Dodaj do ulubionych

rano potrącił rowerzystkę ,a wieczorem

26.10.19, 12:51
Były poseł Artur Zawisza w piątek wieczorem ponownie prowadził bez prawa jazdy
- podaje RMF FM.
Mężczyzna tego samego dnia rano potrącił rowerzystkę,
jadąc autem mimo braku uprawnień.
Były polityk stracił je w 2016 r. po tym,
jak prowadził samochód pod wpływem alkoholu.
ps
to powinni mu na uto założyć // zakaz
jak może byc normalnie
jak takie przypadki się zdarzają?

a jest,że auto Artur Zawisza rano potrącił rowerzystkę, wieczorem znów za kierownicą bez prawa jazdy. Auto odholowanemetrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141637,25349344,artur-zawisza-rano-potracil-rowerzystke-wieczorem-znow-za-kierownica.html#s=BoxOpImg1


--
''Szczęście to nie tylko co los nam daje... ,
ale tez wtedy, gdy nam szcęścia nIe odbiera""
Obserwuj wątek
    • marii51 Re: rano potrącił rowerzystkę ,a wieczorem 26.10.19, 12:52
      ale facet ma tupet
      Artur Zawisza
      18 godz. ·
      Jak to w internecie, emocje trwają kilka godzin. Kto chciał na mnie pomstować za udział w zdarzeniu drogowym, którego uczestniczka wymaga pomocy medycznej, już z reguły uczynił to, choć pewni nowi chętni jeszcze się znajdą.

      Ze swojej strony nie uciekłem od tematu, nie schowałem głowy w piasek, nie zaprzeczałem prawdziwym faktom - tylko sam zabrałem głos w pierwszej możliwej chwili, stawiając sprawę jasno i w świetle dnia, mówiąc własnym głosem.

      Nade wszystko przeprosiłem panią Anetę i jeszcze będę osobiście przepraszał. W tej chwili to mogę uczynić w stosunku do niej, bo przecież w dniu zdarzenia drogowego niewiele więcej. Mam nadzieję na jej powrót do zdrowia i dobrego samopoczucia.

      Stało się, co się stało. Wczesnym rankiem w drodze do koniecznych zajęć (które wielu wykpiło bez większej wyobraźni i żadnej znajomości rzeczy), na trzeźwo w sprawnym aucie z ważnymi badaniami, uczestniczyłem w zderzeniu samochodu i roweru. Komuś zabrakło uwagi, a ja nikogo nie oskarżam tylko przepraszam.

      Po zatrzymaniu prawa jazdy i sądowym organiczonym w czasie zakazie prowadzenia pojazdów (w 2016 roku żadna kolizja z innym pojazdem nie miała miejsca) latem tego roku minął czas zakazu. Rozpoczęła się procedura związana z tzw. wyrabianiem prawa jazdy, czyli ponownym uzyskiwaniem uprawnień. Nie zdążyłem tego zrobić, a życie ma swoje prawa. Owszem, wsiadłem do auta mimo przepisu zakazującego. Wsiadłem, bo musiałem, jestem kierowcą i umiem jeździć. Nigdy zaś nie miałem zdarzenia drogowego z udziałem innego pojazdu.

      Jechałem rankiem doczytać 11-stronncowy dokument z dzisiejszym terminem wysyłki przez spółkę mojej współwłasności oraz uczestniczyć w kilkugodzinnym spotkaniu negocjacyjnym z trudnym kontrahentem do południa i strategicznej naradzie prawniczej po południu. To jest życie, które prowadzę i na które nie narzekam, ale które jest wymagające.

      Żadne z planowanych wydarzeń nie miało charakteru politycznego. Posłem na Sejm nie jestem od dwunastu lat, a od tego czasu jestem prywatnym przedsiębiorcą. Dawne posłowanie z Prawa i Sprawiedliwości, trwałe znajomości w tym kręgu politycznym czy obecne głosowanie do Sejmu na listę Konfederacji oraz koleżeńskie uczestnictwo w jej wieczorze wyborczym nie mają tu żadnego znaczenia. Od dwunastu lat jestem prywatnym przedsiębiorcą, jechałem prywatnym Mercedesem i nikogo z kręgów politycznych nie można obciążać za moje przypadki.

      I pisze mi tu czereda mędrców z lewicy i garstka z prawicy, że to zbrodnia wsiąść do auta bez prawa jazdy. Tak, to nie jest zgodne z przepisami, szczególnie ostatnio zaostrzonymi. Tak, niedobrym zbiegiem jest jechać bez owego prawa i mieć poranne zdarzenie z rowerzystką. Cieszyłem się, że pani Aneta była przytomna i nie była zakrwawiona, ale z wielkim żalem patrzyłem na jej ból. Jeżeli się zgodzi, pojadę do niej z kwiatami i przeprosinami. Niektórzy szydzą z tego, ale lepiej chyba odwiedzić ją i osobiście przeprosić niż nie zrobić tego?

      Natomiast ja dzisiejszego ranka tak zważyłem życiowe, biznesowe i moralne ryzyka, jak zważyłem. Widzę za dnia, że wielu jest bardzo ognistych i zaciętych, którzy wiedzą jedno: nigdy ale to nigdy nikt ale to bez prawa jazdy w ręku nie powinien wsiąść za kierownicę. Cóż, tak mówi prawo i w tym zakresie nie ma dyskusji. Ja daję świadectwo ludzkiego dylematu, prawdziwego życia i ponoszonej odpowiedzialności. Robert Biedroń kłamie na Twitterze, że nie widzę problemu czy coś takiego. Widzę, ale zachęcam, aby każdy w duchu rozważył sprawy ludzkie zamiast epatować złością.

      Wszystkich przepraszam, a proszę o jasne spojrzenie, bo życie jest przed nami.

      --
      ''Szczęście to nie tylko co los nam daje... ,
      ale tez wtedy, gdy nam szcęścia nIe odbiera""
      • marii51 Re: rano potrącił rowerzystkę ,a wieczorem 26.10.19, 12:55
        co za infantylizm co za dziecinada
        wzięło się tak zwyczajnie
        wymagane jest zaledwie przeprosić i udawać ,że wszystko gra
        a cierpienie kobiety ???? bo on miał ważne sprawy ...! więc pojechał mimo braku prawką !!!

        --
        ''Szczęście to nie tylko co los nam daje... ,
        ale tez wtedy, gdy nam szcęścia nIe odbiera""

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka