Dodaj do ulubionych

na komisjii w sprawie nieruchomości W--wy

27.02.19, 14:22
KĄCIK POLITYCZNY: /// TRAFILAM NA TAKIE WYPOWIEDZI...
Dzisiaj będzie na wesoło... ale i strasznie, bo poniższy tekst świadczy o całkowitej demoralizacji i poczuciu bezkarności pisowskich tuzów z samym prezesem na czele.
Niedoszły prezydent Warszawy niejaki Jaki, szef komisji sejmowej, swoją dociekliwością i błyskotliwymi pytaniami wydobył od najważniejszego (jak sam go ocenił) świadka bardzo ważne zeznania i...
Wyszła mu z tego "HATAKUMBA" !!!
A mianowicie że:
– Pisowcy zatrudnili Jakuba R. w stołecznym ratuszu tylko dlatego, by przypilnować i "wyprostować" sprawy działki przy Srebrnej. – Chodziło o to, żeby załatwić sprawę roszczeń, żeby nikt nigdy nie mógł bruździć w księgach wieczystych – mówił świadek mec. Nowaczyk. – Nie użytkowanie gruntu, bo to już jest, ale żeby załatwić sprawę roszczeń. Panowie z CBA mieli pretensję do niego, że nie dba o interesy Srebrnej, bo nie wygasza roszczeń.
– Jak opowiadał mi R. (mówi świadek), głównym celem tej komendacji było załatwienie sprawy Srebrnej 16. Problem polegał na tym, że tam są otwarte roszczenia reprywatyzacyjne. Póki nie zostaną zamknięte, nie ma możliwości, żeby ktoś coś tam wybudował czy wziął pod to gdziekolwiek kredyt. Wszystko co się dzieje, dzieje się z pokrzywdzeniem ludzi, którzy walczą o Srebrną 16. Jakub R. prosił mnie, żeby spróbował skupić roszczenia wobec Srebrnej 16, wtedy Srebrna 16 miałaby czystą sprawę.
– Czyli wyszło szydło z worka, bowiem Kaczyński wiedząc o tym, że sprawa działki przy Srebrnej nie jest do końca czysta, za wszelką cenę chciał i tak na niej budować swoje wieże, a nawet przygotowywał już projekty i kredyty, mimo że pod taką działkę nigdy nie powinien żadnego kredytu uzyskać.
– Gdy się Jakubowi R. nie udało załatwić sprawy w ratuszu, zaczął współpracę z CBA po to by szukać haków na Gronkiewicz-Waltz, Sołowowa, Niebrzydowskiego, Stachurę, Marvipol i Dom Development.
– Jakiemu udało się wydobyć od świadka komisji reprywatyzacyjnej, który zeznał pod przysięgą, że Jakub R., były wiceszef stołecznego Biura Gospodarki Nieruchomościami, który często spotykał się z bonzami specsłużb: Bejdą, Wąsikiem, Prusem, Kamińskim i posłem Krajewskim, ale też innymi pisowskimi działaczami na "pijańskich imprezach", przekazał mu ofertę od Centralnego Biura Antykorupcyjnego zarządzanego przez pisowski notabli, że jeśli odda im 30 proc. swoich dochodów, to jego działalność będzie miała ochronę CBA.
– Tęgi umysł Jakiego zagonił świadka w kozi róg i ten nie mając wyboru przyznał, że brat pisowskiego posła, szefa Komitetu Stałego Rady Ministrów Jacka Sasina - Mariusz skupował roszczenia ze Srebrnej i że to Lech Kaczyński wydał mu trzy decyzje reprywatyzacyjne.
– Na koniec wisienka na torcie. Świadek, jako znany prawnik (zwany też hieną reprywatyzacji) zeznał pod przysięgą, że w tych "pijackich imprezach" dochodziło do takich ekscesów, że dzisiejszy minister i koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński, słynny skazaniec ułaskawiony przez prezydenta Dudę, tak się nawalił, że poczuwszy chuć zaczął całować się z psem gospodarza imprezy, suką rasy bokser o wdzięcznym imieniu Tequila, łażąc za nią na czworaka. Kamiński ma szczęście, że suka już w psich latach jest pełnoletnia, bo mógłby mieć sprawę o molestowanie nieletniej, a wtedy to już i Adrian by nie pomógł.
tekst NIERUCHOMOŚCI -w-WA .E.Burniak
Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka