Julia pytala sie o ciaze i porod w Australii, ale jesli mamy
obiektwnie porownywac warunki w Polsce i AU, to jak slusznie
zauwazyla Osmanthus, wystarczy sie przyjrzec umieralnosci noworodkow
w obu krajach - w Polsce jest ponad dwukrotnie wieksza wg raportu
WHO pod tytulem "Neonatal and Perinatal Mortality" (2006):
whqlibdoc.who.int/publications/2006/9241563206_eng.pdf
Poland Australia
No. of perinatal deaths (000) 3 1
No. of neonatal deaths (000) 2 1
("neonatal" = pierwsze 4 tygodnie zycia, "perinatal" - pierwszy
tydzien zycia oraz urodzenia dzieci martwych)
W Polsce rowniez umiera dwukrotnie wiecej kobiet przy porodach (wg
raportu "Maternal Mortality (2005)"
www.who.int/reproductive-
health/publications/maternal_mortality_2005/mme_2005.pdf ):
Maternal deaths per 100 000 live births (2005):
Australia: 4 Poland: 8
Co do osobistego doswiadczenia, urodzilam jedno dziecko w Polsce a
drugie w Australii i moglabym dlugo opowiadac o braku etyki
lekarskiej i braku szacunku dla kobiet w ciazy oraz rodzacych w
Polsce gdzie urodzil sie moj syn. Co prawda bylo to ponad dwie
dekady temu i mam nadzieje ze od tego czasu cos sie zmienilo: ze
obecnie we wszystkich polskich porodowkach obsluga zwraca sie do
rodzacych z szacunkiem, ze maja prawo wyboru w jakiej pozycji chca
rodzic a szpital przyzwala na obecnosc osob z rodziny (lub
przyjaciolek) przy porodzie, ze nie nacina sie standardowo krocza
ani nie wrzeszczy na rodzaca zeby sie zamknela...
Nie moge sobie odmowic podrzucenia wiadomosci, ktora akurat dzis
trafila do najwiekszego sydnejskiego dziennika: o niemal
dwumilionowym odszkodowaniu (w zlotowkach) wyplaconym w Polsce trzem
mlodym kobietom, ktore w 1983 zostaly zamienione na porodowce
warszawskiego szpitala:
www.smh.com.au/world/mistaken-identity-twins-switched-at-birth-win-payout-20090403-9lc4.html
No ale to stara historia, 26 lat temu.
Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie
.¸¸><

(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><

(((º>¸¸.
Australia-uzyteczne linki