Moj syn byl w Polsce slabowitym, chorowitym dzieckiem. Chorowal po
kilkanascie razy w roku: grypy, anginy, zapalenia krtani - zwyklych
przeziebien nawet nie licze. Przyjechal do Australii i nie chorowal
wcale, dopoki nie poszedl do szkoly sredniej (nadmierna
klimatyzacja).
Kuruj sie, wiosna niedlugo!
Luiza-w-Ogrodzie
Forum AUSTRALIA