Dodaj do ulubionych

Po wizycie u DR.Dokiciuk

18.02.11, 16:42
Pani Dr,przepisała olejek tymiankowy,zioła-kocanka,krwawnik i tatarak.Co mnie zdziwiło,to to ze kazała zmielić w młynku wszystkie zioła zmieszać ze sobą i 3xdziennie wsypywać do mleka czy innego jedzenia po szczypcie.Czy taka szczypta ziół pomoze mam wątpliwości.Babsee Ty pisałaś ze piliście i to szklankę dziennie chyba.Kazała koniecznie dorosłym zbadać się pod katem lambli,ale wiem ze badania rzadko wychodzą i poprostu szkoda kasy na nie.Tak myśle by nam dorosłym zakupić balsam kapucyński.Co o tym myślicie?pomaga?czy moze kupic też ten olejek dla nas dorosłych.A co ze sprzataniem tzn kiedy po zakonczeniu picia ziół tzn.po 2miesiacach?czy jak bo olejek mamy brać 10dni.Babsee proszę wypowiedz się co o tym myslisz?
Za 2mies mamy kontrole mamy zrobić dziecku grupę krwi i ona ułozy dietę na jej podstawie.
Babsee czy wam też Pani DR.diete ustalała?
Edytor zaawansowany
  • anet01 18.02.11, 16:49
    Było u nas strasznie kiedy po raz pierwszy dziś dawaliśmy małemu olejek tymiankowy,jak Ty Babsee swoim dzieciom go podawałaś na cukrze?Tak piecze jak sama krople spróbawałam z ciekawości to łzy mi poleciały.Ja zakupiłam małemu ksilitol.
  • babsee 21.02.11, 12:10
    Witam
    Nie zaglądalam tu przez kilka dni bo dzieci sie pochorowały sad
    Olejek tymiankowy jest ohydny.Biore na lyzeczke odrobine wody, na to 2 krople olejku, do strzykawki(takie z Panadolu czy innego przecigorączkowego) i wstrzykuje bezpośredno do gardla.Wtedy nie piecze w ogole.Trzeba ominąc kubki smakowe na języku.Corcia starsza wypija ale zagryza żelkiem Haribo smile
    Sposob podawnia ziół-widac masz inny, ja swoje ziola tez inaczej parzę,niż te dla dzieci. wazne ze działają smile
    Zywienie-juz kiedys pisalam,ze ona dobiera ziola,olejki itp do grupy krwi.Co do jedzenia-sa pokarmy, ktore ewidentnie nie służą okreslonym grupom krwi. I lepiej je omijac.Przy czym, moj synek, dostal zielone swiatlo na kazdy pokram-jest po prostu zdrowy jak rydz, i nic mu nie zaszkodzi.
    Ja dostalam zakaz jeno cytrusow i ograniczenie glutenu(lecze sie na wrzody).
    Generalnie ona jest przeciwniczką nabialu krowiego ale moj maz moze to żrec tonami-powiedziala ze jemu nie zaszkodzi nawet 10 l mleka dziennie(i cale szczescie bo maz nabial uwielbia i faktycznie spozywa tonami)
    Corci kazala wyeliminowac zupelnie gluten i bialko mleka.Po 3 mies okazalo sie wlasnie ze mamy grzyba i tak przeszlam na diete scisla(ona powiedziala wczesniej , zanim znalismy wynkiki corki)Powiedziala,zeby wyeliminowac, bo uszkodzone jelita,nie powiedziala ze grzyb.Wtedy jeszcze jej nie znalam i przyznam ze olałam to zalecenie.Potem wlasnie wyszla candida na ++++ i to az 4 rodzaje grzyba.Wiec miala racje-trzeba bylo od razu zrezygnowac z tych pokarmow.

    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
    społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • babsee 21.02.11, 12:12
    Acha!porządki robilam dwa razy- raz w trakcie podawnia olejku,jakos chyba po tygodniu,potem na szczescie wyjechalismy na wakacje,wrocilismy, i na wszelki wypadek wymylam wszystko raz jeszcze, ale juz nie gotowalam poscieli.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
    społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • anet01 21.02.11, 14:50
    rozumiem ze tym olejkiem tymiankowym wybiliście lamblie i grzyba czy jak?nie powiedziała na co ten olejek ma brać?Wiesz co zastanawiam się czy trzeba koniecznie sciśle przestrzegać dawek,zaleceń jej czy mozna w trakcie kuracji ziołami dołączać inne zioła,czy probiotyki?Bo tak pomyslałam ze jak skończy brać tymianek zostanie mu do picie jeszcze miesiac ziół czy po skończeniu zazywania tymianku nie włączyć mu balsamu kapucyńskiego na dobicie grzyba,ewent.robali co o tym myslisz,no i nam wszystkim domownikom.Kurcze nie wiem czym małego teraz karmić,nie chcę dawać mu alergenów które uszkadzaja mu jelitka bo nigdy one nie dojdą do siebie a wszystko prócz elecare ryzu i brokułów go alergizuje.Co u was pomaga na przeziebienia jaki olejek mozesz napisać jak wychodzicie z chorób?jak chcesz napisz na pocztę.
  • babsee 22.02.11, 09:09
    Nie. Na grzyba bralismy tylko ziola+ dieta+homeopatia.
    Rok pozniej zlapalismy lamblie i wtedy ziola+olejek.
    Ziol nie dawaj zadnych dodatkowo.Jesli po olejku masz jeszcze ziola,to byc moze wystarczy.Balsam jest bardzo silny,bardzo.Ja polączylam balsam wraz z olejkiem i corcia dostala takic bolesci brzuszka ze wymiotowala.Odstawilam wiec balsam-bralam tylko ja z mezem a ona to co Dokiciuk zapisala.Potem pojechalam do kontroli, dostalam inny zestaw ziol +karczochy, i kolejna terapia.

    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
    społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • monika78kr 19.02.11, 22:04
    Napisz prosze co z ta grupa krwi. Zastanawiam sie nad wizyta u tej Pani (choc dzieli nas spora odleglosc) i wiem, ze trzeba miec to badanie. Zastanawiam sie na ile jest potrzebne do ustalenia leczenia, bo jesli chodzi o diete to uwazam, ze jedzenie zgodnie z grupa krwi nie ma sensu i wolalabym uniknac wydatku (dla 2 dzieci 100 zl), bo sama wizyta, leki, podroz i tak beda mnie troche kosztowac...
  • anet01 20.02.11, 09:07
    Wiesz co zalezy jaki macie problem.Narazie nie wiem jak u nas będzie czy bedzie poprawa,na niczym innym mi nie zalezy jak na wybiciu lambli.Bo mam dziecko alergiczne prawdopodobnie a na to cudów nie ma.Ja mam grupę krwi zrobic bo nie mam czym dziecka karmić alergiczny na wszystko.I będziemy próbować zgodnie z grupa krwi coś wprowadzać.
    Wiem że Babsee wcześniej pisała ze na każdą grupe krwi działaja inne zioła ,olejki.Ja narazie nie neguję leczenia Pani Dr.Lepsze zioła,olejki zamiast chemii i antybiotyków.Kolejną wizytę mamy w maju i inne zioła-no zobaczymy zioła są fajne-każde zioło ma wiele właściwości leczniczych właściwie na wszystko.A co jest problemem u was?
  • monika78kr 20.02.11, 09:24
    Mlodsza corka ma wieczny nawracajacy katar i od ok. pol roku wysypke na policzkach. Uszczelniamy jelita dieta bezglutenowa i mikstura Sloneckiego, leczymy sie homeopatycznie. Mysle, ze za naszymi problemami stoi grzybica i byc moze pasozyty, ale te nie daja typowych objawow. Badania w Felixie na pasozyty i mykologiczne kalu nic nie wykazaly. Mam nadzieje, ze terapia ziolami wzmocnilaby odpornosc corki. Starsza biore przy okazji, jest alergiczna.
  • anet01 20.02.11, 10:27
    wiesz katar i wysypka wskazuja na alergię u młodszej również.Czy czasem dziecko nie je nabiału,mleka?najpierw ten sie odstawia bo najsilniejszy alergen?Skoro grzybica nie wychodzi to jej raczej nie ma wyszłaby w feliksie a to prawda ze inne robale mogą nie wyjść.Ja bym najpierw odstawiła podejrzane produkty u dziecka (nabiał,cytrusy,ryby,pszenice)i poczekała na porawe.jesli jej nie będzie to wybrałabym się do Pani Dr.ale pisałam ze na alergię nie ma cudów.Trzeba pamiętać ze nie kazdą alergia jest od robali.Ona sama w sobie też jest oddzielną jednostką chorobową.Ale jak pisałam na alergię nie ma cudów.I powtórzyłabym jeszcze za jakiś czas w feliksie badania na pasozyty,candide i owsiki.Jak mozesz napisz co dziecko je,moze coś pomogę.
  • monika78kr 20.02.11, 11:32
    anet, ja to inaczej widze. Alergia to przepustowosc jelit - lektyny pokarmowe wnikaja do krwiobiegu i wywoluja reakcje alergiczne. Wygojenie nadzerek w przewodzie pokarmowym i w nosie to klucz do sukcesu. Oczywiscie to wygojenie nastepuje po odstawieniu alergenow. Mleka nie pijemy od dawna. Z nabialu tylko maslo i okazjonalnie tlusta smietana. Poza tym ma odstawione alergizujace owoce. Corka miala przez prawie rok brzydkie kupki, gluten, ktory dostawala przez dlugi czas, bo nie kojarzylam go z naszymi problemami, byl swietna pozywka dla drozdzakow, ktore zdominowaly srodowisko jelita grubego = biegunki. Po odstawieniu glutenu stolce sa wreszcie normalne. Mysle, ze jednak dluga droga jeszcze przed nami zanim wszystko sie wyrowna. Mozesz do mnie pisac na kukowska@op.pl, chetnie podyskutujewink
  • anet01 20.02.11, 10:51
    wiesz co póżniej znajdę czas napiszę Ci parę słów na pocztę.Napisz mi na pocztę co Twoję dziecko je?nie chcę watku tu zaśmiecać.Napisz skąd jesteście?
  • anet01 20.02.11, 15:35
    Monika a pomaga wam ta mikstura słoneckiego-jak długo ją stosujecie?
    Ponoć ona działa oczyszczająco i prowadzi do równowagi.
  • halszka111 20.02.11, 10:23
    Anet, z ksylitolem uważaj, bo po nim może być biegunka/luźne kupy.
  • anet01 20.02.11, 10:31
    he,już nie daje krople mu daje olejku na język co prawda pali go,płacze ale zaraz zapija mlekiem.Bo dziś okropna biegunka,własnie wydaje mi się że po cukrze a nie po olejku.Narazie cukru nie daje a olejek tak zobaczymy jak bedzie.
    Halszka jak u was czy Twoje dziecko je już więcej rzeczy?u nas ciagle w miejscu,morfologia(tzn.hemoglobina juz niska na najnizszym poziomie normy od tego nie jedzenia)mam juz naprawdę dość.
  • anet01 20.02.11, 14:27
    Tak masz rację,ale nie zawsze winne alergii są jelita.Ja bym odstawiła masło i śmietanę by się przekonac czy to nie one powodują kaszel,wysypki.(a nawet wszystkie silniejsze alergeny bym odstawiła jaja,mleko i przetwory,ryby,cytrusy,orzechy,kakao)Przecież alergeny też uszkadzaja jelita,staja się nieszczelne.

    Pytałaś o Panią dr.wiesz ja mam nadzieję ze ona wyleczy nas z lambli i grzyba.Nie liczę na cuda ze wyleczy z alergii bo w takie nie wierze.Ale u nas jest szansa ze to grzyb albo lamblie nasilaja alergie i po wyleczeniu z alergia będzie troszke lepiej.U was nie wyszedł grzyb a robale bym sprawdzała tak co 3mies.U nas lamblie wyszły za 3razem w feliksie.Jesli nie wychodzą owszem ziołami mozna spróbować odrobaczać ale chemią bez pozytywnego wyniku absolutnie,to jeszcze gorzej odporność osłabi.Napewno ta zielarka jest dobra jesli chodzi o przeziebienia czeste,anginy,bakterie,moze i robale (to sie okaże)bo zioła,olejki działaja cuda.Nie wiem czy Pani Doktor da sobie radę z naszymi jelitkami,w zasadzie nie wiem na co jak maja działać zioła które przepisała,co chcę ostatecznie osiągnąć.Wiem ze olejek dała na lamblie i zioła,też dała niektóre na lamblie inne na oczyszczenie wątroby.Nie wiem co dalej,powiedziała nastepnym razem beda inne zioła.Nie powiedziała czy dążymy do wybicia lambli,czy do podniesienia odporności ,czy do oczyszczenia organizmu(następnym razem zapytam,moze dązymy do wszystkiego czyli równowagi)wiesz my dopiero zaczynamy przez 2lata żaden chyba z 40 tradycyjnych lekarzy nam nie pomógł więc próbujemy coś innego-ziół.Nic innego nam nie pozostało.Pozatym gdybym nie powiedziała Pani Dr,że małemu wyszły lamblie,candida pewnie o tym by nawet nie wspomniała.Ale przyznała ze jelito cieńkie ma strasznie zniszczone i kosmki.Jak pisałam jeszcze za wczesnie na opinie o leczeniu przez Panią dr.Jeśli się zdecydujesz na wizytę to trzeba wiedzieć ze na jednej się nie skonczy,proces całego leczenie składa się z kilku etepów.Jakich to nie wiem nic nie powiedziała natomiast powiedz.ze 2etep leczenia w maju.
    Tak jak napisałam ja licze na pozbycie się robali(a moze wraz z nimi alergia się wyciszy)nie licze ze alergia cudownie zniknie.
    Napisałam tu bo moze ktoś się dopiszę,wyrazi swoje zdanie.
  • monika78kr 20.02.11, 16:02
    Dzieki za sugestie, ale bedac matka od prawie 7 lat mam juz swoje doswiadczenie i wiedze dotyczaca alergii i bede sie tego trzymac. Miksture wdrozylam kilka miesiecy temu, wiec trudno pisac o efektach. Teoria bioslone mnie przekonuje, jak kazda metoda, ktorej celem jest wzmacnianie odpornosci organizmu a nie leczenie pojedynczych objawow. Dlatego zainteresowalam sie ziolami.
  • rich69 20.02.11, 16:19
    Dobry kierunek, dodalbym jednak wizyte u dobrego homeopaty aby pomogl z alergiami.
  • monika78kr 20.02.11, 16:40
    Leczymy sie u homeopaty. O ile z infekcji udaje sie nam wychodzic bez chemii, to jednak z alergiami nie ma efektow leczenia (a trwa juz prawie 2 lata). Po drodze byl jeszcze biorezonans, ale tez ZERO poprawy po odczulaniach.
  • halszka111 20.02.11, 23:22
    > Halszka jak u was czy Twoje dziecko je już więcej rzeczy?u nas ciagle w miejscu
    > ,morfologia(tzn.hemoglobina juz niska na najnizszym poziomie normy od tego nie
    > jedzenia)mam juz naprawdę dość.

    Jest postęp, ale to niedobry czas na testowanie, bo trzymam się zaleceń naszego akupunkturzysty i nie podaję mrożonych warzyw (jedynie od czasu do czasu, nawet nie w celach odżywczych ale żeby dzieć nie zwariował od monotonii i nie odmawiał współpracy, no i je mrożone mięso bo z jeleniem inaczej się nie da, i z jagnięciną zresztą też na dłuższą metę). Teraz testujemy buraka, ale mam duże wątpliwości. W sumie najbardziej zależy mi na warzywach, a o nie teraz ciężko (brokuły np. moze jeść ale to nie sezon na nie i pewnie są zalewane różnistą chemią żeby rosły o tej porze, więc nie je, chyba że uda mi się kupić eko). Poza tym moje dziecko czasami zakrada się do kuchni i podjada różne rzeczy no i potem się głowię, od czego swędzą go ręce i nic nowego wprowadzać nie mogę. No lekko nie jest.
  • anet01 21.02.11, 14:41
    Halszka u nas też zaczyna sie podkradanie jedzenia,potem biegunki i w zasadzie zamiast rozszerzać diete stoimy w miejscu.Ile Twoje dziecko juz ma wieków?mozesz napisać co juz je?Pozdrawiam i powodzenia.........
  • halszka111 23.02.11, 22:39
    Hej, dziecię ma 5,5, je: jelenia, jagnię (rzadko), czasem rosół z jelenia, kaszę jaglaną, kukurydzianą (mąkę też), quinoa (rzadko), czasem ryż i chrupki gryczane, chleb zytni na zakwasie, bataty (niezbyt często 1-2 razy w tygodniu), marchew, cykorię (ulubione warzywo), czosnek, brokuły, kapustę włoską i pekińską, fasolkę szparagową, kalarepę, imbir, zieloną pietruszkę, czasem korzeń pietruszki,w sezonie koperek, jabłko, olej z lnianki i kokosowy. Na wigilię jadło karpia smile i nic się nie działo. Część warzyw rotacyjnie. No wiele tego nie ma... Moze coś jeszcze ale to w sezonie, teraz nie ma jak próbować bo mrożonek nie daję. Próbujemy buraka, w kolejce czeka żółtko przepiórcze. Teraz znów nie bardzo mam jak testować przez jakiś czas bo mamy nową potencję leku homeo.
  • halszka111 23.02.11, 23:08
    Anet, tak mi się jeszcze przypomniało: z mięs możesz wypróbować przepiórkę i nutrię (ta ostatnia podobno bardzo smaczna).
  • kaamea 24.02.11, 13:39
    Halszka o co chodzi z tymi warzywami mrozonymi? Dlaczego nie podajesz?
    Mi się wydawalo ze lepiej dac mrozonego brokula niz swiezego o tej porze roku...
  • halszka111 24.02.11, 18:15
    > Halszka o co chodzi z tymi warzywami mrozonymi? Dlaczego nie podajesz?
    > Mi się wydawalo ze lepiej dac mrozonego brokula niz swiezego o tej porze roku..
    > .

    Też mi się tak wydawało i tak zresztą wszędzie głoszą oficjalnie. Ale takie mamy zalecenia naszego lekarza od akupunktury. Poza tym co musimy (mięso) i sporadycznie celem wzbogacenia atrakcyjności (np. fasolka szparag raz w tygodniu) mrożonek nie daję. Zgodnie z zasadami tradycyjnej medycyny chińskiej jedzenie mrożone jest pozbawione qi - energii, które nawet przez gotowanie trudno uzupełnić. Organizmowi z alergią tego qi z reguły brakuje. W diecie pięciu przemian którą stosuję wybiórczo też nie zaleca się mrożonek.
  • babsee 24.02.11, 14:54
    Przepraszam, a skąd bierzesz jelenia???
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
    społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • anet01 24.02.11, 16:15
    Babsee jeleń jest w makro mrożony i perliczka,sarna,jagnięcina,dzik u nas nie przeszło to wszystko a perliczki nie próbowałam.
  • babsee 25.02.11, 11:08
    Pojęcia nie mialam.Moze kiedys kupie dla sprobowania?smaczne mieso?jadlam tylko dzika i mi smakowal. Perliczka jakos nie podpasowala naszej rodzinie.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
    społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • anet01 26.02.11, 15:17
    Jak dla mnie jeleń okropny.Dziecko jadło jak próbowaliśmy,ale jak dla mnie najgorsze z tych co próbowalismy.
  • rich69 28.02.11, 13:00
    MROŻONKI

    Można też gotowe jedzenie bądź produkty, np. mięso, zamrażać. Radzę jednak, by robić to rzadko. Bowiem niska temperatura jinizuje, ochładza nam żywność, a im dłużej jest ona mrożona, tym bardziej staje się yin. Potem, w procesie gotowania, trudno jest doprowadzić ją do natury neutralnej. Maksymalny okres czasu trzymania jedzenia w zamrażarce to 3 tygodnie!

    Jakkolwiek mrożenie w warunkach domowych jest dopuszczalne, tak zjadanie gotowych mrożonek ze sklepu jest wysoce niepolecane! A to ze względu na proces głębokiego mrożenia, który owszem zachowuje witaminy i minerały, ale z punktu widzenia TCM zabija najważniejszą w jedzeniu rzecz: energię! Nie ma w nim życia. Dlatego częste spożywanie mrożonek zawsze doprowadza do zaburzeń w organizmie, gdyż ten nie otrzymuje energii. Jeśli w dodatku sklepową mrożonkę przygotowujemy na szybko w mikrofalówce, to w gruncie rzeczy zjadamy już tylko chemiczny zlepek. Równie dobrze moglibyśmy jeść styropian. Nie ma więc szans, by się najeść, a na dłuższą metę - by zachować zdrowie. Jeżeli jednak nie masz wyboru, gotuj mrożonki zawsze pod przykryciem, z dużą ilością przypraw, z rozgrzewającymi dodatkami. Słowem: jangizuj ile wlezie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka