No, no...jeszcze trochę i nałożycie sobie panie po łbach torebkami.
Ciekawie się ta dyskusja rozwija...
>Co daje Ci podstawe do
> twierdzenia,ze medycyna w Polsce jest 50 lat do tylu za
rozwinietymi >krajami?
Well, ta wcześniej dyskutowana dwukrotnie wyższa umieralność
niemowląt i dwukrotnie wyższa śmiertelność okołoporodowa matek w
Polsce niż w Australii, to być może są pewne poszlaki, nieprawdaż?
Oraz Polska na ostatnim miejscu w Europie w wykrywalności chorób
nowotworowych, i bardzo wysoka śmiertelność z ich powodu.
W każdym razie nie bardzo widzę o co wam obu chodzi. AFAIK nikt nie
ma żadnego szczególnego patriotycznego obowiązku rodzenia dzieci w
Polsce, więc skąd ta bezinteresowna wściekłość, że jakaś nieznajoma
baba wolala swoje urodzić w Australii niż w Polsce?
Ja tam po z górą 25 latatch tutaj nie wiem jeszcze, czy Australia
jest super, ale mieszkałem w Polsce przez dłuższy czas już jako
człowiek dorosły, i świetnie wiem co mi się tam nie podobało. Teraz
już nie, ale miałem na emigracji taki okres, gdy budziłem się z
krzykiem jeśli mi się przyśniło, że jestem z powrotem w Polsce.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.