luiza-w-ogrodzie napisała:
Wlasnie zauwazylem jak wspanialomyslnie (zeby nie znudzic czytelnika) nie
wdajesz sie w szczegoly.
A to ich wlasnie wszyscy lakniemy! Zadam szczegolow, zwlaszcza pikantnych!
> Bez wdawania sie w szczegoly: oproznilam dwie komory kompostownika,
> polowe kompostu wrzucilam pod paprocie, druga polowa wypelnilam row
> odplywowy zakopujac dziurkowana rure podlaczona do zbiornikow
> deszczowki (na jego czterometrowej dlugosci wsadze zima maliny).
> Wyczyscilismy z Buszmenem kurnik a jego zawartosc tez poszla do rowu
> odplywowego. Rowek bedzie przedluzony tworzac system tzw. swales -
> nie wiem, jak to brzmi po polsku, ale chodzi o utrzymujace wilgoc
> rowy wypelnione materialem organicznym, w ktorych mozna sadzic
> rosliny wymagajace stalej wilgotnosci, warzywa, krzewy i drzewa
> owocowe. Takie systemy promuje permakultura a stosuje sie je nawet
> na czystym piasku, np. w pustynnych kibucach Izraela.
>
> Co jeszcze? Szalotka, szalwia i kolendra zostaly posadzone a
> pietruszka posiana w nakompostowanym ogrodku ziolowym. Czas zebrac
> sie w sobie i wreszcie posadzic drzewa i krzewy, ktorymi zapelnie
> polowe gornego trawnika. Mam nadzieje ze zrobimy to w przyszly
> weekend jesli dopisze pogoda i nie bedziemy za bardzo sponiewierani
> po sobotnim weselu.
>
> Pozdrawiam z biura, patrzac na sloneczny las za oknem. Bedzie
> cieplo, bazylia podrosnie, zrobie znowu ze trzy litry pesto...
> Luiza-w-Ogrodzie
>
ForumAUSTRALIA
--
"Gott, Ehre, Vaterland"