Dodaj do ulubionych

Kierunek Queensland (turystycznie)

23.12.12, 15:11
Mam zamiar wybrać się do Australii na ok 2 tygodnie (wliczając podróż), stąd kilka moich pytań. Jako cel tamże wybrałem stan Queensland, bo jest taki ciepły i zielony (a ja zimna nie lubię). Termin to marzec 2013. Znam już cenę biletu do Sydney (4600 zł, tam koniecznie muszę dostać się na początku podróży). Moja dziewczyna chce zobaczyć rafę koralową i tam ponurkować, więc to punkt obowiązkowy.
1. Co warto zobaczyć w Queensland?
2. Jakiego poziomu cen mam się spodziewać, jaką średnią kwotę dzienną przewidzieć (dla przeciętnego turysty, bez ekstrawagancji, ale też i nie obracając dwa razy w palcach każdego $ )?
3. Czym poruszać się po tym pięknym kraju (trasa Sydney - Melbourne) i dalej w Queensland?
4. Jakich temperatur mam się spodziewać tamże?
Będę wdzięczny za wszystkie porady.
Aha, moje doświadczenie podróżnicze jest niewielkie, ale powinienem sobie poradzić smile
Edytor zaawansowany
  • bogo200 23.12.12, 15:27
    ad1 nic...
    ad2 3 X poskie ceny
    ad3 www.rentabomb.com.au/
    ad4 podkoszulek dla ciebie, bikini dla niej...

    szalonymotocyklista napisał:

    > Mam zamiar wybrać się do Australii na ok 2 tygodnie (wliczając podróż), stąd ki
    > lka moich pytań. (...)
    > 1. Co warto zobaczyć w Queensland?
    > 2. Jakiego poziomu cen mam się spodziewać, jaką średnią kwotę dzienną przewidzi
    > eć (dla przeciętnego turysty, bez ekstrawagancji, ale też i nie obracając dwa r
    > azy w palcach każdego $ )?
    > 3. Czym poruszać się po tym pięknym kraju (trasa Sydney - Melbourne) i dalej w
    > Queensland?
    > 4. Jakich temperatur mam się spodziewać tamże?
    > Będę wdzięczny za wszystkie porady.
    > Aha, moje doświadczenie podróżnicze jest niewielkie, ale powinienem sobie porad
    > zić smile
  • starypierdola 23.12.12, 18:22
    > ad1 nic...

    Przeciez Kan przeprowadzila sie do Qld wiec jest tam jakas atrakcja!

    > ad2 3 X poskie ceny

    Przeciez benzyna jest duzo tansza

    > ad3 www.rentabomb.com.au/

    Tu zgadles

    > ad4 podkoszulek dla ciebie, bikini dla niej...


    A tu masz zupelna racje.

    Ale ale, czy Ty kiedykolwiek byles w Qld? W koncu z melbourne to kawalek i tramwaje nie dojezdzajasmile

    Korektor SP
  • szalonymotocyklista 23.12.12, 18:40
    Miasta mi się pomyliły. Chodziło mi o Brisbane...
  • starypierdola 24.12.12, 01:54
  • bogo200 23.12.12, 18:45
    starypierdola napisał:

    > > ad1 nic...
    >
    > Przeciez Kan przeprowadzila sie do Qld wiec jest tam jakas atrakcja!
  • starypierdola 24.12.12, 01:59
    ... ze dla Ciebie jest za chuda. Twoja penie takia "pelne" , pulchna z duzym tylkiem? W koncu do takiej to sie mozna przytulic i ugrzac zima w chlodnym Melbourne!

    Domyslny SP

    PS. No a jak tam Julka? Stale Ci sie podoba??
  • bogo200 24.12.12, 16:16
    pelen szacunek za "ugrzac".... ! julke obstawiam, caly czas...smile

    starypierdola napisał:

    >W koncu do takiej to sie mozna przytulic i ugrzac zima w chlodnym Melbourne!

  • szalonymotocyklista 23.12.12, 18:44
    Dodam jeszcze, że uwielbiam przyrodę a z miast raczej uciekam. Także na doznania przyrodnicze się nastawiam.
    Wiem że Australia do tanich krajów nie należy, ale muszę wiedzieć na wydanie przeciętnie jakiej kwoty dziennie się nastawiać. 120, 150 czy może 200 AUD?
  • iza42 24.12.12, 05:56
    Troche malo konkretow w tym Twoim poscie.
    Rozumiem, ze przylatujecie do Sydney a stamtad jedziecie do Brisbane, jak ? Samolotem
    Czy wynajmujecie samochod ? Z Sydney do Brisbane jest jakies tysiac kilometrow, wiec zejdzie wam pare dni, na rafe z Brisbane jakies nastepne poltora tysiaca, odleglosci sa u nas ogromne, duzo wiekszse niz w Europie, wiec ta wasza podroz zajmie wam jakis 2.5 tys km, jezeli chcecie jechac do Cairns lub Cape York to jeszcze wiecej . Skad macie wylot ? Jezeli z Sydney to musicie te sama trase przemierzyc z powrotem, 2 tyg do naprawde niewiele czasu.
    Dobrze by bylo wrocic do Sydney samolotem, zaoszczedzilibyscie na czasie i na benzynie.
    Pytasz o koszty. Trudno na Twoje pytanie odpowiedziec bo nie wiem czy chodzi Ci o koszty , ktore uwzgledniaja wynajecie samochodu? Oraz jak typ zakwaterowania wam odpowiada.
    Koszty wynajecia samochodu sa chyba w granicach $70 - 100 na dzien, moze mozna cos taniej znalezc, zalezy od rodzaju samochodu motel kosztuje jakies $100 na noc , noclegi na campingach nie wiem ile kosztuje. Jedzenie - zalezy co i gdzie jesz ale jakies $100 dziennie jest OK , jak sobie sam gotujesz wychodzi taniej . Tanio w Australii nie jest to fakt.
    W 2007 pojechalismy po raz pierwszy do QLD na dwa tygodnie.
    Nasza trasa wygladala mniej wiecej tak.
    Brisbane, stamtad Australia Zoo i Sunshine COast, Noosa itd ( ominelismy wtedy Gold Coast, ktore warto zobaczyc jezeli nie ze wzgledu na plaze to ze wzgledu na to, ze ma piekny, gorzysty hinterland ), stamtad do Harvey Bay i Fraser Island, potem Rockhapmton i Whitsundays, stamtad do Cairns , Cape Tribulations, rafa i wycieczki po okolicy.
    Wez pod uwage to, ze marcu jest w Northern QLD jeszcze pelnia lata, bardzo goraco, nie wolno sie kapac w morzu przy plazy ze wzgledu na trujace meduzy ale na rafie jest OK .
  • szalonymotocyklista 24.12.12, 14:13
    Wygląda to tak, że przylatuję do Sydney, gdzie już będzie moja panna, a potem możemy robić co chcemy. Tylko jej marzeniem jest Wielka Rafa Koralowa, stąd kierunek Queensland. Gorąca się nie boję, natomiast własnoręczne prowadzenie samochodu w Australii to raczej nie, bo w Polsce prowadzę może raz na 3 miesiące. Częściowo korzystałbym z samolotów, bo rzeczywiście czasu mało.
    Średni koszt dzienny musi uwzględniać wszystko, jedzenie (nie gotujemy sami), noclegi i transport. Przyjmując 200AUD dziennie daje to kwotę 2800AUD, w złotówkach wychodzi prawie 9 tyś. więc koszt całej wycieczki sięgnie 14 tyś. zł.........
    Teraz niech będący tamże się wypowiedzą, czy 2800AUD to dużo czy mało na 14 dni. Podejrzewam, że przelicznik jaki należałoby zastosować to 1AUD = 1 zł...
  • kan_z_oz 24.12.12, 14:33
    Moj drogi, chyba nalezy doszlifowac podejscie do tematu. Jak sie ruszasz w Au poza obszary miejskie to sam gotujesz...full stop. Lub jesz goowno ze roznych podejrzenych miejsc. To raz.
    Masz ze soba wiec kawe, mleko ,herbate, sniadanie, lunch...w drodze zdobywasz produkty lub caly obiad...to jest najzdrowsza i akurat najtansza opcja. Kupujesz wiec przedrozne banany, avocado, ananasy itp. W sobote przelatujesz - gdziekolwiek jestes lokalny market. Przegladasz lokalnych fish markets. To jest bycie w naturze.

    Mozesz wiec wydac 100 lub 300 wciaz siedzac na tej samej plazy co gosc, ktory placi grube $$$ jedzac burgera - polecam - i majac te same doznania estetyczne.

    Kan
  • szalonymotocyklista 24.12.12, 15:11
    No to poza obszary miejskie będziemy wypuszczali się tylko na jednodniowe wycieczki. Na biwakowanie bym się nie nastawiał.
    Nie znam specyfiki Australii, na razie gromadzę wiedzę.
  • starypierdola 24.12.12, 16:07
  • szalonymotocyklista 24.12.12, 18:38
    Właśnie ruch lewostronny będzie dla mnie dodatkowym utrudnieniem...
  • bogo200 24.12.12, 16:02
    roznica polega na tym, ze przyroda w australii zabija.... dlatego, nikt jej nie uwielbia. ale wszyscy czuja respekt.... dlatego australia, zyje w miastach, a doznania przyrodnicze najlepiej udaja sie pod scisla kontrola profesjonalistow...smile!
    szalonymotocyklista napisał:

    > Dodam jeszcze, że uwielbiam przyrodę a z miast raczej uciekam. Także na doznan
    > ia przyrodnicze się nastawiam.(...)
  • osmanthus 24.12.12, 05:51
    QLD
    en.wikipedia.org/wiki/Queensland
    Great Barrier Reef
    www.queenslandholidays.com.au/experiences/great-barrier-reef/getting-to-the-reef/getting-to-the-reef_home.cfm
    roadahead.com.au/travel/drive-travel/5-snorkelling-locations-in-queensland/
    Camping grounds (some free of charge)

    ozcamps.net/index.php?option=com_wrapper&view=wrapper&Itemid=29
  • kan_z_oz 24.12.12, 14:15
    Zgadzam sie z Iza - podales zbyt malo szczegolow aby cos radzic. Australia moze byc koorewsko droga, moze byc tez dostepna nie tracac zbytnio...ale to wymaga przygotowania. Napisz dokladniej co, gdzie i jak.

    Kan
  • szalonymotocyklista 24.12.12, 14:22
    Podałem trochę powyżej
    "Wygląda to tak, że przylatuję do Sydney, gdzie już będzie moja panna, a potem możemy robić co chcemy. Tylko jej marzeniem jest Wielka Rafa Koralowa, stąd kierunek Queensland. Gorąca się nie boję, natomiast własnoręczne prowadzenie samochodu w Australii to raczej nie, bo w Polsce prowadzę może raz na 3 miesiące. Częściowo korzystałbym z samolotów, bo rzeczywiście czasu mało."
  • kan_z_oz 24.12.12, 14:38
    Kochanie - w qld powyzej Noosa, co tylko godzine jest od Brisbane to bez samochodu to jak bez obu rak.
    Nawet jesli prowadisz w PL raz na rok, to tutaj byloby ok, bo tylko w jedna strone wszystko sunie wolno.
    Pomysl, bo bez auta o jak Bogo w Melbourne...hihi

    Kan
  • szalonymotocyklista 24.12.12, 15:09
    Nie ma dobrze rozwiniętej komunikacji autobusowej?
    OK. Moja dziewczyna prowadzi trochę częściej, jakoś sobie poradzimy.
  • osmanthus 24.12.12, 16:12
    www.greyhound.com.au/help/types-of-passes/maps/map-australia-large.aspx
    W Australii bez samochodu to jak bez reki...
  • bogo200 26.12.12, 14:35
    to moze byc tak, ze ona bedzie 8 godzin za kolkiem, potem ty , 8 godzin za kolkiem, potem ona 8 godzin, potem ty 8 godzin za kolkiem....i co powiesz.... ciagle w drodze.....
    jakos sobie poradzimy, moja dziewczyna prowadzi troche czesciej...?

    szalonymotocyklista napisał:

    > OK. Moja dziewczyna prowadzi trochę częściej, jakoś sobie poradzimy.
  • szalonymotocyklista 24.12.12, 19:35
    Jak samochód ma kosztować $33 dziennie (corolla automat) to wydaje się być dobra opcja.
    Odległości i prędkości są w km i km/h czy milach i mph?
    Potrzebne jest międzynarodowe prawo jazdy?
    Jakie są prędkości dopuszczalne?
  • iza42 24.12.12, 23:36
    szalonymotocyklista napisał:

    > Jak samochód ma kosztować $33 dziennie (corolla automat) to wydaje się być dobr
    > a opcja.
    Dodaj do tego drugie tyle za ubezpieczenie i bedziesz mial bardziej realistyczna cene

    > Odległości i prędkości są w km i km/h czy milach i mph?
    Odleglosci sa w kilometrach.
    > Potrzebne jest międzynarodowe prawo jazdy?
    Wydaje mi sie, ze jest potrzebne bo wiem, ze w Australii polskie prawo jazdy nie jest honorowane.
    > Jakie są prędkości dopuszczalne?
    Na autostradzie max predkosc to 110km/godz, w miescie jest roznie od 50 do 80 km/godz,
    drogi sa zwykle dobrze oznakowane wiec nie powinienes miec z tym problemow.

    Co do reszty zgadzam sie z przedmowcami, samochod jest niezbedny, w przeciwnym razie bedziecie sie meczyc i niewiele zobaczycie bo transport publiczny w Australii jest slabo zorganizowany. Jazda po lewej stronie poza miastem nie powinna byc duzym problemem bo nie ma duzego ruchu natomiast wyjazd z miasta moze byc koszmarem.
  • osmanthus 25.12.12, 01:23
    iza42 napisała:

    > szalonymotocyklista napisał:
    >
    > > Jak samochód ma kosztować $33 dziennie (corolla automat) to wydaje się by
    > ć dobr
    > > a opcja.
    > Dodaj do tego drugie tyle za ubezpieczenie i bedziesz mial bardziej realistyczn
    > a cene
    > J.w - $33 to zapewne cena podstawowa z duza franszyza (excess)


    > > Odległości i prędkości są w km i km/h czy milach i mph?
    > Odleglosci sa w kilometrach.

    Jezeli kolega zadaje takie pytania na forum to znaczy, ze powinien sie mocno doksztalcic w temacie kraju, do ktorego sie wybiera.
    System imperialny zostal zastapiony przez system metryczny w Australii w latach 1970-1988.



    > > Potrzebne jest międzynarodowe prawo jazdy?
    > Wydaje mi sie, ze jest potrzebne bo wiem, ze w Australii polskie prawo jazdy ni
    > e jest honorowane.

    Zdecydowanie nie jest.


    > > Jakie są prędkości dopuszczalne?
    > Na autostradzie max predkosc to 110km/godz, w miescie jest roznie od 50 do 80
    > km/godz,
    > drogi sa zwykle dobrze oznakowane wiec nie powinienes miec z tym problemow.
    >

    Pod warunkiem, ze kolega bedzie pamietal, ze
    - ruch u nas jest lewostronny
    - nie ma 10 -kilometrowej tolerancji szybkosci
    - znak STOP znaczy rzeczywiscie stop
    - na T-junction pierwszenstwo ma ten na "daszku" litery
    - skrzyzowanie nie kasuje znaku ustawianego przed skrzyzowaniem
    - w okolicach szkol (w czasie roku szkolnego) obowiazuje 40km/h
    - pieszych na przejsciach sie rozgania
    - wczesnie rano i o zmierzchu przez droge moga przeskakiwac kangury
    - etc. ...

    > Co do reszty zgadzam sie z przedmowcami, samochod jest niezbedny, w przeciwnym
    > razie bedziecie sie meczyc i niewiele zobaczycie bo transport publiczny w Austr
    > alii jest slabo zorganizowany. Jazda po lewej stronie poza miastem nie powinna
    > byc duzym problemem bo nie ma duzego ruchu natomiast wyjazd z miasta moze byc
    > koszmarem.
  • nie.mam.20 25.12.12, 01:03
    1. z Sydney do cairns samolotem (zaklep bilet teraz)
    2. w Cairns wynajmujesz najtanszy samochod, unikaj z lotniska. Zaklep kilka nocy w Cairns, busikiem z lotniska do hotelu/schroniska/kamping.
    3. odebrac samochod z wypozyczalni (taniej), google is your friend. pamietaj, ze jako cudzoziemiec bedziesz musial miec zastaw, sprawdzaj warunki wynajmu oraz drobny druk, pytaj emajlem juz teraz
    4. Katamaranem na rafe zewnetrzna, mozna plywac z rurka i pletwami (snorkeling)
    5. Z Port Douglas byly wyprawy na nurkowanie dla ludzi bez licencji, schodzi sie na 12 m pod opieka instruktora.
    6. Samochodem wypad na Atherton Tablelands, dalej do Lava Tubes (czesc drogi po wertepach), po drode ladne miasteczka i gorace zrodla, Kuranda - mozna koleja w jedna strone z powrotem kolejka linowa, byle chmur nie bylo.
    7. Mossman/Daintree, przejazd lodka, ogladanie dyzych krokodyli,

    uwazaj na weze i krokodyle
    na tereny aborygenskie nie wolno przywozic alkoholu, kary bajonskie
    benzyna - licz poltora dolara za litr, w Sydney taniej, ale Cairns to insza inszosc
    tanio zjesz kupujac w supemarketach typu Coles czy Woolworth
    taniej niz 70 w hotelu/motelu nie przenocujesz, schroniska na wiekszych salach tansze
    za rafe to licz ze 150 od glowy, caly dzien,
    8. polecam www.localtourismnetwork.com/cairns/cairns/index.html i podobne strony.
    Ale dwa tygodnie z przelotem do Polski to malo. Dobrze dobrane polaczenia to 24 godziny z Warszawy, ale moze byc i ponad 30. Sydney Cairns to 3000 km, dla ciezkiej stopy to trzy dni jazdy; zostaje samolot i wynajecie auta na miejscu. Jesli masz zamiar podrozowac samochodem, to zapomnij o jezdzie noca - kangury, wombaty, krowy....
    Sprawdz, w jakim okresie sa wszelkiej masci parzace meduzy itd, bywaja smiertelne, koniecznie plastikowe sandaly do chodzenia po rafie, skalach... na miejscy za jakies 30 dolarow. Mozesz sprobowac lodzia na ryby, bywa interesujaco, zwlaszcza jak sie jakas wieksza uczepi.
    Z pewnoscia zabraknie wam czasu na jeda czwarta atrakcji.
    Pogoda - w marcu jeszcze bedzie mokro, deszcze bywaja typu - sciana wody. Trzydziesci stopni i wilgoc.
    --
    lat, ani cm.
    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

    to all the girls i've loved before
  • ratpole 25.12.12, 20:31
    przynajmniej otwarcie przyznal, ze jest szalony, ale wy napaliliscie sie jak szczerbaty na suchary, zeby mu pomoc odbyc mentalna wyprawe po Australii.
    Nie wiem kto tu bardziej szalony hehehe
    --
    "Gott, Ehre, Vaterland"
  • nie.mam.20 26.12.12, 01:12
    niech mu droga szeroka bedzie, mnie to malo kosztuje. Staram sie nie tracic wiary w ludzi.
    --
    lat, ani cm.
    Don't worry about the world coming to an end today. It's already tomorrow in Australia.

    to all the girls i've loved before
  • kan_z_oz 26.12.12, 10:21
    I to bylaby najbardziej wyczerpujaca wypowiedz w temacie. Bilet lotniczy z Sydney do Cairns najlepiej szukac przez
    Jetstar - uwaga na ukryte koszty dodatkowe bez wzgledu na platnosckarta, pay-pal itp. Virgin jest niby nieco drozej alewychodzi porownywalnie bo nie ma rych kosztow.
    Z lotniska do miasta jest podroz tax - 23AUD, o ile nie transferu do miejsca zamieszkania.

    Z Cairns jest sporo wycieczek na rafe - cale wschodnie wybrzeze nie ma mozliwosci nurkowania ani snrklowanie z brzegu na rafie - kosztuje ile kosztuje, to jest koszt staly.

    Poza, rekomednowdac mozna jednodniowe wycieczki - do i poza. Samochod najmniejszy i auto ulatwi. Hundai na dwojke wystarcza.

    Coles, Woolworths, IGA, ADLI to zakupy. Kazdy motel, hotel, varavan park, hostel ma czajnik i mozliwosc zaparzenia kawy, herbaty, zestaw naczyn by zjasc sniadanie lub kuchnie - to jest specyfika AU. Nalezy z tego korzystac. Lunch moze byc w drodze w parku jako piknik lub BBQ - tez specyfika AU. Po 2pm nie ma juz nic do zjedzenia. Obiady recomenduje w RSL w country.

    Bawcie sie dobrze
    Kan
  • besir1 11.01.13, 19:00
    Szalony - to naprawde nie jest sezon na polnocny Queensland. O tej porze roku potrafi padac wiele dni z rzedu. W kazdym razie, jesli juz sie zdecydujesz, to 200AUD na dzien w zadnym wypadku Wam nie starczy. Rzecz w tym, ze bardzo dluga trasa rozklada Wam sie na niewielka ilosc dni, a to ogromnie podnosi koszty. Wasza najlepsza opcja jest lot w jedna strone (Sydney - Cairns, lub odwrotnie) i wypozyczenia Campervana. Niestety wypozyczenie w jedna strone jakiegokolwiek samochodu bardzo podnosi koszty. Dobra wiadomosc jest, ze bedzie off seson, a wiec wynajecie campera bedzie tansze. Cokolwiek innego, niz camper ogromnie podniesie Wam koszty, ale o tym za chwile. Realistycznie - w tym sezonie bedziesz musial liczyc za wynajecie campera one way+ ubezpieczenie ( zdecydowanie polecam pelne , bez swojego dokladania w razie czego) jakies 130AUD dziennie. Do tego paliwo - srednio licz 10-11l/100km. Na czym zaoszczedzisz? Noclegi oczywiscie. W Australii mozesz sie zatrzymac i przespac wszedzie tam, gdzie nie ma wyraznego zakazu. Zakazy sa raczej bardzo rzadkie. Nastepnie zaoszczedzisz sporo na jedzeniu. W Camperze jest lodowka, a wiec zaopatrzenie bedziesz mogl kupic w duzej miejscowosci, a zatem taniej i w wiekszym wyborze. Mozesz zwiedzac co chcesz...jedyne ograniczenie z drogi bitej nie wolno Ci zjechac dalej , niz 200m, a i to wylacznie na nocleg. Jest jeszcze inna mozliwosc - tansza, ale niezbyt dobra dla kogos, kto ma ograniczony czas. Latwiej tu bedzie Twojej dziewczynie, niz Tobie, jednak zalezy to od waszego wieku. Wejdz na strone transferrcar.com.au i zarejestruj sie na niej. Po przejrzeniu bedziesz wiedzial o co chodzi. Mozesz tez dla zaoszczedzenia kosztow zrobic inaczej. Z Sydney kupujecie bilet w 2 strony do Brisbane, albo Gold Coast, lub tez Coolangata. Z ktoregos z tych miejsc bierzecie campera w dwie strony. Jest to jakies wyjscie. Mysle, ze jesli dobrze pokombinujecie i nie bedziecei sobie na wiele pozwalali, to macie szanse zmiescic sie ciut ponizej 4000AUD ( uwzgeldniam tu jedna niedroga wycieczke na rafe), lecz zadnej szansy na zwiedzenie Fraser Island. Jesli chodzi o zwiedzanie - jest tego naprawde bardzo wiele. Jesli lubisz nature, to po drodze bedziesz mial prawdziwy zawrot glowy. Jesli chcesz zobaczyc foty z terenow, przez ktore bedziecie jechali, to znajdziesz je tutaj: fotoforum.gazeta.pl/k/australia.html To foty z calej Australii i bedziesz sie musial cofnac do dawniejszych zdjec, ale osobiscie wrzucilem sporo ponad setke z Waszej trasy. Kiedys tes na fotoforum podroze zamiescilem caly opis proponowanej przeze mnie trasy po Australii na 2 tyg. Propozycja dotyczy dokladnie tego, gdzie chcecie jechac. Niestety nie wiem jak szukac tematu. Jesli bedziesz chcial sie dokopac, to popros moderatorke tego fotoforum - z pewnoscia pomoze. Zycze fantastycznej wycieczki
  • luiza-w-ogrodzie 12.01.13, 06:40
    Besir, dziękuje za dokładne opisy i dorzucam linki do Twoich zdjęć na forum (to chyba o te Tobie chodziło? Północny QLD, rafa etc):
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,besir1,37.html
    fotoforum.gazeta.pl/5,2,besir1,36.html
    I jeszcze ode mnie: do Fraser Island ostatnio zaczęły docierać meduzy, prawdopodobnie zabójcze irukanji. Nie wiem, jaki jest na nie sezon (pewnie jak większość tropikalnych meduz późna wiosna do wczesnej jesieni) ani czy zostaną juz na stałe w tamtej okolicy, ale warto wiedzieć.
    www.abc.net.au/news/2013-01-08/stingers-not-detering-fraser-island-tourists/4456650
    Luiza-w-Ogrodzie
    Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
  • kan_z_oz 12.01.13, 11:30
    Poniewaz FI jest tuz za rogiem - granica na irukandji byl do tej pory Mackay. FI ma je obecnie w dwoch zatokach i turysci sa ostrzegani bo to goracy tutaj temat.
    Ogolnie to jest na nie sezon ale na dalekiej polnocy - od grudnia az do konca kwietnia.
    Konia z rzedem temu, kto i jak to opracowal - bo stwory morskie sie przemieszczaja same i o zgrozo - nie czytaja gazet.

    Luv Kan
  • besir1 12.01.13, 12:55
    Kilka lat temu w poblizu Fraser Is. pojawily sie krokodyle. Miejscowe wladze zaprzeczaly dlugi czas, dopoki nie przedstawiono im swietnie zrobionych fotografii.
    Z tego wniosek, ze ocieplenie klimatu nie jest jakas wymyslona bzdura.
  • kan_z_oz 12.01.13, 13:49
    Ocieplenie klimatu czy zmiana klimatyczna - jakbys tego nie zwal - jest tutaj faktem. Nie jest to wygodne, bo AU wciaz ma 2 miejsce w produkcji 'fosil fuel'. Bez wzgledu na to - zmiany sa tak wyrazne, ze tylko slepy i bardzo sie starajacy ich nie widzi.
    Niemniej w tym roku odpowiedz F Is na problem bylo wyrazne i odpowiedzialne. Mam nadzieje, ze wiekszosc wybrzeza to podebrala, chromolac ogolnie polityczne trendy.

    Kan
  • besir1 12.01.13, 11:23
    Dzieki Luiza! To faktycznie te zdjecia, ale byly zamieszczone w watku, ktory byl propozycja podrozy po Queensland. Nie moga tego znalezc.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka