> Pracuje dzis w domu i odruchowo patrze przez okno na ogrod zeby
> zobaczyc co kroliki wyprawiaja - i przypomina mi sie ze juz ich nie
> ma. Tego ostatniego trzymamy teraz w domu, siedzi rownie osowialy
> jak ja.
Widzisz, tak to jest jak czlowiek nierozwaznie kombinuje z Matka Natura hehehe
Z Matka sie zyje w zgodzie, a nie za przeproszeniem fcuk around hehe
Czlowiek (prawdopodobnie kobieta) nierozwaznie wpuscil pare krolikow do
Australii i wiesz co sie stalo? Trzeba bylo budowac The Great Australian
Antirabbit Barrier hehehe
I tu podziekujmy Naturze za sasiedzkie psy dingo, bo znowu bylaby kaszana hehe
Ktos nieporadnie usilujacy zyc w zgodzie z Natura against all odds powinien
wiedziec, ze kroliki i psy dingo nie chodza hand-in-hand hehe
Teraz zaczynam sie obawiac, czy ktoregos dnia ta balia na dachu w ktorej
zbierasz deszczowke nie wpadnie Ci do salonu i nie narobi spustoszen hehe
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.