Witam pieknie wszystkich Forumowiczow. Przyznaje, ze od jakiegos
czasu podgladam Was, gdyz mam w najblizszej perspektywie podroz do
Sydney, a ze milo tu niesamowicie, wiec bardzo chetnie tu zagladam w
poszukiwaniu przydatnych informacji o Australii.
Mam ufundowany przez firme kurs jezykowy. Poczatkowo mialam jechac
do USA, ale - jako ze Australie zawsze mialam gdzies z tylu glowy, -
zdecydowalam, ze roznice w cenie biletu lotniczego pomiedzy USA a
Australia doplace z wlasnej kieszeni i szefostwo wyrazilo zgode.
Jako, ze bilet udalo mi sie kupic za niecale 4500 PLN, to mozliwosc
odwiedzenia Australii byla nie do odrzucenia. Wszyscy twierdza, ze
przesadzilam z tym pomyslem, bo lece tylko na trzy tygodnie i ponoc
to za krotko, zeby sie uporac ze zmeczeniem po locie i zmiana strefy
czasowej, ale... No wlasnie co Wy na to? Ile czasu zajelo Wam
wyjscie z jetlag? A jakies dobre rady jak przetrwac lot?

Lece
liniami Qantas z Londynu do Sydney przez Singapur. W Singapurze
tylko przerwa techniczna 2 godz, wiec chyba bez mozliwosci
opuszczania pokladu samolotu. Lece samiutenka, moj angielski jest
biedny, wiec moze naprawde przesadzilam z pomyslem...? Ale z drugiej
strony wiele slyszalam o zyczliwosci tam panujacej, wiec mam
nadzieje ze bedzie ok.
Co do szkoly, to wybralam KAPLAN ASPECT w Sydney i mam nadzieje, ze
to dobry wybor. Mam 37 lat i ciekawa jestem tylko, czy przypadkiem
nie bede sie uczyla wsrod samej mlodziezy, ale wygladam mlodo i
mysle, ze nawet jesli, to jakos sie dogadamy i wspolne spedzanie
czasu tez bedzie udane. Macie moze jakies doswiadczenia z ta szkola?
Moze moglabym prosic o porade, jak najlepiej dzwonic do Polski. Po
rozeznaniu, jakiego dokonalam, to na rozmowy z budki telefonicznej
kupie karte Daybreak. Nie wiem jednak, czy z innych aparatow
telefonicznych mozna korzystac uzywajac tej karty, np. bedac u kogos
w domu, czy z telefonu w pokoju hotelowym. Biore tez ze soba komorke
bez sim lock'a i chce kupic australijska karte SIM, zeby moc dzwonic
do Polski o dowolnych porach. Jednak ktos udzielil mi informacji, ze
majac taka karte typu pre-paid za 100 AUD moge za granice zadzwonic
tylko 20 min w ciagu miesiaca, a za reszte moge tylko rozmowy
lokalne, czy istotnie tak jest? Jakich wyborow radzicie mi dokonac?
bo codziennie musze miec kilkuminutowy kontakt z Polska. Bede sie
starala na tel stacjonarne, ale czasem rowniez bete potrzebowala na
komorkowe.
Prosze tez o info jak wygladaja ulice Sydney we wrzesniu. Czy
zabranie ze soba wylacznie letniej garderoby, bieganie w sandalkach
jest ok? Zmarzluchem nie jestem i mam nadzieje, ze w tak
wielokulturowym miescie wszystko jest ok, ale ciekawa jestem
Waszych opinii i rad.
Z gory dziekuje za cenne rady i - jesli moge - bede wpadala tu od
czasu do czasu.
Pozdrawiam serdecznie i zycze wszystkiego dobrego i tym na emigracji
i tym w kraju.