Hi ! Witaj Liloom !
Przede wszystkim musisz sie nastawic na to ze tu wszystko inaczej
smakuje niz w Europie.Zreszta z tego co piszesz to bylas w Stanach i
napewno spotkalas sie z tym samym.
Drobna rada od miejscowego - swiezych jarzyn i owocow najlepiej
szukac
(Queenslad prowincja) na.....stacjach benzynowych i malych
sklepikach,omijajac duze markiety.(jakosc - ceny )
Wiem ze to trudno w podrozy ale....tu juz tak jest
Frutti de Mare - to osobny rozdzial w handlu australijskim.
Wszystko przez biurokracje rozwinieta do niemozliwych rozmiarow i
dlatego tutejszym rybakom nie wolno sprzedac nic bezposrednio.
Ale to juz temat na inna bajke
Tutejsze ludziki woza ze soba material na podpalke BBQ ,czesto-gesto
spotkasz tez takich co woza cale BBQ-ty ,ale coraz czesciej mozna
znalezc w miejscach publicznych elektryczne i za mala oplata plyta
Ci sie swietnie nagrzeje.
Teraz mamy tutejsza zime nie lato ,a tropikalne owoce sa drogie, bo
tak jak ryby, musza przejsc przez ilustam posrednikow i kazdy chce
zarobic.
Pzdr. Waldek