Dodaj do ulubionych

Czy Izabela kochała kogokolwiek?

09.03.09, 10:14
Tak się zastanawiam i wychodzi że nikogo. Nawet ojciec nie budził w
niej głębokiego uczucia. Z niesmakiem spoglądała na jego
zaczerwienione oczy.Może zmarłą matkę? Ale o tym nic nie wiemy.
Sama Izabela w ogóle nie wspomina i nie myśli o swej matce.
Czy Iza mogła kogoś pokochać? Kazia Wasowska mówi,że ten którego
panna Łęcka pokocha będzie bardzo szczęśliwy. Nie bardzo rozumiem na
czym to szczęście mogłoby polegać.Czy Izabela dla ukochanego
porzuciłaby salon, który był dla niej całym życiem? Czy
zrezygnowałaby z flirtów? Czy miała coś czym mogłaby obdarować
ukochanego człowieka?
Edytor zaawansowany
  • bikej5 09.03.09, 19:52
    kochała siebie:)
  • kooreczka 09.03.09, 20:34
    Nie musimy słów Kazi traktować jako prawdy objawionej.
    Pamiętacie opowiadanie o śpiącej królewnie? Sama Iza przyznaje, ze nie wie czy
    kiedyś się zbudzi.
    IMHO tak samo jak Wokulski zakochała się, albo raczej była zafascynowana
    ideałem, tyle, że miała pełną świadomość że ów Apollo siedzi w jej głowie a ona
    nadaje mu twarze jednodniowych znakomitości.

    Jeśli chodzi o związek z ojcem i matką to Bella chyba matkę pamiętała- w sensie,
    że ojciec nie rozpaczał po jej śmierci i o niej wiemy. Myślę, że to specyfika
    tamtych czasów- małe arystokratki wychowane przez bony, niańki, guwernantki nie
    miały fizycznej możliwości pokochać dalekich rodziców. Gdyby ich zapytać, pewnie
    by zaprzeczyli, ale trudno o głęboką wieź z osobą widzianą 3 razy dziennie w
    czasie posiłków. Syn A.A. Mile( autora Kubusia Puchatka) wyjeżdżając do szkoły
    ciężej zniósł rozstanie z nianią niż z rodzicami, a widząc ich podczas odwiedzin
    stwierdził, ze są mu w zasadzie obcy.
  • tt-tka 16.12.15, 04:17
    Alez kochala :-)
    Cala dusza kochala ten swiat, ktory zamiast nieba prezentowal plafony, meble posiadal wylacznie rzezbione i z wytwornych gatunkow grewna i tak dalej.
    Co do ludzi - nie sadze. W jakims opracowaniu krytycznym, dawno temu czytanym, autora nie pamietam - wrecz przypisano jej pigmalionizm, czyli pewna forme aberracji seksualnej, stosunkowo (przepraszam) niewinna, ale jednak wykluczajaca poniekad zdolnosc pokochania zywego, istniejacego czlowieka.
  • sendecki93 27.04.17, 13:12
    Nie

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka