Pójdę na drogę krzyżową, później zrobię baranka z masła, następnie zaniosę
święconkę do kościoła, żeby ją następnego dnia zjeść w rowarzystwie całej
rodziny, dalszej i bliższej. Trzeciego dnia zasadzę się z wiadrem wody na sąsiadkę.
Niestety to tylko marzenia i wspomnienia z dzieciństwa.
W tym roku zakończenie sezonu w Szklarskiej z wypadem do Harahova albo Rokitnicy.
--
Tout passe, tout casse, tout lasse.
Vanitas vanitatum, et omnia vanitas
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.