szopen_cn napisał:
> Patrzac pod katem uprzykrzania zycia to prawdziwe problemy to:
> komary,
> muchy,
> mrowki.
>
> Reszta nie sprawia wiekszych problemow.
Prawda to. W miescie nawet much nie ma, tu glownie komary sa
problemem, co przy umilowaniu Australijczykow do wysiadywania
wieczorami na dworze urasta do rangi konfliktu miedzygatunkowego:
ludzie kontra komary! Jak na razie komary wygrywaja :o(
> Ja raczej wczesnie wstaje i do pracy jade wiec mnie to nie tyczy
> ale ftaszki rozmaite drace morde porankiem niektorym daja w kosc.
Szopen, tu sie usmialam, bo wiosna/latem owe "ftaszki drace morde"
to temat rytualnego porannego narzekania mojego Buszmena :o)
Luiza-w-Ogrodzie
Pour vivre heureux vivons cachés - By żyć szczęśliwie, żyjmy w ukryciu.