Dodaj do ulubionych

Okłady z ziół Bittnera

24.03.11, 09:55
W trakcie drugiej serii Furazolidonu zaczęłam małemu robić wg przepisu. Szczerze mówiąc tylko dlatego, że na pewno nie zaszkodzą, ale nie do końca wierzyłam w ich skuteczność, bo nie rozumiem jak to miałoby działać. Podczas brania Furazolidonu mały nie miał żadnego pogorszenia, żadnych wysypek, nic. A o dziwo, już po pierwszym okładzie małemu wyszła wysypka! Typowa, taka jak na zdjęciach, wysypka lambliowa. I to nie tam, gdzie okład, tylko w górnej części plecków! O co chodzi? Furazolidon nie wybił jak dotąd lamblii i dają znać o sobie po tych okładach? Mały nadal bierze Furazolidon, do niedzieli, atakuję skunksy z dwóch stron. Czytałam, że przy niesprzyjających warunkach lamblie przeistaczają się w cysty i opuszczają jelita. Czy to możliwe, że na tym polega działanie tych ziół? Że się ewakuują? Co właściwie oznacza taka wysypka? Że giną, czy są agresywne, czy się wynoszą? Bo zgłupiałam do reszty.
--
http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png
----------------
Edytor zaawansowany
  • kotkowa 24.03.11, 10:31
    Kurcze czytam starsze wątki o tych okładach i coraz bardziej otwieram oczy - piszą, że dzieciom pojawił się też kaszel pierwszego dnia po okładach i sensacje w brzuchu, jakby coś tam szalało. U mojego małego też były takie objawy- nawet ich nie wiązałam z tymi okładami, bo nie wiedziałam, że coś takiego może wystąpić. Właśnie kaszelek i wielkie bulgotanie, przelewanie się w brzuchu. Tego wcześniej nie było. Gdybym jeszcze wiedziała co to wszystko znaczy uncertain
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png
    ----------------
  • mammajowa 24.03.11, 19:11
    daj spokój, przecież to placebowink a serio - moim zdaniem zwiewają z obszarów gdzie dotarły zioła.
    --
    http://lb4m.lilypie.com/YFBCp2.png
  • momago 24.03.11, 23:07
    Wygląda na to, że im nie służy. Takie reakcje występują zwykle kiedy pasożyty giną i organizm próbuje je wydalić (przez skórę, drogi oddechowe). Może trzeba podać coś delikatnego na przeczyszczenie. Jeśli możesz, daj znać jak to wszystko się zakończy.
  • supermania 28.03.11, 23:42
    Witam,
    ja dopiszę się do tego wątku bo moja córka jest przykładem,że te okłady zdziałały cuda.
    Nasza historia: Córka urodzona 06.01.2009. Dodam, że była bardzo spokojnym dzieckiem prawie wogóle nie noszona na rękach, sama zasypiała od 9 miesiąca w swoim pokoju, od listopada próbowała stwiać pierwsze kroki, nigdy nie chorowała. W listopadzie waga 8.6 kg. Lekka alergia na mleko.

    Na początku grudnia 2009 pierwsza biegunka, taka, że mała przez tydzień była tylko na piersi. Potem albo zaparcia albo standard 3-4 wielkie kupy dziennie. W święta dostała kataru. Mała zrezygnowała z piersi. Dokładnie w dzień swoich pierwszych urodziń wysypałą ją na całym ciele, zaczeły się problemy ze spaniem - nie chciała zasypiać, w nocy budziła się wystraszona, godzinami nosiłam ją na rękach zarówno w nocy jak i w dzień. Płakała z byle powodu, nie pozwoliła się zostawiać ani na chwilę. Non stop ten katar i biegunki. Zero przybierania na wadze. Nadal nie chodziła.
    20 lutego 2010 wylądowaliśmy w szpitalu po tych strasznych biegunkach mała była odwodniona i najprawdopodobniej złapała rota. Nie przyjęli nas na oddział przez pięć dni jeździliśmy na kroplówki i antybiotyk.
    Do tego czasu tona badań, ale dzięki forum wysłałam próbki do Felixa i wyszły lamblie!
    Pediatra mnie wysmiał, nie miałam innego wyjścia jak zastosować jedyną kurację jaka była bezpieczna z mojego punktu widzenia - Okłady z ziół Bittnera.

    Zaczęłam dokładnie 1 marca, waga córki 8,4 kg. Jak gdzieś już pisałam pierwszej nocy okładów dostała takiego okropnego suchego kaszlu, że aż mój mąż nie pojechał na narty bo się wystraszył! Ale o dziwo była to pierwsza przespana noc od dwóch miesięcy. Potem juz tylko lepiej po 4 dniach moje dziecko zaczęło robić 1-2 maleńkie kupki, zaczęła chodzić, katar się skończył, wróciły spokojne noce, wysypki zniknęły. Okłady robiłam przez dwa tygodnie dokąd nie skończył się kaszel. Potem jeszcze dwa razy co miesiąc. Zastosowałam dietę , probiotyki i witaminy w ciągu pierwszego miesiąca mała przytyła 1 kg!

    Minął rok mała miała w tym czasie jeden mały katar. Waży teraz 12,5 kg.
    Po za tym stosowałam po pół roku kurację z Vernicadisu. Teraz po roku bez zastanowienia powtórzyłam okłady i Vernicadis.

    I nikt mi nie powie, że to nie działa, bo moim zdaniem okłady uratowały moje dziecko!
    Dziś nadal po roku wiem, że moje dziecko ma jeszcze zniszczone jelita, ale wysypki to już rzadkość i wcale nie po mlekusmile
  • momago 29.03.11, 08:00
    Dzięki. Przywracasz mi wiarę, że tego świństwa można się pozbyć bez chemii. Ja jestem przed, w pierwszej kolejności musimy wygonić owsiki. Jeśli to możliwe, chciałabym skontaktować się z Tobą żeby wymienić doświadczenia.
  • anet01 29.03.11, 09:07
    To ja spróbuje spytać o te zioła Bittnera u nas w zielarskim. Spróbuję,raczej nie zaszkodzą a jak pomogą to bedę w siódmym niebie! Narazie od jutra 3cia kuracja olejkiem tymiankowym i jak zakupie to dołączę i okłady.
    Supermania możesz napisać jakich probiotyków używałyście?
  • supermania 29.03.11, 14:01
    Witam,
    jeżeli macie ochotę podaję mój mail do pracy - nie korzystam raczej z gazetowego
    mszewczyk@mazpol.pl

    Pozdrawiam,
    Marzena
  • kotkowa 30.03.11, 08:47
    W jakim wieku była mała, gdy dostawała Vernicadis? Od jakiego wieku można podawać? Mój mały ma niespełna roczek. Szukam czegoś, co można mu bezpiecznie podać.
    A ten Chlorofilipt to zioła, czy lek? Na receptę? Od jakiego wieku?
    Czy te probiotyki, które wymieniasz to same probiotyki, czy łączone z prebiotykami? Ja podaję Biotyk (probiotyk+prebiotyk), ale pora na zmianę, bo organizm się przyzwyczaja do jednego. Alergolog też nam zaleca, żeby naprzemiennie stosować różne. Ile tego probiotyku podawałaś dziennie? Ja daję 1 kapsułkę, ale może powinnam więcej, jak jelita mają się porządnie regenerować teraz?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png
    ----------------
  • kotkowa 30.03.11, 08:52
    Ech, czytam, że Vernicadis niby można od 5 roku życia sad bo zawiera alkohol.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png
    ----------------
  • anet01 29.03.11, 09:10
    Supermania a badania kontrolne na lamblie gdzie robiłaś?w Feliksie albo może Zabrzu?
  • anireg 29.03.11, 12:15
    zioła bittnera dostaniesz też w aptekach
  • supermania 29.03.11, 14:14
    Badania kontrolne robiłam w felixie też, małej nie wyszły dwa razy ale za to mnie wyszły.
    Ja widzę po objawach, że córka jest ok.

    Probiotyki: Ja stosuję Dicoflor30, Laktoral i Probacti wymiennie.

    U nas oczywiście była też grzybica układu pkarmowego , podałam jedną serię Flumycon ale na krótko pomogło więć kupiłam Chlorofilipt i grzyba zatłukłamsmile
    Teraz po okładach i Vernicadis podaję właśnie Chlorofilipt i dopiero po jakimś czasie zrobię badania na wszystko.
  • sba1 29.03.11, 14:31
    Czy te wasze zioła Bittnera są na alkoholu czy bez, bo ja kupiłam ostatnio ale tam pisze bez alkoholu, a wiem że na alkoholu też są?
  • mmala6 29.03.11, 22:42
    Bittnera kupiłam w aptece, bez alkoholu. Dziewczyny, jak technicznie robicie te okłady? najpierw maść nagietkowa ochronnie, na to okład z Bittnerem- jakiej wielkości? czy taki jak gazik czy większy? (brzuch sześciolatkawink). No i potem folia, ile razy owijacie? nie rozwala się to w czasie snu? No i ile dniu w końcu- 7 czy 14? dzisiaj mi dziecko za szybko zasnęło, więc premiera jutro. Mój syn oprócz tego bierze:
    - probiotyk Biogaja
    - czosnek w kapsułce
    - zioła od Dr. D.-pije bardzo chętnie, chyba ma pociąg do 'ziół'wink
    - wyciąg z karczocha na wzmocnienie wątroby (Vivasan)
    no i dieta.

    czekam na olejek tymiankowy i chyba wtedy rozpocznę wielkie sprzątanie.
  • supermania 29.03.11, 23:34
    Używalam ziół raz z alkoholem a raz bez - nie widzę różnicy.

    Okłady niby 7 dni ale przy objawach "wyprowadzki" stosowałabym do momentu ich ustapienia.

    Maoje okłady: gruba warstwa maści nagietkowej, kompres z kilku warstw gazy nasączonej ziołami 5 cmx10 cm - taki na cały brzuch - ja do kompresu przyklejam folię aluminiową, potem przyklejam kompres plastrem do brzucha ( żeby się nie przesuwał ), na koniec owijam dookoła folią spożywczą. ( Sama folia aluminiowa się targała i szeleściła bardzo )
  • kotkowa 30.03.11, 08:39
    Ja mam te zioła bez alkoholu. Smaruję brzuszek maścią nagietkową, na to nakładam pieluszkę tetrową (taką mniejszą) nasączoną ziołami - wprost na pępek i okolice. Plama wielkości ok 5 na 10 cm. Owijam małego folią aluminiową, wszystko to przytrzymuje pampers, więc się nie rozwala w nocy. Nie przeszkadza też, mały śpi normalnie. Będę robiła je przez 14 dni, już 8 zrobiłam do tej pory. Objawy chyba już ustąpiły - nie kaszle, wysypka pojawiła się 2 razy - raz większa u góry pleców, raz mniejsza na brzuszku. Zniknęły suche placki!! Od wielu miesięcy miał zwłaszcza na rączce taki suchy liszajowaty placek i na nóżkach też się zdarzało. W tej chwili skóra wszędzie jest gładka, nie ma wysypek ani suchych placków. I toleruje pierwszą rzecz w swoim życiu poza mieszanką - kaszkę Nutriton, nawet większe ilości już teraz. Nie wiem co z tego zdziałały okłady, a co Furazolidon, bo stosowałam to łącznie. Ale po okładach na pewno pojawił się kaszelek, wysypki i zniknęły suche miejsca. Teraz mały bierze Nystatynę na candidę, no i okłady nadal robię. Od poniedziałku mamy próbować przechodzić na zwykły Bebilon Pepti - to będzie bardzo ważna próba.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png
    ----------------
  • mmala6 30.03.11, 14:07
    Kotkowa! gratulujęsmile naprawdę bardzo się cieszę i życzę powodzenia z obrzydliwym Pepti! nie wiem jak MCT ale Pepti jest... ykhm....ale mój mały bardzo lubi, hehe. Najważniejsze, że najwyraźniej dziady sobie poszły.
    Dzisiaj owijam starszego. Nie umiem sobie wyobrazić jak miałabym owinąć młodszego jak przy nim założenie pieluchy jest nielada wyczynem, a co dopiero jakieś okłady i owijanie foliamiwink. Ale skóra ciągle brzydka więc chyba warto spróbować.
    Dziękismile
  • kotkowa 30.03.11, 15:02
    Ja się jeszcze boję cieszyć, najważniejszy będzie test z mlekiem. No a potem wprowadzanie nowych pokarmów, dopiero wtedy będzie widać, czy jest wyraźna poprawa. Ale póki co jest nadzieja smile
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png
    ----------------
  • jana111 30.03.11, 14:44
    Przymierzam się do walki z paskudami. Z maścią o ile pamiętam chodzi o to, żeby natłuścić brzuch żeby się nie odparzył. Pod całą folią czy tylko w miejscu zastosowania ziół? I jak myślicie, czy zamiast maści mogę użyć Alantanu, Linomagu, oliwki lawendowej Johnsona? Te wszystkie produkty mam przy niedawnym niemowlaku, niech się przydadzą.

    U mnie- dzieciakom wyszły lamblie na aparacie Mora. Ja w te wyniki m.in. po zeszłorocznych doświadczeniach wierzę, na razie nie planuję weryfikować standardowymi badaniami, bo wolałabym leków nie dawać. Zwłaszcza że w zeszłym roku po pozbyciu się owsików Pyranthelum i kilku sesjach na Morze (Mora?) synkowi zeszły koszmarne cienie pod oczami, zniknął ciągły kaszel a lamblie w badaniu przestały wychodzić. Syn, lat 5 i 1/4objawy ma nieliczne i średnio niepokojące (w zeszłym roku było znacznie gorzej), córka rok i 1/4 waży 9 kg i nie jest zainteresowana jedzeniem. Apetyt chwilowo poprawił się po, uwaga, zapaleniu oskrzeli i zaserwowanym na nie Klacidzie- ktoś na forum opisywał zdaje się przypadek pogonienia lamblii po tym antybiotyku.

    A co do ziół- oprócz dzieci planuję przeleczyć siebie i męża- skoro oni mają to my też a lekarz bez badań laboratoryjnych nie da recepty. Jak dużo będzie nam potrzebne na przynajmniej 7 dni kuracji? 100 ml? 500? Kilka butelek? Ile płynu serwujecie jednorazowo, żeby lekko zmoczyć gazik czy jak to wymierzyć?
  • kotkowa 30.03.11, 15:01
    Myślę, że możesz spróbować Linomag albo Alantan, czy coś innego tłustego, bo chodzi faktycznie o natłuszczenie skóry, żeby zioła nie odparzyły. Ja smaruję brzuszek mniej więcej tyle, ile przykrywa pielucha nasączona ziołami, z jakąś tam rezerwą. Na początek kup 1 butelkę, ja mam 250 ml i na razie zużyłam niewiele. Plama wielkości 5x10cm to nie jest dużo, pieluszka ma być wilgotna, ale nie ma z niej kapać.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png
    ----------------
  • sba1 31.03.11, 13:31
    napisz coś więcej na temat aparatu Mora, gdzie go kupić, jak to się robi? Co to własciwie jest?
  • mmala6 01.04.11, 10:16
    dziewczyny u mojego starszego syna nie ma żadnych reakcji na Bittnera. Ani wysypki, ani kaszlu, ani bulgotania...nie wiem jakie jeszcze mogą być ale generalnie nic się z nim nie dzieje. Czy u Was od razu były objawy wkurzenia lamblii czy mogą pojawić się po kilku 'seansach'. Nie wiem czy jest sens go owijać bo spocił się w tej folii jak szczur.
  • kotkowa 01.04.11, 11:14
    U mnie pierwsza wysypka była wieczorem następnego dnia (tzn wtedy ją zauważyłam), kaszelek jakoś na 2-3 dzień, bulgotanie podobnie, a druga wysypka dopiero po paru dniach. Ja bym robiła te okłady dalej. Z resztą nie wiem, czy zawsze musi być taka reakcja. Mój mały brał Furazolidon i nie miał żadnej reakcji, a nie mam przecież pewności, że lamblie wtedy nie ginęły.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png
    ----------------
  • mmala6 01.04.11, 11:16
    będę robićwink myślałam,że to tak od razu wychodziło. Obejrzałam Młodego od stóp do głów, ten zdziwiony czego ja tak szukam. Przecież nie powiem, że oznak wychodzenia robakówwink
  • anet01 01.04.11, 14:22
    Drugi dzień okładów za nami i reakcji jakiejkolwiek brak.Ale wytrwale zamierzam 14dni małego owijać.
  • kotkowa 01.04.11, 14:52
    No, lepiej dla spokoju to zrobić. Upierdliwe, ale nieszkodliwe, więc warto.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png
    ----------------
  • mmala6 02.04.11, 15:58
    nadal nic. A dziś w nocy Młody zdjął sobie okład 'bo go swędziało'....
  • anet01 03.04.11, 12:55
    Małego wysypało dokładnie w miejscu gdzie przykładam okład-pewnie go podrażniaja te zioła. Kaszlu i innych nadal brak. Okłady stosujemy mimo wszystko przez 14dni.
  • anet01 08.04.11, 12:28
    Jak wyżej pisałam wysypka pojawiła sie jakoś na 3,4dzień robienia okładów dokładnie w miejscu okładów tak jakby zioła go podrażniały.Okłady robie już 8 dzień a wysypka zniknęła po 3dniach od momentu pojawienia się.Jakby było od podraznienia ziołami,okładami z każdym dniem wysypka byłaby gorsza a napewno nie znikłaby.Coś w tym jest.......
  • gostki2ija 10.04.11, 15:45
    u nas było tak samo tzn. po kilku dniach u syna w okolicach pępuszka pojawiła się mała swędząca wysypka, za to mąż był cały wysypany i tam gdzie okład jak również na plecach- u niego wysypka zniknęła kolejnego dnia - u syna się pojawia i znika- ja z córcią żadnych zmian skórnych- a tylko nam wyszły lamblie w kale. Okłady robimy 9 dzień. w trakcie pierwszych 7 dni okładów dzieci brały furasolidon a dorośli metronidazol- 2 seria.
    --
    Procencik dla Patryka www.dzieciom.pl/6820
  • anet01 08.04.11, 15:25
    Może byż tak ze jelita są jeszcze gorzej uszkodzone po chemii jak przy antybiotyku i dlatego pepti nie przeszło(alergicy nawet szczypty nieraz nie moga pokarmu alergizujacego).Po chemii organizm jest bardzo osłabiony i dobrze byłoby dać mu odpocząć.
    Rozumiem ze mały nic nie je,mój zresztą też ale przy alergi pospiech tylko szkodzi a nie pomaga.Spokojnie nie tylko pepti jest,ile dzieci pije elecare.Znajomej dziecko je juz duzo w wieku 1,5roku 4produkty teraz juz większość rzeczy 3latka ma a elecare dalej pije bo pepti i nutra nie przechodzą.Jestem pewna ze znajdą się produkty które Twój maluch bedzie tolerował,jeszcze nie próbowaliscie sporo produktów.
  • anet01 08.04.11, 15:27
    Przepraszam wkleiłam nie w tym wątku.....
  • kotkowa 08.04.11, 15:32
    Spoko, czytam wszystkie wątki smile Też mam nadzieję, że nawet jak tego zakichanego mleka nie przyjmie, to przyjmie coś innego w końcu! Chociażby na lekach na początku. Kurcze to wszystko to już wyższa szkoła jazdy, do tej pory ogarniałam jakoś temat, teraz się poddaję - za mało wiem. Mogę się tylko modlić, żeby lekarze wiedzieli co robią.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png
    ----------------
  • mmala6 09.04.11, 21:13
    a może ta wysypka wcale nie po Pepti? czasem człowiekowi coś się pojawia i znikawink mojego syna coś wywaliło jakieś dwa tygodnie temu, wyglądał koszmarnie a jadł to samo co przez ostatnich kilka tygodni. Ponieważ nie wiedziałam od czego uznałam, że to od proszku-przez przypadek wyprałam jego koszulkę w naszym Persiluwink i przez zapomnienie mu założyłam. Po kilku dniach (u Ciebie po jednej nocy) przeszło. Diety nie zmieniałam. W ogóle skóra o niebo lepsza odkąd przeszliśmy na mleko sojowe Isomil, wcześnie jadł Pepti. I co dziwne, równolegle je jogurty i serki i ....nic. No ale mój syn je już w miarę normalnie, bo i chleb z masłem, i zupy normalne...Twój też będzie. A może warto poszukać naprawdę dobrego specjalisty? może byś się przejechała do Stanowic (koło Wrocławia), do naszej 'szamanki zielarki' co widzi, co w człowieku siedzi (to ona zaproponowała przejście na sojowe)?
  • kotkowa 11.04.11, 08:30
    Wysypka raczej na pewno jest na Pepti, niestety znów wyszła. Nic innego nie jadł, nie zmieniałam proszku, z resztą dziwny byłby taki zbieg czasowy. Nadal podajemy mu małe ilości zwykłego Pepti i jutro pokażemy go naszej alergolog. Brzuszkowych kłopotów teraz nie zauważyłam, ale może dlatego, że te ilości są tak małe (2 miarki na dobę). Z tymi lekarzami muszę sobie to jakoś uporządkować, bo jak się chodzi do kilku, to potem nie można się połapać. Najpierw wg zaleceń spróbujemy przejść na to Pepti, może pod osłoną Ketotifenu (lekarze mówią, że wyciszy reakcję alergiczną, bo organizm się przyzwyczaił do reagowania alergią na wszystko, trzeba wyciszyć ten mechanizm) - jeśli mały ma tylko alergię, to powinno pomóc. Jeśli nietolerancję tłuszczów, to gorzej, trzeba będzie dalej diagnozować. W maju mamy mieć te badania w szpitalu, może też coś się rozjaśni. Najbardziej się boję, żeby to nie był objaw mukowiscydozy sad bo właśnie nietrawienie tłuszczów jest jednym z objawów. Ale wolę nawet o tym nie myśleć.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png
    ----------------
  • mmala6 11.04.11, 09:40
    niestety wiem coś nt chodzenia do wielu lekarzy. Co jeden to inna koncepcja. A człowiek, w sensie matkawink musi tak naprawdę sam podjąć decyzję choćby taką, którego lekarza słuchać.
    A propos Ketotifenu....pediatra zapisała go mojemu synkowi (był wtedy młodszy od Twojego, wcześniej brał Claritine) i Młody chodził jak zombie. Śnięty jak ryba, marudził, dużo spał. Po trzech dniach mu odstawiłam, napisałam do lekarki a ta powiedziała, że Ketotifen często tak działa. Potem alergolog powiedziała, że to lek starej generacji i już się go dzieciom nie podaje (???) i zapisała Zyrtec. Młody bierze 5 kropelek i jest ok, choć niedługo będziemy odstawiać (miał brać 3 m). O tym Ketotifenie to piszę Ci tak, żebyś wiedziała i zapytała ewentualnie lekarza, może od razu lepiej coś lepszego. Jakby co mam całe opakowanie, choć on tani jak barszcz więc nawet nie opłaca się wysyłaćwink
    Trzymam kciuki za alergię!
  • kotkowa 11.04.11, 11:44
    Tak, wiem, że to lek starszej generacji, zapisała go nam gastroenterolog, bo twierdzi, że to jedyny lek, który działa na układ pokarmowy. Zobaczymy co na to alergolog, na razie nie kazała go dawać, tylko próbować przejść bez niego, bo może kuracja na lamblie i candidę okaże się wystarczająca i mały będzie tolerował Pepti. No ale wyszła wysypka, więc zobaczymy. W razie czego, jak będzie źle znosił, to można chyba na coś zmienić. Najgorsze, jeśli to nie alergia, albo nie tylko alergia, bo wtedy Ketotifen nie pomoże na trawienie tłuszczów.
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png
    ----------------
  • anet01 11.04.11, 14:16
    Daj spokój z tymi tłuszczamiwink alergicy często gorzej trawią. Może kreon by coś pomógł ale to lekarz musi zadecydować.Moze wyjdzie coś w szpitalu?(oby nie) Skoro po pepti wysypka to znaczy by poszukać innego mleczka. Wysypka raczej nie ma nic wspólnego z nietrawieniem tłuszczów.Leki na alergie tylko zamazuja prawdziwy obraz i coś może uczulać ale nie dawać jasnych objawów.Ja bym dała sobie spokój z Pepti wypróbowała inne mleka i rozszerzała diete powoli.(wyjdzie,nie wyjdzie coś w szpitalu ale dziecko jeść chce)Mi nikt nie mówił ze dziecko tłuszczów nie trawi (mase badań 5szpitali)a pije też MCT tylko elecare.Łatwo sprawdzic jak dziecko pije PEPTi- zrobic badanie kału na resztki pokarmowe,jak wyjdą niestrawione tłuszcze to wtedy mozna to podejrzewać.Moze jednak ten pepti ma w składzie czegoś więcej?niestety alergicy są bardzo delikatni.Niektórzy na szczypte reagują silnie.
  • kotkowa 12.04.11, 10:53
    No właśnie, sprawa jest zagmatwana, bo ewentualne nietrawienie tłuszczów nie objawia się wysypką i do tej pory mały po mlekach bez MCT miał bóle brzucha, a nie wysypki. Teraz poraz pierwszy wyszła wysypka, ale nie jestem pewna, czy z brzuszkiem też coś się nie dzieje, bo gorzej śpi, wierci się i popłakuje w nocy. Choć ilości Pepti to nadal minimum - 2 miarki na dobę. Dzisiaj pokażemy go alergolog. Ja myślę, że jak ona zaleci Ketotifen, to go weźmiemy. Może reakcja tak się rozhuśtała, że warto przez jakiś czas brać ten lek i na nim rozszerzać dietę. Tłuszcze w kale bym zbadała, ale teraz nic nie wyjdzie, bo dostaje za mało Pepti, a poza nim pije wyłącznie MCT, więc nic nie wyjdzie. Cholera, naprawdę można się pogubić. Z lambliami jednak na pewno coś było na rzeczy, bo małemu w trakcie leczenia zniknęły suche placki na skórze, nie ma ani jednego. No ale wysypka niestety jest. Z tego, co widzę, to skład Pepti MCT i zwykłego Pepti prawie się nie różni, więc tym dziwniejsze jest uczulenie. Różni się tłuszczami i laktozą i jakąś jedną substancją pomocniczą. Wiem, że zdarzają się uczulenia na Pepti, ale skoro dziecko bardzo dobrze toleruje Pepti MCT, a skład jest niemal taki sam, to jest to coś dziwnego (bo tłuszcze i laktoza by nie powodowały wysypki, tylko bóle brzucha jak już).
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/km5si09k96as372m.png
    ----------------
  • anet01 12.04.11, 16:36
    Jednak piszesz o 1 substancji dodatkowej i to wystarczy.Niestety tak jest z alergikami.Co do bóli brzuszka,gazów to je powoduje często laktoza i moze w pepti jest jej wiecej niz mCT?
  • anet01 13.04.11, 12:57
    I wcale pod osłona ketotifenu Pepti nie musi sie przyjać. Fajnie by było jakby alergik zażył lek przeciwalergiczny i mógłby jeść wszystko.Daj znać co do działania tego leku.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka