Dodaj do ulubionych

Co się stało z panną Łęcką-jak myślicie?

13.06.13, 16:25
Jak w temacie!
Ja myślę, że do zakonu to ona może i poszła,ale na bardzo krótko-bo i na zakonnicę nadawała się ,jak wół do karety.Tatuś jej umarł,ale jakieś posagowe resztki jej zostały,więc:
-wegetowała u które∆ś z ciotek na tzw.łaskawym chlebie do czasu,gdy to napatoczył się jakiś kandydat na nowego narzeczonego.Tu już Izunia na pewno spuściła z tonu,bo Starski za granicą,Wokulski i marszałek ,,urwali się ze smyczy",więc,co robić.
-Niewykluczone też,że panną Łęcką zainteresował się baron po rozwodzie z Eweliną.To,że Izunia i jego eks-żona miewały tego samego kochanka,mógł się nie domyślać,więc co mu szkodziło...
-Nie wykluczam też tego,że Stach napracowawszy się u Geista i nacieszywszy się Paryżem i jego urokami,powrócił do Warszawy i ...raz jeszcze uderzył w konkury do Izy.
Co Wy myślicie?
Edytor zaawansowany
  • soova 14.06.13, 11:39
    Ja myślę, że stało się tak: forum.gazeta.pl/forum/w,86797,89064225,89064225,panna_Izabela_a_klasztor.html
  • gazeta_mi_placi 17.06.13, 15:14
    Ja myślę, że umarła.
    --
    [url=http://www.suwaczek.pl/][img]http://www.suwaczek.pl/cache/21e6ffe4ff.png[/img][/url]
  • matylda1001 17.06.13, 18:20
    gazeta_mi_placi napisała:

    > Ja myślę, że umarła.<

    ;) Czy ze zgryzoty?
  • kusama 17.06.13, 21:15
    ..."ale, że bez towarzystwa UMARŁABYM, toteż niekiedy pozwalam mu pocałować mnie w rękę..." To słowa Izy w liście do Pani Wąsowskiej już po rejteradzie Stacha w Skierniewicach.
    Zatem: resztka majątku po ojcu i ciotce zapewniały Izabelli towarzystwo, więc z pewnością nie umarła. ;)
    Stawiam na los starej panny, rezydentki w dalszej (Krakowskiej) rodzinie.


    Kilkanaście lat temu wpadła mi w ręce książeczka "Stanisław i Izabella" - autora nie pamiętam. Powodowany tym samym dręczącym pytaniem, jak w tytule wątku, popełnił tenże autor dokończenie opowieści. Szczegóły wyparowały mi z pamięci, jednakowoż Stach i Iza spotkali się za granicą a później żyli długo i szczęśliwie. Amen.
    pzdr

  • tt-tka 11.12.15, 17:54
    Procz 30 tys. ocalonych przez Wokulskiego panna Izabela dostala 60 tys. od ciotki Hortensji z Krakowa - zapis, ale ciotunia niemloda, mozna liczyc na szybkie dziedzictwo. Panna z 90 tysiami posagu mogla byc partia pozadana. A w perspektywie jeszcze jakis zapis po ciotce hrabinie... Zapewne wyszla za maz w swojej sferze i zyla dlugo. I nieszczesliwie, mam nadzieje, bo wybitnie jej nie lubie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka