kan_z_oz napisała:
> ODP: Draznij sie, draznij - ja ma widok na plot sasiada. Moze
> mieszkam i bezpiecznie ale brzydziej to juz chyba nie mozna,
hehehe
hehehe
Wieczorem kolacje gotujac mam ow widok na zachd slonca nad morzem,
swiatla miasta, jak jest ladna pogoda to widac tez Yorke Peninsula
kilkadziesiat kilometrow po drugiej stronie zatoki.
Na tyle wysoko mieszkam, ze nawet tsunami mi nie straszne.
> Ceny domow w Berowra zaczynaja sie od 500,000 tys. Przy czym te
> pomiedzy 700-900 sa w wiekszosci. Berowra Waters ma wiele
> milionowych nieruchomosci.
> Biednych tam nie ma, a ten wspomniany w sandazu Kur-ring-gai, to
> wlasnie ta okolica...
> Fijor wiec 'pitolil' - jesli chodzi o Sydney - reszty nie
komentuje,
> bo nie znam...
>
> Kan
Dokladnie pitoli. Podejrzewam, ze wszedzie w okolicach wiekszych
miast owe bushowe okolice to nie nie jest najtansza okolica.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.