Leje i pada nieprzerwanie od dwoch dni, wodomierz pokazuje ze w nocy
napadalo kolejne 30 mm, jak tak dalej pojdzie, to trzydniowka
zamknie sie pewnie stu milimetrami deszczu. Dopiero minal pierwszy
kwartal a wariacji pogodowych mielismy juz wiecej niz w przecietnym
roku. Rzeczne powodzie na polnoc od nas odciely kilka miast, ale i
samo
Sydney jest solidnie pozalewane, szczegolnie
rozne dolinki, ktorych tu jest pelno, bo miasto jest polozone na
falistym terenie poprzecinanym glebokimi piaskowcowymi wawozami.
Biuro Meteorologiczne od wczoraj publikuje komunikaty ostrzegajace
zeby nie wlazic do kanalow burzowych (gina tak glownie dzieci i
nastolatki, bawiace sie w wodzie) i nie wybierac sie na plaze, bo
pieciometrowe fale to nie zabawa.
Deszcze o tej porze roku, kiedy jest cieplo, to fantastyczna rzecz
dla ogrodu. Wiekszosc roslin rzucila sie do produkowania nowych
lisci a trawniki trzeba ciac co tydzien. Cala ta wilgoc bedzie jak
znalazl na wiosne :oP
A ja siedze w suchym biurze, patrzac na mokry las za oknem i coraz
bardziej mnie korci zeby zamiast isc na jakies rajdy w weekend,
spakowac kalosze i wybrac sie na grzyby. Zreszta moze ozenimy jedno
z drugim. Buszmen nie jada grzybow, wiec mu nie zalezy, ale da sie
namowic na ich zbieranie.
Pozdrawiam znad biurka
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><

(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><

(((º>¸¸.
Australia-uzyteczne linki