> Wciaz nie lubie miejsc gdzie jest tylko jedna droga wjazdowa i
> wyjazdowa w 'bush' - nawet na wakacje.
Mam podobnie, chyba, ze zima.
> Berowra jest tez dla mnie osobiscie dzielnica numer 1, na liscie,
> gdzie mieszkaja 'nuts'na beczce prochu...sorry, ale jesli ktos
zna
> okolice, to 'kuku'spakowanych betow w walizkach w sezonie
pozarow -
> to raz. Termity jak 'krowy'. Wiekszosc dzialek jest bardzo
stroma.
> Wilgotnosc od roslinnosci oraz pobliskich fiordow z rzeki...i do
> tego wiekszosc domow podziwia zachody slonca - czyli najgorszy
> aspekt do ustawienia domu...do wielu dobiega tez halas
autostrady,
> pociagow oraz starej drogi - gorzej juz nie ma.
>
>
> Kan
W samum bushu domu bym nie kupil, ryzyko oczywiste i zbyt wielkie.
Ale...
Moj dom jest na bardzo stromej dzialce, podziwia zachod slonca (i
miasto i morze) i bardzo mi odpowiada.
Termitow i wilgotnosci na szczescie nie ma.
Halasu drogowego tez nie, tylko ptaszyska rozne dra morde opetanczo.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.