Tak z czubka glowy...
1. sandwich with chips - odmiana nie z frytkami ale z czipsami z paczki
2. spaghetti na chlebie
3. baked beans na chlebie
4. bialy chleb tostowy za dolara cos

(nagroda za caloksztalt...)
5. Weet Beex (dobre do ocieplania domu)
A tak to smakowalo mi nawet mieso kangura (tu z pewnym dylematem moralnym bo
takie fajne zwierzatko).
Kapusta kiszona nadal jest szokerem dla miejscowych z mojej strony
W pracy mamy chef'a z Francji wiec szokerow miejscowych jak 1-5 mi nie serwuja.
Wrecz przecziwnie przestalam przynosic te swoje $3 bo za smacznie bylo.
Zaatakowal mnie kiedys piekarz za to w weekend z honey cake ktore nauczyl sie
robic w londynie. Smakowalo zupelnie jak nasz piernik. Moje biuro jest obok
kuchni wiec staram sie omijac bo w zime kilogramy przybywaja. W weekendy robie
obchody
--
This is a country [Australia] that loses a Prime Minister and that is so vast
and empty that a band of amateur enthusiasts could conceivably set off the
world's first non-governmental atomic bomb on its mainland and almost four
years would pass before anyone noticed. Clearly this is a place worth getting to
know.
Bill Bryson