SOK NA PASOŻYTY, ODROBACZENIE Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Czosnek POLSKI. 10 główek – nie ząbków, jeśli dla większej ilości osób to wiecej. Pokroić/ zmiażdżyć i zalac sokiem z kiszonych ogórków. Odstawić w chłodne, ciemne miejsce na 10 dni i później również tak przechowywać. Sok podawać dzieciom przed snem 5 ml – można trochę rozcieńczyć (niedobre paskudztwo wink, dorosłym 10 ml. Można zjadać również czosnek z tej mikstury( dorośli). Stosować miesiąc. Nie więcej niż 2 razy w roku. Sok może mieć różną barwę, zależy to od czosnku w której porze roku robimy miksturkę. Sok nie może Wam sfermentować, bo zdarzył mi się i taki przypadek, ale chyba było wtedy za ciepło. Cały czas obserwować kał,a jak coś znajdziecie to oddać do badania...

    Po kilku latch obserwacji mojej dzieci siebie i męża wiem, że nadpobudliwość u dzieci , nerwowość, kłopoty w nauce - koncentracja, zgrzytanie, złe sny, krosty na pupie, osad na zembach, psujące się zemby, czerwone pieprzyki, kaszel równiez szczekający, w nadmiarze kichanie i bekanie, popękane naczynka, nadmierna otyłość, chudość, podsiniałe oczy, krosty - są od pasożytów. Nie wszystke te obajwy muszą występowac jednocześnie. Dzieci mają coraz więcej tasiemczyc (zbiorowe żywienie w szkołach, przedszkolach, psy i koty). Na tasiemca możecie kupić lek Yomesan/Niclosamide z aptek internetowych za granicą. Bez recepty. Vermox też kupicie . Mi zniknął NIEPRZYJEMNY ZAPACH Z UST, krosty, łamliwe paznokcie, grzybica między palcami u nóg, kamień nazębny, mąż mniej chrapie i mówi, że ogólnie czuje się jakis lżejszy...
    Dziecko brało zentel 3 dni // 2 tyg. przerwy // Vermox 3 dni //. Nic nie znalazłam w kupie.// znów 2 tyg przerwy i zastosowałam powyższy przepis u swojego dziecka przez kilka dni, potem podałam mu Vermox (ciągle stosując sok z czosnku) i to co zobaczyłam w kupie to był szok... Musicie ostrożnie przeprowadzać odrobaczanie gdyz bardzo silnie zarobaczony organizm może nie poradzić sobie z toksynami po robalach, tzw wstrząs anafilaktyczny. Jedzcie dużo ogórków kiszonych, kapusty kiszonej, cytryny. Robaki uwielbiaja zakwaszony organizm, a nie znoszą środowiska zasadowego. leki, farmaceutyki pomagaja tylko wtedy kiedy wspomagamy je naturalnie, nie jemy słodyczy, mąki itp....Lekarze próbuja wmówic nam rózne choroby, nie wierzcie we wszystko co usłyszycie.

    Nieświeży oddech prawdopodobnie = TAsiemiec. Kupcie Niclosamide / Yomesan najlepiej 2 opakowania bo nie zawsze jedno wystarcza. Poczytajcie o tym leku w necie. Kupcie w aptece on line, za granicą, holandia, niemcy, belgia. Chyba, ze macie kogoś znajomego za granicą. Dobrze tez podac pozostałym członkom rodziny...W Polsce lek nie jest dostępny, zakazany przez Ministerstwo Zdrarowia. A ludzie chodzą do lekarzy. Ci diagnozują coraz to nowsze jednostki chorobowe (wrażliwe jelito, Halitoza itp.) tylko nikogo nie mogą wyleczyć i tak dorabiamy koncerny farmaceutyczne dokupując kolejne dawki leków które zamiast leczyć czyszczą nam portwel i powodują kolejne dolegliwości. Jaki mieliby z nas pożytek gdyby szybko nas wyleczyli !??
    Mi pomogła w diagnozie Wega Medica w Warszawie, ale od dawna podejrzewałem, że to moze być tasiemiec. Powiedzieli, jaki lek kupić....

    dodatkowo, w bardzo wielu przypadkach u dzieci ale nie tylko występuje włosogłówka. To nie prawda, że bytyje tylko w jelicie. Potrafi je przebijać i przenikac do tkanki podskórnej.Powoduje bóle nóg (w szczególności na odcinku między kolanem a stopą, "popękane" naczynka, rozdrażnienie, "złe" sny, niespokojny sen, bladość - powoduje anemię, szczekający kaszel, swędzenie skóry. Lek np. Vermox najlepiej podać w nów (faza księżyca) i robić kąpiele przeciwpasożytnicze z miodu i mąki, po lekach lub w pełni... Trudno ją usunąć samymi lekami bo przenika do organizmu. Nie słuchajcie, że to zabobony, bo tak piszą ludzie których poważne problemy zdrowotne nie dotyczą. Toksokaroza (glista psia, kocia) też może dawać podobne objawy. Choroba z piaskownic. Na to można zrobić badanie krwii w lepszym labolatorium. Pomagajcie SWOIM DZIECIOM bo nikt za Was tego nie zrobi...chyba, że wolicie aby lekarze faszerowali je sterydami, antybiotykami, itd, itd...
    • 10 główek czosnku, ale jaka ilość soku z kiszonych ogórków?
      --
      "The mind is like a parachute, it only operates when open"
      • I czy muszą to być ogórki kiszone domowym sposobem? Czy można to trzymać w lodówce (nie mamy spiżarni ani piwnicy)? Czy mogę to podawać 18-miesięcznemu dziecku? Z pasożytami walczymy już prawie rok i nadal nie mam pewności, że jesteśmy zdrowi (lamblie, owsiki). Córeczka ma na plecach kaszkę, która raz jest bardziej zaogniona raz bledsza, ale nigdy nie znika, nawet po wyeliminowaniu alergenów kontaktowych. Jest na diecie antyalergicznej, karmiona piersią.
        • Może stac w lodówce. Najlepsze są ogórki własne. Nigdy nie robiłam z kupionych w sklepie więc nie wiem....
          Moim dzieciom pomogło to na lamblie i na owsiki. Kiedyś przeczytałam , że lamblie sa w bananach i możliwe, że coś w tym jest bo po kuracji długo nie jadły bananów, ale potem sama pomyslałam czy nie przesadzam i znów zaczęły jeść. Po jakimś czasie znów zaczęły sie nasze problemy... Podejrzewam, że z glistą może być gorzej bo jest bardzo odporna...
          • wiesz, banany to akurat działaj jak naturalny antybiotyk
            • Przecież to jest jakiś koszmar!!!
              Już nie wypominam, że kiedyś mi z działu zdjęliście post o szkodliwości McDonalds, ale to jest w najlepszym wypadku stek bzdur, w średnio ciężkim nachalna reklama Wega Medica, a w najgorszym kryminał....
              Ja nie będę komentował po kolei każdej bzdury, bo niewarto...ale namawianie do sprowadzania jakiś tajemniczych mikstur z zagranicy w atmosferze teorii spiskowej, że lekarze nie chcą wyleczyć - (czytelniku przypadkowy ty wybrałbyś lekarza ze złą opinią czy dobra opinią?).

              Ale wciąganie w to Dzieci ?!!!! I namawianie do podawania im jakiejś niesprawdzonej chemii ???

              Proszę usunąć Ten idiotyczny wątek!!!

              "Nieświeży oddech prawdopodobnie = TAsiemiec. Kupcie Niclosamide / Yomesan najlepiej 2 opakowania bo nie zawsze jedno wystarcza..."

              "Mi pomogła w diagnozie Wega Medica w Warszawie, ale od dawna podejrzewałem, że to moze być tasiemiec"

              "Na tasiemca możecie kupić lek Yomesan/Niclosamide z aptek internetowych za granicą. Bez recepty. Vermox też kupicie"

              "Dziecko brało zentel 3 dni // 2 tyg. przerwy // Vermox 3 dni //. Nic nie znalazłam w kupie.// znów 2 tyg przerwy i zastosowałam powyższy przepis u swojego dziecka przez kilka dni, potem podałam mu Vermox (ciągle stosując sok z czosnku)"

              "gdyz bardzo silnie zarobaczony organizm może nie poradzić sobie z toksynami po robalach, tzw wstrząs anafilaktyczny"

              "Jedzcie dużo ogórków kiszonych, kapusty kiszonej, cytryny. Robaki uwielbiaja zakwaszony organizm, a nie znoszą środowiska zasadowego. leki, farmaceutyki pomagaja tylko wtedy kiedy wspomagamy je naturalnie, nie jemy słodyczy, mąki itp....Lekarze próbuja wmówic nam rózne choroby, nie wierzcie we wszystko co usłyszycie."

              --
              Kartagina musi upaść, a McDonalds zacząć informować o chemii dodawanej do żarcia -
              NadObowiązkowyBlogObrazkowy
            • NIE PRÓBUJECIE TYCH METOD NA SWOICH DZIECIACH!!!
              USUŃCIE TEN WĄTEK !!!!


              Przecież to jest jakiś koszmar!!!

              A nieświeży oddech to prawdopodobnie nieumyte zęby!!!!

              Już nie wypominam, że kiedyś mi z działu zdjęliście post o szkodliwości McDonalds, ale to jest w najlepszym wypadku stek bzdur, w średnio ciężkim nachalna reklama Wega Medica, a w najgorszym kryminał....
              Ja nie będę komentował po kolei każdej bzdury, bo niewarto...ale namawianie do sprowadzania jakiś tajemniczych mikstur z zagranicy w atmosferze teorii spiskowej, że lekarze nie chcą wyleczyć - (czytelniku przypadkowy ty wybrałbyś lekarza ze złą opinią czy dobra opinią?).

              Ale wciąganie w to Dzieci ?!!!! I namawianie do podawania im jakiejś niesprawdzonej chemii ???

              Proszę usunąć Ten idiotyczny wątek!!!

              "Nieświeży oddech prawdopodobnie = TAsiemiec. Kupcie Niclosamide / Yomesan najlepiej 2 opakowania bo nie zawsze jedno wystarcza..."

              "Mi pomogła w diagnozie Wega Medica w Warszawie, ale od dawna podejrzewałem, że to moze być tasiemiec"

              "Na tasiemca możecie kupić lek Yomesan/Niclosamide z aptek internetowych za granicą. Bez recepty. Vermox też kupicie"

              "Dziecko brało zentel 3 dni // 2 tyg. przerwy // Vermox 3 dni //. Nic nie znalazłam w kupie.// znów 2 tyg przerwy i zastosowałam powyższy przepis u swojego dziecka przez kilka dni, potem podałam mu Vermox (ciągle stosując sok z czosnku)"

              "gdyz bardzo silnie zarobaczony organizm może nie poradzić sobie z toksynami po robalach, tzw wstrząs anafilaktyczny"

              "Jedzcie dużo ogórków kiszonych, kapusty kiszonej, cytryny. Robaki uwielbiaja zakwaszony organizm, a nie znoszą środowiska zasadowego. leki, farmaceutyki pomagaja tylko wtedy kiedy wspomagamy je naturalnie, nie jemy słodyczy, mąki itp....Lekarze próbuja wmówic nam rózne choroby, nie wierzcie we wszystko co usłyszycie."

              --
              Kartagina musi upaść, a McDonalds zacząć informować o chemii dodawanej do żarcia.
              • Daj spokój z tym obrażaniem się. Walczę z pasożytami już od kilku lat. A lekarz co? Nic, Zentel przepisuje, aż dziecku wątroba wysiada. A pasożyty, jak były tak są. Tu nie chodzi o żadną teorię spiskową tylko o to, że lekarze nie umieją wyleczyć dziecka z czegoś tak banalnego jak choroba pasożytnicza. Ja od prawie roku już do lekarza nie chodzę, a w pozbyciu się draństwa używam domowych sposobów i to pomaga. Gdyby nie przepisy babuni, to robactwo żywcem zjadłoby mi dziecko. Wiesz, jak cię problem nie dotyczy i jak zbyt mało o nim wiesz, to lepiej się nie odzywać - ja się stosuję do tego. Przynajmniej ludziom, którzy potrzebują pomocy nie zaszkodzisz złymi radami. Nie pomyślałeś, że większość tych, którzy pytają o domowe sposoby już było u lekarza i lekarz sobie z problemem nie poradził?
            • "Nieświerzy oddech to prawdopodobnie TASIEMIEC!!!!"

              Zaryzykowałbym, że bardziej prawdopodobny jet brak higieny jamy ustnej!!!!

              Przecież to jest jakiś koszmar!!!

              Już nie wypominam, że kiedyś mi z działu zdjęliście post o szkodliwości McDonalds, ale to jest w najlepszym wypadku stek bzdur, w średnio ciężkim nachalna reklama Wega Medica, a w najgorszym kryminał....

              Ja nie będę komentował po kolei każdej bzdury, bo niewarto...ale namawianie do sprowadzania jakiś tajemniczych mikstur z zagranicy w atmosferze teorii spiskowej, że lekarze nie chcą wyleczyć - (czytelniku przypadkowy ty wybrałbyś lekarza ze złą opinią czy dobra opinią?).

              Ale wciąganie w to Dzieci ?!!!! I namawianie do podawania im jakiejś niesprawdzonej chemii ???

              Proszę usunąć Ten idiotyczny wątek!!!

              "Nieświeży oddech prawdopodobnie = TAsiemiec. Kupcie Niclosamide / Yomesan najlepiej 2 opakowania bo nie zawsze jedno wystarcza..."

              "Mi pomogła w diagnozie Wega Medica w Warszawie, ale od dawna podejrzewałem, że to moze być tasiemiec"

              "Na tasiemca możecie kupić lek Yomesan/Niclosamide z aptek internetowych za granicą. Bez recepty. Vermox też kupicie"

              "Dziecko brało zentel 3 dni // 2 tyg. przerwy // Vermox 3 dni //. Nic nie znalazłam w kupie.// znów 2 tyg przerwy i zastosowałam powyższy przepis u swojego dziecka przez kilka dni, potem podałam mu Vermox (ciągle stosując sok z czosnku)"

              "gdyz bardzo silnie zarobaczony organizm może nie poradzić sobie z toksynami po robalach, tzw wstrząs anafilaktyczny"

              "Jedzcie dużo ogórków kiszonych, kapusty kiszonej, cytryny. Robaki uwielbiaja zakwaszony organizm, a nie znoszą środowiska zasadowego. leki, farmaceutyki pomagaja tylko wtedy kiedy wspomagamy je naturalnie, nie jemy słodyczy, mąki itp....Lekarze próbuja wmówic nam rózne choroby, nie wierzcie we wszystko co usłyszycie."


              --
              Kartagina musi upaść, a McDonalds zacząć informować o chemii dodawanej do żarcia -
              NadObowiązkowyBlogObrazkowy
              • może i brak higieny, może choroby gardła, może coś z przew. pokarmowym, no refluks. Badanie przez internet jest największym kretyństwem, o jakim słyszałem, zwłaszcza przez internetowych specjalistów z samorosłymi kwalifikacjami
          • Na glisty pomaga 1 szklanka wisni lub pol szklanki soku wisniowego przed sniadaniem, przez tydzien. Nie pamietam po ilu dniach trzeba powturzyc kuracje.
            • "Jedzcie dużo ogórków kiszonych, kapusty kiszonej, cytryny. Robaki uwielbiaja zakwaszony organizm, a nie znoszą środowiska zasadowego. "- Już w jednym zdaniu osoba sobie przeczy- kwaszonki i cytrusy są silnie kwaśne,(proszę sprawdzić papierkiem lakmusowym)to jak pomogą na robaki, skoro robaki je lubią? Poza tym mogę zrozumieć, że ktoś jest uprzedzony do tradycyjnej medycyny i nie lubi chodzić do lekarza z byle powodu, ale wszczynać jakieś karkołomne procedury z nielegalnym kupowaniem przez internet leków, które u nas są na receptę?To jakaś totalna niekonsekwencja, albo się neguje "chemię" = leczy naturalnie, albo chodzi do lekarza POZ i bierze leki, żeby się pozbyć robaków potrzeba jeszcze zachowywać podstawowe zasady higieny, myć często i dokładnie ręce, gotować i prasować bieliznę i myć dokładnie owoce i warzywa.
              Jeżeli chodzi o leczenie naturalne to równie dobre są pestki dyni, ale u małych dzieci trzeba uważać, bo zarówno czosnek jak i pestki dyni mogą spowodować niedomogę wątroby.
              • "jednakże końcowy produkt, po jej strawieniu i przyswojeniu, jest produktem zasadowym."
                Czyli decydują skutki jakie niesie za sobą produkt. Cytryna jest kwaśna ale pozostawia w organiźmie zasadę smile
        • Kaszka na plecach może byc (choc nie musi, rzecz jasna), podobnie jak drobne różowe krostki, albo znaki jak po ugryzieniu dużego komara (bardzo swędzące) wynikiem infekcji pasożytniczej odptasiej, przenoszonej przez gołębie. ale atakującej także inne ptaki. Malenkie pasozyty ptasie (mniejsze niz kropka na końcu tego zdania) adaptują sie łatwo do zycia na ssakach. Ptaki je roznosza, gdyz podobno karmione ludzkim pozywieniem traca odporność i nie radza sobie z robaczycami. [Nota bene, widzialam bardzo chore wiewiorki, zywiące sie na śmietnikach - nie mialy dostepu do innej żywności.] Ptasie owady roznosza chlamydię - powoduje groźne, bardzo trudno leczące się zapalenia płuc i zapalenia ucha wewnterznego. Przenikaja do krwiobiegu. Zywią sie krwia. Ich ugryzienie bardzo swędzi. Z czasem organizm cześciowo sobie z nimi radzi - i wowczas znikaja zaczerwienienia. Zostaja krostki podskórne, bo pasozyty buduja sobie kopce w skórze. Z ich powodu cierpią tez psy i koty. Pasozyty uwielbiaja wilgotność, wiec właża w wilgotne miejsca ciała. Kieruja się tez obecnościa dwutlenku węgla - stad czestołaża po twarzy. W wielkich miastach staja się plagą.
      • Zalewasz taką ilością aby zakryć czosnek. Nie mozna jeść wtedy słodyczy. Dla dorosłych polecam picie piołunu lub wrotyczu. Tylko ostrożnie, bo w dużych dawkach są trujące. Można kupić np. na allegro, sklepach zielarskich, a pod koniec lata nazbierać. Max kilka dni i przerwa...
    • Exit110, jesli te miksture odstawi sie na az 10 dni to nic sie z tym nie stanie? Nic sie nie zepsuje? Moze lepiej spozyc to wczesniej? Nie bardzo rozumiem po co odstawiac na az 10 dni.
      • To porady jakiegoś domorosłego zielarza - wynalazcy.
        Nie ma najmniejszego uzasadnienia trzymania takiej mikstury przez 10 dni.
        Co niby ma się stać przez ten czas?
        • Przepis ten znalazłam kiedyś w necie. Nie pamietam już gdzie. Jest to poddawane tzw. maceracji. Maceracji trwa do momentu wyrównania stężeń między surowcem, a uzyskiwanym płynem. Po odstaniu 10 dni sok ma smak ostry (piekący), a na pewno nie uzykałabyś tego zaraz po zalaniu czosnku sokiem. Byłby to sok z ogórków o zapachu czosnku.
          • Witam,
            chcialam sie dowiedziec ile wychodzi tej mikstury z takiej porcji(10główek). Ile należy wziac czosnku na kuracje dla 2 dzieci. Od jakiego wieku mozna podawac go dzieciom?
            Pozdrawiam
            Monia
            • dla 2 dzieci kupuję ok.25 główek czosnku. Trochę pieniędzy wydamy, ale czy na leki nie więcej...? Pierwszy raz stosowałam u dziecka jak miało ok. 2 lata (akurat wtedy znalazłam ten przepis) nie wiem jak z mniejszymi dziećmi... Ja bym pewnie spróbowała. Lepiej wziąć 2 mniejsze słoiki niż jeden wielki. dzięki temu jeden będzie dłużej stał "nietkniety" bez dostępu powietrza.
          • Wyrównanie stężeń czego ?
            Co to jest stężenie między surowcem a uzyskiwanym płynem?
            Po dwóch dniach smak też będzie piekący.
            I działa co czosnek czy sok z ogórków?
            Dlaczego nie sok z kiszonej kapusty?
            Przy takim stężeniu możesz uszkodzić śluzówki a u dziecka to już prawie na bank.
            • Czepiasz sie.
            • Też mam obawy o śluzówki- 10 główek czosnku w minimalnej ilości soku??? confused
              --
              "The mind is like a parachute, it only operates when open"
              • nie podawaj wiec dziecku to Twoje dziecko,Twoja decyzja.Autorka przepisu podala przepis ktory stosuje z powodzeniem u swoich dzieci,,,Ty tego nie musisz robic jesli masz jakiekolwiek obiekcje.
                • No tak widzę ,że jesteś zwolenniczką antybiotyków, sterydów, itp. Jak napisała jedna z poprzedniczek. Masz wolny wybór.... Nie chcesz-nie korzystasz. Nie jestem chemikiem, lekarzem... Jakbyś czytała uważnie, sama tego nie wymyśliłam, a znalazlam w necie... Każdy stosuje na swoją odpowiedzialność. A jesli mogę komus pomóc to super...Proponowałabym żebyś sama szukała rozwiązań, a nie robiła zamieszanie... Z Toba juz nie dyskutuję....
                  • Dziewczyny, pamiętajcie, że preparaty roślinne mogą mieć często jeszcze silniejsze działanie niż nieorganiczna chemia i że do wszystkiego trzeba podchodzić z głową! Sama jestem zwolenniczką czosnku jako naturalnego antybiotyku, ale po konsulatcji z dr Ozimkiem dziecku podaję tylko minimalne dawki. 5 ml dla dziecka to nie jest mało! Ozimek stanowczo odradzał faszerowanie dzieci tak silnymi specyfikami jak właśnie preparaty z czosnku, olejek tymiankowy itp. Dorośli tak, dla organizmów dzieci to stanowczo za silne leki.
                  • Słuchaj exit.
                    Ja rozumiem, że znalazłes w necie - napisz gdzie.
                    Jednak to ty już sam napisałeś o wyrównywaniu stężeń więc nam wytłumacz o co chodzi.
                    Zamieszania nie będzie jak nam wyjaśnisz bo my nie jesteśmy zwolennikami abx czy sterydów lecz jedynie skutecznych metod.
                  • exit110 napisała:

                    > No tak widzę ,że jesteś zwolenniczką antybiotyków, sterydów, itp.

                    Tak i na pewno jeszcze uwielbia trzymać dzieci nad kominami elektrociepłowni wink)

                    Nie reaguj tak histerycznie.
                    Znalazłaś w necie przepis, do którego można mieć wątpliwości, sugerujesz ludziom używanie silnie działającego czosnku w jakimś koszmarnie dużym stężeniu...
                    Jednocześnie nic więcej o nim nie wiesz, nie konsultowałaś go z nikim mającym zielone pojęcie, nawet linku nie podajesz, żeby można było dopytać u źródła.

                    --
                    Made by Maith smile

                    Jak optycznie wyszczuplić ramiona?
                • Jezeli kuracja wydaje sie za ostra, mozna z powodzeniem zastapic ja pijac sok z kiszonych ogorkow. Dzieciom mozna podawac w mniejszych ilosciach, takich jakie maja ochote wypic, jest lepszy od soku z kiszonej kapusty, ktory nie ma czosnku. My pijemy sok z ogorkow malosolnych od ktorych dodawany jest czosnek. Wydaje mi sie, ze mniejsze stezenie soku, podawane przez dluzszy czas dziala tak samo i nie ma obawy o brzuszki dziecismile Zapomniane zupy klaniaja sie: barszczyk, domowy, na zakwasie, zupa szczawiowa. Pozwolcie dzieciom jesc niedojrzale papierowki, szczaw, rabarbar i agrest. Tego zaden pasozyt nie lubi.
            • wyrównanie stężeń, czyli osmoza. Czosnek będzie działał ze względu na skład- alliinę i jej pochodne. Wszyscy wiedzą, że czosnek działa jak antybiotyk - więc w tej miksturze będzie substancją czynną. Sok z ogórków będzie miał działanie wspomagające. Potwornie się czepiasz, jeśli szukasz odpowiedzi rusz głową, weź encyklopedię i poszukaj ich sam!
            • Nie wiesz o co chodzi a wysmiewasz .
              Jak robisz nalewkę to pijesz odrazu , nie czekasz? taki pazerny jestes ?

              --
              Jam jest miłego mego, a miły mój jest mój, który pasie wśród lilii.
    • Ja bardzo dziekuje za to, ze zechcialas podzielic sie znalezionym przepisem z innymi czytelnikami smile. Fakt, mozna miec do niego zastrzezenia, tak wiec kto sie boi niech nie stosuje. Sama zastanawiam sie czy 10 dni to nie za duzo - a co jesli to zacznie juz plesniec? Zarodki plesni moga sie pojawic i nie bedzie ich nawet jeszcze widac. W taki sposob zatem zamiast pomoc mozemy sobie zaszkodzic... Jak juz to wyprobuje na sobie - na dzieciach sie boje smile.
      A nie mozna tak po prostu zmiazdzyc czosnek i popic go sokiem z ogorkow badz kapusty? Na czczo i wszystko przygotowywane na biezaco smile To chyba tez ma skuteczne dzialanie.

      Jest tez ziele o nazwie piolun - dziala robakobojczo. Tylko nie wiem czy czasem tych robakow nie tlucze tylko wowczas gdy wykonujemy lewatywy z naparu - tak wyczytalam w necie. Moze ktos mnie oswieci - czy napar z piolunu wypity rowniez zabija robaki?
      • Masz słuszną rację, pleśń może się pojawić.
        Nie wiem skąd to dziwaczne zalecenie.
        Może skuteczniejsze będzie jak naczynie oplecie się pajęczyną i trzy razy splunie przez lewe ramię, pamiętać o tym koniecznie bo przez prawe to przyciąga robaki.
        Piołun jest znany z takich właściwości od stuleci. Podobnie jak jego krewni - bylice i wrotycz który jest najmocniejszy.
        Oczywiście, że napar z piołunu pity w odpowiedniej ilości i częstotliwości na 90%zabije większość robaków. Najczęściej jednak piołunu używa się w mieszankach z innymi ziołami.
        • Zielarz22 a czy mozesz podpowiedziec jak najlepiej jest leczyc sie tymi ziolami? Chodzi mi o mieszanki, proporcje do naparow oraz jak czesto nalezy to pic w ciagu dnia i przez jak dlugi czas stosowac.

          Na te bylice to ile ziol sie sklada? Bo chyba sam piolun tez jest bylica o ile sie nie myle.
          O wrotyczu slyszalam, jest ponoc bardzo skuteczny jako napar. Niepokoi mnie jednak fakt, iz czesto spotykam sie z informacja iz jest to roslina trujaca i nie stosuje sie jej wewnetrznie. To jak to jest z tym wrotyczem - mozna go pic czy nie?
          No i czy jest roznica w podawanu takich ziol dzieciom i doroslym? Chce przeprowadzic kuracje dla calej rodziny czyli dwie osoby dorosle i dwojka dzieci lat 6 i 7.

          Z gory dziekuje i pozdrawiam.
            • No cóż rozumiem brak odpowiedzi.
              Cieszę się, że chociaż czytasz literaturę, nawet rozsądną.
              Różański czegoś takiego by nie wymyślił.
              Trochę Cię poniosła fantazja, skuteczniejsze byłoby połaczyć twój czosnek z wrotyczem.
              Wtedy myślę, że zielarz podwyższył by notowania do 95%
          • Wprawdzie nie do mnie ale ponieważ mam trochę pojęcia wypowiem się.
            Bylic jest parę, istotne w nich jest to jaką mają zawartość tujonu. Niektórzy robią jeszcze rozróżnienie na tujon alfa i beta ale to już specjalistyczne podejście.
            Najwięcej tujonu ma wrotycz potem piołun, potem inne bylice.
            Tujon jest tym decydującym składnikiem - oczywiście musi być trujący bo musi wytruć żywe istoty.Przez poprzednie stulecia tych ziół używano powszechnie do zabijania pasożytów i pierwotniaków.
            Jednak ostatnio ze względu na tujon nie zaleca się używania tych ziół głównie wrotyczu.
            Jest w tym pewna niekonsekwencja bo nie zakazano używania szałwi - jej olejek dobrze się sprawdza, zresztą nie tylko on, wiele olejków zabija pasożyty.
            Ja osobiście używałem wrotyczu i piołunu wielokrotnie przeprowadzając profilaktyczne kuracje.
            Parodniowe użycie nie jest szkodliwe, długotrwałe użycie jest oczywiście niebezpieczne ale przykłady z początku wieku mówią o tym,że konieczne by było wielomiesięczne nadużywanie bylic.
            • Jan440 dzieki za wyjasnienie smile
              A sa moze jakies leki ktorych nie mozna laczyc z tymi ziolami ?
              • Mnie nie są znane. Zresztą odpowiedź jest nieistotna bo postawiłaś źle pytanie.
                Jak robisz jakąś kurację p.pasożytom to albo chemia albo naturalnie, nie wolno łączyć.
                Zawsze należy sie liczyć z toksynami od zabitych pasożytów.
                Kaszle, wysypki, pogorszenie, itd
                • Jan440, wiem, ze stosujac terapie przeciwpasozyticza to nie laczymy ziol z lekami smile Pytajac o stosowanie lekow z ziolami chodzilo mi o leki przyjmowane na stale - czy tu sa jakies przeciwskazania.

                  Jeszcze takie pytanie - jesli ktos z Was stosowal w terapii oklady z ziol na brzuch (bodajze Bittner, nie wiem czy cos innego tez mozna) to czym nalezy sie owinac? Raz czytalam ze ma to byc aluminiowa folia spozywcza a innym razem ze ta cienka spozywcza (ten woreczek rozwijany). Moim zdaniem to drugie bo lepiej sie przyczepi. Jaka masc pod ziola by nie odparzyc brzucha? Moze byc nagietkowa? No i czy to nie zabobon? Jak to niby ma wybic robale?
                  • Do forumowaa.
                    Litości,
                    kobieto, zadajesz pytania jak do super specjalisty. Nie wiadomo co zastosujesz. Jak ktoś jest w stanie odpowiedzieć. Żądasz konkretnej odpowiedzi zadaj konkretne pytanie, przecież leków przyjmowanych na stale jest tysiące.
                    Nic nie rozumiem o co chodzi Ci z tym zabobonem.
                    Przecież to nie folia ma zabijać robale.
                    Folię, przykrycie, izolację stosuje się z paru przyczyn, wymienię podstawowe:
                    a/folia chroni zastosowany środek przed wytarciem
                    b/folia zwiększy wilgotność skóry
                    c/folia pomaga w utrzymaniu wyższej temperatury skóry
                    d/niektóre środki kiepsko się wchłaniają - folia zwiększa czas kontaktu
                    e/folia chroni ubranie przed poplamieniem
                    Wilgotność i temperatura mają wpływ na wchłanianie się różnych substancji.
                    • Do Jan440
                      To "litosci" to mogles sobie czlowieku odpuscic. Zadalam ci pytanie poniewaz kreujesz sie tu na osobe znajaca sie na rzeczy. Skoro tak nie jest to po prostu odpusc sobie pisanie i nie krytykuj innych. Forum jest od tego by zadawac pytania i ja tak wlasnie zrobilam.
                      A co do zabobonow - to jest ich mnostwo rowniez tych zwiazanych z ziolami i po prostu chce wiedziec co jest naprawde skuteczne.
                      • Co obraźliwego jest w słowie "litości"?
                        Grzecznie wyjaśniłem, że nie da się odpowiedzieć na Twoje pytanie.
                        Nie zmyślaj i nie wciskaj kitu - nikogo nie krytykuje - gdzie i jak?.
                        Zamiast zweryfikować swoje postępowanie ty atakujesz innych.
                        Ktoś chce Ci pomóc a ty go atakujesz bo Ci nie pasuje odpowiedź.
                        Kreować się nie muszę ponieważ pewną wiedzę mam.
                        Co do zabobonów to chyba precyzyjnie wyjaśniłem.
                        Nigdy nie uzyskasz odpowiedzi co jest naprawdę skuteczne bo każdy człowiek jest inny.
                        • Jan440, moim zdaniem niezbyt grzecznie ale to juz chyba kwestia podejscia. Mogles moim zdaniem inaczej dobrac slowa.
                          Nie mam zamiaru z nikim sie tu klocic, nie po to ludzie sie tu zbieraja.
                          Co do moich nieco wnikliwych pytan - zadaje je w ten sposob gdyz dotad chodzac z dziecmi do tylu lekarzy zaden nie zechcial podjac nawet tego temau. Zatem jak nie lekarz to kto?! Od czego oni sa?! Probuje zatem podpytywac na tym forum gdyz wielu ma tego typu problem.

                          pozdrawiam
                          • Dobra kobieto czemu zniechęcasz, napisz konkretnie jak trzeba dobierać słowa.
                            Nie jestem lekarzem i nie musisz się na mnie wyżywać.
                            Mój stosunek do lekarzy jest identyczny a nawet bardziej.
                            Pozdrawiam Ciebie też.
                        • Witam. Czytam to i nie moge sie oprzec by nie skomentowac. Po pierwsze ja nie mialam problemu ze zrozumieniem pytań i tekstu forumowej, potrafie sobie wyobrazic ze ona nie wie skoro pyta, a dla jana440 "wiedza" udezyla do glowy, znam ten tym ludzi, nazywam to "urzednikiem" poniewaz tak wlasnie sie do ludzi i ich pytan odnosza urzednicy, drogi janie440 nie dla kazdego, to co wiesz Ty juz od dawna pewno, jest tak oczywiste jak dla Ciebie. Druga rzecz to zwrot typu: "litości" czy "kobieto" brzmi zniecierpliwieniem dla czyjejs tj. kobiecej glupoty, wystarczy sobie wyobrazic gdy na Twoje pytanie o np sklad zestawu do makijazu wieczorowego odpowiadaja Ci: "litości chłopie"... Jesli dalej nie wiesz w czym rzecz to cóż, jeszcze jeden buc na tej ziemi. Pozdrawiam!
                        • to ty atakujesz i to iście po chamsku poprostu nie umiesz dac prawidłowej odpowiedzi
                          a pracujesz na jakiegos znawce.?

                          --
                          Jam jest miłego mego, a miły mój jest mój, który pasie wśród lilii.
          • Oczywiście, że można pić napar z wrotyczy. Zawsze rośliny najsilniej działające są dla czegoś trujące. Po to się je bierze. Przecież nie będziesz pić przez miesiąc.
            Niektóre preparaty z paproci działają w niskiej dawce leczniczo a w wysokiej już zabójczo.
            Jak odpowiednio dawkujesz nie ma żadnego ryzyka.
            Jeśli chodzi o terapie przeciw pasożytom to oczywiście u dzieci jak i u dorosłych te same środki je zabijają. Ja jednak uważam że trzeba je różnicować.
            Zasada powinna być taka - dzieci chronimy ponad wszystko i dlatego nie powinno się stosować środków najmocniejszych bądź ograniczać ich stosowanie. Na tym przykładzie który omawiamy u dzieci nie powinno się stosować preparatów zawierających najwięcej tujonu czyli konkretnie - wrotyczy i ew. piołunu ( ale już w mniejszym zakresie) natomiast pozostałe bylice są już bezpieczniejsze.
            Oczywiście wszystko zależy od dawek i preparatu. To co jest w ziołach to ułamek tego co zawierają olejki eteryczne które są najsilniejszymi preparatami roślinnymi.
            Następna zasada u dzieci to ograniczenie wewnętrznego czyli doustnego użycia tych preparatów. Zamiast tego stosuje się nacieranie odpowiednimi wyciągami alkoholowymi z ziół lub najlepsze efekty smarowanie olejkami.
            W przypadku dorosłych czy starszych dzieci te same środki stosujemy(możemy) doustnie.
            Sprawa dawek, kolejności, preferencji preparatów to sprawa indywidualna konkretnego fitoterapeuty.
            Ja nie podejmuję się prowadzenia induwidualnych kuracji, myślę, że jednak powinien być to lekarz czy odpowiednio wykształcony specjalista. Niestety w Polsce nie ma takich.
            W sieci znalazłem stronę www.essentialoils.pl zajrzyj tam wygląda obiecująco.
          • Ziolowa kuracja "na dzieciach" mozna probowac tylko i wylacznie pod okiem lekarza!!!!!
    • jszania.republika.pl/przetwory/czosnek.html
      wode po takim kiszeniu tez mozna pic. zdrowy, ale w opisie jego cudownych wlasnosci jest tu pomieszanie z poplataniem
      • Były to dziwne kłębowiska jakby glist, co nie do końca mi je przypominało, bo były poszarpane, nierówne...? Trudno to opisać. Po oddaniu do laboratorium stwierdzono - jaja glisty...
        • Dwie duże główki czosnku /polskiego/,pół litra przegotowanej wody,dwie duże cytryny,cztery łyżki miodu.Czosnek zmiażdżyć,wycisnąć sok dwu cytryn dodać 4łyżki miodu to wszystko wymieszać z przegotowaną i ostudzoną wodą zlać do słoika i wstawić do lodówki na 2 doby,po tym okresie nadaje się do spożycia,dwa razy dziennie po łyżce stołowej,polecany na przeziębienia i na uodpornienie organizmu,robaki też nie znoszą tego specyfiku i po kilku dniach jeżeli osoba ma pasożyty to zacznie odczuwać wieczorem.Po kilku dniach kuracji gdy podejrzewamy u dziecka pasożyty dajemy kał do badania.Uwaga sok przechowywać w zamkniętym słoiku w lodówce.
    • A tymczasem czosnek może być bardzo toksyczny.

      "w nadmiernych dawkach, w skrajnych sytuacjach dojść może do uszkodzeń wątroby i nerek"

      "U niektórych osób występuje alergia na czosnek. Może u nich wywołać wyprysk kontaktowy alergiczny, wstrząs anafilaktyczny oraz fotodermatozę."

      "może spowodować oparzenie skóry"

      "Wpływa na zachowanie niemowląt karmionych mlekiem matki, po spożyciu czosnku przez karmiącą." [a co dopiero przy próbie podania bezpośrednio]

      [za Wikipedią]

      Przeraża mnie, że bezrefleksyjnie zachęcasz tu ludzi do stosowania na dzieciach, znalezionego w necie przepisu.
      --
      Made by Maith smile

      Jak optycznie wyszczuplić ramiona?
      • ...
      • maith napisała:

        > A tymczasem czosnek może być bardzo toksyczny.

        sok z marchwii tez

        > "w nadmiernych dawkach, w skrajnych sytuacjach dojść może do uszkodzeń wątroby
        > i nerek"

        wlasnie - w nadmiernych dawkach. to i wypita woda moze zaszkodzic

        > Przeraża mnie, że bezrefleksyjnie zachęcasz tu ludzi do stosowania na dzieciach
        > , znalezionego w necie przepisu.

        jesli znajdzie przepis na pieczenie chleba to tez ma podchodzic do niego jak saper do miny?

        bez przesady, sok z czosnku to produkt naturalny w diecie czlowieka i niespecjalnie wydziwiony. w malych dawkach powinien dobrze robic (na ogol).

      • > Przeraża mnie, że bezrefleksyjnie zachęcasz tu ludzi do stosowania na dzieciach
        > , znalezionego w necie przepisu.
        ============================================================== "Siudmego dnia Bög stworzyl Google, i powiedzial : Szukajcie a znajdziecie." .============================================================= Myslenie nie boli !!! Nikt nikogo nie ZACHECA tylko wyraza swojä opinie,na dany temat ! Jesli KOMUS nie pasuje to idzie do Lekarza. A wiadomo ze bledy lekarzy kryje ziemia. Najwiekszä i Najzdrowszä Aptekä jest sam CZLOWIEK !!! Prosze poszukac i zastosowac Urynoterapie! "Doktory nie bedä potrzebne!!!" "Drożdze, pleśniawki i kandydoza

        W naszym ciele miliony różnych bakterii które o ile są w towarzystwie innych – pomagają nam. Ale jeśli na skutek np. terapii antybiotykami, bakterie zostaną zabite – pozostaje jedna znich, która normalnie zasiedla końcowy odcinek przewodu pokarmowego. Nazywa się Candida albicans i gdy nasz układ odpornościowy działa dobrze, jest niegroźna i pomaga trawić cukier, bo jest rodzajem drożdzy. Jeśli Candida się rozrośnie (bo inne organizmy wyginą) – wówczas staje się niszczycielem i wrogiem organizmu. Dodatkowo, jest tak sprytna, że może być jednocześnie i grzybem i bakterią dlatego tak trudno jej się pozbyć.

        Drożdże do rozwoju potrzebują ciepła, wilgoci i cukru. Mając na uwadze to o czym pisałem wyżej, lubią środowisko zakwaszone i cukry proste. Nigdy nie rozwiną się w środowisku zasadowym i bez cukru (spróbuj zrobić ciasto drożdzowe bez cukru, np. robiąc zaczyn na soku z cytryny.. smile). Kilka moich znajomych osób cierpiało na różne drożdzaki (charakterystyczny biały język i brzydki zapach z ust) i choć była to walka trudna, to da się ją wygrać za pomocą odkwaszenia organizmu. Jeżeli interesuje Cię temat kandydozy, polecam Ci ten artykuł. .www.ziolaiprzyprawy.info/2011/11/05/blog/zakwaszenie-organizmu-dlaczego-jest-grozne-i-skad-sie-bierze/ To jest tylko czubek göry lodowej wjekszosci niedomagan. Pozdrawiam. Ps: Wiki tez tworzä ludzie,nie zawsze "dobrze" zorietowani w temacie....ale chcä Zaistniec !!!
        • hehe wifi333 chyba też chcesz zaistnieć i nie wiem z której "wiki" to skopiowałeś, ale mnie uczono inaczej smile

          Ta sie składa, ze candida albicans nie znosi kwaśnego srodowiska tylko zasadowe, rozmnaża się dopiero w warunkach przy pH ponad 4. Dowodem na to jest kwasne srodowisko w pochwie każdej kobiety pH ok. 3-4. Pałeczki doderleina celowo pracuja na to zeby candida miał po górkę. W leczeniu grzybicy pomaga np.Albotyl- środek silnie zakwaszajacy. Profilaktycznie picie wody z sokiem z cytryny również zabobiega candida. Cytryna zakwasza organizm i ma tez włąściwości bakteriobójcze.
          • Zgadzam się. Zlikwidowałam candida (wywołaną wyjałowieniem organizmu antybiotykami doustnymi) stosując w duzych ilościach kwas mlekowy (Lakcid - 6 ampułek dziennie przez rok czasu), pijąc sok z kiszonej (domowej) kapusty (bez octu), bo zawiera dużo kwasu mlekowego, jedząc cytryny (Vit C - zakwaszanie). Za rada mądrego gastrologa odstawiłam wszystkie leki - nawet witaminy w tabletkach i kapsułkach bo zawieraja środki konserwujące), żywność konswerwową (puszki). Stan po leczeniu antybiotykami był cięzki. Po rocznej kuracji wszelkie objawy minęły. Było to kilkadziesiąt lat temu - od tametgo czasu nie mam problemu z Candida.

            Ostatnio poprawiłam stan zdrowia swego kota - karmiąc ją Lakcidem. Leczenie antybiotykami zamiast pomóc na jej dolegliwości nasiliło je. Kotka wręcz rzucała się na Lakcid (wystarczayło, że usłyszała szelest wyjmowanej z opakowania ampułki gnała do mnie), ale ten "staroświecki" wyłącznie, w ampułkach. W kapsułkach nie chciala - podejrzewam, że sa w nim środki konserwujące. Weterynarze byli bezradni. Na pomysł wpadlam sama (po własnych doświadczeniach z antybiotykami).
    • Cos takiego bałbym się podawać dzieciom. Osobiście, co dnia jeden zmiażdżony ząbek czosnku z łyżeczka miodu, i popijam szklanką wody. Co prawda nie na robaki. Co do samego czosnku... jest bardzo zdradliwy. jest skuteczny, ale stosować go należy z WIELKĄ OSTROŻNOŚCIĄ. Kilka lat temu poparzyłem sobie tak skutecznie stopę, że przez niemal dwa tygodnie nie mogłem chodzić.
      Przeczytałem przepis na usunięcie odcisków(żadne maści, płyny, plastry nie działały) - zmiażdżony bądź pokrojony w plasterki ząbek czosnku przyłożyć na odcisk, okryć/zakleić aby tam pozostał. Tylko, że w owym przepisie nie było ostrzeżenia,że tylko na kilka godzin. Po około 24 godzinach ból stał się nie do zniesienia. Po zdjęciu okrywającego paseczka bandaża widok było PORAŻAJĄCY. Efekt - prawie dwa tygodnie musiałem podskakiwać na jednej nodze. A odcisk i tak farmakologicznie musiałem później usunąć.
      --
      Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
    • faktycznie sok pomaga, podawałam go kilka lat temu 4-5 letniemu wtedy synowi, który był permanentnie przeziębiony i poskutkowało. przepis znalazłam w bardzo starej książce (niestety nie pamiętam tytułu, ani autora) poświęconej naturalnym metodom leczenia i ziołolecznictwie. Akurat ten przepis stosowała moja koleżanka 15lat wcześniej i poleciła mi go. mój syn nie tylko bardzo lubił ta kwaśną nalewkę, ale też wyjadał pokrojony,kwaszony czosnek. widocznie miała zapotrzebowanie na taka odtrutkę. nie wiem jak to działa na pasożyty, ale chętnie spróbuję, natomiast wiem, że na odporność działa super. próbowałam innych metod, ale nie skutkowały, po nalewce syn przestał chorować.
      muszę do tego wrócić....
      w styczniu podałam całej rodzinie pyrantelum i z trudem, (z powodu budowy kibelka) oglądalam kupska i wydaje mi się, ze widziałam takie, jakby żyłki... sama czułam sie dużo lepiej. niestety podałam tylko jedna dawkę, a powinnam chyba wiecej.
      czy Vermox jest lepszy?
      • > i z trudem, (z powodu budowy kibelka)

        Poruszyłaś ważny temat - szkoda, że z powodów mody lub źle pojętej higieny z powszechnego użytku wyszły kibelki z półką. Ja na szczęście przy remoncie łazienki nie pozwoliłem sobie wytłumaczyć, że "te z dziurą są lepsze". Wbrew pozorom są gorsze - chlapią przy użytku i nie pozwalają zobaczyć "wsadu". A to - wbrew pozorom - bardzo ważne przy wielu schorzeniach, nieraz możemy ich się nie spodziewać i odpowiednia budowa kibelka może być pierwszym przyczynkiem do ich wykrycia, pytanie zresztą lekarza pediatry "jaka była kupka" też chyba każdy słyszał.
        • Parę lat temu dorwałam ten przepis. Po kilku dniach stosowania, mały dostał BARDZO silnego kaszlu, ma podejrzenie astmy i lekarz potwierdził, że kiszonki mogą nasilać objawy. Mała była ok ale zrezygnowałam z podawania. Sok trzymamy w lodówce.
          • 23.03.12, 16:27
            en.wikipedia.org/wiki/Garlic
            Pewno nikt nie wie ze niemal 80% swiatowej produkcji czosnku pochodzi z Chin.
            Poza tym czosnek jest ciezko strawny i nie kazdemu mozna go podawac,szczegolnie dotyczy to dzieci.
            • Na tak -na forum spotykaja sie rozni ludzie.Nawet nam sie w glowie nie miesci jak rozni.Jedni madrzy a drudzy glupi.Jedni wyksztalceni inni nie.Jedni ze wsi drudzy z miast.Wydaje mi sie ,ze kazdy sprytny czlowiek powinien wylapac o co w tym wszystkim chodzi.Nie pasuje mi -nie biore.Ale po co pisac ,ze cos jakas istote przeraza.Ja osobiscie uwazam,ze sposob z czosnkiem jest swietny.I nie wiem po co takie monstrum pisze to co pisze ,skoro wystarczy tylko albo zastosowac to albo nie.Tu nikt nikogo do niczego nie zmusza.Tu kazdy tylko korzysta z rad.Jednemu zaszkodzi innym nie.Wiem tylko jedno,ze zadna matka nie chce zaszkodzic swojemu dziecku.
              Ja np.naczytalam sie o kapielach w trakcie wlosoglowki.Nigdy jej nie badalam.W trakcie kapieli tez mi nic nie wychodzilo.Ale po kapieli czulam sie sie tak uspokojona ,ze cos moze w tym w tym byc.Nadmieniam,ze maka z miodem nacieral mnie mnie moj maz (lekarz) ktory sie serdecznie usmial.Ludzie otworzcie sie na to ,ze lekarze nic nie wiedza.Musicie walczyc sami.
              • bassia13 napisała:

                >Tu kazdy tylko korzysta z rad.Jednemu zaszkodzi innym nie.

                Tylko od kogo sie dowiesz,ze czosnek ludziom zaszkodzil?
                Ci ludzie ktorzy go zazywaja w wiekszosci nie maja pojecia ze im szkodzi.

                > Wiem tylko jedno,ze zadna matka nie chce zaszkodzic swojemu dziecku.

                To ze nie chce zaszkodzic to nie znaczy ze nie szkodzi.
                Popatrz na te wszystkie matki,ktore pala,pija,cpaja,jedza tlusto i niemal wszystko slodza od herbaty poczawszy po jedzenie malych dzieci,bo "przeciez dziecko lepiej je slodkie".



    • Hi my friends, this is Jimmy writting from US.
      I have a wonderfull book about healing remedies. In this book I found about garlik (czosnek) and its uses. This book is: " The Illustrated Encyclopedia of Healing Remedies" by C. Norman Shealy, M.D., Ph.D. (ISBN 1-86204-187-3).
      1. Autor mowi ze mleko z czosnkiem albo cebula jest idealne dla bardzo malych dzieci i nie jest za silne. Oto przepis ze strony 113 z tej ksiazki:
      Posiekaj 1 cebule albo 3 zabki czosnku i wloz do garnka i dodaj do tego 2 kubki mleka (krowie, owcze, sojowe albo orzechowe mleko). Podgrzewaj na bardzo malym ogniu przez 20 minut. Odcedz i to moze byc przechowywane w lodowce przez 2-3 dni. Dzieci do 1 roku moga pic to mleczko w ilosci 1-2 malych lyzeczek co 4 godziny. Starsze dzieci bez ograniczen.
      2. Syrup z czosnkiem i miodem ze strony 83 w tej samej ksiazce:
      6-8 zabkow czosnku poobierac. Wlozyc je do sloika i dodac do tego 8 duzych lyzek miodu. Pozwolic to azeby postalo przez kilka dni i potem odcedzic. Tak przesaczony miod czosnkiem moze byc spozywany w dawce: dla dzieci 1 mala lyzeczka a dla doroslych 4. Te przepisy sa dobre azeby leczyc infekcje i polepszyc systep odpornosci organizmu.
      P.S. Dla "exit 110" ktora zaczela te dyskusje nalezy sie pochwala i piatka za wlozona prace.
      Jimmy
      • Owszem, czosnek jest dobry niemal na wszystko. Sam, jak wcześniej napisałem tez stosuję. Ale chodzi o proporcje !!! Np ząbek czosnku - łyżka miodu. Ale najprawdopodobniej główka czosnku-ćwierć szklanki soku z kiszonych ogórków(bo tak to wychodzi z tego przepisu), to chyba nie ta proporcja. Po swoich doświadczeniach ze stopami (50 kilkulatka) na pewno nie zdecydowałbym się na wypicie takiej mikstury.
        --
        Sam sobie jestem Bogiem, czyli, mój Bóg to Ja!
    • Hi my friends, this is Jimmy writting from US.
      I have a wonderfull book about healing remedies. In this book I found about garlik (czosnek) and its uses. This book is: " The Illustrated Encyclopedia of Healing Remedies" by C. Norman Shealy, M.D., Ph.D. (ISBN 1-86204-187-3).
      1. Autor mowi ze mleko z czosnkiem albo cebula jest idealne dla bardzo malych dzieci i nie jest za silne. Oto przepis ze strony 113 z tej ksiazki:
      Posiekaj 1 cebule albo 3 zabki czosnku i wloz do garnka i dodaj do tego 2 kubki mleka (krowie, owcze, sojowe albo orzechowe mleko). Podgrzewaj na bardzo malym ogniu przez 20 minut. Odcedz i to moze byc przechowywane w lodowce przez 2-3 dni. Dzieci do 1 roku moga pic to mleczko w ilosci 1-2 malych lyzeczek co 4 godziny. Starsze dzieci bez ograniczen.
      2. Syrup z czosnkiem i miodem ze strony 83 w tej samej ksiazce:
      6-8 zabkow czosnku poobierac. Wlozyc je do sloika i dodac do tego 8 duzych lyzek miodu. Pozwolic to azeby postalo przez kilka dni i potem odcedzic. Tak przesaczony miod czosnkiem moze byc spozywany w dawce: dla dzieci 1 mala lyzeczka a dla doroslych 4. Te przepisy sa dobre azeby leczyc infekcje i polepszyc systep odpornosci organizmu.
      P.S. Dla "exit 110" ktora zaczela te dyskusje nalezy sie pochwala i piatka za wlozona prace.
      Jimmy
      --
    • Głupie nie głupie ale jednak prawdziwe. Choc może niekoniecznie na robaki
      kiszony-czosnek
      No i wychodzi, że cięzko od tego umrzeć.
    • EXIT110, jeżeli dobrze zrozumiałam, to ten sok z czosnku stosujesz u dzieci wraz z leczeniem farmakologicznym, jako wspomaganie. I samodzielnie, jako profilaktyka. TAK?
      • 29.03.12, 11:18
        Farmakologiczne również stosowałam, i czasem stosuję, ale nigdy nie podawałam tego jednocześnie. Podchodzę do tego ostrożnie i miedzy jednym, a drugim zachowuję też przerwę - min. 2 tygodnie. Widzę, ze wątek bardzo się rozwinął. Być może niektórzy słusznie zwrócili uwagę, że specyfik może być za mocny dla dzieci. U moich nic złego nie zaobserwowałam. Ale wystarczy to rozcieńczyć przy podawaniu lub użyć mniej czosnku, albo więcej soku... Przypomnę, że stosuje się przez miesiąc i nie częściej niż dwa razy w roku.
        • exit110 napisała:
          29.03.12, 11:18
          > Farmakologiczne również stosowałam, i czasem stosuję, ale nigdy nie podawałam t
          > ego jednocześnie. Podchodzę do tego ostrożnie i miedzy jednym, a drugim zachowu
          > ję też przerwę - min. 2 tygodnie.

          VS
          exit110 napisała:
          24.02.12, 06:43
          > Dziecko brało zentel 3 dni // 2 tyg. przerwy // Vermox 3 dni //. Nic nie znalaz
          > łam w kupie.// znów 2 tyg przerwy i zastosowałam powyższy przepis u swojego dzi
          > ecka przez kilka dni, potem podałam mu Vermox (ciągle stosując sok z czosnku)



          I kto tu kłamie w żywe oczy? Zanim coś napiszesz sugeruję ustalenie szczegółów i spisanie sobie "na brudno", bo z wykluczającymi się nawzajem słowami mogę to podsumować li i jedynie: "wzruszyła mnie twoja historia"...

          --
          http://www.suwaczki.com/tickers/17u93e5e8i7m4gbm.png
    • Wszystko zaczęło po mnie łazić gdy przeczytałem o tym co miałaś ty lub twoja rodzina.
      Musisz spróbować mojego przepisu-też to nie jest dobre ale idzie przywyknąć.
      Do szklanki wlewamy 100 gram wódki czystej i dodajemy pieprzu ok 3 gram.
      Po wymieszaniu szybko wypić i zagryżć korniszonem./kiszony ogórek też może być/
      U mnie już po miesiącu na działce nie spotkałem nawet żadnej dżdżownicy. Jedyną wadą tej metody jest fakt,że muszę chodzić kopać aż na sąsiednie pole za każdym razem kiedy wybieram się na ryby. Pozdrawiam.
      • badanie na pasozyty i toksyny-mozna wykonać w dan-medzie we wrzeszczu
        to jedyne miejsce bodajze w gdansku-gdzie wykrywa sie szerokie spektrum paskudztwa
        które na nas żeruje.nie wierzcie w badania z kału--są niewiarygodne-bardzo niski stpień wykrywalnosci[pomijam to czy rzetelnosci!]
        wszyscy ci,którzy maja,mieli w domu zwierzeta-a maja problemy trudne do zdiagnozowania co do jednostki chorobowej,czy ogólnie dysfunkcje całego organizmu,trudna do zwalczenia otyłośc,brak apetytu,chudniecie ,bóle głowy,podwyzszony cukier,cholesterol,kaszel,ASTMA[prosze wklikac -nie pamietam nazwiska lekarz pracujacej w sanatorium dzieciecym bodajże-po odrobaczaniu-dzieci nie chorowały na astme i inne ch.płuc!]
        o candidzie,która normalnie bytuje w jelitach-ale patologicznie namnaza sie w in cz.ciała szcz z powodu naszej sprzyjajacej jej rozwojowi diety--pisze dr janas
        sama candida daje objawy róznych ciezkich chorób i ogromne dysfunkcje
        poczytajcie siemionowa i dr clark---to żyje w nas wszystkich--około 20 000 lub nawet wiecej gatunków które moga na nas i wna sbytowac--inteligentne i przebiegłe
        o wartości diety i dbaniu o system immunologiczny--itd-tam sie wszystkiego dowiecie
        O TYM SIE NIE MÓWI I LEKARZE TO TOTALNIE IGNORUJA-a to jest podłożem chorób
        nawet psychicznych!!!!!!!
        amatorzy zwierzat--poczytajcie co serwujemy naszym dzieciom--juz w łonie
        czemu sa agresywne,maja problemy w szkole z tego powodu i z koncentracja..brak zelaza,/krzemu-o czym sie nie mówi[rola przewodnika w organizmie-bagatelizowana!],--
        pasożyty wysyłaja w organizm swoje prod.metabolizmu,rozpadu,sama candida -podobno ok 80 toksyn!-które nie tylko zab funkcje watroby nerek..ALE I MÓZGU-co wazniejsze!
        mozna rzec ze jestesmy nie tylko zatruwani i zjadani ale i STEROWANI tymi toksynami
        NIE MA LUDZI WOLNYCH OD PASOZYTÓW-to tez warto wiedziec---jak i inne stworzenia mamy swietne warunki do bytowania tych cwaniaków w nas--istotne jest -CO I ILE MAMY!!!!
        I JAK SIE TEGO REGULARNIE POZBYWAĆ I MAKSYMALNIE CHRONIĆ




        • DANMED--biorezonans i pole magnetyczne,tam tez mozna stosowac odczulanie
          badanie nie jest tanie i żaden lekarz nie skieruje--ale jesli chces wiedziec co ci lub twojemu dziecku W KONCU jest to warto poswiecić to 120 czy 13o zł i dokładnie zapytac sie co mamy
          nie reklamuje tej firmyna własnej skórze I SWOICH DZIECI przekonałam sie ,że to co pisze sie w najnowszysch opracowaniach nt parazytologii, nie wciagnietych w oficjalna medycyne--JEST PRAWDA
          jest to przerązajace-jak bardzo ukrywa sie i tłamsi te badania i wiedze ,jak bardzo jest to ignorowane i wysmiewane przez oficj.medycyne--JAK BARDZO GDZIES MA SIE BADANIA NA OBECNOŚC PASOZYTÓW-tak cieżko wziażc to lekarzom pod uwage-że moze tu tkwi przyczyna-!!!!!!!!
          czemu tak jest?!--zastanówmy sie--ilu ludzi zaczałoby zdrowieć nzjac prawde?
          I ILE MNIEJ ZAROBIŁYBY KONCERNY FARMACEUTYCZNE
          liczy sie pieniadz nie zdrowie!
          jesli ktoś mnie skrytykuje i watpi--prosze n iech najpierw przysiadzie i solidnie wczyta sie w temat-nie trzeba wielkich mocy intelktu-by to powiazac
          pomózmy sobie sami i naszym dzieciom-nie dajmy w siebie ładowac swinstw które nas nie lacza
          a ładujac dodatkowe toksyny,których i tak w pozywieniu,glebie powietrzu jest pełno--dajemy pozywke dla pasożytów..bo one lubia takie srodowisko!
          alkohol..uzywki-sprzyjaja zwielokrotnieniu namnażania sie pasozyta
          poczytajcie o roli mleka w naszym żywieniu!

          wiecie jak jest w strategiach walki?--wroga trzeba POZNAC
          w necie jest juz o tym dosy duzo

          polecam paraprotex..colonix jest drogi i 1 zestaw to z mało--to na "wielośc" problemnów
          poza tym DUUZO CYTRYNY np;z naszych rodzimych ziół -czytajcie jest tez mnóstwo detoksyk.i odrobacz. nawet te podstawowe przyprawowe
          polecam apteke homeopatyuczna na żabiance --proadzi ja b.miła pani,która ma ogromna wiedze
          dziele sie z wami --bo nie chce bysmy i my I NASZE DZIECI MECZYLI sie i BYLI OSZUKIWANI
          faszerowani świnstwami bez efektu,wrecz nawet powielajacymi problemy[podejrzewa o pasożytnicze pochodzenie śmiertelnych chorób-np białaczki a nawet aids!!!!!!!!

          mozemy sobie pomóc i wyzdrowiec
          nie liczmy na tych co maja nasze zdrowie i życie głeboko gdzies

          • szizumami napisała:

            > DANMED--biorezonans i pole magnetyczne,tam tez mozna stosowac odczulanie
            > badanie nie jest tanie i żaden lekarz nie skieruje

            no pewnie, ze nie. cos takiego powinno byc scigane przez kodeks karny. na szczescie dla szarlatanow to dziki kraj.
            • Z jednej strony wolał bym być zdrowy,ale z drugiej-żal stracić tyle żywych istot z własnego organizmu.Niekiedy-gdy się tak zamyślę o ludzkich podłościach to mam wrażenie,że te istoty są jedynymi moimi przyjaciółmi.
              • Z jednej strony rozbawiła mnie Twoja wypowiedź, z drugiej zmartwiła.
                Bakoy, popatrz na ludzi inaczej, cieplej.
                Nie ma złych ludzi. NIE MA! Są tylko ludzie, którzy źle czynią.
                A to nie to samo.
                Jedni robią źle, inni dobrze. Ale nawet ci co dobrze - mogą mieć "zły dzień".
                I co wtedy? Stali się źli? No nie.
                Ci co stale źle robią, myślą - to po prostu stale mają "złe dni".
                A mają złe dni bo jest JAKAŚ PRZYCZYNA tego stanu.
                I tyle. To DO TEJ PRZYCZYNY TRZEBA MIEĆ PRETENSJE.
                Tak myślę. A człowiek jako taki (i zwierz, zresztą, i roślina) nadaje się tylko do kochania i przytulania przyjacielskiego.
                Jestem na forum, nie wyrażam się wulgarnie,
                piszę, co myślę i to mi wolno. smile
                A teraz może się zjawić 1000 wpisów NIECO innych
                i tez dobrze. To jest Forum.
                --
                Sprzątam po swoim psie.
                • Wiesz-Ty może nawet masz rację.Ja niestety nie jestem kobietą i trudno mi sobie wyobrazić co robi człowiek w te złe-"trudne dni".Potrafię zrozumieć tydzień,ale jak można mieć te dni przez miesiąc!? Chyba nie od tego nazywa się to miesiączką? Pomimo tego,że nie pomogłaś mi rozwiązać do końca problemu który niczym Hamlet postawiłem w swym pytaniu to pozwoliłaś uwierzyć mi w to,że ludzie bywają czasem Aniołami i warto ich przytulać.Bo jeśli chodzi o wymienione przez Ciebie w nawiasie rośliny i zwierzęta to o nich złego słowa nigdy nie powiem.
                  Np myślę-że głupich psów nie ma. Są nimi najczęściej ich właściciele.
        • Dłuuugo nosiłam kał do badania w "moim" ZOZIE. Nigdy nic nie znaleziono. Zawsze się dziwiłam bo uważałam, że "coś" tam było. Kiedy po raz kolejny ja w zasadzie nie miałam wątpliwości, że cos jest w kale znów zaniosłam to do "swojego" ZOZU, ale na wszelki wypadek wzięłam ten sam kał w drugą próbkę. Wynik: w ZOZIE znów nic nie znaleziono... Zawiozłam więc 2-gą do lepszego labu... Znaleziono glistę. Szizumamii ma rację...
        • NIEWYKRYWA pasożytów - syn chorował na lamblioze , lekarz alergolog z Goji Wiczyńskiej w Lublinie była bardzo sceptycznie nastawiona do wyników badań z laboratorium dr Dąbrowskiego z ul Czwartek , niestety w ciagu 4-5 lat wykonalismy ok 30 badań w róznych miejsca u dr Dabrowskiego ZAWSZE wynik był dodatni w innych nie wykrywano pasożytów !!!!!!
          Po wyleczeniu zakończyliśmy temat alergii z której syn był leczony ok 6 lat - skutki uboczne osłabienie organizmu , przerost piersi /po sterydach / no i mnóstwo kasy na lekarza , leki i diety - WYLECZENIE SYNA KOSZTOWAŁO 2,86ZŁ !!!!!!!!! TYLE KOSZTOWAŁY 3 DAWKI LEKU PODANE CO TRZY TYGODNIE !!!!!!!!!.
          Zaden alergolog nie kieruje na badania na pasożyty bo straci pacjeta , wizyta co miesiąc 80zł - 6 lat leczenia -5760 zł do tego testy , dodatkowe badania , profity z wypisywanych leków - kto pozbywa sie takich pieniedzy ?
          Wg mnie nasiolenie zakażeń pasozytniczych wynika wylewania szamba na pola , wieś dostała wodociągi , niestety bez kanalizacji - efekty widzimy w przychodniach .
          • elbertson napisał:

            > NIEWYKRYWA pasożytów - syn chorował na lamblioze , lekarz alergolog z Goji Wicz
            > yńskiej w Lublinie była bardzo sceptycznie nastawiona do wyników badań z labora
            > torium dr Dąbrowskiego z ul Czwartek , niestety w ciagu 4-5 lat wykonalismy ok
            > 30 badań w róznych miejsca u dr Dabrowskiego ZAWSZE wynik był dodatni w innych
            > nie wykrywano pasożytów !!!!!!
            > Po wyleczeniu zakończyliśmy temat alergii z której syn był leczony ok 6 lat - s
            > kutki uboczne osłabienie organizmu , przerost piersi /po sterydach / no i mnóst
            > wo kasy na lekarza , leki i diety - WYLECZENIE SYNA KOSZTOWAŁO 2,86ZŁ !!!
            > !!!!!! TYLE KOSZTOWAŁY 3 DAWKI LEKU PODANE CO TRZY TYGODNIE !!!!!!!!!.
            > Zaden alergolog nie kieruje na badania na pasożyty bo straci pacjeta , wizyta c
            > o miesiąc 80zł - 6 lat leczenia -5760 zł do tego testy , dodatkowe badania , pr
            > ofity z wypisywanych leków - kto pozbywa sie takich pieniedzy ?
            > Wg mnie nasiolenie zakażeń pasozytniczych wynika wylewania szamba na pola , wie
            > ś dostała wodociągi , niestety bez kanalizacji - efekty widzimy w przychodniach
            > .

            witam, bede ogromnie wdzieczna za namiary na Panstwa lekarza... moja corka i cala rodzina walczy z lamlioza. Bralismy juz zentel, w tym sprzatanie domu, dieta - i to chyba malo skutecznie bo u dziecka wrociolo zaflegmienie, nocny kaszel do wymiotow, zgrzytanie zebami, itp. Jaka Panstwo stosowali diete i wreszcie jak sie uchronic przed nawrotem lambiozy.... generalnie bede wdzieczna za wszelkie informacje o metodach walki z lamblioza i jej pochodnymi.
          • wiem, że to rozmowa z przed roku, ale może ktoś to czasem czyta.
            Po co robicie badania kału w przychodniach ludzkich- róbcie u weterynarzy))))).
            Główny błąd przy pobieraniu kupy -pobiera się to co ostatnie wychodzi z pupy- największe prawdopodobieństwo trafienia.
            Kupa świeża- jeśli chodzi o lamblie- to w ciągu godziny powinna być zbadana
            Jeśli jesteście przekonani,że macie pasożyty można to samo badanie wykonać z krwi- bardziej wiarygodne, niestety droższe.

            co do toksyczności- wikipedia nawet o tym pisze: Toksyczność
            Niewielkie dawki czosnku, w wyniku reakcji obronnej komórek zwiększają wydzielanie w wątrobie endogennych przeciwutleniaczy, czemu przypisywane są korzystne efekty zdrowotne. Jednak w nadmiernych dawkach, w skrajnych sytuacjach dojść może do uszkodzeń wątroby i nerek[46]. Za ten dwojaki efekt odpowiedzialna jest toksyczna akroleina powstająca w wyniku rozkładu siarczku diallilu (DAS, CH2=CH−CH2−S−CH2−CH=CH2), powstającego w wątrobie z alliiny[47]. U niektórych osób występuje alergia na czosnek[48]. Może u nich wywołać wyprysk kontaktowy alergiczny, wstrząs anafilaktyczny oraz fotodermatozę. W skrajnych przypadkach może spowodować oparzenie skóry. Wpływa na zachowanie niemowląt karmionych mlekiem matki, po spożyciu czosnku przez karmiącą. Wpływa na skuteczność leków, zwiększając działanie leków przeciwzakrzepowych (może oddziaływać z lekami antykoagulacyjnymi jak warfaryna[33]) i zmniejszając skuteczność niektórych leków stosowanych w leczeniu AIDS (np. saquinavir)[49].
            u psów i kotów nawet przypadki śmiertelne

            Niektóre pasożyty są pożyteczne- pewnie niewielu z was czytało o leczeniu własnie alergii czy innych chorób autoimmunologicznych np reumatyzmu za pomocą pasożytów: www.wprost.pl/ar/63472/Robaki-na-zdrowie/
            to tylko jeden z artykułów na ten temat, są to zazwyczaj pasożyty które żyją tylko w przewodzie pokarmowym i odwracają uwagę układu odpornościowego)))

            sama jestem mamą i stosuje czosnek w kuchni, ale chyba nie odważyłabym się w takim stężeniu- prędzej ten drugi przepis)))). Po to są fora żeby wymienić się doświadczeniami, a nie jechać po sobie, bo ktoś ma inne zdanie. szczególnie metody naturalne budzą dużo kontrowersji, bo często nie ma dowodów naukowych
    • 05.04.12, 21:09
      Witam!

      Za dwa dni mija 10 dni i moja mikstura już będzie gotowa do spożycia. Tylko......ma kolor zielony.... Tak ma być? Trochę jestem zaskoczona. Nie otwierałam jeszcze i nie wąchałam smile.
      Moja siostra też zrobiła SOK, byłam dziś u niej, też jest ....zielony....

      Też tak miałaś?
      • Moja ma dni ok.20...Zaczelam do niej zagladac juz 7 dnia a potem z powodu wyjazdu stala sobie w lodowce.Zaczyna zieleniec od dolu.Ale zareczam ,ze jeszcze wczoraj byla biala.To chyba od soku z ogorkow..W kazdym razie pije.
      • Kolor może być zielonkawy. Nic złego się z tym nie dzieje. Kiedyś odniosłam wrażenie, że ten "kolorowy" jest nawet skuteczniejszy. Pisałam na początku, że przepis znalazłam w necie. Były tu na forum głosy, że jest to bardzo mocne stężenie. Byc może... nie zaprzeczam...Przy podawaniu zawsze można rozcieńczyć wodą, albo już przy robieniu użyc mniej czosnku... Musicie sami ocenic i zdecydować.
    • Jak juz się chce uleczyc caly świat to wypadałoby wziąc słownik co to są zemby?
      jezuu...
      grzybica, krosty na tyłku ? to z zaniedbania wieloletniego czy brudu?
    • Pytanie.
      Mam 80 lat i chciałbym się dowiedziec czy to moze pomóc na wygładzenie skóry na tyłku.
    • Mam pytanie do exit110. Czy ten czosnek trzeba obierać?
    • Ja pierdziu, kobieto jesteś normalnie powalona. Pewnie masz całe potomstwo nieszczepione i za leczenie zwykłej róży z powikłaniami będę ze swoich podatków płacił krocie. Może na początek, dobra kobieto, zacznij od naprawy ZEMBÓW u swojego potomstwa. Potem weź się do jakiejś normalnej roboty, a nie do pisania postów a la "baba zielarka".
przejdź do: 1-100 101-144
(101-144)

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.