Dodaj do ulubionych

Przyjechałbym...

18.12.08, 11:26
Ostatnio coraz częściej myślę, żeby porzucić Polskę i wyjechać
daleeeko. I właśnie myślę o Australii. Problem w tym, że niewiele o
tym lądzie wiem. Czy możecie mi wypisać za i przeciw, co dobrego a
co złego się zpodziewać? Jakie koszty życia w jakich regionach...
Tylko szczerze, bez zbędnego koloryzowania - reklamy to są w biurach
podróży. Aaa, no i jeszcze jakieś stronki z ofertami pracy bo
wolałbym się najpierw w szansach zorientować.

Dzięki wink
Obserwuj wątek
    • cashoob Re: Przyjechałbym... 18.12.08, 12:08
      stary, o OZ jest na sieci tyle ze idzie sie przeladowac, jak liczysz na skrot
      myslowy to raczej malo prawdopodobne. Co do dobrych stron to nie ma co gadac,
      jest ladnie, jest woda, jest ocean, jest las, sa ladne kobiety, jest emu i
      kangory i co chcesz...kwestia kasy stary...co do zlych stron to ja sie nie
      nadzialem ale ja sie w nz wyrobilem wiec wiem troche co moze mnie spotkac...masz
      tu linka do mojego weba gdzie jest pare listow z mojej korespondencji z jednym
      kolesiem co mu sie tak ladnie nie ulozylo...poczytaj i se sam zdanie
      wyrob...wsio zalezy jak trafisz...

      cashoob.republika.pl/dowcip1.html


      --
      ...a gdybym byl mlotkowym i w fabryce z mlotkiem szalal to co bys powiedziala,
      czy cos bys przeciw miala...(i kowadla teraz w zakute lbysmile dzyn dzyn dzyn, dzyn
      dzyn dzyn...
    • luiza-w-ogrodzie Re: Przyjechałbym... 18.12.08, 12:09
      Na poczatek polecam odrobienie zadania domowego i poczytanie
      glownego watku informacyjnego na tym forum: "Zycie w Australii -
      uzyteczne strony internetowe" forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=86543&w=87890561 Nikt nie bedzie tutaj wypisywal elaboratow na
      temat zarobkow etc - najpierw poczytaj forum, przylinkowane
      informacje i potem zadawaj konkretne pytania.

      Ja mam dla Ciebie jedno pytanie na poczatek: czy znasz jezyk
      angielski?

      Luiza-w-Ogrodzie
      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
        • iza42 Re: Przyjechałbym... 18.12.08, 22:10
          ratpole napisał:

          > luiza-w-ogrodzie napisała:
          >
          > > Ja mam dla Ciebie jedno pytanie na poczatek: czy znasz jezyk
          > > angielski?
          >
          > ....zapytala enigmatycznie Matka Konsultantka od Australii
          >
          Bardzo sluszne i konkretnem wcale nie enigmatyczne pytanie. Wielu kandydatow na
          emigracje zapomina o tym drobnym szczegole jakim jest dobra znajomosc jezyka. A
          tymczasem w Australii podobnie jak w NZ obowiazuje IELTS test, wiec lepiej go
          zdac (lub oblac) sobie w Polsce przed przyjazdem.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Przyjechałbym... 18.12.08, 23:02
          ratpole napisał:

          > luiza-w-ogrodzie napisała:
          >
          > > Ja mam dla Ciebie jedno pytanie na poczatek: czy znasz jezyk
          > > angielski?
          >
          > ....zapytala enigmatycznie Matka Konsultantka od Australii

          Zanim pytajacemu wypisze elaborat o "za i przeciw, co dobrego a
          co złego się zpodziewać? Jakie koszty życia w jakich regionach
          Tylko szczerze [...] i jeszcze jakieś stronki z ofertami pracy"
          ...to wolalabym sie chociaz zorientowac, czy zrozumie
          angielskojezyczne linki. Juz pare razy mi sie zdarzylo dostac majle
          z wymogami opisania Australii w szczegole a potem sie okazywalo ze
          korespondent posiadal zasob okolo 20 slow angielskich.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
          lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
          • ratpole Re: Przyjechałbym... 19.12.08, 00:04
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            > Juz pare razy mi sie zdarzylo dostac majle
            > z wymogami opisania Australii w szczegole a potem sie okazywalo ze
            > korespondent posiadal zasob okolo 20 slow angielskich.

            Nie skarz siem!
            Czegoz sie nie robi, zeby zasluzyc na miejsce po prawicy w niebie, pokorna
            sluzebnico hehehe
            Musisz wiedziec, ze takie sa prawidla marketingu. Jako 12-latek pisalem listy do
            GM, Buicka i Chevroleta z prosba o przyslanie pieknych, kolorowych folderow
            opisujacych najnowsze modele samochodow. Po prostu nie moglem sie zdecydowac,
            ktory wybrac hehe.
            No i oni przysylali, nie liczac sie z kosztami, za to liczac, ze ktos z
            egzotycznego zadupia za Zelazna Kurtyna zakupi ich Chevroleta hehehe
            Dam Ci rade: czardzuj $50 za kazdy taki szczegolowy(hehe) opis, a zobaczysz jak
            stopnieje liczba zainteresowanych. Tylko, ze wtedy to rzadko kogo naciagniesz na
            emigracje do AU hehe
            Anyway, misja, ktorej sie podjelas jest dla mnie w najwyzszym stopniu niezrozumiala

            --
            "Money can't buy happiness, but it sure can make misery easier to live with."
            img522.imageshack.us/img522/9910/sbasphq1.jpg
            • luiza-w-ogrodzie Re: Przyjechałbym... 19.12.08, 00:15
              Ratpole, za duzo piles na Xmas lunch LOL? Jakie miejsce po prawicy?
              Czyjej prawicy? St. Wiarusa? Jakie naciaganie na emigracje (tu mam
              zdanie jak SW: rzadko kto sie na emigracje nadaje)? Twoje
              stwierdzenie ze podjelam sie jakiejs misji jest rowniez dla mnie w
              najwyzszym stopnniu niezrozumiale... Robie to co zawsze, czyli
              forumowo popinkalam o Australii na rozne tematy.

              Co do chwytow marketingowych, nic nowego mi nie mowisz, artykuly o
              tym pisalam. Reklamowki, hm... w Poznaniu nie trzeba bylo pisac na
              zachod po reklamowki - dzieciaki chodzily na stoiska na Targi
              Poznanskie i osobiscie wyludzaly foldery :o)

              Pozdrawiam i zanurzam sie w odmety platnej pracy, euck...
              Luiza-w-Ogrodzie
              Forum AUSTRALIA
              • ratpole Re: Przyjechałbym... 19.12.08, 00:22
                luiza-w-ogrodzie napisała:

                > Ratpole, za duzo piles na Xmas lunch LOL? Jakie miejsce po prawicy?
                > Czyjej prawicy? St. Wiarusa? Jakie naciaganie na emigracje (tu mam
                > zdanie jak SW: rzadko kto sie na emigracje nadaje)? Twoje
                > stwierdzenie ze podjelam sie jakiejs misji jest rowniez dla mnie w
                > najwyzszym stopnniu niezrozumiale... Robie to co zawsze, czyli
                > forumowo popinkalam o Australii na rozne tematy.

                Tym razem daje Ci the benefit of doubt, ale bede bacznie obserwowal do czego to
                popinkalanie prowadzi i bezlitosnie interweniowal hehe
                To na pewno zreszta moja wina, ze Cie przecenialem, ech

                --
                "Money can't buy happiness, but it sure can make misery easier to live with."
                img522.imageshack.us/img522/9910/sbasphq1.jpg
                • luiza-w-ogrodzie OT Ratpole 19.12.08, 00:34
                  ratpole napisał:

                  > Tym razem daje Ci the benefit of doubt, ale bede bacznie
                  obserwowal do czego to popinkalanie prowadzi i bezlitosnie
                  interweniowal hehe

                  Dzieki, laskawco, niczego innego sie nie spodziewalam, bo czy robisz
                  na forach cokolwiek poza obserwowaniem, krytykowaniem, ewentualnie
                  braniem udzialu w wirtualnych nawalankach (co zdaje sie
                  nazywasz "interweniowaniem, eh?)?

                  > To na pewno zreszta moja wina, ze Cie przecenialem, ech

                  Dokladnie, to Twoja wina, (WOW, jestem zaskoczona Twoja zdolnoscia
                  do samokrytyki). Jaka jest Luiza, kazdy widzi.

                  PS. Znudzilo sie Tobie na Polonii, czyszczonej przez admina, czy sie
                  za mna steskniles, jakakolwiek bym nie byla? :o) No nie badz
                  swinia, make my day, ja tu sama za biurkiem i cierpie pracujac :o)

                  Pozdrawiam
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
                  lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
                  • ratpole Re: OT Ratpole 19.12.08, 01:23
                    luiza-w-ogrodzie napisała:

                    > Dzieki, laskawco, niczego innego sie nie spodziewalam, bo czy robisz
                    > na forach cokolwiek poza obserwowaniem, krytykowaniem, ewentualnie
                    > braniem udzialu w wirtualnych nawalankach (co zdaje sie
                    > nazywasz "interweniowaniem, eh?)?

                    A powinienem robic cos innego? Ja nie wierze w nagrode w zaswiatach hehe A moje
                    klikanie w brzuszek pajacyka odbywa sie bez taniego rozglosu hehe
                    Tobie sie wydaje, ze robisz cos konstruktywnego? Przeciez mowilem, ze pewnie
                    chcesz sobie zasluzyc na miejsce po prawicy Panskiej hehehe
                    Jesli zas chcesz zaslynac jako Matka Luiza to rozejrzyj sie czy nie da sie
                    zalapac na jaks funkcje w Wielkiej Orkiestrze Swiatecznej Pomocy. Na pewno u Was
                    tez gra, a jak nie gra to wez to jako free tip hehe
                    Ogolnie jednak moja droga sprawiasz niestety wrazenie kogos kto odkryl internet
                    2 tygodnie temu, chociaz wiem, ze jestes stara wyjadaczka (no offence) hehe
                    Jak to mowia: growing old is mandatory, growing up is optional

                    >cryingWOW, jestem zaskoczona Twoja zdolnoscia do samokrytyki)

                    Nie mam z tym najmniejszego problemu. Czasem wrecz przesadzam hehehe
                    Niestety w otoczeniu durni (jak na FP na przyklad) trudno nie dostrzec wlasnej
                    superiority hehehe

                    > Jaka jest Luiza, kazdy widzi.

                    Wlasnie widze and it ain't pretty sight hehehe

                    > PS. Znudzilo sie Tobie na Polonii, czyszczonej przez admina, czy sie
                    > za mna steskniles, jakakolwiek bym nie byla? :o) No nie badz
                    > swinia, make my day, ja tu sama za biurkiem i cierpie pracujac :o)

                    U mnie dokladnie to samo hehehe
                    Love and kisses

                    --
                    "Money can't buy happiness, but it sure can make misery easier to live with."
                    img522.imageshack.us/img522/9910/sbasphq1.jpg
                    • luiza-w-ogrodzie Re: OT Ratpole 19.12.08, 01:32
                      ratpole napisał:

                      > A powinienem robic cos innego? Ja nie wierze w nagrode w
                      zaswiatach hehe

                      Ditto.

                      A mojeklikanie w brzuszek pajacyka odbywa sie bez taniego rozglosu
                      hehe

                      Ditto

                      > Tobie sie wydaje, ze robisz cos konstruktywnego?

                      A skad, wcale mi sie tak nie wydaje. Po prostu popinkalam na
                      klawiaturze w godzinach pracy, nie pamietasz?

                      >Przeciez mowilem, ze pewnie chcesz sobie zasluzyc na miejsce po
                      prawicy Panskiej hehehe

                      Nie wierze w zadne prawice Panskie, panskie ani panienskie.

                      > Jesli zas chcesz zaslynac jako Matka Luiza to rozejrzyj sie czy
                      nie da sie zalapac na jaks funkcje w Wielkiej Orkiestrze Swiatecznej
                      Pomocy. Na pewno u Was tez gra, a jak nie gra to wez to jako free
                      tip hehe

                      Na slawie mi nie zalezy, bylam raz slawna i jest to wyjatkowo
                      niemile uczucie, gdy obcy ludzie poznaja Ciebie na ulicy i zwracaja
                      sie po imieniu. A zamiast WOSP mamy w Australii inne organizacje
                      dobroczynne.

                      > Ogolnie jednak moja droga sprawiasz niestety wrazenie kogos kto
                      odkryl internet 2 tygodnie temu, chociaz wiem, ze jestes stara
                      wyjadaczka (no offence) hehe

                      Alez nie przejmuj sie tak swoimi wrazeniami bo zaslaniaja Tobie
                      rzeczywistosc :o)

                      > Jak to mowia: growing old is mandatory, growing up is optional

                      I nawzajem.

                      > >cryingWOW, jestem zaskoczona Twoja zdolnoscia do samokrytyki)
                      >
                      > Nie mam z tym najmniejszego problemu. Czasem wrecz przesadzam
                      hehehe Niestety w otoczeniu durni (jak na FP na przyklad) trudno nie
                      dostrzec wlasnej superiority hehehe

                      Wole zmienic otoczenie niz napawac sie poczuciem w stylu "wsrod
                      slepcow jednooki krolem"

                      > > Jaka jest Luiza, kazdy widzi.
                      >
                      > Wlasnie widze and it ain't pretty sight hehehe

                      To zamknij oczy i nie patrz. Jeszcze wzrok sobie zepsujesz albo
                      dostaniesz niestrawnosci.

                      > > PS. Znudzilo sie Tobie na Polonii, czyszczonej przez admina, czy
                      sie
                      > > za mna steskniles, jakakolwiek bym nie byla? :o) No nie badz
                      > > swinia, make my day, ja tu sama za biurkiem i cierpie
                      pracujac :o)
                      >
                      > U mnie dokladnie to samo hehehe
                      > Love and kisses

                      A jakze, przynajmniej tu sie zgadzamy. Hugs and kisses albo zupelnie
                      infantylnie x()x()x()

                      Bummer, jak mi sie nie chce pracowac...

                      Luiza-w-Ogrodzie
                      Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
                      lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...
                      • ratpole Re: OT Ratpole 19.12.08, 01:36
                        luiza-w-ogrodzie napisała:

                        > Bummer, jak mi sie nie chce pracowac...

                        Zamienmy sie na dzis pracami. Ja popisze Twoje raporty, Ty policzysz moje
                        pieniadze hehe
                        Ewentualnie moge troche powycinac na FP wink

                        Co do tej slawy to zle skrywasz jej pozadanie albo wrecz bezczelnie klamiesz.
                        SA DOWODY! hehehe


                        --
                        "Money can't buy happiness, but it sure can make misery easier to live with."
                        img522.imageshack.us/img522/9910/sbasphq1.jpg
                        • luiza-w-ogrodzie Re: OT Ratpole 19.12.08, 01:42
                          ratpole napisał:

                          > luiza-w-ogrodzie napisała:
                          >
                          > > Bummer, jak mi sie nie chce pracowac...
                          >
                          > Zamienmy sie na dzis pracami. Ja popisze Twoje raporty, Ty
                          policzysz moje pieniadze hehe

                          A wiesz, dobry deal - Ty bedziesz mial 3 dni roboty po szyje, ja pol
                          godziny :o) Machniom!

                          > Ewentualnie moge troche powycinac na FP wink

                          O, a to nie Ty tam wycinasz? No to kto? Jesli pozadasz tej fuchy,
                          zglos sie do w.s2, jemu pewnie juz reka scierpla.

                          > Co do tej slawy to zle skrywasz jej pozadanie albo wrecz
                          bezczelnie klamiesz. SA DOWODY! hehehe

                          Pokaz te dowody.
                          I zrob cos, zeby mi sie zachcialo pracowac. Tys inteligentny, cos
                          wymyslisz :o( Firma juz nie ma czym mnie zmotywowac.

                          Luiza-w-Ogrodzie
                          Forum AUSTRALIA
                          • ratpole Re: OT Ratpole 19.12.08, 01:49
                            luiza-w-ogrodzie napisała:

                            > A wiesz, dobry deal - Ty bedziesz mial 3 dni roboty po szyje, ja pol
                            > godziny :o) Machniom!

                            Co Ty jakis compulsive obsesive writer jestes? hehe
                            3 dni pisania raportu?
                            Pracujesz dla Policji w motor vehicle accidents division? hehe

                            > O, a to nie Ty tam wycinasz?

                            No chyba sam siebie bym nie wycinal?

                            > Jesli pozadasz tej fuchy, zglos sie do w.s2, jemu pewnie juz reka scierpla.

                            Jak pragne ogrodu, nie pozadam, jeno mnie wq...ia hehe

                            > I zrob cos, zeby mi sie zachcialo pracowac. Tys inteligentny, cos
                            > wymyslisz :o( Firma juz nie ma czym mnie zmotywowac.

                            Jedna mimochodem rzucona przez bossa uwaga o nadchodzacej koniecznosci redukcji
                            etatow potrafi zdzialac cuda w kwestii wydajnosci pracy hehehe

                            --
                            "Money can't buy happiness, but it sure can make misery easier to live with."
                            img522.imageshack.us/img522/9910/sbasphq1.jpg
                            • luiza-w-ogrodzie Re: OT Ratpole 19.12.08, 01:57
                              ratpole napisał:

                              > Co Ty jakis compulsive obsesive writer jestes? hehe
                              > 3 dni pisania raportu?
                              > Pracujesz dla Policji w motor vehicle accidents division? hehe

                              Nie pracuje w policji i mam do przygotowania ponad 20 raportow
                              statystycznych i 6 prezentacji zrozumialych dla naszych GMs. To
                              kiedy robimy handover?

                              > No chyba sam siebie bym nie wycinal?

                              He he he, wycinalbys dla niepoznaki!

                              > Jak pragne ogrodu, nie pozadam, jeno mnie wq...ia hehe

                              A ktory admin Ciebie nie w..wial?

                              > Jedna mimochodem rzucona przez bossa uwaga o nadchodzacej
                              koniecznosci redukcji etatow potrafi zdzialac cuda w kwestii
                              wydajnosci pracy hehehe

                              Akurat to nie wchodzi w gre przez co najmniej pol roku :o) Mojej
                              bezposredniej managerce wczoraj przy driniu na swiatecznym lunchu
                              wymsknelo sie cos ze za duzo mam wakacji i przykreci mi srube jak
                              wroce ale szybko zamilkla na moja usmiechnieta riposte ze w takim
                              razie przygotuje swoja rezygnacje. Nawet gdyby mnie wyslali na
                              zielona trawke, byloby wspaniale. Odprawa na reke, glowing
                              references i rok-dwa poznego wstawania, zajec ogrodowych i plywania
                              w oceanie... blissssssss

                              No i nadal mnie nie zmotywowales do pracy. Przyznaj sie ze nie masz
                              doswiadczenia w "zarzadzaniu wielkimi zespolami ludzkimi".
                              Z tych nudow zlosliwieje coraz bardziej. Ratpole, ratuj, w Tobie
                              cala nadzieja!
                              Luiza-w-Ogrodzie
                              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
                              Australia-uzyteczne linki
                              • ratpole Re: OT Ratpole 19.12.08, 02:07
                                luiza-w-ogrodzie napisała:

                                > Nie pracuje w policji i mam do przygotowania ponad 20 raportow
                                > statystycznych i 6 prezentacji zrozumialych dla naszych GMs. To
                                > kiedy robimy handover?

                                Right after hangover is gone hehe

                                > He he he, wycinalbys dla niepoznaki!

                                Tez wierzysz w teorie spiskowe. To dobrze, mamy wiele wspolnego, jak chocby nasz
                                wspolny znajomy Krawczyk. Ten to sie umie zamaskowac dla niepoznaki hehe

                                > A ktory admin Ciebie nie w..wial?

                                Ten, ktory zachowywal sie jak Bog Wszechmogacy, to znaczy udawal, ze go nie ma hehe

                                > Akurat to nie wchodzi w gre przez co najmniej pol roku :o) Mojej
                                > bezposredniej managerce wczoraj przy driniu na swiatecznym lunchu
                                > wymsknelo sie cos ze za duzo mam wakacji i przykreci mi srube jak
                                > wroce ale szybko zamilkla na moja usmiechnieta riposte ze w takim
                                > razie przygotuje swoja rezygnacje. Nawet gdyby mnie wyslali na
                                > zielona trawke, byloby wspaniale. Odprawa na reke, glowing
                                > references i rok-dwa poznego wstawania, zajec ogrodowych i plywania
                                > w oceanie... blissssssss

                                W takim razie nie ma sily na twoje lenistwo, you lazy brat
                                Chyba, ze bushwhackerowi nie styknie do mortgage'u hehe
                                A tak poza tym to chyba mi tu przejechal tramwaj pod powieka hehe

                                > No i nadal mnie nie zmotywowales do pracy.

                                Daj email do bushwhackera. Dam mu kilka meskich porad hehe

                                > Przyznaj sie ze nie masz doswiadczenia w "zarzadzaniu wielkimi zespolami
                                ludzkimi".

                                Nie mam. Wylacznie male zespoly mi wychodza

                                > Z tych nudow zlosliwieje coraz bardziej. Ratpole, ratuj, w Tobie
                                > cala nadzieja!

                                Dawaj, naparzamy siem dali, tylko zmien nazwe forum na "Dama ze szczurkiem" hehe

                                --
                                "Money can't buy happiness, but it sure can make misery easier to live with."
                                img522.imageshack.us/img522/9910/sbasphq1.jpg
                                • luiza-w-ogrodzie Re: OT Ratpole 19.12.08, 02:23
                                  ratpole napisał:

                                  > Tez wierzysz w teorie spiskowe. To dobrze, mamy wiele wspolnego,
                                  jak chocby nasz wspolny znajomy Krawczyk. Ten to sie umie zamaskowac
                                  dla niepoznaki hehe

                                  ROTFL

                                  > > A ktory admin Ciebie nie w..wial?
                                  >
                                  > Ten, ktory zachowywal sie jak Bog Wszechmogacy, to znaczy udawal,
                                  ze go nie ma hehe

                                  Tez takich lubie :o)

                                  > W takim razie nie ma sily na twoje lenistwo, you lazy brat

                                  No kurde, prosze o pomoc, zmotywowanie i wszystko co mozesz zrobic
                                  to potwierdzic ze jestem leniwa??? Sama to wiem.

                                  > Chyba, ze bushwhackerowi nie styknie do mortgage'u hehe

                                  Jakiego mortgage? To on cos kupil bez mojej wiedzy??? Faktycznie
                                  sledzi ostatnio spadek cen domow i reposession sales. Zaraz do niego
                                  zadzwonie.

                                  > A tak poza tym to chyba mi tu przejechal tramwaj pod powieka hehe

                                  Tez bym tak mowila 10 lat temu :o)

                                  > Daj email do bushwhackera. Dam mu kilka meskich porad hehe

                                  O nie, zadnego meskiego uswiadamiania.

                                  > Dawaj, naparzamy siem dali, tylko zmien nazwe forum na "Dama ze
                                  szczurkiem" hehe

                                  Zaraz "zmiana nazwy forum", zaloz osobny watek, bedziem sie
                                  naparzac - ale dopiero gdy skoncze te cholerne raporty a na razie
                                  EOM, Over and Out.

                                  Milego wieczoru
                                  Luiza-w-Ogrodzie
                                  .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>¸¸.
                                  Australia-uzyteczne linki
                                  • ratpole Re: OT Ratpole 19.12.08, 02:34
                                    luiza-w-ogrodzie napisała:

                                    > No kurde, prosze o pomoc, zmotywowanie i wszystko co mozesz zrobic
                                    > to potwierdzic ze jestem leniwa???

                                    Znalazlem swietne forum, ktore z pewnoscia zmotywuje Cie do pracy.

                                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23
                                    Jak je czytam to czuje jak mi wlosy na glowie rosna hehe
                                    Uwazasz, ze moglbym sie tam poudzielac czy lepiej nie? hehe

                                    > Jakiego mortgage?

                                    Aaaaaa to mi sie podoba. Australia u stop! smile

                                    > Over and Out.

                                    Ten four!

                                    --
                                    "Money can't buy happiness, but it sure can make misery easier to live with."
                                    img522.imageshack.us/img522/9910/sbasphq1.jpg
          • ratpole Re: Przyjechałbym... 19.12.08, 01:33
            luiza-w-ogrodzie napisała:

            > Zanim pytajacemu wypisze elaborat o "za i przeciw, co dobrego a
            > co złego się zpodziewać?

            A ten elaborat to ma jakas przystajaca do zycia wartosc? Bo w oczach
            wieloletniego emigranta, co to z niejednego pieca chleb jadl (czyli hopefully
            rowniez Ciebie) tego typu wartosc moze sie jedynie zawierac w zapodanych
            rozkladach jazdy autobusow w Sydney i cenie biletow do nich.
            Reszta (a o to glownie pytajacym "o za i przeciw" chodzi) ma taka sama wartosc
            jak website'y notcanada czy notaustralia czy tez opowiesci dziwnych tresci
            szwagra Waldka brata kobity hehe

            --
            "Money can't buy happiness, but it sure can make misery easier to live with."
            img522.imageshack.us/img522/9910/sbasphq1.jpg
    • bogo2 Re: Przyjechałbym... 19.12.08, 14:21
      ile masz lat? ile masz kasy na przyjazd...? ile punktow
      kwalifikacyjnych...?
      twoim "przyjechalbym" mozesz sie podetrzec..!!!
      austalia nie jest krajem,gdzie twoja chec, cos znaczy...!!!


      xezaq napisała:

      > Ostatnio coraz częściej myślę, żeby porzucić Polskę i wyjechać
      > daleeeko. I właśnie myślę o Australii.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka