Dodaj do ulubionych

Celina Mroczkówna

23.02.09, 20:03
Celina Mroczkówna w zadziwiający sposób przypomina panią Barbarę.
Wiecznie niezadowolonaa z siebie i ze świata, żyje marzeniami i
twórczością Przybyszewskiego. Nie satysfakcjonuje jej ani
nauczycielstwo, ani praca w sklepie.Kiedy panna Celina mieszka w
Serbinowie nie może z Barbarą znaleźć wspólnego jezyka.
Obie kobiety są zbyt podobne do siebie, tak samo niespokojne,
poszukujące, niezadowolone.
Małżeństwo Katelbów to w zasadzie karykatura małżeństwa Niechciców.
Pani Katelbina gardzi mężem-chłopem.Poślubia go z tylka z obawy
przed staropanieństwem.Lata lecą a książę z bajki nie pojawia się.
Takimi samymi motywami kieruje się panna Ostrzeńska wychodząc za
Niechcica. Wielka, szalona miłość Celiny do Janusza przypomina
uczucie Barbary do Toliboskiego.Katelbina, niestety nędznie kończy
swe życie, opuszczona przez wszystkich, zdradzona przez kochanka.
Może tak samo wyglądałoby życie Barbary, gdyby los nie postawił na
drodze jej życia takiego Bogumiła? Czy Celina jest karykaturą pani
Barbary, czy tylko kimś kto miał mniej szczęścia w życiu?
Obserwuj wątek
    • bikej5 Re: Celina Mroczkówna 01.03.09, 13:00
      porównanie na wyrost:)

      Celina Mroczkówna jest zupełnie innym typem-w niej nie ma żadnej siły.
      W Barbarze na odwrót.Ta pierwsza,od początku szła ku zatraceniu,tą drugą
      kierował rozsądek.
      • jadwiga1350 Re: Celina Mroczkówna 01.03.09, 13:51
        A Barbara była silna i rozsądna? Kiedy? Chyba nie wtedy gdy za
        wszystko winiła Bogumiła i przerzucała na niego całą
        odpowiedzialność! Nawet to że książek nie czyta było winą Niechcica.
        Gdyby nie Bogumił to i Basia poszłaby ku zatraceniu.
        • bikej5 Re: Celina Mroczkówna 01.03.09, 19:32
          jadwiga1350 napisała:

          > A Barbara była silna i rozsądna? Kiedy? Chyba nie wtedy gdy za
          > wszystko winiła Bogumiła i przerzucała na niego całą
          > odpowiedzialność! Nawet to że książek nie czyta było winą Niechcica.
          > Gdyby nie Bogumił to i Basia poszłaby ku zatraceniu.

          nie sądzę,nie był to związek w którym to "dawcą"był jedynie Bogumił,bez
          Barbary byłby prawdopodobnie w innym miejscu-niekoniecznie gorszym,ale faktem
          jest,że to Barbara poprzez swoją postawę wymuszała na Bogumile pewne
          decyzje(przeprowadzka do Serbinowa)

          Odpowiedzialność za drenowanie wzięła na siebie Barbara-pamiętasz?:)

      • jadwiga1350 Re: Celina Mroczkówna 01.03.09, 20:07
        bikej5 napisała:

        > porównanie na wyrost:)
        >
        > Celina Mroczkówna jest zupełnie innym typem-w niej nie ma żadnej
        siły.

        Nie była wcale taką słabą laleczką. Wyznała mężowi że go zdradziła i
        że kocha innego.Porzuciła bezpieczną egzystencję żeby być z
        kochankiem w którym wielkiego oparcia nie miała.Zrezygnowała z bycia
        z synkiem, którego przecież bardzo kochała. Do tego trzeba siły,
        desperackiej odwagi. Gdyby była słaba to przed Katelbą udawałaby
        wierną żonę, a po kryjomu spotykałaby się z Januszem. Miałaby dom,
        męża, kochanka, syna, szacunek otoczenia.I mogła by żyć długo i
        szczęsliwie.
        • mmk9 Re: Celina Mroczkówna 02.03.09, 09:06
          >Gdyby była słaba to przed Katelbą udawałaby
          >wierną żonę, a po kryjomu spotykałaby się z Januszem

          niełatwe byloby to "po kryjomu" przyjeżdżanie do Kalińca i łazenie
          za Januszem. On by do niej do Jastrzębic na pewno nie jeździł na
          schadzki, w ogóle go nie interesowała "drugi raz".

          • jadwiga1350 Re: Celina Mroczkówna 02.03.09, 09:47
            Janusz szybko znudził się Celiną bo miał ją po prostu podaną na
            talerzu. Odeszła od męża, zamieszkała w Kalińcu, czekała na
            namniejszą oznakę miłości z jego strony. Janusz nie musiał się
            starać, zabiegać o miłość. Nawet ze strony zdradzonego męża nic mu
            nie groziło. Więc i chłopaczek znudził się prędko. A gdyby tak
            musiał jeździć po kryjomu do Jastrzębic,czekać może godzinami w
            jakimś ogrodzie, czy zagajnkiu(może za brogiem???), wypatrywać,
            nasłuchiwać, to na pewno tak szybko by się Celą nie znudził.

            Katelbina gdyby chciała odwiedzać kochanka w Kalińcu na pewno by coś
            wymyśliła. Pani Bovary jeździła do Rouen brać lekcje muzyki. A pani
            Katelbina mogła jeździć odwiedzać dawnych znajomych. Może pomagać
            pani Michalinie Ostrzeńskiej w pracy społecznej? Katelba byłby
            zadowolony że jego żona cieszy się zaufaniem wielkiego państwa z
            Kalińca
    • matylda1001 Re: Celina Mroczkówna 02.03.09, 12:28
      Przecież gdyby nie inicjatywa Celiny, to nie byłoby żadnego romansu.
      Janusz wcale jej nie kochał, i wcale jej nie chciał. Nawet tego
      przed nią nie ukrywał. W Serbinowie nawet nie miał ochoty otworzyc
      przed nia drzwi swojego pokoju. Potem przez cały czas prosił ją,
      żeby wróciła do Katelby. Unikał jej. Myślę, że Celina też nie
      kochała Janusza, chociaz to, co sie z nią działo, mogła tak
      rozumieć. To była jakas niezdrowa fascynacja, oparta na marzeniach o
      idealnej miłości i zwierzęcym pożądaniu. Cała ta sprawa była
      wynikiem egzaltacji panny wychowanej na romansach. Oni oboje nie
      potrafili kochać.
      • jadwiga1350 Re: Celina Mroczkówna 02.03.09, 14:16
        Inicjatywa wyszła od Janusza. On uwiódł żonę Katelby w Serbinowie.
        Przecież Celina siłą go do łóżka nie zaciągneła. Janusz początkowo
        czuł się odpowiedzialny za tę całą sytuację, powiedział przecież
        Katelbie;"pańskiej żonie szczęścia dać nie mogę, ale moge się z nią
        ożenić".Ostrzeński rzeczywiscie kochać nikogo nie umiał.Jego
        stosunek do kobiet przypomina postawę Starskiego z Lalki, uwieść
        mężatkę i mieć z nią w tajemnicy romans.Namawiał Celinę do powrotu
        do męża, bo wolał romansować na boku, niż żyć z nią jawnie.

        Celina musiała Janusza szczerze kochać.Dla chwilowej fascynacji nie
        poświęciłaby wszystkiego. A już na pewno nie swojego syna.
        • matylda1001 Re: Celina Mroczkówna 02.03.09, 15:08
          >Inicjatywa wyszła od Janusza<

          Akurat! Pewnie w Serbinowie to Janusz walił pięściami w drzwi pokoju
          Celiny? Można nawet powiedzieć, że właśnie Celina zaciągnęła go siłą
          do łóżka. Co do miłości do Wacusia... słaba to musiała być miłość
          matki do dziecka, skoro wybrała kochanka.
          • jadwiga1350 Re: Celina Mroczkówna 02.03.09, 15:48
            Celina dobijała się do pokoju Janusza już po tym jak mu wcześniej
            uległa i po wyznaniu wszystkiego mężowi. Wcześniej to Janusz
            wykazywał inicjatywę,z nudów i bez przekonania, ale jednak.To
            Janusz był uwodzicielem. Ostrzeński nie miał w planach nic prócz
            chwilowej przyjemności, Katelbina pokochała go całym sercem. A potem
            już wszystko potoczyło się siłą rozpędu.
    • tt-tka Re: Celina Mroczkówna 14.12.15, 09:12
      Nie widze podobienstwa. Barbara w tym wieku, w jakim poznajemy Celine, ma w sobie rozmach, energie zyciowa, ciekawosc swiata. Wyrusza do Warszawy, choc w Kalincu miala lekcje i zarobek, uczy sie krawiectwa, pracuje na pensji. Interesuja ja wystawy, odczyty, nurza sie z zapalem w zyciu naukowym (popularno-naukowym), kulturalnym, no i towarzyskim.
      Pozniejszy pobyt na prowincji, w zamknietym srodowisku obezwladnia ja, to jest ten okres jalowych mrzonek. Ale w Serbinowie znowu jest czynna i aktywna, pracuje duzo, interesuja ja ludzie - np. Przybylak, inny od jej banalnych znajomych, Maria Hlasko. Obchodza ja cudze klopoty, ona kaze wezwac lekarza do rodzacej, godzi sie zmienic kolejnosc prac, zeby ludzie ziemniaki posadzili...I ma przez wiele lat utrzymywane stosunki z tymi, ktorych naprawde kocha lub ceni - Teresa, Lucjan, pan Cegielski.
      Celina zyje w pustce. Nikt i nic jej nie obchodzi. Mozna ja uznac za blady i watly cien Barbary - praktycznie tylko te nieudana czy niespelniona milosc maja obie.
      • jadwiga1350 Re: Celina Mroczkówna 31.07.16, 16:10
        Celina też pracuje, a przecież w tym czasie, taka panna jak ona, powinna siedzieć kątem u bliższej lub dalszej familii. Mroczkówna mało umie, mało uczy, ale pensję za swoją pracę pobiera, więc radzi sobie w życiu dobrze. I na ładne stroje ją stać. Interesuje się literaturą.
        Katelba, spotkawszy Bogumiła, chwalił się, że żona mu przytyła i taka gospodarna zrobiła się.
        A potem spotkanie z Januszem i wszystko zawaliło się.

        Katelbowie to ludzie z gorszych warstw społecznych niż Niechcicowie(mimo zdeklasowania), ich start życiowy jest trudniejszy.
        Celina to słabsze wydanie Barbary, skazane na klęskę.
      • jadwiga1350 Re: Celina Mroczkówna 16.03.17, 16:07
        Sama Barbara widzi podobieństwo między sobą i Celiną. Gdy Michasia pomstuje na kochankę syna, na jej głupotę, na bezwstyd, Basia ma wrażenie, ze to na nią spadają te obelgi. A potem czuje pewną satysfakcję, że nigdy nie żebrała o miłość Toliboskiego, że nigdy tak się nie poniżyła jak Katelbina.
        Bogumił mówił o żonie i nauczycielce:"obie żyjecie fantazjami".

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka