Dodaj do ulubionych

jak to jest z ubraniami tanie czy drogie?

21.01.09, 17:33
raz czytam że tanie i dobre, drugi raz że makabrycznie drogie, sam
juz nie wiem, ja to ja ale jak wprowadzę w błąd żonę i nie weźmiemy
za "dużo" ubrań hihi może to kosztowac
Edytor zaawansowany
  • iza42 21.01.09, 22:00
    Tanie ubrania mozna kupic bez problemu, bardzo duzo jest tzw " chinszczyzny",
    rynek jest tym zalany. Oczywiscie, jezeli chcesz kupowac drogie ubrania to tez
    je znajdziesz w butikach. Ale na codzienny uzytek jezeli czegos Ci zabraknie z
    pewnoscia wystarczy import z Chin.
  • kotkanadachu 21.01.09, 22:02
    nie bierz za duzo ubran, wiez wiecej pieniedzy, zona bedzie
    zadowolona ze moze je wydac a Ty bedziesz zadowolony ze malzonka
    zadowolona hihi

    a ubrania jak wszedzie, niektore tanie i dobre, niektore
    makabrycznie drogie, niektore tanie i marne, niektore itd itd itd
  • kasia763 21.01.09, 23:17
    W Auckland ceny mniej wiecej jak w Londynie - znajdziesz cos na
    poziomie Primarka i Nexta i Burberry. Tylko zarobki w NZ nizsze niz
    w Londynie.
    --
    O to chodzi jedynie, by naprzod wciaz isc smialo
    Bo zawsze sie dochodzi gdzie indziej niz sie chcialo.
  • beatrix10 22.01.09, 11:08
    Zdecydowanie tansze niz w Polsce.
  • bonzee32 22.01.09, 13:46
    Na pewno warto kupic cos z possum/ merino wool.
    Jezeli chodzi o okazje, to mi sie kiedys udalo kupic torebke Celine
    za 100 NZ$ na Broadway, w Auckland. Takich okazji to nie ma nawet w
    londynskim Selfridges! Trzeba miec tylko troche szczescia smile
    Jezeli chodzi o lokalnych kiwi producentow/designerow, to tutaj
    znajdziesz obszerne info:
    www.fashionz.co.nz/directory-7.html
  • wodnik55 22.01.09, 16:30
    torebka Celin? hmm co to jest? Chyba wszedłem na niepewny grunt hm
  • bonzee32 22.01.09, 16:55
    Celine to francuska marka. Torebki po 1000 euros albo i wiecej.
    Przyklad przeceny, ktory podalam, to byla poprostu okazja zycia... ;-
    )
  • kowalsia 25.01.09, 14:03
    Z ciuchami jest po prostu inaczej niz w PL. Ogolnie nie ma takiego wyboru w sklepach, nie ma tak fajnych i tanich ciuchow jak w PL. Ale... ale tez nie ma takiego cisnionka, zeby cos kupowac, bo trendy nie odgrywaja w NZ takiego znaczenia jak w Europie. Ja mieszkajac w NZ przez rok prawie nic nowego sobie nie kupilam. Nie mialam na to kasy i jakos zylam bez nowych ciuchow. Jednak pamietam, gdy wrocilam do PL i weszlam chyba do Reserved i Vero Mody (akurat byly przeceny), to bylam zachwycona swietnymi ciuchami i niskimi cenami. W PL latwo ladnie i modnie sie ubrac za male pieniadze. W NZ nie ubierzesz sie dobrze za te sama kwote. Ubierzesz sie oczywiscie w cos tam, ale to nie bedzie ta sama jakosc, co w PL. Nie umiem porownac do Londynu, bo nie znam tamtych realiow.

    Pamietam tez jak moje kiwuskie kolezanki ogladaly maja marynarke, ktora mialam z PL i mowily, ze to musi byc z Europy, bo takie ladne i dobre jakosciowo.

    No, ale wroce jeszcze do tego, ze nie ma tam poterzeby posiadac tych super ciuchow, no chyba, ze obowiazuje Cie w pracy dress code. To gajery i buty zalecam wziac z PL.
  • iza42 25.01.09, 23:54
    Kowalsia ma racje, w NZ ludzie nie ubieraja sie na ogol elegancko, bardzo
    popularny jest kolor czarny, w zwiazku z tym wiekszosc pan na ulicy wyglada jak
    w zalobie. Ta moda udzielila mi sie, po paru latach spedzonych w NZ w mojej
    garderobie zaczal rowniez dominowac czarny kolor, nie dlatego, ze go lubie ( nie
    cierpie go! )ale dlatego, ze w tym kolorze najlatwiej bylo cos kupic. Wybor
    kolorow jest niewielki w tym kraju i trudno mi bylo cos ciekaweg kupic w
    interesujacym kolorze.
    Wybor ubran rowniez nie jest rewelacyjny ale na usprawiedliwienie jest to maly
    kraj i maly rynek. Na poczatku po przyjezdzie do NZ bardzo brakowalo mi tzw
    department stores, cos w rodzaju domow towarowych gdzie jest duzy wybor
    rozmaitych artykulow. Przyjechalam do Hawkes Bay, gdzie nie bylo nawet zadnego
    centrum handowego a miejscowe butiki presentowaly maly wybor i pokazne ceny, w
    koncu z tej rozpaczy zaczelam zamawiac ciuchy z katalogu Easybuy! W wiekszych
    miastach jest lepiej, kupilam sobie kilka sztuk w Kirkaldi w Wellington i w
    smith@caughley w Auckland, byly drogie ale po kilku latach uzywania nadal
    wygladaja jak nowe, podczas gdy nabyta tanio chinszczyzna z reguly po kilku
    praniach nie bardzo nadaje sie do noszenia na zewnatrz.
  • sennys 26.01.09, 11:42
    miejscami ma to dobre strony, że nie ma tego wyścigu do markowych ciuchów ...
    ale z mojego punktu widzenia jako kawalera wychowanego w kulturze europejskiej
    gdzie kobiety ubierają się bardziej kolorowo i z fantazją ... to jak patrzę na
    ten tłum młodych kobiet jednakowo ubranych na szaro/czarno w czółenkach to mnie
    mdli, i jak tutaj znaleźć żonę ??
    i dlaczego ten czarny jest tutaj tak popularny ?? może przez powszechną nadwagę
    ?? wink
    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...
  • bonzee32 26.01.09, 13:47
    ha ha. We Fracji, Hiszpanii, czy Wloszech tez kolorow na ulicy nie
    widac, a przywiazuje sie tam ogromna wage do unioru.
    Czytalam gdzies, ze to umilowanie Polakow do kolorow papuzich to
    pozostalosc po poprzedniej epoce. Bylo szaro, buro i ponuro, to
    teraz chca przeginac w druga strobne wink Osobiscie preferuje
    szarosci, bohemian look i blizej mi do gustu narodowego kiwi, niz
    nowobogackiego przepychu.
    Klimaty w stylu Marni, The Row czy All Saints gora wink ha ha ha
    Kiwi maja niektore swietne marki niszowe. Caroline Church jest ok..
  • kowalsia 26.01.09, 23:52
    najlepsza kiwi marka to PUMPKIN PATCHsmile Ale to naprawdę dobra marka!
  • poledownunder 27.01.09, 00:18
    Ale do tego to trzeba miec albo mniej niz 12 lat, albo zaawansowana
    ciaze (niektorym zapewne udaje sie i jedno i drugie naraz).

    Osobiscie lubie PP za jakosc, ale brakuje mi u nich rzeczy
    uniwersalnych - jak maja sezon "indianski" wszystko jest na jedno
    kopyto i pasuje wylacznie do innych rzeczy z PP. A ja nie lubie
    dzieci ubranych od stop do glow w PP.
    --
    Fiji with snow: bit of agriculture, a bit of tourism, friendly
    people, half-decent rugby team. And that’s pretty much New Zealand.
    David Skilling, New Zealand Institute

    Forum Aotearoa
  • sennys 27.01.09, 11:50
    Bonzee nie chodzi mi tutaj o jakieś kolory papuzie ale o większą różnorodność
    ... bo szaro-czarne i czarno-szare jest smutne i nudne ...
    nie powiem że nie ma wyjątków, ale wyjątki potwierdzają regułę ...
    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...
  • iza42 26.01.09, 21:24
    sennys napisał:

    > ten tłum młodych kobiet jednakowo ubranych na szaro/czarno w czółenkach to mnie
    > mdli, i jak tutaj znaleźć żonę ??

    Poszukaj posrod emigrantek. Albo kupuj Thursday Trader wink)

    > i dlaczego ten czarny jest tutaj tak popularny ?? może przez powszechną nadwagę
    > ?? wink
    Jest to narodowy kolor sportu, zauwaz All Blacks, Black Caps ect,
    poza tym to prawda, czesc pan uwaza, ze jak sie ubierze na czarno to nadwaga
    zniknie, caly problem w tym, ze to nieprawda, wygladaja dalej grubo i na dodatek
    ponuro.
  • sennys 27.01.09, 11:53
    iza42 napisała:

    > sennys napisał:
    >
    > > ten tłum młodych kobiet jednakowo ubranych na szaro/czarno w czółenkach t
    > o mnie
    > > mdli, i jak tutaj znaleźć żonę ??
    >
    > Poszukaj posrod emigrantek. Albo kupuj Thursday Trader wink)

    Thursday Trader powiadasz ?? jak szukałem samochodu to kupowałem ale w tej
    kwestii to o tym nie pomyślałem ... muszę też zajrzeć na lokalną aukcję ... big_grin
    >
    > > i dlaczego ten czarny jest tutaj tak popularny ?? może przez powszechną n
    > adwagę
    > > ?? wink
    > Jest to narodowy kolor sportu, zauwaz All Blacks, Black Caps ect,
    > poza tym to prawda, czesc pan uwaza, ze jak sie ubierze na czarno to nadwaga
    > zniknie, caly problem w tym, ze to nieprawda, wygladaja dalej grubo i na
    dodatek ponuro.

    Prawda ... sad

    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...
  • iza42 27.01.09, 12:27
    sennys napisał:

    > iza42 napisała:
    >
    > > sennys napisał:

    > Thursday Trader powiadasz ?? jak szukałem samochodu to kupowałem ale w tej
    > kwestii to o tym nie pomyślałem ... muszę też zajrzeć na lokalną aukcję ... big_grin

    Ja na Thursday Trader natknelam sie zupelnie przypadkowo zaraz po przyjezdzie do
    NZ, bo poradzili mi, ze tam mozna sobie kupic meble i inne obiekty uzytecznosci,
    no i zaraz wpadla mi w oko rubryka towarzyska w tejze gazecie i mialam niezly
    ubaw. Ogloszen co niemiara, dla kazdego cos milego, oglasza sie dwudziestolatek
    a zaraz obok siedemdziesieciolatek szuka pani kolo siedemdziesiatki ( naprawde,
    nie mlodszej o 20 lat tylko rownolatki!), albo pan w wieku lat 45 szuka pani w
    wieku od 40 do 50 lat, takie rozsadne wymagania, ze az trudno mi bylo w to
    uwierzyc!
    > >
    > > > i dlaczego ten czarny jest tutaj tak popularny ?? może przez powsze
    > chną n
    > > adwagę
    > > > ?? wink
    > > Jest to narodowy kolor sportu, zauwaz All Blacks, Black Caps ect,
    > > poza tym to prawda, czesc pan uwaza, ze jak sie ubierze na czarno to nadw
    > aga
    > > zniknie, caly problem w tym, ze to nieprawda, wygladaja dalej grubo i na
    > dodatek ponuro.
    >
    > Prawda ... sad
    >
  • wodnik55 26.01.09, 21:43
    Hmm to może nie patrz jak kobieta jest ubrana tylko kim moze byc dla
    Ciebie
  • poledownunder 27.01.09, 00:10
    Mozna prosic o opisanie metody? Jak mozna patrzac na kobiete (i
    pomijajac jej ubior) zobaczyc kim bedzie dla Ciebie? Ubior zreszta
    jakos tam swiadczy o osobie - niechlujnie ubrana i nie dbajaca o
    siebie kobieta pewnie tez bedzie miala np. niechlujny i malo zadbany
    dom a to chyba wazne przy doborze zony smile

    Sennys, pisz o postepach, moze nawet zaloz osobny watek. Znam malo
    przykladow Polakow majacych zony Nowozelandki, zazwyczaj trend jest
    w druga strone, wiec jestem ciekawa.

    --
    Fiji with snow: bit of agriculture, a bit of tourism, friendly
    people, half-decent rugby team. And that’s pretty much New Zealand.
    David Skilling, New Zealand Institute

    Forum Aotearoa
  • iza42 27.01.09, 02:11
    Mysle, ze Sennys nie chodzilo o to, ze Nowozelandki sa niechlujne,
    tylko, ze ich ubrania sa malo oryginalne i utrzymane w stadardowym
    ciemnym kolorze. Co wcale nie musi oznaczac,ze taka kobieta bedzie
    zle sie zajmowac domem. Zreszta w dobie rownouprawnienia domem
    przeciez zajmuja sie oboje malzonkowie smile)
  • poledownunder 27.01.09, 02:39
    iza, mi tez nie o to chodzilo, tylko o to, ze to jak sie dana osoba
    ubiera mowi co nieco o tejze osobie, wiec rozumiem dlaczego sennys
    uwzglednia to w ewaluacji potencjalnych zon smile - tak a propos
    sugestii wodnika, zeby nie patrzyl na ubior tylko (w domysle) prosto
    na dusze.

    --
    Fiji with snow: bit of agriculture, a bit of tourism, friendly
    people, half-decent rugby team. And that’s pretty much New Zealand.
    David Skilling, New Zealand Institute

    Forum Aotearoa
  • beatrix10 27.01.09, 09:26
    Biedny Sennys , ty Stary musisz do Polski na wycieczke po zone sie
    wybrac .Innego wyjscia nie widze.Znam Polaka ktory tak zrobil i jest
    bardzo zadowolony.Na Naszej Klasie jest gosc z Napier ktory ma zonke
    Nowozelandke , nie znam ich ale na zdjeciach wygladaja na
    szczesliwych , moze jego o porady zapytaj.Zastanaiwjacy jest ten
    trend ze Polki sa 'towarem rozchwytywanym" na calym swiecie a polacy
    jakos sobie slabo daja rade po za granicami kraju i ciezko im chyba
    znalezc kobiete z innego krju , zawsze ciagna do Polek?
  • sennys 27.01.09, 12:08
    a w sumie to w mojej lokalnej dziurze zwanej miastem znam też Polaka co to z
    Kiwi girl jest zeswatany ...
    ale z tą wycieczką do Polski to masz rację, bo inaczej będzie ciężko ... jedna
    taka miała tu do mnie przyjechać ale się rozmyśliła i z notesu skreśliła sad ...
    bo Polki to "towar" pierwsza klasa, i ładne, i zaradne, i w ogóle ...a Polacy to
    już nie jest taki ewenement na skalę światową ...
    a co do porad gościa z Napier to chyba wiem co by mi poradził: kup sobie głośny
    i niski wyścigowy flashy samochód, zacznij uprawiać rugby, i takie tam ... wink
    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...
  • sennys 27.01.09, 11:59
    Hahahahaha spox, założę osobny wątek pt. " Z pamiętnika polskiego Don Juan-a w
    krainie nielotów ..." - miałbym jeszcze ciekawszy (sprośniejszy) tytuł dla wątku
    związany z nielotami ale nie podam bo mnie zbanują wink
    tak to prawda zazwyczaj trend jest w odwrotnym kierunku, przykładów sporo ...
    a z tymi dziewczynami kiwi to ciężko mi się komunikuje ... już lepiej idzie z
    turystkami ... ale więcej się nie będe rozpisywał bo to nie kącik złamanych serc :p
    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...
  • beatrix10 27.01.09, 12:05
    No to dawaj z tym watkiem , bedzie cos ciekawego do poczytania.
  • iza42 27.01.09, 12:18
    No, nie wszystkie przeciez sa takie paskudne Sennys, moze przenies sie do
    Auckland tam bedziesz mial wiekszy wybor, a jak posrod rodzimych nic Ci sie nie
    uda to znajdz sobie jakas zgrabna Azjatkewink)
  • sennys 27.01.09, 12:25
    a czy ja napisałem, że paskudne ?? po prostu "inne" ...
    a tak w Auckland jest spory wybór smile
    a co do Azjatek to Blond Azjatek nie ma, więc odpada wink
    --
    ---
    There is no way to happiness, happiness is the way ...
  • iza42 27.01.09, 12:30
    sennys napisał:

    > a co do Azjatek to Blond Azjatek nie ma, więc odpada wink
    sa, sa tylko farbowane, jak wiekszosc blondynek zreszta smile)
  • beatrix10 27.01.09, 12:33
    Ja pamietam ze bylo duzo fajnych dziewczyn w Dunedin.Moze ze wzgledu
    na uniwerek?Zdecydowanie roznily sie od polnocno wyspiarskich
    smokow.Bylo duzo drobnych bladyneczek , typu polnocno srodkowo
    europejskiego.Ludzie faktycznie na poludniowej wyspie byli bardzo
    inni , brak maorysow i wyspiarzy i azjatow dla mnie rzucil sie
    bardzo w oczy.Jakby inny kraj
  • bonzee32 27.01.09, 12:56
    Sprobuj online dating. A tak w ogole to nalepiej zapodaj linka do
    jakiegos swojego profilu online. Mam pare fajnych wolnych kolezanek.
    Moge popytac..
  • wodnik55 27.01.09, 14:12
    Hihi słuchaj to może zamiast swojego zdjęcia kobiety powinny
    przysyłac Ci zdjęcia swoich domów. A tak poważnie to z poziomu
    swojego wieku i doświadczenia postaraj się na pierwszej randce nie
    pytac kobiety czy potrafi sprzątac i gotowac nie wiem dlaczego ale
    kiepsko to odbierają((((
  • bonzee32 28.01.09, 18:10
    Mocno kula w plot. Poly to kobieta.

    > pytac kobiety czy potrafi sprzątac i gotowac nie wiem dlaczego ale
    > kiepsko to odbierają((((

    haha. Pytanie do twojego Honey powinno brzmiec.. Zyczysz sobie
    kochanie dochodaca pania do pomocy czy woli live-in? To na 100%
    zadziala. ha ha smile
  • bonzee32 28.01.09, 18:12
    > Mocno kula w plot. Poly to kobieta.
    Pole (for poledownunder) a nie Poly. Sorry.
  • wodnik55 28.01.09, 22:23
    hmm w moim świecie kobieta też ma prawo do randek i związku z drugą
    kobietą, ale faktycznie trochę kulą w płot wybacz Pole
  • poledownunder 28.01.09, 23:49
    hmmm...czuje sie jakbym grala w gluchy telefon. jeszcze ze dwa
    wpisy i sie okaze ze to ja jestem tajemnicza kochanica bylej premier
    HC. czekam na rozwoj sytuacji...

    --
    Fiji with snow: bit of agriculture, a bit of tourism, friendly
    people, half-decent rugby team. And that’s pretty much New Zealand.
    David Skilling, New Zealand Institute

    Forum Aotearoa

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka