Dodaj do ulubionych

Szkoda kasy na Felixa

16.12.11, 22:40
W temacie robalowym jestem już 4 lata. Dzieci leczę od 3, tylko naturalnie. Robiłam już kilka konwencjonalnych badań. Podtwierdzam, szkoda kasy. Ostatnio pokusiło mni aby wysłać próbki kału do Fenixa. Co jakiś czas opuszczają mojego synka takie dość okazałe osobniki. 3 tygodnie temu też miała miejsce taka sytuacja. Usiadł na nocniku, wysiusiał się i puścił bąka. I co znalazłam? Długiego na 10- 12 cm. Zdecydowałam sie wysłać aby w końcu dowiedzieć się z kim walczę. W ciągu kilku następnych dni zebrałam próbki, znalazłam kuriera. Wysłałam 3 pojemniki na kał i jeden na mocz z obiektem do identyfikacji. Zdecydowałam się na wszystkie badania oprócz owsików. Kilka dni później dostałam odpowiedź. Lambii zero, pasożytów jelitowych zero, candidy średnio, owsików zero. Zero informacji nt "obcego".(!) Do Feliksa dodzwoniłam się tydzień później. Pan, z którą rozmawiałam nie umiała mi odpowiedzieć dlaczego zaznaczono "nie stwierdzono owsików" chociaż nie byłam tym badaniem zainteresowana, dlaczego nie dokonano indentyfikacji. Sugerowała, że synek mógł połknąć sznurek. W trakcie rozmowy nagle rozłączyła się. W tej sytuacji mam wątpliwości co do rzetelnosci badań. Nie polecam.
Edytor zaawansowany
  • aska80 17.12.11, 01:34
    No to pięknie, a ja myślałam, że w końcu nie mamy owsików. Pierwszy raz nam nie wykryli tam owsików sad Zastanawia mnie również ta candida. Cały czas się obwiniam, że ++candida synka jest spowodowana tym, że swego czasu dawaliśmy mu dużo słodyczy. Córka roczna nie jadła nigdy słodyczy, jest głównie na piersi (dieta bardzo wolno rozszerzana) i taka sama candida. Czy przejmować się tą candidą. Czy bardziej wiarygodny byłby posiew. Czy ktoś się na tym zna?
    Ja wybieram się z rodziną na biorezonans.
  • anet01 17.12.11, 09:57
    Nie wiem może to śluzówka jelita była bądź coś rzeczywiście połknęło dziecko. A tak na marginesie,kto tu candidy nie ma? prawie wszystkim wychodzi i co wszyscy na dietę? jeszcze trochę głodni będziemy chodzić a ona przy spadku odporności lub najmniejszej infekcji wróci.
  • przeciwcialo 18.12.11, 20:32
    Nie odkryłas niczego nowego.
  • aleksandra1357 19.12.11, 23:05
    Teraz mi to mówicie?!
    Jak już kilka pensji tam straciłam?
    Zwariuję niedługo! I w dodatku nic mi nie wyszło prócz candidy, a dzieciaki mają wieczną biegunkę, zębami zgrzytają i w ogóle.
  • aniazavonlea 20.12.11, 09:07
    Może lepiej zrobic Iga specyficzne na glistę z krwi kosztuje koło 40 zł i jednorazowo wiemy o co chodzi i dodatkowo tylko wymaz na owsiki na szkiełko w Felixie czy gdzie. Szybciej i taniej.
    Może Felix robi coraz mniej dokładnie, może jakiś nowy laborant..
  • jan440 20.12.11, 09:47
    W żadnym poważnym naukowym podręczniku, piśmie, artykule nie jest napisane, że pasożyty codziennie wydalają jaja, ich części czy pozostałości które da się zbadać i potwierdzić ich istnienie w labolatorium. Możesz zrobić trzy wyniki i nie użyskać potwierdzenia.
    Lekarz który zleca takie badania i opiera się wyłącznie na ich wynikach uprawia spychologię.
    Większość lekarzy nie wierzy w pasożyty i to wszystko.
    A w kwestiach wiary to wiecie jak ciężko kogoś przekonać.
    Diagnozowanie nie może opierać się wyłącznie na wynikach badań czy testów ponieważ testy są zawodne, nieskuteczne, nie mówiąc o rzetelnym ich przeprowadzeniu.
    Jeśli ktoś twierdzi inaczej proszę o podanie źródła.
  • mama_diva 20.12.11, 12:04
    Zgadzam się z jan440. Mi wprawdzie lamblie wyszły za pierwszym razem w Felixie chociaż objawy miał tylko mój syn, któremu nic nie wyszło. Było to 3 lata temu. Później powtarzane badania nigdy nic nie wykryły chociaż objawy były ewidentne u moich dwóch synów jak i u mnie.
    Ale my od dawna jesteśmy wszyscy na diecie antygrzybiczej (bez mleka, cukru, białej mąki) więc pewnie robale się ocystowały i siedzą cicho. Nasilenie objawów po przeleczeniu chemią potwierdziło tylko obecność lamblii. Niestety leczenie się nie powiodło ale to już inna historia.
    Co do Felixa to myślę, że najlepiej badać w momentach widocznego pogorszenia, gorszych stolców czy nasilenia robalowych objawów. Jeżeli komuś oczywiście są potrzebne takie badania w podjęciu decyzji o leczeniu. Osobiście polecam przeznaczyć całą tą niemałą kasę na podróż do W-wy i wizytę u drOzimka, który leczy ludzi a nie wyniki laboratoryjne. smile
  • aleksandra1357 20.12.11, 20:21
    mama_diva napisała:

    Osobiście polecam przeznac
    > zyć całą tą niemałą kasę na podróż do W-wy i wizytę u drOzimka, który leczy lud
    > zi a nie wyniki laboratoryjne. smile

    Mieszkam w Warszawie, kasę przetracam na zmianę, na Ozimka i na Felixa, ale na Felixa dużo więcej. Nic nie wychodzi, a boję się podać dzieciom chemii bez dowodu na robaki. Błędne koło. Chyba muszę spróbować naturalnych terapii, ale wydaje mi się to trudne bardzo.
  • antyka 20.12.11, 20:57
    Ja zaufalam Ozimkowi i nie zaluje. Nie robie juz zadnych badan. Na ostatnie wydalam grubo ponad tysiac zl. Nie wyszlo nic, oprocz tego, ze zelazo corka miala duzo ponizej sredniej, o czym i bez tego wiedzialam.
    Po przeleczeniu dziecko natychmiast przytylo kilogram (miala niedowage).
    Ostatnio chcialam po przeleczeniu pokazac lekarzowi paznokcia, ktory corce sie przepolowil na pol i... po przeleczeniu okazalo sie, ze paznokiec sie naprawil. Sam, tzn. z pomoca Zentelu. Cuda nad cudami. Stan skory rowniez bardzo sie poprawil - wlosy zrobily sie piekne, geste, wczesniej musialam je corce sciac na krotko, bo byly z tylu polamane, zmierzwione.

    Dodam, ze jakis czas temu, myslalam, ze lekarz zwariowal calkiem - mowil mi, ze nabial i gluten to syf. Dzisiaj przyznaje mu racje. Szkoda, ze musialam sama do tego dojrzec, bo przeciez wiedze podal mi na tacy.


    Tacy lekarze jak Ozimek sie po prostu nie zdarzaja.
    Czasami mu mowie, ze wspolczuje jego zonie, bo musi jej trudno sie zyc z czlowiekiem, ktory jest niemylny smile

  • mama_diva 20.12.11, 23:07
    U nas paznokieć małego też uległ cudownej naprawie a byłam przekonana, że to grzybica albo inny syf bo wyglądał tragicznie. Ozimek jak go obejrzał pod mega powiększeniem orzekł, że minie po leczeniu i suplementacji krzemem i minęło! Niestety nadal na innych paznokciach u rąk malutkie lambliowe zmiany- trochę pofałdowane i z takimi mini wgłębieniami jak ponakłuwane igłą- ale to niestety nie wybite w pierwszym podejściu lamblie...
    Dr Ozimek is simply the best, mówię Wam!
  • alicja_wk 21.12.11, 01:02
    Szkoda tylko, że leczy jedynie chemią, która dziala raczej krótkofalowo, a szkoda zdrowia truc się regularnie i wyniszczac żołądek czy wątrobę razem z robalami.
    No i czy to przypadkiem nie jest trochę tak, że owe pasozyty po czasie uodparniaja sie juz na te leki?
  • momago 21.12.11, 08:32
    alicja_wk napisała:
    Szkoda tylko, że leczy jedynie chemią


    A no właśnie, szkoda smile Według mnie to jest typowe znoszenie objawów choroby a nie leczenie sad
  • jan440 21.12.11, 13:40
    No cóż, nic nie zrobimy, woli chemię i wszystko na ten temat.
    Jak przez tyle lat nie przekonał się do metod naturalnych to już się chyba nie przekona.
    I tak chwała niech mu będzie, że w ogóle istnieje.
  • ania0712 30.04.13, 08:46
    Kochani jaką dostaliście dietę przy odrobaleniu ? napiszcie proszę bo jedni jedzą białko inni nie co jest ważne w tej diecie?
    pozdrawiam serdecznie
  • antyka 21.12.11, 13:14
    Nieprawda, ze leczy wylacznie chemia. Nam czesto polecal ziola - dokladnie podawal, jakie to maja byc mieszanki. Poza tym, przy ostatnim leczeniu zapalenia krtani, zapisal nam wlasnie preparaty ziolowe.
    Dodam jeszcze, ze jak na lekarza ma bardzo duza wiedze na temat ziol i innych specyfikow tluczacych robale. Np. jakis czas temu, gdy rozmawialismy o cynamonie, powiedzial mi o ostatnich badaniach na temat tej przyprawy, mowiac, ze jest rakotworcza. Wiedzial o ostatnich neg. artykulach na temat np. soku noni.
    Wiec prosze nie pisac nieprawdy smile
  • jan440 22.12.11, 20:45
    Do Antyki.
    Wystraszyłaś mnie z tym cynamonem.
    Uwielbiam go i jem już kilkadziesiąt lat, planowałem jeszcze.
    Co to za badania?
  • mama_diva 22.12.11, 21:06
    > Wystraszyłaś mnie z tym cynamonem.
    > Uwielbiam go i jem już kilkadziesiąt lat, planowałem jeszcze.
    > Co to za badania?

    Jan440 chodzi o szkodliwą kumarynę w cynamonie, która to w dużych ilościach może być rakotwórcza. Tak się mądrzę, bo wiem to od Antyki smile
  • babsee 21.12.11, 12:31
    A jak nie chcesz chemią to z kolei Wroclaw i dr. Dokiciuk smileZiola i olejki.I tlucze az milo.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
    społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • anet01 21.12.11, 15:22
    Babsee ja do Ciebie jak często dajesz dziecko olejki i ile już lat je stosujecie?Nie obawiasz się że właśnie zniszczę sluzówkę żołądka?są bardzo silne.Czy one czasem nie wymiatają wszystkiego jak antybiotyk i czy nie niszczą całej flory bakteryjnej również tej dobrej jak antybiotyki?Mój mały odkąd poszedł do przedszkola bez przerwy chory boję się ciągle stosować olejki.
  • babsee 27.12.11, 12:21
    Olejki podaje w sumie juz 5 lat. Ale ja podeję je zgodnie z zaleceniami dr. Dokiciuk.Teraz, po ilus latach leczenia wiem co pomaga corce a co synkowi.Lecze anginy, przeziebienia, katary, biegunki bakteryjne,wirusy.
    Traktuje je jak antybiotyk, czyli podaje w ilosci minimalnej po maximum 7 dni.
    Uwazam,ze same olejki niekonicznie pomogą na robale, trzeba je uzywac rowno z ziolami.Ziola podtrzymuje efekt, zmieniają flore w jelitach, odczyn w zolądku,ratują watrobę bo wiadomo ze to wątroba najbardziej dostaje a nie jelita podczas inwazji obcych.
    Od czasu, kiedy sama siebie wyleczylam z gigantycznej anginy, olejkiem, wierze w ich dzialanie bezgranicznie.
    --
    "Mniej nerwów mnie kosztuje izolacja od ludzi niż akceptowalne
    społecznie funkcjonowanie z nimi"( by Triss)
  • nena20 22.12.11, 11:58
    w Zabrzu ładnie wykrywali, ponoć już nie robią?
  • alicja_wk 22.12.11, 13:45
    No właśnie ponoc robią juz tylko tradycyjną metodą Elisa, która jest nieskuteczna, wiec szkoda na nia kasy. Pewnie byli juz po uszy w kupach, wkurzyli sie i przestali robic mikroskopowo, a szkoda, bo u nich było pewnie i tanio.
  • kaamea 22.12.11, 14:13
    Nie. Chodziło o to, że szef laboratorium uznał nagle pewnego dnia, że metoda badania lamblii metodą mikroskopową jest metodą przedpotopową i zarządził aby tą metodą badać tylko i wyłącznie pasożyty i ich jaja a nie cysty lamblii. Panie laborantki mają nakazane odgórnie, że nawet jeśli zobaczą w kale cysty lamblii mają tego nie pisać na wyniku.
    Do wykrywania lamblii sluzy test elisa i tylko w ten sposob badają lamblie.
    Mieli za dużą wykrywalność lamblii w stosunku do innych laboratoriow a wiecie jak to jest wg lekarzy - jak ktoś za dużo wykrywa to znaczy że się myli. Lepiej wogole nie wykrywać wtedy wg lekarzy laboratorium jest wiarygodne. Patrz - sanepid wroclaw. Nigdy u nikogo nie znaleźli ale lakarze zakaźnicy wierzą tylko temu laboratorium w kwestii lamblii.
  • pies_z_laki_2 25.12.11, 23:21
    > Panie laborantki mają nakazane odgórnie, że nawet jeśli zobaczą w kale cysty lamblii mają tego nie pisać na wyniku.

    Nie wierzę tongue_out To nie jest możliwe.
  • kaamea 26.12.11, 18:40
    prosze zadzwon, zapytaj, sam się przekonasz.
    na wyniku z badań kału mają pisac tylko i wylacznie inf o glistach, tasiemcach, i innych wiekszych pasozytach.
    Lamblie tak jak napisalam wczesniej, mają oznaczac tylko i wyłącznie testem elisa.
  • pies_z_laki_2 28.12.11, 11:20
    Kobietą jestem, nie facetem smile Mimo męskiej płci w nicku smile Powinnam była się przedstawić imieniem, wybacz smile
  • blackone777 14.09.12, 00:48
    Nie wiem jak jest z jakoscia badan w Felixie, ale jesli wysylasz probki to nie zapominaj, ze na wyniki moze miec tez wplyw wysylka. Same dojrzale osobniki sa dosc nietrwale i jesli znajda sie w niewlasciwej temperaturze, po kilkudziesieciu godzinach ich ewentualna identyfikacja moze nie byc juz mozliwa.
  • lukka 28.09.12, 10:28
    Ja akurat stanę w obronie tego laboratorium. Robiłam 2 razy badania całej rodzinie. Za pierwszym razem wyszły w badaniach lamblie i owsiki. Po kilku miesiącach po leczeniu znowu podejrzewałam, że coś córki złapały - i wyszły owsiki (lamblie już nie - widać skutecznie przeleczone). Więc na wykywaniu owsików chyba dobrze się znają.
    Nie wypowiem się natomiast co do tego, czy w Felixie potrafią wykrywac glisty i inne duże gady - nam niczego nie znaleźli.
    Tydzień przed pierwszym badaniem w Felixie badałam kał całej rodziny w Sanepidzie w Krakowie (również 3 próbki) - nic nikomu nie wyszło! A owsiki na pewno były, bo po ich przeleczeniu efekty u moich córek były spektakularne!
    A laboratoria takie jak Sanepid powinny stracić licencję na robienie badań - tłumy rodziców zanoszą kał do badania, i po negatywnych wynikach (bo prawie nigdy pasożyty nie wychodzą), wychodzą uspokojeni, że ich dzieci robali nie mają! I jeżdżą dalej od lekarza do lekarza i szukają dalej przyczyny, bo przecież wyszło, że pasożytów dzieci na mają. A wystarczyłoby przeleczyć robale....

    Moja szwagierka w nocy widziała owsiki wędrójące wokół odbytu synka (zajrzała mu wiadomo gdzie świecąc latarką) - bo strzasznie się rzucał w nocy i zgrzytał zębami. Na drugi dzień rano zrobiła test szkiełkowy na owsiki, zaniosła do miejscowego laboratoirium. I co? Stwierdzili, że owsików ani ich jaj nie ma!

    Tym tematem powinny zająć się szerzej media.
  • maka_paka_3 09.10.12, 22:49
    Nasza pani dr uważa, że laboratorium zdyskwalifikowało samo siebie po tym, jak u noworodka wykryli owsicę. Dodam, że dzidzia była za mała, żeby zamknął się cykl rozwojowy, czy coś. No za mała była... A fakt, że nawet dr Ozimek patrzy sceptycznie na dużą wykrywalność candidy też daje do myślenia. My mamy wyniki z Felixa i 2 lekarzy prosiło, żeby powtórzyć badania w innych labach. 3. dr zaakceptowała wynik.
  • lukka 11.10.12, 10:50
    A czy możecie polecić jakieś DOBRE sprawdzone laboratoria? Czy przyjmują materiał wysłany kurierem?
  • blackone777 22.10.12, 19:09
    Co znaczy, ze dziecko jest za male by miec owsice? Bo nie do konca rozumiem. Jesli chodzi o to, ze niemowlak nie jest w stanie za przeproszeniem podrapac sie po tylku a pozniej wlozyc raczej do buzi, to oczywiscie jest to argument, ale nie do konca. Owsiki bardzo latwo moga przeniesc rodzice np. przy przewijaniu. Juz nie wspominajac, ze taki niemowlak zlapal je od kogos, a poniewaz zazwyczaj najwiecej czasu spedza z rodzicami, wiec oni sa podejrzani nr 1. I wcale nie musza miec objawow, by miec owsiki. W przypadku doroslych pasozyty nie zawsze daja objawy, a zarazac mozna.
  • lukalien 18.01.13, 17:16
    dziecko zawsze może się zarazić przez zabawki przy kontakcie z innymi dziećmi. U mnie felix się sprawdził.
  • lukalien 18.01.13, 17:20
    faktycznie robale nie jajeczkuja codziennie ale dlatego zbiera sie 3 próbki w odstepach 2-3 dniowych aby zminimalizowac możliwość trafienia w dzien bez jajeczek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka