Dodaj do ulubionych

wiarygodnośc badań

10.03.11, 17:56
tak się zastanawim, skoro tak trudno wykryć pasozyty to czemu w Zabrzu na 4 próby w 3 obecne lambie. Może to wynik doświadczenia laboratorium? Nie wiem co teraz mam zrobić? Czy powtarzać badania w innym laboratorium? Proszę napiszcie czy w Zabrzu wszystkim wychodza lambie?
Edytor zaawansowany
  • matiuszka 10.03.11, 18:53
    Nam w Zabrzu nie wykryli glisty. Co do lamblii - znaleźli tylko w Zabrzu, sprawdzałam w dwóch krakowskich laboratoriach i tam mam wyniki ujemne, jutro odbieram wynik trzeciego badania z sanepidu.
  • nena20 10.03.11, 19:09
    po przeczytaniu forum, doszłam do wniosku, że w Zabrzu wykrywaja tylko lamblie.
    Jestem nieco zaniepokojona, wiadomo,decydując się na leczenie funduję dziecku sporo środków chemicznych. Ma jakieś objawy alergiczne oraz totalny brak apetytu. Ciagle spada w centylach z 50 na 10 w ciągu roku.
    Matriuszka, prosze napisz czy te lamblie u was zostały potwierdzone.
  • mmala6 10.03.11, 22:31
    wysłałam próbki dwóch synów, u jednego znaleźli u drugiego nie. Jak to wytłumaczyć? pani badająca ta samawink
  • alicja_wk 10.04.11, 23:44
    Widocznie jeden ma, a drugi nie, albo u tego drugiego akurat lamblie nie były w fazie wydalania cyst tongue_out
  • halszka111 11.03.11, 09:46
    To że w trzech innych labach lamblie nie wyjdą lamblie niczego nie dowodzi. Laby niekoniecznie stosują te same metody badania, niekoniecznie prawidłowo przechowuja próbki (w cieple cysty lamblii giną). Więc wiarygodniejsze jest ten lab, gdzie coś wychodzi. (W sanepidzie z reguły nic nie wychodzi.) Zawsze należy szukać takiego labu, gdzie mają wyniki pozytywne (wykrywają lamblie) bo to oznacza że mają dobre metody diagnostyczne. Robale trudno wykryć również dlatego że metody wykrywania nie są dobre, pomijając juz cykl rozwojowy.
  • matiuszka 11.03.11, 17:07
    No niestety nie mogę się zgodzić. To, że laboratorium wykrywa pasożyta to nie oznacza zawsze, że ma dobre metody diagnostyczne. Mylenie jaj pasożytów z resztkami pokarmowymi jest faktem ogólnie znanym. Trucie dzieci chemią uszkadzającą wątrobę i inne narządy bez pewności, że wynik z laboratorium jest wiarygodny, jest nieodpowiedzialne.
  • anet01 11.03.11, 17:13
    Dlatego należy leczyć objawy a nie wyniki badań.
  • slonko1335 11.03.11, 20:58
    Zgaszam się z ANet. Bez sensu jest robić badanie gdzieś skoro wyniku nie chce się przyjąć do wiadomości, jak chce się ujemny wystarczy dać do pierwszego z brzegu laba i po sprawie....
    Niestety z pasożytami tak to już jest że trudno je wykryć i łatwo pomylić z czymś innym i dlatego objawy to podstawa, oczywiście na te robale gdzie leki silne, objawy plus wynik dodatni być powinien.
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • matiuszka 11.03.11, 22:17
    Sytuacja trochę inaczej wygląda... Wysłałam próbki do Zabrza od razu po pierwszych postach o tym laboratorium, w styczniu. Ale w miarę jak czytam kolejne to strach mnie ogarnia bo wykrywalność lamblii i tylko lamblii (bo u nikt o ile mi wiadomo tu nie pisał jakoby co innego znaleźli) jest trochę podejrzana... Jak tylko otrzymałam wynik oddałam kał do laboratorium w Krakowie, w którym wychodzą lamblie - wcześniej tego nie robiłam bo cena tego badania to bagatelka 150 zł. No ale chciałam mieć pewność. Stamtąd mam wynik negatywny, z kolejnego miejsca negatywny, w poniedziałek będę miała wynik z Sanepidu. W międzyczasie - przygotowując się do leczenia lamblii - leczyłam obłe zentelem. I po obu dawkach objawy ustąpiły! Zniknął katar, kaszel!, wysypka prawie do zera, ustąpiły bóle brzuszka. Okazało się, że dzieci miały glistę, co zresztą widać było po leczeniu. Niestety jej nie wyleczyliśmy i objawy nam wracają.

    Ja naprawdę nie chcę się tutaj kłócić ani pomawiać laboratorium w Zabrzu. Być może te lamblie rzeczywiście są... Piszę tylko i wyłącznie dlatego, że mam poważne wąptliwości. Chyba lepiej mieć świadomość, że coś może być nie tak niż ładować z dzieci kolejne serie leków podczas, gdy na przykład laborantka pomyliła cysty z grzybnią i wynik cały czas wychodzi dodatni?
  • mmala6 12.03.11, 00:04
    czy dobrze rozumiem, że chodzi o to, że wykrywają lamblie ale jaj innych pasożytów już nie?
  • slonko1335 12.03.11, 06:57
    Matiuszka glista wyszła po zentelu w kupie?
    Może objawy wracają nie dlatego, że glista niewyleczona(choć to możłiwe bo dziadostwo ciężkie do leczenia) ile dlatego że lamblie są(albo jedno i drugie niestety). Zentel ogłusza, otępia lamblie na jakiś czas, przetrzebia, więc chwilowa poprawa po nim w przypadku lamblii jest jak najbardziej prawdopodobna.
    Nikt natomiast nie jest w stanie na forum stwierdzić czy zabrze się pomyliło czy te inne laboratoria. Ale rozumiem Cię bo leki na lamblie, eh ciężkie i też miałam podobne wątpliwości, jednak właśnie po przemyśleniu sprawy stwierdziłam, że to bez sensu i albo daję gdzieś próbkę przyjmując wynik do wiadomości albo nie daję wcale bo szkoda kasy, zwariowałabym chyba jakbym jeszcze za laboranta musiała decyzje podejmować.
    --
    Sygnaturka się zgubiła....
  • matiuszka 12.03.11, 11:42
    Tak, dokładnie - glista wyszła po leczeniu w kupie, zdefragmentowana bardzo ale już kiedyś leczyłam więc wiem, że tak to wygląda. Białe kłaczki. Ok 12 dni po dawce zentelu mieliśmy bardzo niespokojne noce a kupka zawierała białe, drobniutkie kuleczki. Zaniosłam to do badania i wyszła glista, w krakowskim laboratorium. Bardzo specyficznym objawem był też kaszel - wcześniej często synek kaszlał takim duszącym, głuchym kaszlem. Po podaniu oleju z pestek dyni i ziół - atak kaszlu, pediatra stwierdził infekcję ale ja jestem pewna, że to reakcja po ziołach i dyni. Po zentelu 1 dawce - kaszel ale już mniejszy, po drugiej - znowu kaszel. Potem dziecko zdrowe, nic się nie działo aż do tych niecałych dwóch tygodni po leczeniu - kiedy kaszel nieśmiało zaczyna się pojawiać. Więc u nas ewidentnie broi glista. Zobaczymy po leczeniu jak będzie z objawami i wtedy ew. będę tropić lamblie.
  • halszka111 12.03.11, 17:05
    A nie jest jednak tak, że gliste o wiele trudniej wykryć ze względu na cykl rozwojowy? Jak nie trafisz w ten jeden dzień z dwudziestu ośmiu, w którym składa jaja, to jaj nie znajdziesz. A jak trafi ci się samiec, to jaj nigdy nie będzie w kupie.
  • alicja_wk 11.04.11, 00:03
    > Ale w miarę jak czytam kolejne to s
    > trach mnie ogarnia bo wykrywalność lamblii i tylko lamblii (bo u nikt o ile mi
    > wiadomo tu nie pisał jakoby co innego znaleźli) jest trochę podejrzana...

    Biorąc pod uwagę, iż plagą w naszym otoczeniu są właśnie lamblie i to one nejczęściej zamieszkują nasze organizmy, jak dla mnie to wcale nie jest podejrzane.
    Drugim popularnym pasożytem jest owsik, ale jego jaj nie szuka się w kale i moze dlatego nic innego przewaznie nie znajdują wink


    >Jak tylko otrzymałam wynik oddałam kał do laboratorium w Krakowie, w którym wychodzą
    > lamblie - wcześniej tego nie robiłam bo cena tego badania to bagatelka 150 zł.
    > No ale chciałam mieć pewność. Stamtąd mam wynik negatywny, z kolejnego miejsca
    > negatywny, w poniedziałek będę miała wynik z Sanepidu.

    No i błąd. Powinnaś odczekać ok 3-4 tyg. z oddaniem kolejnej próbki, a nie zanosić od razu po otrzymaniu wyniku z Zabrza, bo jesli od oddania kału do Zabrza mineło kilka dni, to własnie w momencie pobrania próbki oddanej w Krakowie lamblie zakonczyły wydalanie cyst z kałem.
    Na powtórzenie badania należało zaczekać ok 3 -4 tyg.


    > W międzyczasie - przygo
    > towując się do leczenia lamblii - leczyłam obłe zentelem. I po obu dawkach obja
    > wy ustąpiły!
    Ponieważ pozbycie się z organizmu 2 gatunków pasożyta oznacza zmniejszenie inwazji, a tym samym chwilowe ustąpienie objawów i przytępienie innych pasożytów, które na moment dostały "obuchem w głowe".

    Okazało się, że dzieci miały glistę, co zresztą widać było po leczeniu. N
    > iestety jej nie wyleczyliśmy i objawy nam wracają.
    Po czym wnioskujesz, ze akurat glisty sie nie pozbyliscie?
  • nena20 12.03.11, 11:31
    to nie tak, ze wyniku nie przyjmuje do wiadomości. Poczułam ulgę, ze wreszcie znam przyczynę. Wyślę jeszcze do feliksa albo zrobię testy z krwi. Synek miał zapalenie wątroby więc muszę być ostrożna z lekami.
  • alicja_wk 10.04.11, 23:52
    > Wyślę jeszcze do feliksa albo zrobię testy z krwi. Synek miał za
    > palenie wątroby więc muszę być ostrożna z lekami.

    Felix też nie daje 100% pewności, że wynik będzie wiarygodny, bo jesli nie trafisz z kałem w odpowiedni moment rozwojowy, to też przeciez nic nie znajdą, a jeśli dziecko jest zakażone dłużej niż 2 lata, to oznaczenie IgG i IgM z surowicy też może niczego nie wykazać, bo IgG utzrymuje się we krwi do 2 lat od momentu zarażenia.
    Tak więc ŻADEN wynik nie daje nigdy 100% gwarancji, że jest prawdziwy, dlatego własnie jak któras z osób juz napisała powyżej - nalezy sugerować się objawami i lepiej nie truć dziecka chemią, tylko stosowac naturalne metody, które po 1 działaja na WSZYSTKIE pasożyty (skoro nie wiemy jakie dziecko moze miec), a po 2 nie uszkadzają narządów wewnętrznych, nie osłabiają organizmu i dają długotrwałe efekty, a nie tylko chwilowe.
  • matiuszka 11.03.11, 17:13
    Nena - dzisiaj jeszcze nie mam wyniku, dam znać w poniedziałek.
  • matiuszka 08.04.11, 19:43
    Obiecałam podać wyniki więc podaję - w sanepidzie nic nie znaleziono, w Felixie tylko candidę. Lamblii nie znaleziono.
  • nena20 09.04.11, 12:33
    dzięki, ja tez wysyłam jeszcze fo felixa, zobaczymy co wyjdzie.
  • alicja_wk 11.04.11, 00:10
    Przypuszczam, że wszystkim, którzy je mają i badają do skutku lub akurat mają cela i wstrzelą się w moment wydalania cyst.
    Ja badałam tam kał synka ok 12-15 razy zanim cos wyszło. Zbierałam próbki co 2 dzien i raz w tygodniu była wycieczka do labu z całą serią. No i tak do skutku, w koncu chyba własnie w 12 lub 15 próbce wyszły pojedyncze cysty lamblii i to w serii z całego tygodnia, czyli własnie wtedy zaczał sie cykl rozmnażania.
    Dla porównania - w Felixie wyszła nam tylko candida.
    Z surowicy wyszło nam dodatnie IgG i ujemne IgM, ale to by sie zgadzalo z interpretacja wyniku, który swiadczy o tym, ze do zakazenia doszło ponad 4 m-ce temu, bo własnie wtedy spada IgM, a ja badania robiłam po 6 m-cach od pojawienia sie pierwszych objawów, czyli prawdopodobnie od chwili zakazenia.
  • matiuszka 11.04.11, 10:29
    Ja rozumiem, że w cykl trudno się wstrzelić. No więc właśnie dlaczego w Zabrzu mają tak wysoką wykrywalność? Ja wysłałam tam 6 próbek i we wszystkich znaleziono cysty. Potem powtarzałam badania w 3 różnych laboratoriach, które wykrywają lamblie - w okresach pogorszenia objawów u dzieci - w 7 próbkach nie znaleziono. Czy to się kupy trzyma?
    Oczywiście biorę te lamblie pod uwagę i pomimo wszystko przymierzam się do leczenia ziołami, bo na podanie dzieciom chemii w przypadku, kiedy mam wątpliwości, nie odważę się.
    Ale naprawdę chciałabym wiedzieć, jak to z tym Zabrzem jest. Chciałabym wiedzieć i dlatego, że po leczeniu glisty dzieciom tylko częściowo ustąpiły objawy więc może być coś jeszcze. Może ktoś zna to laboratorium i mógłby coś napisać? Jakimi metodami badają że mają tak wysoką wykrywalność? Za 4 zł? To ile kosztuje badanie po odjęciu kosztów utylizacji choćby? Czy to w ogóle jest możliwe?
  • matiuszka 11.04.11, 10:45
    Zapomniałam dodać, że te 7 negatywnych wyników to badania zrobione po otrzymaniu wyników z Zabrza. Wcześniej badałam córkę 2 x w Felixie a synka rok temu na Pielęgniarek.
    Nigdy lamblii nie znaleziono.

    Neno - napisz proszę jak otrzymasz wynik z Felixa. Dzięki.
  • anet01 11.04.11, 14:51
    Jak masz watpliwości i kasę to kupke tę samą dawaj do 2 pojemników jedna do feliksa,drugą pojemnika i do Zabrza.Ja teraz tak zrobie,od dziś kupkę zbieramy.Chce zobaczyć czy wyniki będą różne czy takie same.
  • matiuszka 11.04.11, 18:03
    Daj znać proszę co wyjdzie
  • nena20 11.04.11, 18:54
    dam znać, ale najpierw musze zakupić ten przekęty wkład do lodówki turystycznej, inaczej nie mogę wysłać próbek.
    Jeśli to nie wyjasni ostatecznie sprawy to wyślę krew do badania, można zrobić w Białymstoku. ja znalazałm prywatne lab. gdzie za drobną opłatą wyślą materiał do badania.
  • moli_07 26.04.11, 14:06
    Dziś odebrałam ponowny wynik z Zabrza(zrobiony po prawie dwóch miesiącach od poprzedniego)na wysłane 3 próbki(zbierane prawie tydzień czasu) w dwóch mamy obecne cysty lambliisad W naszym laboratorium oczywiście wynik ujemny...
  • anet01 26.04.11, 14:23
    A w feliksie sprawdzałaś?
  • mmala6 26.04.11, 18:16
    kurcze, martwi mnie to Zabrze. Dlaczego oni mają taką wykrywalność? czy można to jakoś zweryfikować?
  • nena20 30.04.11, 13:19
    dziś dostałam z Felixa, wynik pozytywny. Więc laboratorium w Zabrzu wykonało poprawnie badanieai dla mnie jest jak najbardziej wiarygodne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka