Spokojny, az za spokojny - zagladam tu codziennie tymczasem na forum
nie pojawil sie ani jeden wpis przez trzy dni, widac koncepcja
australijskiego kacika w portalu GW nie jest zbyt pociagajaca.
Nie mam tyle czasu ani potrzeby ducha zeby wypelniac forum wylacznie
swoimi produkcjami, ale od czasu do czasu moge poblogowac,
szczegolnie na tym watku, a co!
W moim zakatku Sydney od rana panuje szarosc, jest wilgotno i
chlodno, ale dostatecznie cieplo, zeby chodzic w krotkich rekawach.
Mundurowi tez sa tego zdania: dzis odwozac corke do szkoly jak
zwykle przejezdzalam obok deptaku gdzie dwa z wystawionych na dwor
stolikow naroznej restauracyjki sa co rano okupowane przez
policjantow z lokalnej komendy i wszyscy siedzieli w letnich
mundurach, w jasnoblekitnych koszulach z krotkim rekawem. Niedaleko
od nich w cieniu ogromnej pergoli pokrytej kilkudziesiecioletnia
wisteria kilkanascioro starszych Chinczykow poruszalo sie powoli,
jak pod woda, w skomplikowanych figurach tai-chi. Kiedys robili to
na lokalnym boisku, ale przeniesli sie na deptak, gdy rada gminy
skopala boisko i polozyla dywaniki nowej trawy zeby ja odswiezyc na
poczatek sezonu pilkarskiego. Za to teraz na krawedzi boiska od
strony stacji kolejowej (czyli bardzo na widoku) czesto stoja rzedem
i demonstracyjnie medytuja wyznawcy Qi Gong w jaskrawozoltych
kurtkach.
Odwiozlam dziecko na stacje, wrocilam do domu przepieknie wczoraj
wysprzatanego (az przyjemnie w nim siedziec), odpalilam laptopa i
zabieram sie do pracy. Ale najpierw troche polatam po forach :o)
Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie
Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...