adasssster napisał:
> A swoją drogą czy mieliście przygody jakieś z zatruciem organizmu
przez zwierzątka ogrodowe czy też morskie.
> Jak to wygląda w praktyce.
Mialam przygody z meduzami, ot, czesc sydnejskiego lata. Gdy
polnocne wiatry przynosza do Sydney dryfujace z ciepla
woda "zeglarze portugalskie" (Portugese Man'o'War, popularnie zwane
bluebottles) albo jimble, wtedy plywam w koszulce i dzieci tez.
Oparzenie bluebottle piecze, ale po jednym - dwoch dniach znika bez
sladu. Natomiast w kwietniu 2005 zostalam poparzona przez malenka
Jimble Jellyfish, ktora nalezy do box jellyfish - ta sama rodzina co
smiertelnie parzaca Irukanji (plywajaca w cieplych morzach strefy
tropikalnej). Slady wygladaly i czulo sie je jak oparzenia
przylozonym rozzarzonym drutem, bardzo bolesne i swedzace, nie goily
sie przez trzy tygodnie a blizny widac bylo po dwoch latach, choc
juz slabo. Wiecej tutaj:
faunanet.gov.au/wos/factfile.cfm?
Fact_ID=12
I znowu pozwole sobie na autocytat ;o)
Jadowite meduzy irukandji atakuja!
luiza-w-ogrodzie 19.12.02, 04:10 zarchiwizowany
Australia to nie jest kraj dla europejskich i amerykanskich
turystow, tu z przyroda nie ma zartow. Wskutek poparzenia przez
meduze irukandji w zeszlym roku 2 turystow zmarlo, a 120 trafilo do
szpitala na polnocy Australii, w stanie Queensland.
www.smh.com.au/articles/2002/12/19/1040174329897.html
Na szczescie miejscowi wiedza, ze latem w Queensland nie wchodzi sie
do wody...
> Czy wasze życie było narażone na niebezpieczeństwo przez ukąszenia
czy może jak zwykle strach ma wielkie oczy i jak w polsce zaskrońca
zobaczysz czasem a i tak nic ci nie zrobi bo bardziej zwiewa przed
tobą niż widzi w tobie jedzonko
Narazonym jest sie nieustannie na bycie przejechanym przez samochod,
porazenie pradem itp. Zabicie przez faune AU jest na szarym koncu
listy wypadkow i nikt z mieszkancow AU sie tym nie przejmuje na
zapas. Co do zaskroncow, pamietam, jak plywalam z nimi w jeziorkach
Wielkopolskiego Parku Narodowego, pieknie wygladaja w wodzie,
blekitnostalowego koloru weze z jaskrawymi zoltymi plamami na bokach
uniesionej nad woda glowy.
Pozdrawiam
Luiza-w-Ogrodzie
Mówił Kon Fu Tse: Chcesz być szczęśliwy kilka chwil? Upij się. Kilka
lat? Ożeń się. Całe życie? Załóż ogród...