Gazeta.pl   Forum   Prywatne   Polonia   AUSTRALIA   O meduzach, rekinach i osmiornicach zap...

O meduzach, rekinach i osmiornicach zapomniales

Autor: luiza-w-ogrodzie 23.06.09, 01:18
Dodaj do ulubionych zarchiwizowany
He he he Adassster, zapomniales o meduzach, rekinach i osmiornicach.
Temat potwornie zabojczej australijskiej fauny pojawia sie
regularnie, nie bede sie powtarzac i zacytuje sama siebie (stare
watki z 2002 i 2007 roku):

Weze i pajaki wink

Ja o tych wezach i pajakach tak dla kolorytu... mieszkam w Syd od 10
lat, nigdy nie widzialam weza ani jadowitego pajaka (poza ZOO). Moj
man, ktory duzo lazi na rajdy, widzial jadowitego pajaka moze ze dwa
razy. Zreszta ugryzienia takich pajakow mimo ze bolesne, nie
zagrazaja zyciu natychmiast - trwa kilka godzin do dnia zanim objawy
sie rozwina w pelni.

Mam wrazenie ze opowiadania o straszliwej faunie australijskiej maja
za zadanie glownie odstraszac kandydatow na potencjalnych
osiedlencow w tym pieknym i ciagle nie zatloczonym kraju. ;-D


Robactwo wszelakie i pająki.
Wersja turystyczna:
Dwa najbardziej jadowite dla ludzi pajaki Australii: zyjacy w
norkach wyscielonych pajeczyna funnel web i redback tkajacy pod
tarasami pionowe nitki-sieci rezyduja w calym Sydney. Kasaja
nagminnie dzieci, panie domu oraz turystow, nieswiadomych tego, ze w
Sydney nie wolno nigdzie usiasc, zanim sie nie obejrzy na co sie
siada. Ofiary umieraja w strasznych meczarniach.


Robactwo wszelakie i pająki w ogrodzie Luizy.

Otoz jadowite pajaki pewnie mam w ogrodzie, ale przez 15 lat w
Australii nie widzialam zadnego poza muzeum. Funnel-web sa raczej
nocne i przesiaduja w norkach (setki roznych norek widzialam w
ogrodzie - moga byc tam cykady, pajaki, zuki etc). A redback montuje
pionowe nitki (bo nie sa to sieci) miedzy ziemia a jakas pozioma
powierzchnia, czyli np pod tarasami albo zwalonymi pienkami.

Nie posiadam takowych, ale patrze gdzie siadam. W ogrodzie mam na
pewno mase brazowych huntsmanow (wlochate, do 6cm rozpietosci nog,
uwielbaja chowac sie w domu i w samochodach), ktore robia
kilkumetrowe sieci miedzy drzewami oraz St Andrew's Cross spider -
ladne, paskowane pajaki, ktore siedzac trzymaja nogi parami w
ksztalcie krzyza sw. Andrzeja. I dziesiatki innych gatunkow roznej
wielkosci, sieciowych i polujacych. Regularnie wpadam na sciezkach
ogrodu w sieci, ktorych godzine wczesniej nie bylo :o)

Duze stonogi dlugie jak palec i 3-4 mm grube sa codziennoscia,
mieszkaja wsrod opadlych lisci i w sciolce jaka narzucam na grzadki.
Niektore z nich, mieszkajace w lasach maja fosforyzujacy segment na
koncu ciala, ktory swieci bardzo slabym blaskiem. W glebi Australii
stonogi sa wielkosci i grubosci palca a na dodatek jadowite.

Weze sa wszedzie, aczkolwiek im blizej buszu i parkow tym ich
wiecej. Trzeba uwazac na psy i krotko strzyc trawe. Wezowa stolica
Australii sa Gory Sniezne - okolice miasteczek Thredbo i Jindabyne,
gdzie co roku latem kilka osob umiera po ukaszeniu, szczegolnie
jesli sa w gorach poza zasiegiem komorek. Szwedalam sie tam po buszu
przez tydzien latem w zeszlym roku i widzialam tylko duzego czarnego
weza, ktorego Buszmen malo nie rozdeptal, oraz malego brazowego,
cienkiego jak palec. Dodam, ze ukaszenie swiezo wyklutego, 20 cm
brown snake jest smiertelne, jesli na czas nie poda sie surowicy a
ten rodzaj weza ma paskudny zwyczaj gonienia kogos, kto naruszyl ich
spokoj, wielokrotnie kasajac. Buszmen latem regularnie spada ze skal
w czasie wspinaczki, gdy probujac wlozyc reke w szczeline natyka sie
tam na weza. W okolicy wiekszych miast rzadko zdarzaja sie wypadki
smiertelnych ukaszen bo pod reka sa szpitale gdzie zawsze trzyma sie
surowice. Trzeba miec pecha, zeby duzy waz ukasil w szyje, bo w
takim wypadku delikwent moze nie dozyc do podania surowicy.

I jeszcze linka do artykulu o wezach na portalu Australink:
zycie.australink.pl/zycie/texty/WEZE.html

Mamy takze gympie, rosline sprawiajaca bol (podobnie jak owe slynne
pajaki, nigdy jej nie widzialam ani nie poczulam):
The World’s Most Painful Plant
June 06, 2008
Australians might be surprised to hear that many visiting travellers
perceive the country as dangerous … a landscape teeming with deadly
snakes and spiders and surrounded by crocodiles, sharks and
jellyfish, but what of its floral dangers?

Gympie Gympie (Dendrocnide moroides) is arguably the world’s most
painful plant. Covered with hypodermic hairs on its leaves and
stems, it can inject poison that causes extreme pain.

It grows most virulently in damaged rainforest along Australia’s
north-east coast. Its seeds remain dormant in the soil beneath a
dark understory, until germinated by exposure to intensified
sunlight, such as when a rainforest tree collapses. It is found most
frequently as a single-stemmed plant, 1-2 metres high. Its large,
long-stalked, alternate leaves are broadly heart-shaped (∼30 x 22
cm) with serrated margins. The central vein stops short of the
periphery, terminating with the stalk attachment, on the underside
of the leaf. Its mulberry-like, bright pink to purple fruits are
borne upon axillary stalks on female plants.

Contact with human skin can cause extreme pain, starting as a
rapidly intensifying burning sensation. The pain may persist for
days, but upon exposure to cold air, water or when rubbed, the pain
can be reinvigorated for up to two months or more, beyond the
original sting.
-------------

Luiza-w-Ogrodzie
Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.
Poleć znajomemu Powiadomienie zostało wysłane
Poleć tę wypowiedź znajomemu
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Ostatnio odwiedzane wątki

Zaloguj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.