11.02.10, 10:43
trzymajcie kciuki, dzis zaczynamy leczenie. pyrantel a potem
metronidazol i furazolidon dla najmlodszego.
boje sie strasznie, jak to bedzie. nawet krzem juz kupilam i
citrosept.
Obserwuj wątek
    • wegielek goraczka 12.02.10, 18:03
      wczoraj byla pierwsza dawka pyrantelu a dzis u sredniej corki
      goraczka. jutro mialam dac metronidazol.
      i teraz co? dawac, nie dawac? konsultowalam u dwoch lekarzy i nikt
      nie wie. czuje sie sama sad

      lekarka gdy wychodzilam z gabinetu, stwierdzila, ze ona sie na tym
      nie zna i lepiej zebym poszla do... [tu padlo kilka znanych
      nazwisk]. masakra.

      czy ktos tam mial, chodzi mi o goraczke?
      • letizia2 Re: goraczka 12.02.10, 18:28
        Poczekaj, bo to może nie od tego, tylko jakaś infekcja się przyplątała.
        Z resztą co to jest jedna dawka pyrantelum i to bez powtórki. Dziwne dawkowanie.
          • letizia2 Re: goraczka 15.02.10, 10:51
            Kuracje na pasożyty przeprowadza się seriami.
            dajesz dziecku pyrantel, a później powinna być powtórka za 10 lub 14 dni.
            Moje dziecko brało pyrantel przed leczeniem lamblii. Dawkowanie było przez 3 dni
            i powtórka chyba po 10, znów 3 dni.
            Wiem, że co lekarz to i inny schemat leczenia, ale pasożyty maja cykl rozwojowy
            i trzeba kuracje powtarzać, aby skutecznie je wybić.
            Moje dziecko miało wtedy 1,5 roku. My i starsze dziecko dostaliśmy vermox.

            Pozdrawiam
            • wegielek Re: goraczka 15.02.10, 17:59
              no to klops.
              bo zgodnie z zaleceniem lekarki wrzuclismy jedna dawke pyrantelu i
              dwa dni przerwy i zaczelismy brac metronidazol i furazolidon.

              czli psu na bude ten pyrantel?

              masakra,ci pediatrzy niektorzy sad

              czy teraz mam odstawic metro i czekac na przyjecie pyrantelu? chyba
              bez sensu. czuje sie jak slepiec, nic nie wiem...

              a w trakcie leczenie metro dawac krzem, citrosept oleje lnianyi
              pestki dyni czy po kuracji chemicznej?
      • wegielek Re: zaczynamy 17.02.10, 08:24
        dzieki za rady.
        w takim razie nie przerywam. dajemy metronidazol najstrszej (21kg -
        6,5 roku) 1 1/5 tabletki dziennie, sredniej (4,5 roku, 18 kg) 3x1/3
        tabletki dziennie czyli jedna tabl. dziennie. najmlodszy (2,5roku -
        12kg) - furazolidon 4x5 ml dziennie.
        a my 2x 1 tabl.metronidazolu.

        i co o tym myslicie?


        acha, srednia nie chce brac metro. rozkruszamy w wodzie malej ilosci
        i pluje, wymiotuje. mozna jakos inaczej dac te gorzkie tabletki?


        i jeszcze cos - objawy niepozadane - kolacze miserce, plus migreny.
        masakra jakas.

        i powtorki pediatra nie przewidziala.
        • wegielek Re: zaczynamy 20.02.10, 22:54
          Najstarsza corka ma kaszel suchy, najgorzejwieczorem, gdy polozy sie
          do lozka. suchy, jakby chciala cos wykrztusic.
          miala go przed kuracja. dzis jest 6 dzien metronidazolu. przedtem
          brala pyrantel.

          czyzby nie zadzialo nic? wezcie mnie nie straszcie, bo lykanie tych
          wszystkich swinstw (w sensie tabletek) jest dla dzieci masakrą.
          • letizia2 Re: zaczynamy 20.02.10, 23:09
            Ja jak brałam metronidazol to drugiego dnia bardzo źle sie czułam. Było mi
            zimno, dreszcze, jakbym była chora.
            Moje jedno dziecko brało pyrantelum, drugie vermox i również nic sie nie działo.
            Poprawy również nie zauważyłam.
            • wegielek Re: zaczynamy 20.02.10, 23:22
              czyli co, druga kuracje musieliscie przejsc? jakbylo u was?

              u nas Srednia drugiego dnia goraczkowala, nibyinfekcja kataralna, a
              dzis Najmlodszy (2,5 roku) dzis 39,5 st. i nic poza tym. moze tez
              infekcja. juz sama nic nie wiem...
              • letizia2 Re: wegielku 20.02.10, 23:46
                My braliśmy metronidazol 10 dni. Młodsze dziecko dostało furasolidon.
                Niestety tez bez powtórki.
                Furasolidonu nie dokończyliśmy, bo młoda miała mega katar i pediatra kazała
                przerwać. I to była mega głupota.

                Teraz będziemy brać tynidazol i po 10 dniach powtórka.

                Po leczeniu chemicznym, bralismy Balsam Kapucyński.
                Ja przerwałam, bo hormony tarczycy mi "zwariowały". leczę niedoczynność, a
                miałam objawy i wyniki krwi jak przy nadczynnosci.
                Młodsza miała straszny katar i kaszel. Po zakończonej kuracji poszłam z nia do
                lekarza i stwierdzono zapalenie oskrzelisad i dostała antybiotyk.
                Skonsultowałam sprawę z drugim pediatrą. Mała dostała wziewy i po tygodniu było
                wszystko ok.
                • wegielek letizio 21.02.10, 01:29
                  dlaczego glupota bylo odstawienie lekow p.robakom przy katarze?
                  a nie glupota byloby podawac leki dalej oslabionemu organizmowi?
                  ja nie wiem,tylko pytamsmile

                  u nas goraczka dalej.zobaczymy,jak bedzie w dzien.
                  • letizia2 Re: letizio 21.02.10, 17:11
                    Jedna z głównych objawów pasozytów u moich dzieci to katar.
                    Jak dałam jej furasolidon to katar był gorszy, ja sie przestraszyłam i poszłam z
                    tym do pediatry, która kazała odstawić. Baba ma zerowe pojęcie o leczeniu
                    lamblii. Furasolidon dała nam tylko dla dziecka u którego wyszły lamblie w
                    badaniach i też powiedziała, ze nie wierzy w te lamblie, wynik z felixa. Dała
                    tylko na 10 dni bez powtórki.
                    W końcu dzieci zobaczył inny lekarz, który leczy nas wszystkich teraz. Jak był
                    na wizycie, to mała była zakatarzona, wygladała dokładnie tak jak przy pierwszym
                    podaniu furasolidonu.
                    Powiedział, że te objawy od lamblii i przepisał kuracje.
                    Podałam leki na lamblie i po kilku dniach katar sie wyciszył.
                    • wegielek Re: letizio 21.02.10, 22:23
                      wiesz co, katar tez sie u nas wyciszyl - miala go najstarsza. ale
                      ten cholerny kaszel.

                      a dzis zkolei Najmlodszy mial 40,5 stopnia goraczki. i zadnych
                      innych objawow. ze sie powtorze - masakra.
        • anyx27 Re: zaczynamy 22.02.10, 02:54
          wegielek napisała:
          > i jeszcze cos - objawy niepozadane - kolacze miserce, plus migreny.
          > masakra jakas.

          nadal masz takie objawy po metro?
            • wegielek Re: zaczynamy 25.02.10, 09:52
              u nas jest tak - skonczyly sie moje zawroty glowy. mialam potezne, w
              zadnej ciazytak nie mialam, nawet przy anemii.
              maz tez sie duzo lepiej czuje.

              dzieci - duuuzo spokojniej spia.

              od soboty zaczynamy prtzyjmowac balsam. oprocz tego krzem i olej z
              pestek dyni+olej z rekina (tabl.)

              dobrze bedzie?
        • anireg Letizia 25.02.10, 20:46
          Zastanowiło mnie to co pisałaś o tarczycy. Ja też mam niedoczynność +
          hashimoto i dr O powiedział mi ostatnio że to może być efekt lamblii.
          Przy czym nie baałam sobie ostatnio krwi więc nie wiem czy coś się
          zmieniło po leczeniu. Wgłebiałaś się w wątek niedoczynności tarczycy a
          lamblie? Szczerze mówiąc ja jeszcze nie dokopałam się do tego
          tematu... Narazie zajmuję się zdrowiem dzieciaków.
          • letizia2 Re: Letizia 02.03.10, 11:28
            Ja też mam niedoczynnośc i hashimoto. lamblie leczymy wszyscy. Ja badań sobie
            nie robiłam, ale chyba coś mam. Jedno jest pewne candide na 100%.
            Ja też podejrzewam, ze problemy z tarczycą mogą być od pasozytów, ale to tylko
            moje przypuszczenia.
            W rodzinie nikt niegy nie choorował na tarczyce, czemu to na mnie trafiło.
            W maju piłam balsam kapucyński i totalna klapa. TSH szybko mi zjechało i miałam
            objawy nadczynności.
            Odstawiłam i wszystko wróciło do normy.
            We wrześniu brałam leki na lamblie i pare dni piłam balsam i tsh, znów mi
            poleciało.
            Hormony tak mi spadły, że endokrynolog robiła mi badanie TRAB, czy dodatkowo nie
            mam Basedowa- czy jakoś taksmile Jest to mozliwe, ale bardzo rzadko.
            Chwała Bogu nie mam. Dojechałam do dawki 12,5 mg z 62,5 mg euthyrohu i znów tsh
            urosło.
            Teraz brałam tynidazol i znów mam problemy z hormonami.
            W styczniu wszyscy domwnicy pili Balsam Kapucyński, ja już nie bo się bałam.

            Problemy z tarczyca pojawiły się u mnie w tym samym czasie, co u mojego dziecka
            "alergia". Oczywiscie nie natychmiast wiedziałam, że to tarczyca u mnie i
            pasozyty u mojego dziecka.
            Teraz dopiero kojarzę fakty.
            Endokrynolog nie wiedziała dlaczego tak mi spadły hormony. Sama była w lekkim
            szoku, ale na temat lamblii tez nie ma pojęciasad
            Nie łączy razem tych faktów.

            Ty masz jakies pasożyty????
            Bierzesz jakies suplementy?

            Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka