mozzie2007 napisała:
> Tak z czubka glowy...
> 1. sandwich with chips - odmiana nie z frytkami ale z czipsami z
paczki
> 2. spaghetti na chlebie
> 3. baked beans na chlebie
> 4. bialy chleb tostowy za dolara cos

(nagroda za caloksztalt...)
> 5. Weet Beex (dobre do ocieplania domu)
>
> A tak to smakowalo mi nawet mieso kangura (tu z pewnym dylematem
moralnym bo
> takie fajne zwierzatko).
> Kapusta kiszona nadal jest szokerem dla miejscowych z mojej
strony
> W pracy mamy chef'a z Francji wiec szokerow miejscowych jak 1-5 mi
nie serwuja.
> Wrecz przecziwnie przestalam przynosic te swoje $3 bo za smacznie
bylo.
> Zaatakowal mnie kiedys piekarz za to w weekend z honey cake ktore
nauczyl sie
> robic w londynie. Smakowalo zupelnie jak nasz piernik. Moje biuro
jest obok
> kuchni wiec staram sie omijac bo w zime kilogramy przybywaja. W
weekendy robie
> obchody
ODP: Hihihi - to 'zalamie Cie' - lubie te 'ciegielki do ocieplania'
czyli weet bixy. hehehe
Na ten bialy chleb po dolarze mam osobista nazwe; 'cotton wool'
Pozdrawiam Cie "sandgroper" (pocztoczna nazwa mieszkanca WA)hahaah
Kan