Dodaj do ulubionych

dlaczego? bywają zmartwienia?...

12.01.09, 08:55
nawiedzają nieproszone..
tłamszą spokój- zamącają rytm życia spokojnego.. ludzie! eh...... sad
--
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=86794
"szczęście to nie tylko co los daje ,ale i to czego nie zabiera"
--znalezione w internecie...
Edytor zaawansowany
  • tropem_misia1 12.01.09, 09:51
    Zmartwienia bywają,bo się troszczymy?kochamy?staramy?pokonujemy?

    Przychodzą w dzień odbierając apetyt,przychodzą nocą odbierając sen.
    Nieproszone tkwią w nas jak zadra,kolec i wiercą.
    Tak już jest.

    --
    www.faramuszka.blogspot.com/
  • tesunia 12.01.09, 11:01
    nazwalabym tez je klopotami,
    to jak reakcja lancuchowa,
    gdy zaczyna sie jedno pociaga za soba nastepne i tak w koleczkosad(
    --
    Gram miłości ma większą wartość niż tona luksusu.
  • agata-52 12.01.09, 11:44
    Są osoby, które sobie radzą dobrze ze stresem. Ja nie
    potrafię, wszystkie porażki przeżywam jak traumę. Jestem na
    zewnątrz bardzo pogodna, ale w środku wszystko się trzęsie.
    Potrafię wszystkim pomóc, na wszystko mam sposoby, a ze
    swoim problemem nie potrafię się uporać.
  • annrez 12.01.09, 12:06
    Agatko- ja wszystko przezywam podobnie jak Ty.Mnie to ostatnio
    wszystko wali sie na glowe. Staram sie poradzic sobie ale skutki na
    razie mizerne.Najpierw choroba corki , potem moja ,klopoty z druga
    polowa , smierc mamy no i jak tu czuc sie wspaniale ?Ale wszyscy
    uwazaja mnie jako osobe radzaca sobie z klopotami , umiem sluchac
    innych ,potrafie pomoc a czasami to mnie jest potrzebna
    pomoc ...rozkleilam sie ...
  • marii51 12.01.09, 12:12
    Agatko,też prawie tak mam-
    już jest o tyci rożnica- że emocjonalnie chwyta mnie ale krotko
    trwa- potrafie dostrzec nawet w zmartwieniu- chwytam jakiejś
    pozytywnej odskoczni...-
    -- nie jest np tak ,żle- musi być dobrze,
    albo - nie ma tego złego co by na dobre nie wyszło-czasem "mylę
    się" w rozpoznawaniu ludzi- tak się zakumflują aż.. otwieram wielkie
    zdiwione oczy i nie wierzę!
    i mowię -- moje warmińskie przysłowie-
    "a niech to dunder świśnie!smile
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=86794
    "szczęście to nie tylko co los daje ,ale i to czego nie zabiera"
    --znalezione w internecie...
  • annrez 12.01.09, 12:25
    dlatego dobrze miec kogos komu mozna zaufac , ktory czasem przytuli
    i powie -bedzie dobrze - a czasem postawi czlowieka do pionu i
    porzadnie opiorkuje
  • agata-52 12.01.09, 12:33
    annrez napisała:

    > dlatego dobrze miec kogos komu mozna zaufac , ktory czasem
    przytuli
    > i powie -bedzie dobrze - a czasem postawi czlowieka do pionu i
    > porzadnie opiorkuje

    Ale ja nie mam nikogo takiego. To oni wszyscy mają
    problemy, które ja im rozwiązuję, przytulam. Im nawet do
    głowy nie przyjdzie, że ja nie potrafię czegoś i że mogę
    mieć dołki. Ale wiele razy doświadczyłam, że jest coś
    ponad, które się mną opiekuje, podpowiada jak ominąć, lub
    się podnieść.
  • ktosia57 12.01.09, 21:10
    ja też przez całe moje ,życie byłam uważana za tą silną,która zawsze
    poradzi,przytuli.Kiedy to ja potrzebowałam wsparcia,rady nikt tego nie zauważył
    ,było mi smutno
    --
    Ucz się od źrenicy widzieć wszystko prócz siebie.
  • marii51 12.01.09, 12:34
    tak Aniu-
    obydwie te metody akceptuję-
    smilemasz racjesmile
    --
    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=86794
    "szczęście to nie tylko co los daje ,ale i to czego nie zabiera"
    --znalezione w internecie...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka