla niewtajemniczonych podaje ze po okresie dogorywania 55-60 zaczyna sie w miare szybka smierc 60+. W koncu mlody musi wiedziec co moze zlapac niosac pomoc
  • iza42 09.03.13, 23:40
    Po pierwsze o nic sie ciebie nie pytalam ale teraz zapytam .Wiesz co to jest pytanie retoryczne ?
    Jezeli nie wiesz doucz sie.
    Drugiej czesci twojego nienawistnego belkotu nie bede komentowac bo nie zasluguje na to.
    Bzdury bez ladu i skladu.
  • nativeau 10.03.13, 01:37
    ja ciebie tez kocham!

  • iza42 10.03.13, 06:56
    nativeau napisał:

    > ja ciebie tez kocham!
    >
    A czy ty dzisiaj napewno dobrze sie czujesz?
  • nativeau 11.03.13, 04:38
    rozrabiara z ciebie pierwszej klasy. To w tej afryce tak sie wyrobilas?
  • ratpole 10.03.13, 09:44
    nativeau napisał:

    > Dla niewtajemniczonych podaje ze po okresie dogorywania 55-60 zaczyna sie w miare szybka smierc 60+.

    Szybka smierc to blogoslawienstwo, ktorego zyczylbym sobie, a bedac zyczliwym z natury, rowniez tobie.
    Poniewaz, jak i ty, wyznaje zasade, ze lepiej byc mlodym, zdrowym i bogatym niz starym, chorym i biednym hehehe


    --
    www.lomianki.info/galeria_pictures.php?pid=199
  • nativeau 11.03.13, 04:54
    Nie przejmuj sie tak bardzo, jeszcze tylko 4 miesiace i zacznie sie u ciebie wiosna
  • osmanthus 11.03.13, 13:02
    nativeau napisał:

    > Nie przejmuj sie tak bardzo, jeszcze tylko 4 miesiace i zacznie sie u ciebie w
    > iosna

    Co ma piernik do wiatraka?
    Poza tym wiosna zaczyna sie 1 wrzesnia
  • nativeau 11.03.13, 18:20
    wiatrak=mlyn=maka=pierdnik

    wiosna 1 wrzesnia? Zaczynasz mieszkac w cieplarni od wrzesnia?
  • luiza-w-ogrodzie 12.03.13, 01:11
    Nativeau, przestań trollować, Twoje wpisy niczego nie wnosza do dyskusji a jedynym ich celem jest dokuczanie innym forumowiczom. Twój nick został utworzony specjalnie dla forum Australia. Jeśli będziesz kontynuować w ten sposób, doczekasz się bana.

    Luiza-w-Ogrodzie
    Forum AUSTRALIA
  • ratpole 12.03.13, 02:28
    luiza-w-ogrodzie napisała:

    > Nativeau, przestań trollować, Twoje wpisy niczego nie wnosza do dyskusji a jedy
    > nym ich celem jest dokuczanie innym forumowiczom. Twój nick został utworzony sp
    > ecjalnie dla forum Australia. Jeśli będziesz kontynuować w ten sposób, doczekas
    > z się bana.

    Niechaj ascka, przynajmniej cos sie dzieje w tej szkolce niedzielnej hehehe

    --
    www.lomianki.info/galeria_pictures.php?pid=199
  • nativeau 12.03.13, 16:13
    nie strasz bo nieladnie, powinnas dobrze wiedziec ze zalezy mi tak na obecnosci tutaj jak na zeszlorocznym sniegu w tajlandii. Nie rozumiem tez dlaczego masz pretensje ze zalozylem nick 'tylko' na tym forum- w koncu o ile wiem w wolnym kraju kazdy moze pisac gdzie chce a uwaga ze pisze 'tylko' na australii jest co najmniej nie na miejscu. Natomiast jasne jest dla mnie ze jako kwoka dyzurna usilujesz ratowac swoje kurczeta przed zaglada jakiegos wyimaginowanego 'trolla'. Jezeli juz tak bardzo cie interesuje to wiel mozna wyczytac miedzy wierszami tego watku, ktory podejrzewam jest najlepszy od wielu lat bo ukazuje cala nikla dusze polonii australijskiej. A zaczelo sie od chamskiego pisania kan_z_oz- ta kobieta jakby nie znala grzecznych slow uwazajac sie za pytie delfijska. A widac wyraznie ze 20-30 lat w au doprowadzilo do szukania moniakow po kieszeniach (kan, najlepiej zaparkuj jakiegos rzecha dizla pod tym kurnikiem i przerzc kable do najblizszego gniazdka elektrycznego przez llufcik pamietaj o invertorze). Lazienke to zrobisz bardzo prosto: duzo workow i dwa duze wiadra z napisami 'his' and 'hers', moga byc gruba kreska. Co do pociechy ktorej temata po freudowsku podrzucilas to cos tam nie jest tak to widzi kazdy. Pani iza tez ma nerwy na sznurkach, pewnie dlatego ze przywykla do bicia poklonow a tu neistety- wyciagaja jej jakiegos tegoryjca. Jedyny normalny tutaj to ratpol ale podobno on nawet nie kangur wiec wszystko jasne. Co do ciebie to pomine temat z uwagi na to ze pozwolilas na tak dlugie watkowanie wiec jeszcze masz jakies reszki czlowieczenstwa a le tez bardzo mozliwe ze masz tych swoich pobratymcow szczerze dosyc i pasowalo ci zeby im przetrzec dziobaki. Kobitki, ten watek to sluzy jednemu: przetarcie lba ten mlodemu zanim wywali 30k kaski na jakas idiotyczna askapade a wy wciagacie go na samo dno na ktorym juz od dawna jestescie. Spokojnego placzu w poduszki, kobitki. 3majcie sie. Nie tak mialo byc.
    PS SP Poniewaz ciekawi cie kim jestem to ci powiem: jestem tutaj juz 20-30 lat, mam 25 letniego syna ktory ma mnie w d., hoduje namietnie roze, pociagam z kolejnych butelek ktorych mi nigdy nie brakuje,hocuje roze, przeprowadzam trreningi jak oskrobac klienta z wiekszej ilosci gotowki, napisalem ksiazke o gotowaniu roz i paczkkow z nimi, i moim marzeniem zycia jest placic zero za prad elektryczny. Poza tym w wolnch chwilach spedzam swoj czas w burdelu gdzie mam wiele do zrobienia od czasu jak okroili nam etaty, coz sprzatanie nie jest latwa sprawa. Kopie tez zloto motyka na slocu, przynajmniej do czasu jak mnie nie obudzi sanitariusz walnieciem guma po plecach ze mu sie za malo ruszam. Jak sie spotkamu (przypadkowo) to dostaniesz ode mnei w prezencie peruke zebys nie nie straszyl ludzi swoim wygladem.
  • kan_z_oz 13.03.13, 12:54
    Masz biedaku pozdrowienia z 'kurnika'...

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/7/te/pd/rq5q/npe3fb4KKvFfVYtDGB.jpg

    Kan
  • nativeau 13.03.13, 14:48
    forum.gazeta.pl/forum/w,14420,141535327,141543758,Re_O_pierdulach_Odc_200_.html
    a jak bedziesz miala okazje to daj tu kopie orzeczenia lekarskiego www.we-dwoje.pl/hormonalna;terapia;zastepcza;pomaga;czy;szkodzi,artykul,2093.html
  • kan_z_oz 13.03.13, 15:46
    Cipus ale sie ciesze, ze wygrzebales te zdjecia.

    Odnosnie reszty - zupelnie mnie nie interesuje. Rekomenduje Ci natomiast medytacje, szczegolnie te z oddychaniem przeponowym oraz cwiczeniami na wchodzenie do serca. Malo tego jest na rynku w dobrym wydaniu, ale samo puffing 'should do'.

    Jesli o mnie sama chodzi to przeszlam swoja 'depresje' lat 40-tu i tego najgorszemu wrogowi nie zycze. Bonusem tego jest to, ze jak ktos wyjdzie z czegos takiego bez drugow, to mozesz go Miniu w doope pocalowac.
    Praca fizyczna pomaga. A jak widac ponizej ptaszkow jest busch do obrobienia. Nie ma wiec czasu na glupoty, sily ni checi. Tlumacze Ci bo potrzebujesz. Kurnik to moj wybor.

    Patrzac wiec w lusterko widze, ze moge dozyc koorwa mac jakichs 150, co byloby nieszczesciem calkowitym, bo ja nie zycze sobie wiecej niz 64...haha lub mniej. Bedac absolutnie zrealizowana, z dzieckiem z ktorym w zyciu nie mialam zadnym klopotow.
    Wiesz, ja siebie znam. Wiem, tez ze net nie prowadzi zadnej prywatnosci. Od lat tez stukajac, licze sie, ze ktos moze 'odkryc' imie. Ja nie mam strachu...haha...mam poczucie humoru.

    Mysle, ze Ciebie jeszcze w tej chwili na taka otwartosc nie stac - wiec odpusc sobie.

    Kan
  • nativeau 13.03.13, 17:11
    no i zapomnialas o wrastaniu korzeni w ziemie. Poza tym wpatrywanie sie w sciane przez siedem lat daje fantastyczne rezultaty: opracujesz nowa wiare. Tylko czy to wyleczy pedalstwo?
  • kan_z_oz 14.03.13, 03:06
    Pozwol, ze zakoncze bo wszystkie te nasze wywody nie pasuja do watku. Nie sadze nawet aby pasowaly do Forum.
    Medytacja jest narzedziem. Takim samym jak tir sluzacy do przewozu towarow, tylko nie przewozi sie nia a podnosi swoja wlasna swiadomosc/wibracje. Ta ostatnia czesc ludzi zdecydowala sie swiadomie podnosic w ramach swoich wlasnych potrzeb.

    Po 12/12/2012 oraz 21/12/12 czyli datach tzw 'konca swiata', ktory nie odbyl sie w stylu Spilberga, nastapily dwa potezne energetyczne przesuniecia. Od daty tych dwoch poglebia sie wiec coraz bardziej rozdzwiek miedzy czlowiekiem a planeta ziemia. Praktycznie to oznacza, ze planeta podnosi swoje wibracje a czlowiek nie. Ten rozdzwiek powoduje coraz wiekszy bol mentalny lub fizyczny u wzsystkich ludzi. Mentalny, jesli ktos jest tzw 'wrazliowa' i czujaca osoba, a fizyczny, jesli ktos zdecydowal zablokowac emocje, i gra cool.
    Poniewaz zjawisko nasila sie w tempie wprost proporcjonalnym to ogolnie masz obecnie opcje; zejsc z tego swiata relatywnie szybko w wyniku jakiegos bolesnego swinstwa, dostac kuku, lub zaczac podnosic swoje wlasne wibracje. Medytacja z oddechem i wchodzeniem do serca jest najprostszym narzedziem dla laika i najwieksza obecnie dostepna ciezarowka na rynku.

    Cala religia jest obecnie 'redundant', a 'pedalstwo' not relevant. Twoje osobiste polaczenie z tym co mozesz nazwac jak chcesz; ja nazywam divine mind - nad tym pracujesz, jesli chcesz w miare zdrowo i spokojnie. I to ostatnie robisz w polaczeniu ze wszystkimi innymi rzeczami w zyciu, bo czasy zamykania sie klasztorze tez sa 'out'...haha

    Zyjemy w ciekawych czasach Miniu...nie wiedziales o tym? Have fun.

    Kan
  • nativeau 14.03.13, 05:43
    jestem pod wrazeniem, odkrylas nawet medytacje. Ciekawe jaka diagnoze postawilaby ci forumowa pani dr gdyby mogla sie bez obawy na temat twojego zdrowaia psychicznego wypowiedziec. Jedno co mnie cieszy ze jednak odnioslem jakis skutek, ze przystopowalas ze swoimi agresjami- dostajesz punkt za prace nad soba. Sprobuj tez mniej sie spoufalac powiedzonkami typu 'miniu', gdyz swiadczy to o twojej duzej infantylnosci. Milej pracy nad twardym muskulem zycze!
  • iza42 15.03.13, 11:40
    nativeau napisał:

    > jestem pod wrazeniem, odkrylas nawet medytacje. Ciekawe jaka diagnoze postawila
    > by ci forumowa pani dr gdyby mogla sie bez obawy na temat twojego zdrowaia psy
    > chicznego wypowiedziec.
    Nie wiedzialam, ze swiatopoglad, religijnosc, medytacje i ogolnie to co sie nazywa stylem zycia
    podlega diagnozie medycznej. To dla mnie zupelna nowosc smile
    Poza tym jestem tutaj prywatnie i nie bawie sie w diagnozowanie, mam tego dosyc na codzien w pracy. Nie szukam pacjentow na forum , mam ich dosc w realu.
  • nativeau 14.03.13, 13:53
    www.auroville.org/comingtoav/AV_Admission_Policy.pdf
  • kan_z_oz 15.03.13, 02:44
    Sorry mate, zadnych stowarzyszen. Wole pracowac 'freelance' z chlopem, co i tak jest wystarczajacych wyzwaniem w stowarzyszeniu dwoch...haha
    Poza tym mozna wiec i szybciej wypracowac bez ograniczen takich fundacji.

    Seta - tak to sie konczy - kwestia tylko czasu. Deklaracje slowne, nakazy, ktore podobno maja byc lepsze niz nakazy poprzednie...to bylo grane juz tyle razy i udowodnione ze poprostu nie dziala. Doswidczenia praktyczne z kontaktow z roznymi? trzymaj sie z daleka. Jak ktos jest pomieszany bo naturalnie bedzie ciagnal w strone takich organizacji i mozna sobie niezle dalsze kuku zafundowac. Serio to potraktuj.
    Czasy takich stowarzyszen, sa tak samo odlegle jak i religii, bo naprawde roznic nie ma wiekszych.

    Dlaczego niby mialabym pytac lekarzy co o tym mysla?
  • ratpole 15.03.13, 18:34
    kan_z_oz napisała:

    > Dlaczego niby mialabym pytac lekarzy co o tym mysla?

    Ja tu cus widze, ze dwie pokrewne duszyczki szukaly sie, szukaly, az sie znalazly
    To paraphrase: Nativeau, I think this is the beginning of a beautiful friendship hehehe

    --
    www.lomianki.info/galeria_pictures.php?pid=199
  • bogo200 16.03.13, 16:49

    www.youtube.com/watch?v=_HXBJ7acDDU
    ratpole napisał:
    >
    > Ja tu cus widze,(...)
  • ratpole 16.03.13, 17:47
    www.youtube.com/watch?v=o6kUZZDqNvo
    --
    www.lomianki.info/galeria_pictures.php?pid=199
  • bogo200 19.03.13, 12:40
    przezyl dobrych 57 lat...smile!
    ratpole napisał:

    > <a href="www.youtube.com/watch?v=o6kUZZDqNvo
  • starypierdola 16.03.13, 17:19
    .... nasz drogi forumowicz Ratpole z Lomianek (czasowo pod mostem w Windsor), piszacy pod nowym nickiem?

    Wyglada ze mogl sie "nawrocic", ale tresc wpisow wskazuje zechyba nie zupelnie. Cos jak "born again Christian" JW Bush??

    Ciekawy obserwator SP
  • nativeau 21.03.13, 23:32
    niech sie rebe tak nie napina wink
  • dicksmith 18.03.13, 21:13
    Nam tu lekarzy nie potrzeba, mamy ich aż za dużo, zważywszy że to nieuki i darmozjady żyjące z oszustwa, wypisywania zwolnień od pracy zdrowym pracownikom, jakichś recept na t.zw. lekarstwa, które ludziom nie pomogą, ale nabiją kasę farmaceutycznym magnatom. Ja trzymam się od nich jak od ognia i innym radzę to samo.
  • nativeau 21.03.13, 23:21
    www.dobrametoda.com/ARTYKULY/strajk_lekarzy.htm
    ma szczescie sa farmaceuci ktorzy te niedouczona bande trzymaja jakos w ryzach bo wtedy liczba zejsc bylaby duzo wieksza. juz i tak trup sciele sie gesto

    en.wikipedia.org/wiki/Medical_error
    www.scientificamerican.com/blog/post.cfm?id=deaths-from-avoidable-medical-error-2009-08-10
    www.justice.org/cps/rde/justice/hs.xsl/8677.htm
    www.rightdiagnosis.com/mistakes/common.htm
    www.whale.to/a/null9.html
    www.adf.com.au/archive.php?doc_id=98
    no i srednia zycia rtych poczciwych zbawcow to 58 lat forums.studentdoctor.net/archive/index.php/t-367429.html

    szykujcie kwiaty wink
  • kan_z_oz 22.03.13, 03:19
  • polendwic 22.03.13, 07:50
  • nativeau 22.03.13, 15:20
    life has no beauty, beauty is within us.
  • bogo200 23.03.13, 15:53
    powiedzial belfegor, czyli upior luwru
    www.film.org.pl/prace/belfegor.html

    nativeau napisał:

    > life has no beauty, beauty is within us.
  • kwejkidwaty 06.07.16, 15:17
    cebule z was, mi wyszło 125:
    ae1.com.pl/r/zrHtylko-kilka-procent-ludzi-jest-inteligentnych-mozna-to-latwo-sprawdzic
  • mr_miodzio 06.12.18, 18:24
    Tam cię czeka tyko praca jako kierowca taxi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.