Dodaj do ulubionych

Glista ludzka pomóżcie

15.06.12, 20:47
Kochane dziewczyny czy ktoś z Was już wygrał?
podaje juz 3 dawke Zentel i jak na razie poprawy nie ma ja wiem ze to nie jest takie proste ze raz podam lek i juz super...
ale to przykre ze dziecko choruje, ze nie przybiera na wadze a nie mozna pozbyc sie problemu
smutno mi bo jak odbieram wyniki i znow jest ta glista to się załamuję
poradzcie co jeszcze podawac procz oleju z pestek dyni, miety, pokrzywy i rumianku bo to podaje ale w malych ilosciach gdyz za duzo cora nie wypije ma prawie 6 lat a wazy zaledwie 18kg

pozdrawiam wszystkie mamy i tatusiów którzy też |walczą| z tym paskudztwem
Edytor zaawansowany
  • 16.06.12, 13:43
    My już leczymy córkę ponad dwa lata, mimo to nie jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie, czy mamy już gada za sobą. Myślę, że tak i teraz naszą zmorą są lamblie (potwierdza się to co pisała dr Wartałowska, że przy dużym zwierzu, bankowo są i lamblie i grzyb). Tylko że nigdy nam z badań nie wyszła, leczymy na podstawie objawów i zgodnie z rozpoznaniem Ozimka. Farmakologię podawałam 3-krotnie, teraz skłaniam się ku naturalnym metodom leczenia lub zapobiegania nawrotów. Nie zamierzam jednak nikogo nakłaniać do konkretnych sposobów leczenia. Jedyne co mogę zasugerować zmianę labu, skoro ciągle wychodzą wyniki dodatnie (może są fałszywie dodatnie - tak też się zdarza). Jeśli objawy nadal się utrzymują, to jednak walczyłabym dalej. U nas baaaaardzo pomogło trzymanie diety (zero słodyczy, cukrów, mleka i jogurtów, odstawiliśmy też owoce) i uprzykrzanie intruzom bytowania w organizmie (czosnek, zakwaszanie organizmu).
    Tak więc, u nas sprawdziło się połączenie chemii i ziołolecznictwo wprowadzone zaraz po odrobaczaniu, nie czekając na nawroty choroby. Poprawa jest ogromna, na tyle, że zastanawiam się, czy już można złagodzić dietę i powoli odstawiać specyfiki.
  • 16.06.12, 15:00
    Objawy mamy jak najbardziej mala czesto choruje, zgrzyta w nocy zebami nie przybiera na wadze itp
    jakie leki Pani podawała ? czy mozna stwierdzic ze sa skuteczne i mniej skuteczne np Zentel Vermox itp my mamy za soba 2 dawki zentelu i nie widze poprawy nie wiem co podawac i w jakich dawkach a lekarz niby przepisal zentel ale nie pocieszył ze moze pomoc
    jaka diete Pani stosuje? czy dziecko jest szczupłe i mało je?

    bede wdzieczna za odp
  • 16.06.12, 19:24
    Dziecko zawsze było "zdrowo wyglądające", tak w okolicach 90 centyla. Przez ostatnie pół roku znacznie zeszczuplała i teraz wygląda całkiem przeciętnie. Nigdy nie narzekałam na brak apetytu u dziecka, słodycze mogłaby jeść garściami, kluchy i jogurty codziennie. Leczenie zaczłęliśmy od jednorazowego podania Zentelu (wymuszone na pediatrze tak na odczepnego). Przez miesiąc było ok, potem objawy wróciły. Trafiliśmy do Ozimka, który zalecił Zentel x 5 w różnych odstępach czasu. Po takiej kuracji poprawa była przez 3 miesiące. Zaczęliśmy więc robić szereg badań by wykluczyć inne przyczyny nawracającego kaszlu, podawaliśmy sterydy i leki przeciwalergiczne. Bez skutku. Znowu wróciliśmy do Ozimka, który tym razem przepisał Pyrantelum (co mnie zdziwiło, bo Zentel jest dużo silniejszy a i tak sobie nie poradził) i zalecił poprawić jeszcze ParaFarmem. Po Pyrantelum jednak wydawało mi się, że w kupie widziałam białe długie nitki (wcześniej nic, choć kupy oglądalam po każdym podaniu leku). Tym razem nie czekaliśmy na powrót choroby i jeszcze w trakcie odrobaczania dziecko przeszło na dietę + zaczęło pić napary z ziół. Teraz jest konsultowana z zielarzem, który przepisuje jej mieszankę ziół do picia, i oczywiście przypomina o diecie, bo jak twierdzi, leki bez diety nie zadziałają. Z tego co się orientuję jest to dieta przeciwpasożytnicza (lub przeciwgrzybiczna), o której pełno na tym forum i w internecie. Dodatkowo, czego zabronił to owoce, Soki, za to dopuszcza gluten i białą mąkę, choć ostrożnie. Dodatkowo od siebie wprowadziłam do kuchni więcej czosnku, oregano, majeranku, mąki razowej, przemycam w potrawach olej z pestek dyni (nie podaję samego), dyni i, jako jedyny, sok z granata.
    W trakcie kuracji polecił nam Vernicadis na zmianę z ParaFarmem (ponoć sam stosował u swojego dziecka i wierzy w autentyczność vernicadisu). Podawałam też tran w kapsułkach, teraz podaję czosnek.
    Z tego co piszą niektórzy na tym forum, dr Ozimek odpowiada również na maile, więc może warto się skonsultować. Może podpowie schemat podawania leków.
    Życzę wytrwałości w walce.
  • 22.06.12, 11:42
    Polecam zabiegi biorezonansowe. Pomaga na pewno. Nie wiem skąd jesteście polecam zapoznać się ze stroną biostyl.pl/.
  • 16.12.12, 20:56
    karmentori.1 napisała:

    > Kochane dziewczyny czy ktoś z Was już wygrał?
    > podaje juz 3 dawke Zentel i jak na razie poprawy nie ma ja wiem ze to nie jest
    > takie proste ze raz podam lek i juz super...
    > ale to przykre ze dziecko choruje, ze nie przybiera na wadze a nie mozna pozbyc
    > sie problemu
    > smutno mi bo jak odbieram wyniki i znow jest ta glista to się załamuję
    > poradzcie co jeszcze podawac procz oleju z pestek dyni, miety, pokrzywy i rumia
    > nku bo to podaje ale w malych ilosciach gdyz za duzo cora nie wypije ma prawie
    > 6 lat a wazy zaledwie 18kg
    >
    > pozdrawiam wszystkie mamy i tatusiów którzy też |walczą| z tym paskudztwem


    U mnie w rodzinie zdażała się glista. Mój lekarz zna się na jej leczeniu. Leczy się ją Pyranthelum, ale całkiem innym dawkowaniem niż przypisują lekarze w przychodniach. Ale mój lekarz jest w dolnośląskim województwie....

    Obecnie proforma odrobaczam dzieci, bo syn miewał bóle brzucha i wzdęcia. Jesteśmy w trakcie kuracji, a bóle brzucha już zniknęły Jest jednak u niego jakby alergiczny kaszel, suchy. Przypisuję to temu, że ciała pasożytów już zabitych rozkładają się i dają toksyny.
  • 19.12.12, 22:40
    karmentori.1. Może oprócz pestek z dyni, rumianku i mięty dołożysz jeszcze kilka ważnych składników, jednak które w sklepie nie są już tak dostępne jak pestki z dyni. Musisz zastosować większą ilość ziół, składników, które mają działanie przeciwgrzybicze, przeciwbakteryjne itd.
    Wtedy po dłuższym okresie czasu i cierpliwości glisty powinny wychodzić na zewnątrz organizmu wraz z kałem. Poczytaj więcej o tym jak pozbyć się glist stosując tylko naturalne metody:
    zwalcz-pasozyty.pl/pages/glista-ludzka/
  • 20.12.12, 02:23
    Stosowalam wermox,zelten,ivermectim.Ale nic nie zadzaialo na mnie jak pyranytellum.Rzygalam jak glupia.glowe mialam podzielona na dwie czesci a lewego oka otworzyc prawie nie moglam.Czy to mozliwe,ze to robactwo wlazlo mi do glowy.Nie wiem czy dr Ozimek ma o tym blade pojecie.Ponoc pyrantelum to najlagodniejszy lek,.Mam tu jeszcze -czeka na polce piperazina ale szczerze powiem ,ze boje sie polknac.
  • 20.12.12, 14:00
    jedynybzyk napisała:

    > Stosowalam wermox,zelten,ivermectim.Ale nic nie zadzaialo na mnie jak pyranytel
    > lum.Rzygalam jak glupia.glowe mialam podzielona na dwie czesci a lewego oka otw
    > orzyc prawie nie moglam.Czy to mozliwe,ze to robactwo wlazlo mi do glowy.Nie wi
    > em czy dr Ozimek ma o tym blade pojecie.Ponoc pyrantelum to najlagodniejszy lek
    > ,.Mam tu jeszcze -czeka na polce piperazina ale szczerze powiem ,ze boje sie po
    > lknac.

    W oparciu o wieloletnie doświadczenia Poradni Alergologicznej ZOZ Warszawa-Śródmieście ul. Rudkowskiego 12 glistę leczy się pyrantelum. Podaje się odpowiednią dawkę na czczo, za 12 dni powtórka i tak w sumie 6 razy co 12 dni. Przykładowa dawka dla dzieci 2-6 lat to 2 tabletki, a dorośli od 40 kg 3 tabletki, a od 70 kg 4 tabletki
  • 03.02.13, 21:01
    Polecam szybkie, pewne i nieinwazyjne badanie diagnostyczne (metodą EAV) w Małopolskim Centrum Promocji Zdrowia w Krakowie m.in. na obecność pasożytów oraz skuteczną terapię, więcej na www.mcpz.pl
  • 13.02.13, 10:28
    Witam, zajmujemy się diagnostyką i terapią w zakresie pasożytów , bakterii i grzybów .
    Zapraszam na naszą stronę www.dorimed.pl
    Pozdrawiam
  • 25.02.13, 14:55
    Do tej diety dodałbym jeszcze naturalny czosnek, witaminę C o której często zapominamy, a odporność organizmu w walce z pasożytami jest kluczowa. Bo co z tego, że usuniemy glistę, a odporność będzie słaba, wtedy jesteśmy narażeni na nawrót zakażenia glistami.

    Po za tym silny układ odpornościowy dużo lepiej radzi sobie z usuwaniem glist niż organizm słaby. To jest taka oczywista, oczywistość, ale nie każdy o tym pamięta. Co do naturalnych składników, które potrafią pozbyć się glisty z organizmu można dorzucić jeszcze: komosę piżmową, korę Pua D'arco, wyciąg z nasion grejpfruta, olej z goździka korzennego. Do tego lucerna siewna, która skutecznie usuwa już zniszczone glisty, obumarłe z organizmu.
    Przy takim działaniu i zastosowaniu naturalnych składników przy odrobinie cierpliwości i wytrwałości można oczyścić organizm z glisty ludzkiej raz na zawsze.
    O tym dlaczego podałem takie, a nie inne składniki dowiesz się w tym miejscu:
    zwalcz-pasozyty.pl/pasozyty/glista-ludzka/
  • 15.11.13, 20:09
    Ja opiszę wam mój przypadek. moja starsza córka miała takie objawy jak: wysypka na przedramieniach i policzkach w postaci kaszki, Swiąd skóry, zapalenie spojówek, suchy kaszel. później doszły bóle brzucha jak przy wyrostku, zaparcia, mdłości,ogólne złe samopoczucie, nerwowość, rozdrażnienie. Robiłam 3 razy badania na pasożyty i nic nie wyszło. Badania ogólnie bardzo odbre usg brzucha dobre.Zrobiłam nawet test na borelioze i helikobakterię i nic. Córka się źle czuła a ja dalej nie wiedziałam dlaczego.Doszedł jeszcze okropny ból głowy co 2 mce nie do zniesienia. Moja młodsza córka miała takie objawy jak mokry kaszel bez przyczyny, bladość, podkrązone oczy, bóle głowy, krwotoki z nosa, spadek masy ciała, ból brzucha jak przy wyrostku. Zrobiłam w dobrym laboratorium test na pasozyty po raz kolejny wczesniej nic nie wyszło a teraz wyszły jaja glisty. Nawet starszej nie robiłam badań wiedziałam, że ona też ma i pobiegłam do lekarza, dostaliśmy pyrantelum wszyscy i szok, starszej wyszło kałem mnóstwo szczątkowych glist , młodzej mniej, okropieństwo co w tych dzieciach siedziało myslę od paru lat. Po zazyciu leku córka miała suchy napadowy kaszel i straszny świąd skóry. Najgorsze że w badaniach nie zawsze wyjdą, nie rozumiem tylko lekarzy co nic tym nie robią, starsza leżała tydzień w szpitalu z powodu ostrego wyrostkowego bólu brzucha ale poniewaz usg było dobre więc nie wiadomo było od czego a wystarczyło w szpitalu zrobić szczegółowe badania kału i odrobaczyć.
  • 11.01.14, 17:26
    Witam, Od lipca mam problemy z wypróżnianiem oddaje około 4-5 stolców na dzień, zwykle po przebudzeniu i po posiłkach, często towarzyszy temu ból brzucha i bulgotanie w jelitach. Dwukrotnie od lipca zdarzyły mi się nudności i obfite wymioty, często źle sypiam. Wykonałem dwukrotnie takie badania jak USG jamy brzusznej, które nic nie wskazało, morfologię i biochemię, za pierwszym razem ok, za drugim znacznie podwyższone leukocyty oraz badania kału na pasożyty, które za każdym razem ujawniały nieliczne jaja glist w kale. Wykonałem również posiew kału, który nie wskazywał żadnych grzybów drożdżopodobnych, jedynie liczne bakterie które leczyłem biseptolem zgodnie z antybiogramem. Mam pytanie czy glista może być przyczyną moich problemów, czy ktoś spotkał się z takimi objawami?
  • 11.01.14, 18:39
    Zapraszam od lektury

    www.dorimed.pl
  • 11.01.14, 18:43
    Niewiele to pomaga, na stronie info z wikipedii.
  • 11.01.14, 21:23
    Po kuracji pyrantelum zrobilam dzieciom badania na kal i nie wyszly jaja glisty, ale i tak po dwoch tyg od zakonczenia leczenia pyrantelum zastosowalam te krople parafarm, stosowalismy wszyscy, oprocz tego ze bylo codzienne latwe wyproznienie nic sie nie dzialo, ale i tak po 3 mcach znowu bedziemy brac te krople.a w miedzyczasie zastosuje jeszcze krople orzecha czarnego, w laboratorium powiedziala mi pani zeby sie tak tym nie przejmowac tylko co pol roku odrobaczac, ze w koncu kiedys padna.za jakis czas sie dezwe czy w koncu sie wyleczyly dzieciaki.pzdr
  • 11.01.14, 22:43
    Widzę, że niepotrzebnie się produkuję, bo znikasz.
    Jakie miałaś to dawkowanie Pyranthelum?
  • 11.01.14, 22:40
    Glistę leczy się Pyranthelum.
    Ustalasz dawkę na wagę/wiek dziecka i podajesz przed śniadaniem 1 raz dziennie tą dawkę.
    Następną za 12 dni i tak 6 razy.
    Jest to metoda opracowana na podstawie doświadczeń poradni alergologicznej Warszawa-Śródmieście.
    Przetestowana z pozytywnym skutkiem na moim bratanku, a 3 miesiąca kaszlał, miał zapalenie płuc, włóczył się po szpitalach zanim okazało się że to glista.

    Jak mi napiszesz wiek dziecka, to ci podam dawki, nie chce mi się wszystkiego wypisywać.
    Trzeba przeleczyć całą rodzinę, bo może dziecko łapie od innych.
  • 14.01.14, 13:27
    Tylko skad wziazc az tyle pyrantelum jak lekarze nie bardzo chca przepisywac, my bralismy dwa razy i juz lekarka nie chciala przepisac bo nie ma podstaw, bo gdy robilam corce mlodszej badanie z kalu to nie wyszly juz jaja ale wiem z wlasnego doswiadczenia ze nie zawsze wychodza, wg lekarki jesli nie ma w kale jaj to juz jest wyleczone, a mnie sie nie chce wierzyc ze tak szybko wyleczyly sie dzieci.pzdr
  • 14.01.14, 17:46
    wydaje mi się, że trzeba szukać prywatnego lekarza, który Ci napisze co chcesz
    moja prywatna właśnie rozpowszechnia to co napisałam, że 6 dawek co 12 dni
    może dlatego bratanek wyleczył się bezpowrotnie po 1 kuracjii
    napisz mejla, to ci wyślę skan na2 strony
  • 16.01.14, 15:30
    Marietka wyslalam do Ciebie maila na gazetowy ale zostal zwrocony a zalezy mi na dawkowaniu dla doroslego indziecka dwa lata i osiem miesiexy ok. 16 kg
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ug37hdgezcy6rt7a.png
  • 16.01.14, 20:31
    Zupełnie nie rozeznaję się na tym forum.
    Podaję dawkowanie Pyranthelum na glistę:
    Od 6 miesiąca życia syrop-4 ml
    Od 2 do 6 roku życia 2 tabletki (1 tabletka to tyle samo co 5 ml syropu)
    Od 40 kg - 3 tabletki czyli 15 ml
    Od 70 kg - 4 tabletki czyli 20 ml

    Lek podać przed śniadaniem 1 raz dziennie. Potem za 12 dni powtórzyć i tak robić w sumie 6 razy. Pierwsze 2 dawki leczą owsiki, a już kolejne 4 glistę

    Leczeniem należy objąć całą rodzinę.
    W przeddzień kuiracji należy zmienić bieliznę pościelową. Na czas kuracji zaleca się spanie w dodatkowyc, obcisłych, bawełnianych majtakch, które trzeba oddzielnie gotować. Bardzo ważne jest codzienne podmywanie się i obfite smarowanie okolic odbytu. Taka higiena obowiązuje w ciągu 5 tygodni.
    Powodzenia.
  • 17.01.14, 23:25
    Do marietki 7.a czy' stosowanie tak duzej ilosci pyrantelum nie jest obojetne dla zdrowia dziecka, czy moga byc jakies skutki uboczne? Sprobuje jeszcze wychwycic w badaniach w kale jaja glisty i jak wyjda to nie popuszcze i bede lekarke gnebic zeby mi wypisala recepte na leczenie szosciokrotne dla calej rodziny, zeby raz na zawsze sie tego cholerswa pozbyc. Moim dzieciom nie wyszlo ostatnio w badaniach ale zauwazylam, ze jest teraz pelnia i skarza sie na mdlosci i ogolnie zle samopoczucie, wiec pdejrzewam ze nadal sa, mimo tego ze bralismy niedawno parafarm krople.pzdr
  • 18.01.14, 10:27
    żaden lek nie jest obojętny
    ale jak się chce skutecznie wygonić pasożyty to nie ma wyjścia
    dla przykładu lekarze nie mają skrupułów przypisywać antybiotyków dzieciom, a te dopiero sieją zniszczenie

    ja ponad rok temu odrobaczałam dzieci 4 rodzajami leków na kilka różnych pasożytów, a tak naprawdę nie wiedziałam jakiego ma syn
    przeszły mu bóle brzucha spowodowane wzdęciami bezpowrotnie
    kuracja trwała 3-4 miesiące

    masz dawkę co 12 dni, więc są odstępy

    jak maszo obawy to pogrzeb jeszcze w necie o skutkach ubocznych pyranthelum
    ja mam zaufanie do mojej lekarki
    leczy tak pasożyty
    a antybiotyku mi jeszcze nigdy dzieciom nie przypisała, a na różne rzeczy chorowały
    wzmacnia odporność i ją pobudza
  • 18.01.14, 10:32
    podaję Ci na krótko plik 1 strony opracowania o pasożytach, zapisz go sobie,pwiększ i poczytaj, może rozwiejesz swoje wątpliwości

    https://lh5.googleusercontent.com/-omUit_igj8U/UtpJh-7fo9I/AAAAAAAACdg/FCRzJZbu1ZM/s512/robaki%25201.jpg
  • 18.01.14, 14:25
    Czemu, kobiety, tak się upieracie przy lekach przeciwpasożytniczych? Przecież można generator częstotliwości ustawić na nematody ogólnie i w 2-3 tygodnie bezpowrotnie i , zaznaczam, bez skutków ubocznych usunąć nicienie z organizmu. Poczytajcie na temat takich metod,a nie trujcie dzieciaków.
  • 21.01.14, 17:52
    korba7777 napisała:

    > Czemu, kobiety, tak się upieracie przy lekach przeciwpasożytniczych? Przecież m
    > ożna generator częstotliwości ustawić na nematody ogólnie i w 2-3 tygodnie bezp
    > owrotnie i , zaznaczam, bez skutków ubocznych usunąć nicienie z organizmu. Pocz
    > ytajcie na temat takich metod,a nie trujcie dzieciaków.

    moim zdaniem każde promieniowanie magnetyczne ma swoje oddziaływanie na organizm, ostrożnie podchodzę do leczenia birezonansem magnetycznym
    o ile organizm można oczyścić z toksyn, to jak go naprawić po rezonansie nie mam pojęcia
  • 23.01.14, 11:47
    Przede wszystkim, to nie jest biorezonans magnetyczny. Marietka, mylisz określenia. To działanie prądem o niskiej i określonej częstotliwości na dany patogen, która to częstotliwość stwarza niekorzystne warunki do rozwoju pasożyta. Nie oglądajcie durnych filmików, jak to bakterie pękają i giną pod wpływem biorezonansu. To jest totalna bzdura.!!! Owszem giną, ale na zasadzie niemożności rozwoju. Podobnie można pozbyć sie większych lokatorów. Miałam pacjenta, któremu lekaezre nie wiedzieli, jak pomóc. Wysoka temperatura od miesiąca, słaby, złe wyniki wątrobowe. Okazało się, że miał motylicę wątrobową. Po pierwszym zabiegu pozbył się ich , przenajmniej większości, ponieważ znalazł je w kale. Po tygodniu temperatura wróciła do normy. A z odtruciem, to inna sprawa. Ile wody piją wasze dzieci? Powinny pić 30g/kilogram masy ciała. Przeliczcie to i nie wliczajcie do tego zup. To ma być WODA. Podajcie pokrzywę, która odtruwa, w postaci herbatek. Jakieś mieszanki ziołowe. Albo Sorbołong lub Enterosgel podczas biorezonansów. Jest wiele metod odtrucia, ale my Polacy mamy największy problem z wypiciem wody. A potem są zaparcia, zatrucia, grzyb w jelitach, owrzodzenia jelit, kłopoty z nerkami i inne.
  • 01.01.17, 15:18
    Mogę prosić skan? Właśnie walczymy z tym pasożytem.
  • 01.01.18, 18:31
    Proszę o informację odnośnie dawkowania , czy dobrze zrozumiałam ,że należy podać 6 dawek w 12 dniowych odstępach ?
  • 01.01.18, 22:13
    Proszę kupić w pierwszej kolejności Para Farm. Podawać go przez tydzień. Po tej terapii zakupić również Chuan Lian Zi 1 opakowanie(koncentrat, nie susz ziołowy). Odstawic mleko i jego przetwory oraz większość cukru. Dopóki dziecko bedzie chodziło do przedszkola, mozna profilaktycznie podawać Para Farm co 4 miesiace. Kontakt z piaskownicami, które są "wylęgarnią" pasożytów oraz z zabawkami w przedszkolu, plus watpliwa higiena małych dzieci (rączki do buzi) wywołują bardzo często inwazję nicieni i pierwotniaków. Zioła , które podałam likwidują wiekszość z nich. Używam je u moich Pacjentów z powodzeniem od lat.
  • 14.01.14, 17:23
    Proszę kupić Vermox. Można też usunąć bez objawów ubocznych za pomocą biorezonansu. Sama zastosowałam go u swoich pacjentów z dużym powodzeniem. Po 2-3 tygodniach nie bedzie jej w organizmie zupełnie.
  • 14.01.14, 17:48
    korba7777 napisała:

    > Proszę kupić Vermox. Można też usunąć bez objawów ubocznych za pomocą biorezona
    > nsu. Sama zastosowałam go u swoich pacjentów z dużym powodzeniem. Po 2-3 tygod
    > niach nie bedzie jej w organizmie zupełnie.

    Wg moich danych Vermoxem leczy się włosogłówkę
  • 14.01.14, 17:56
    Owszem, włosogłówkę, glistę ludzką, węgorka jelitowego, owsiki, tasiemce np. bruzdogłowca szerokiego. Kwestia dawki i ilości powtórzeń.
  • 14.01.14, 18:32
    korba7777 napisała:

    > Owszem, włosogłówkę, glistę ludzką, węgorka jelitowego, owsiki, tasiemce np. br
    > uzdogłowca szerokiego. Kwestia dawki i ilości powtórzeń.

    Wiem, że na włosogłówkę najskuteczniejszy jest Vermox, a na glistę Pyranthelum, takie są wieloletnie doświadczenia jednej z warszawskich przychodni alergologicznych. Mam spisane dawki i zalecenia. Są skuteczne i sprawdzone w mojej rodzinie.
    Może Pan/Pani też zna skuteczne dawkowanie, to proszę się nim podzielić, bo jak widać przedmówczyni jest leczona, ale nieskutecznie.
  • 14.01.14, 19:12
    Moi pacjenci stosują to z dużym powodzeniem. Nie zawsze wszystkie pasożyty z wymienionych powyżej da się usunąć tym środkiem za jednym zamachem. Czasami trzeba "dobić" niektóre biorezonansem. Spytam ich przy okazji, jak to stosują.
  • 21.01.14, 10:45
    Witam
    Napiszę jak wygladała walka z glistą i lambliami u nas, może komuś pomogę. Córka 2,5 roku, od wakacji coś złego się działo. Budziła się w nocy z płaczem, schudła, miała podkrążone oczy, śmierdzące kupki, przelewania w jelitach, zrobiła się nerwowa. Pediatra mówiła że to taki czas u dwulatka, wiec prywatnie zaniosłam kupki do badania, wyszła glista ludzka. Dostaliśmy wszyscy Pyrantelum w 3 dawkach, pomogło ale na miesiąc. Później w kupkach nic juz nie wyszło a dziecko mi marniało. Pediatra twierdziła że jak w stolcu czysto to nic nie ma, a to guzik prawda. Czytałam fora i trafiłam na wpis taty o dietetyczce która pomogła jego córce. Najpierw ta Pani robi badanie z kropli krwi i na podstawie tego dobiera leki. Stwierdziłam że musimy spróbować, bo było juz tak źle że córka nie jadła dosłownie nic, tylko piła. Uwierzcie mi że leki jakie nam przepisała + zmiana stylu żywienia zrobiły swoje. Po miesiącu leczenia nie ma śladu po gliście i lamblii. Dziecko zmieniło się diametralnie, w nocy śpi spokojnie, ma apetyt, jest spokojniejsza. Sama dietetyczka była bardzo zaskoczona że z takiego statu w jakim przyjechalismy z córką jest taka zmiana na dobre. To nie jest żadna reklama dietetyczki z mojej strony, nam pomogła. Piszę jak było u nas. Jeśli ktoś będzie chciał o coś więcej zapytać to prosze pisać na gazetową pocztę. Pozdrawiam
  • 21.01.14, 17:48
    3 dawki Pyranthelum to za mało. Musi być 6 dawek co 12 dni. Ale dobrze że inne lekarstwo pomogło.
  • 22.01.14, 23:33
    Ja podałam mojemu dziecku 3 dawki Pyrantellum. Jestem już po 11 badaniach kału. Pierwsze 5 zrobione w grudniu w odstępach 3 dni. Kolejne 6 zrobione w styczniu (kał zbieram od 5 stycznia co 2 dni). Jak na razie w 11 próbkach czysto. Mam zamiar pobrać jeszcze 6 próbek i tak aż do 4 lutego. Jeżeli okaże się, że w zbieranym kał przez cały miesiąc nie ma jaj to zdecyduję się jeszcze na morfologię z rozmazem ręcznym (eozynofile) i IgG przeciw gliście (tak polecił mi Dr Ozimek) Pozdrawiam
    Wspomnę tylko że moje dziecko NIGDY nie miało żadnych objawów glistnicy. Teraz też pięknie je, ładnie przybiera na wadze, nie ma problemu ze spaniem, ni zgrzyta zębami, nie ma wykwitów skórnych...
  • 24.01.14, 21:54
    A te badania robicie prywatnie czy lekarka przepisala wam skierowanie na tyle badan, bo ja juz majatek wydalam na te badania kalu 15zl za kazdym razem bo ciagle nie wychodzi a objawy sa bole glowy, bole brzucha, bladosc,nudnosci.juz w laboratorium to panie na mnie patrza bo co chwile chodze z kalem i nie odpusczam,a ja jestem pewna ze corka ma dalej te glisty i musze miec podstawy zeby lekarka wypisala recepte na pyrantelum. Narazie to pije orzecha czarnego ale nie wiem czy to wystarczy.
  • 24.01.14, 22:03
    My robimy prywatnie. Pierwsze badanie, które robiliśmy to było w Przychodni Państwowej i tam właśnie dostaliśmy wynik dodatni. Przeleczyliśmy syna 2 krotnie Pyrantelum i po ostatniej dawce po 2 tyg. znowu w tym samym labie zrobiliśmy badania i niby nadal były jaja glisty. Podałam 3 dawkę leku. Po niej już wykonywałam badania prywatnie. Najpierw 5 razy w laboratorium Diag (tam nam Pani laborantka powiedziała, że nie chce niczyjej pracy podważać ale Ona spotkała się wielkorotnie z tym, że w tym labie gdzie wcześniej robiłąm były wyniki "+" a u nich później okazywało się, że nic nie ma. Mówiła, że tam prawdopodobnie jaja glist są mylone np. z pyłkami traw). W tym labie Diag płaciłam 15 zł za każdą próbkę kału. Później się zdecydowałam na Felixa (bo jest bardzo zachwalany, a poza tym Pani która wykonuje tam badania to Dr nauk weterynaryjnych, specjalizująca się w badaniu pasożytów). W Felixie zawożę od razu 3 próbki i płacę za nie 35 zł smile
  • 29.01.14, 11:11
    Właśnie dostałam kolejne wyniki z laboratorium Felix. Czysto. 14 badań kału nic nie wykryło. W grudniu zrobiłam 5 badań (5, 8, 11, 14 i 17 grudnia) i w styczniu w Felixie 9 badań (5, 8, 10, 13 stycznia, a następnie kał do pojemniczków był zbierany od 15 stycznia do 27 stycznia codziennie). Napisałam do Dr Ozimka czy w takim razie mogę być spokojna o to że syn nie ma glistnicy? Odpisał, że jeśli kilka badań było zrobionych podczas pełni to raczej tak. W grudniu pełnia była 17 i tego dnia był pobrany kał do analizy, a w styczniu pełnia była 16 i wtedy kał był pobierany zarówno 15 jak i 16 i 17 stycznia. Chyba mamy to dziadostwo już za sobą... Chociaż ja będę się upierać iż mój syn nigdy nie miał glisty ludzkiej. Zero objawów. Chyba wynik w tym pierwszym laboratorium był fałszywie dodatni... Jak czytam na forach ile ludzie się męczą z glistnicą to aż mi się wierzyć nie chce że akurat my mieliśmy tyle szczęścia że po 3 dawkach Pyrantelum Medana mamy to za sobą (diety nawet podczas leczenia nie mieliśmy, nie stosowaliśmy żadnych sposobów wspomagających)... Więc chyba u nas jednak tej glistnicy nie było... Dr Ozimek napisał mi że często zdarzają się pomyłki w laboratoriach i że o leczeniu decydują najczęściej objawy a nie wyniki badań smile

    Znając mnie to jeszcze pewnie mimo 14 krotnego wyniku ujemnego zrobię jeszcze kilka powtórek badania kału i pewnie tą morfologię z rozmazem ręcznym i IgG przeciw gliście ludzkiej... ehhhh wydam majątek na te badania ale MUSZĘ BYĆ PEWNA ŻE NIC MOJEMU DZIECKU NIE JEST!!!

    P.S. Wczoraj czytałam artykuł Dr Wartołowskiej, która twierdzi że przy leczeniu glistnicy dieta nie jest ważna, że nie ma ona żadnego znaczenia...
  • 29.01.14, 16:16
    To mnie pocieszylas ta dieta, bo u dzieci ciezko ja zastosowac, dorosly to jeszcze jakos odmowi sobie wiele rzeczy ale dzieci jak im odmowic od czasu do czasu slodyczy czy nawet mleka ktore uwielbiaja. Najgorsza jest ta niepewnosc czy te robale nadal sa czy ich nie ma. Jak sie dowiedzialam o tych robalach to mialam jakas psychoze nawet po nocach mi sie snily, teraz jakos mnie juz nie przerazaja chyba sie przyzwyczailam, wiem ze z czasem zdechna narazie daje orzecha czarnego.pzdr
  • 29.01.14, 17:54
    Ja w pierwszym momencie jak usłyszałam, że mój syn ma glistę byłam przerażona... 1000 myśli na minutę... skąd to dziadostwo się wzięło? co zrobiłam nie tak? Później stwierdziłam, że nie ma co płakać "nad rozlanym mlekiem". Pomyślałam, że dam małemu lek i będzie po sprawie... Jak wróciłam od lekarza do domu, usiadłam na necie i zaczęłam czytać... Im więcej czytałam tym moje przerażenie było coraz większe uncertain Też nie mogłam spać, też mi się te robale kilkakrotnie śniły MAKABRA!!!
    Mam nadzieję, że mamy to za sobą i żyję nadzieją że to więcej się nie powtórzy... Jak na razie obsesyjnie myję synkowi ręce, owoce i warzywa zanim zostaną podane są dokładnie szczotą umyte a następnie przelane gorącą wodą. Kupiłam dla dziecka płyn antybakteryjny do rączek... Cała rodzina się ze mnie śmieje i twierdzi że mam obsesję na tym punkcie... Mam to w d... Nie mamy zwierząt, za to u teściów i moich rodziców są psy. Synek teraz nie może nawet z nimi się bawić takiego hopla na tym punkcie mam uncertain
  • 04.02.14, 13:34
    problem jest taki czy lekarz pierwszego kontaktu zapisze Pyrantelum w 6 dawkach, skoro większość uważa, że wystarczą góra dwie. Zresztą nawet parazytolog tak stwierdził.
    Co z własnego doświadczenia wiem, że nie jest prawdą

  • 04.02.14, 17:46
    niech przypisze 3 dawki, pójdź do innego, prywatnie, lub załatw sobie receptę u znajomej lekarki, dentystki, koleżanki, która pracuje w aptece na pozostałe dawki
    no chyba że do Warszawy chcesz się wybrać
    w dolnośląskim mam lekarkę, która tak leczy, ew. namiary na priva, z opolskiego też niedaleko
    tylko nie wiem jak się konfiguruje skrzynkę na tym forum
  • 05.02.14, 20:59
    ja juz prawie zdobylam receptę ale martwie sie czy taka dawka nie zaszkodzi dziecku? na jaki wiek ona byla? czy tez wage?
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ug37hdgezcy6rt7a.png
  • 05.02.14, 21:23
    dawka jest dobrana do wieku dziecka, czy też wagi
    nie daje się dzieciom dawki dorosłych
    i tą dawkę daje się 6 razy co 12 dni
    napisz w jakim wieku masz dzieci, bo nie chce mi się wszystkiego wypisywać
    ja swoje przeleczałam w ten sposób i jeszcze kilkoma innymi lekami na inne pasożyty, żyją i mają się dobrze
  • 05.02.14, 21:50
    ja mojemu wówczas 21 miesięcznemu synowi o wadze 13-14 kg podawałam po 4 ml (chociaż w ulotce jest napisane, że dla dzieci o wadze 11-16 kg należy podać 2,5 ml), Ja 3 krotnie w odstępach gdzieś 2 tyg. podawałam taką dawkę i też nigdy mu nic nie było (nie wymiotował, nie miał biegunek, ogólnie dobrze się czuł) smile
  • 05.02.14, 21:53
    a tak w ogóle dziś ponownie oddałam 3 próbki kału do Felixa (to już 15, 16 i 17 próbka)smile ciekawe co wyjdzie? jeśli nadal będzie czysto to daję sobie z tym spokój... dziecko ma się dobrze, zero objawów, wyniki (jak na razie z 14 próbek) wykazują brak pasożytów więc chyba jest ok smile
  • 06.02.14, 06:15
    corka ma 2,9.waga 17 kg
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ug37hdgezcy6rt7a.png
  • 06.02.14, 10:26
    Od 2 do 6 roku życia 2 tabletki (1 tabletka to tyle samo co 5 ml syropu)
    zajrzyj na moje wpisy z 16 i 18 stycznia, tam są szczegóły
  • 06.02.14, 12:05
    juz wiem. sorry ze zawracam glowewink
    --
    http://www.suwaczki.com/tickers/ug37hdgezcy6rt7a.png
  • 06.02.14, 15:44
    A nie dało Ci do myślenia, skąd maluch ma glistę? Może od Ciebie?Mogłąś d=go zarazić już w życiu płodowym. Sprawdz sobie kał podczas nowiu. Oczywiście w laboratorium, nie w toalecie. Jeśli wypadają Ci włosy, to może być wskazówka do bytowania nicieni w organizmie. Wyeliminuj też zabawy w piaskownicach. To jest wylęgarnia robali. Były kilka lat temu przeprowadzane badania podłoża w piaskownic, ziemi z osiedli, a wyniki przerosły najśmielsze oczekiwania. Można przy gliście ludzkiej podawać naftę oczyszczoną, ale dawkowania nie znam. Stosowano ją od dziesięcioleci u dzieci i dorosłych, bez skutków ubocznych.
    gunia2012 napisał(a):

    > ja mojemu wówczas 21 miesięcznemu synowi o wadze 13-14 kg podawałam po 4 ml (ch
    > ociaż w ulotce jest napisane, że dla dzieci o wadze 11-16 kg należy podać 2,5 m
    > l), Ja 3 krotnie w odstępach gdzieś 2 tyg. podawałam taką dawkę i też nigdy mu
    > nic nie było (nie wymiotował, nie miał biegunek, ogólnie dobrze się czuł) smile
  • 06.02.14, 21:58
    korba7777:
    Prawdopodobnie mój syn w ogóle nie miał glistnicy. Badania na pasożyty zrobiliśmy ponieważ mój syn dostał pokrzywki na brzuszku (a jak wiadomo pokrzywka nie jest spowodowana tylko przez pasożyty) --> po podaniu Clemastinum i Zyrtecu dziecko więcej nie miało z tym problemu. Wykonaliśmy badania i wyszło że ma jaja w kale. Później rozmawiałam z Panią laborantką z innego labo. Powiedziała, że nie chce niczyjej pracy podważać ale w tym labo gdzie synkowi wyszedł wynik dodatni często wykrywają glisty, a później okazuje się że w innych laboratoriach jest wynik ujemny (dr. Ozimek mówił mi, że często dochodzi zarówno do fałszywych wyników ujemnych ale także fałszywych wyników dodatnich). Należy leczyć po objawach a nie po wynikach badań. Synek nie miał nigdy żadnych objawów zarobaczenia... pięknie je, ładnie się rozwija (rośnie, tyje), przesypia całe noce, nie zgrzyta zębami, rzadko choruje, nigdy nie miał problemu z zapaleniem spojówek. W tym samym dniu co miał pobrany kał do badania (ten co wyszedł mu wynik +), miał też robioną morfologię (wyniki ok) i miał robione IgE całkowite (wynik 16,4 gdzie norma jest do 60 --> przeważnie przy zarobaczeniu ten wynik jest 400, 600 a nawet 900!!!).
    Podaliśmy synkowi 3 krotnie (my z mężem 2 krotnie) Pyrantelum i po kuracji wykonaliśmy już 14 badań kału (z czego 9 w Felixe). Jest czysto tongue_out
    Wydaje mi się, że jeśli dziecko kiedykolwiek miało glistnicę to raczej nie ode mnie. Synek obecnie ma skończone 2 lata. Jak wiadomo glisty w organizmie żyją maksymalnie do 2 lat. Jeśli ja miałabym tego pasożyta (albo synek od samego początku swojego życia) to już dawno zauważyłabym coś w kale... Przecież on po tych max. 2 latach umiera i musi się jakoś "wydostać" z organizmu człowieka... Poza tym wydaje mi się że u tak małego dziecka na bank musiałby być jakieś objawy, a ja żadnych nie zauważyłam. Mój syn pierwszy raz antybiotyk dostał jak miał 20 miesięcy... Na szczęście moje dziecko prawie nie choruje smile
  • 07.02.14, 22:26
    Podawaj dziecku dużo zwykłej niegazowanej wody, pokrzywę do picia (herbatkę), żeby odtruć organizm. Usuń grzyby i wirusy preparatami informacyjnymi lub homeopatycznymi, a wysypki i pokrzywki oraz ewentualne alergie skończą się jak ręką odjął. To taka moją dobra rada z praktyki. Miałam sporo małych pacjentów, którzy wciągu kilku miesięcy odtruli się na tyle, że nawet celiakie znikały i chroniczne katary. Astma też.Nie mówiąc o podniesieniu odporności.
  • 08.02.14, 15:24
    Wczoraj dostałam kolejny wynik z 3 próbek kału z Felixa. Czysto, nic nie znaleźli smile Ogólnie w grudniu miał 5 badań kału, a w styczniu w Felixie 12 (każda próbka pobierana co 2 dzień, czasem codziennie). W żadnym z 17 badań nie wykryto obecności pasożytów. Kontaktowałam się z dr. Ozimkiem. Pytałam Go czy jest sens robić badanie morfologi z rozmazem ręcznym, IgG w kierunku glistnicy albo ewentualnie badanie żywej kropli krwi. Stwierdził że skoro tyle wyników jest negatywnych (2 próbki kału były pobierane w okresie pełni - jedna w grudniu, druga w styczniu) to żeby sobie darować i na razie obserwować dziecko.

    Powiem szczerze, że korba7777 trochę mnie przestraszyłaś i mimo iż nie sądzę żeby syn miał jakby co glistnicę przeze mnie to zastanawiam się nad wykonaniem tego badania kału... Mój mąż i przyjaciółki twierdzą że jestem nienormalna, ehhhhhh... Nie mam objawów, w ogóle nie choruję a wymyślam sobie...
  • 08.02.14, 21:18
    Gunia2012- napisz do mnie na maila betty.dobrawaga@gmail.com, jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat glistnicy. Podasz mi objawy, a ja powiem, czy masz się czym martwić.
    gunia2012 napisał(a):

    > Wczoraj dostałam kolejny wynik z 3 próbek kału z Felixa. Czysto, nic nie znaleź
    > li smile Ogólnie w grudniu miał 5 badań kału, a w styczniu w Felixie 12 (każda pró
    > bka pobierana co 2 dzień, czasem codziennie). W żadnym z 17 badań nie wykryto o
    > becności pasożytów. Kontaktowałam się z dr. Ozimkiem. Pytałam Go czy jest sens
    > robić badanie morfologi z rozmazem ręcznym, IgG w kierunku glistnicy albo ewent
    > ualnie badanie żywej kropli krwi. Stwierdził że skoro tyle wyników jest negatyw
    > nych (2 próbki kału były pobierane w okresie pełni - jedna w grudniu, druga w s
    > tyczniu) to żeby sobie darować i na razie obserwować dziecko.
    >
    > Powiem szczerze, że korba7777 trochę mnie przestraszyłaś i mimo iż nie sądzę że
    > by syn miał jakby co glistnicę przeze mnie to zastanawiam się nad wykonaniem te
    > go badania kału... Mój mąż i przyjaciółki twierdzą że jestem nienormalna, ehhhh
    > hh... Nie mam objawów, w ogóle nie choruję a wymyślam sobie...
  • 11.02.14, 21:58
    Witam również potrzebuję pomocyuncertain
    Robiłem 4 badania w ostatnim czasie na obecnośc pasożytów i za każdym razem wychodziły negatywnie.
    Natomiast jakieś 1,5 roku temu widzialem u siebie robaka mial ok 3-5 cm.
    Był biały, obły i teraz wiem ze źle, że go spłukalem w toalecie.
    Moje objawy to ciągle wzdęcia, duszności, chroniczne przemęczenie, swędzenie odbytu, pojawiające się czasem kropki
    krwi do tego jakieś przecinki na papierze, często mnie kłuje brzuch ciągle w tym samym miejscu w nosie non stop mam białą wydzielinę, problemy ze snem, jestem nerwowy
    .Po zastanowieniu mogę stwierdzic, że mam tak już od ładnych
    kilku lat. Zdarzało mi się obgryzac paznokcie, choc ciągle z tym walczę.
    Moja dziewczyna ma podobnie: swędzi ją odbyt, w nocy zgrzyta zębami i ma suchy nocny kaszel,
    alergie na skórze dłoni.
    Dodam, że gdy zaczęliśmy podejrzewac robaki wzieliśmy pyrantelum a pół roku później zentel. Za każdym razem po 2 tyg. połykaliśmy jeszcze raz.
    Pyrantelum miałem wrażenie pomógł ale tylko na parę dni.
    Lekarze oczywiście twierdzą że wszystko jest normalne i że to alergie.
    Podczas łykania tabletek nie miałem pojęcia o jakiejkolwiek diecie.
    Czy to może byc glista ludzka i towarzyszący jej owsiki lub lamblie?
  • 11.02.14, 23:44
    Może warto byłoby wykonać jakieś inne badania. Można wykonać morfologię krwi z rozmazem ręcznym (koszt jakieś 30 zł). W takim badaniu bardzo ważny jest poziom eozynofili. Ich podwyższony wynik może świadczyć o zarobaczeniu (ewentualnie alergii).

    Słyszałam, że jak IgE całkowite jest podwyższone to również może świadczyć o zarobaczeniu. Koszt badania jakieś 50-70 zł.

    Typowo na glistę ludzką można wykonać IgG z krwi w tym kierunku. Koszt badania jakieś 100 zł.

    Można również wykonać badanie żywej kropli krwi (120 zł).

    Są też metody typu biorezonans.

    Ewentualnie zostaje Ci wykonanie kolejnych badań kału. Ważne aby zrobić kilka/kilkanaście prób ciągiem. Czyli co 2 lub 3 dzień non stop pobierać kał. Glista ma to do siebie, że składa jaja codziennie, ale wydala je z organizmu co jakiś czas. Z artykułów, które czytałam to co 26-28 dni. Dr. Ozimek z którym się kontaktowałam w sprawie syna powiedział, że glista wydala jaja co 28 albo 56 dni!!!

    Ja mojemu dziecku po 3 krotnym leczeniu Pyrantelum zrobiłam łącznie 17 badań kału. 5 w grudniu i 12 w styczniu. Te 12 badań było robionych w Felixie, a kał był pobierany co 2 dzień, czasem codziennie w okresie od 5 stycznia do 5 lutego. Nic nie stwierdzono.

    Dr. Ozimek twierdzi że badania nie zawsze są miarodajne (nie ma badania, które daje 100% pewność) dlatego należy leczyć po objawach a nie po wynikach badań.

    Mój syn nie ma żadnych objawów robaczycy, poza tym TYLE wyników negatywnych utwierdziło mnie w przekonaniu że dziecko jest zdrowe, a skoro u Was jest tyle objawów to może warto pomyśleć o przeleczeniu "w ciemno"... Tylko który lekarz się na to zdecyduje? Jeśli jesteście z Warszawy albo okolic to można umówić się na wizytę do dr. Ozimka (koszt 150 zł).

    Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia smile


    P.S. Pamiętaj, że jak będziesz robił badania to najlepiej podczas pełni księżyca (najbliższa pełnia będzie 15 lutego), aaaaaaa no i może warto wykonać test szkiełkowy na owsiki.
  • 12.02.14, 09:21
    Jak dla mnie to objawy zarobaczenia.
    Skoro pyranthelum pomogło na chwilę, to radzę go wziąć od nowa 6 razy co 12 dni.
    Proszę przeszukać moje posty w tym wątku, jest dawka dla dorosłych i sposób jej podawania.
    Pyranthelum likwiduje glistę i owsiki, ale 6 razy trzeba wziąć.
  • 12.02.14, 11:27
    antuaninzbych123 napisał(a):

    Moja dziewczyna ma podobnie: swędzi ją odbyt, w nocy zgrzyta zębami i ma suchy
    > nocny kaszel,
    > alergie na skórze dłoni.

    Moje dzieci miały takie objawy i lamblie wyszły.
    szczególnie ta wysypka na rękach taka charakterystyczna jest u obojga
    oczywiscie lekarze twierdzili ze to alergia
  • 12.02.14, 16:31
    Dziękuję Panią za szybkie odpowiedzi.
    Sam jestem pewien, że to robaki bo glistę lub owsika (miał kilka cm więc chyba zbyt duży jak na owsika) kiedyś widziałem i prawdopodobnie leki były w zbyt małych dawkach.
    Dodam, że po pyrantelum oboje przez kolejne 2 dni czuliśmy się okropnie, byliśmy bradzo struci, a po spaleniu papierosa istny helikopter w głowiewink . Po zentelu nie czuliśmy zmian.
    Mam pytanie co do diety. Trochę już przeczesałem forum i kupiłem sok z kiszonej kapusty, jem marchew i czosnek. Wykluczyłem słodycze staram się nie jeśc owoców. A co z mlekiem i kefirami bo ostatnim razem po zjedzeniu pyrantelum zjadłem mleko z czekoladowymi płatkami.smile
    Pozostaje tylko zdobyc odpowiednią receptę od lekarza, a z tym może byc problem.uncertain
    Ostanim razem Pani doktor mówiła, że jeden raz wystarczy...
  • 12.02.14, 18:06
    Kiedyś czytałam artykuł dr. Wartłowskiej (Pani dr. zajmowała się leczeniem pasożytów) która twierdziła, że przy leczeniu glistnicy dieta nie ma znaczenia... ale nie wiem jak z tym jest tak naprawdę... czytałam również żeby z umiarem stosować kapustę kiszoną, ogórki, czosnek, cebulę, pestki dyni bo w nadmiarze może to "podrażnić" glisty, które zamiast z kałem opuścić organizm człowieka to przebijają ściany jelit i uciekają np. do woreczka żółciowego, bądź też skłębiają się w jednym miejscu i wtedy może dojść do niedrożności jelit...

    Skoro po Pyrantelum czuliście się źle to na bank jakaś część robali po tym leku została zabita, gdyż nieżywe glisty wydzielają mnóstwo toksyn. Podczas leczenia należy stosować leki przeciwhistaminowe, np. Clemastinum lub Zyrtec (oba na receptę). Jest to bardzo ważne ponieważ przy dużej ilości pasożytów może dojść do wstrząsu anafilaktycznego uncertain
  • 12.02.14, 22:45
    Jeżeli pasożyty znajdują się poza układem trawiennym pyrantelum również da sobie z nimi radę?
  • 12.02.14, 23:21
    Wydaje mi się ,że nie. Zabiegi biorezonansem- na pewno tak.
    antuaninzbych123 napisał(a):

    > Jeżeli pasożyty znajdują się poza układem trawiennym pyrantelum również da sobi
    > e z nimi radę?
  • 14.02.14, 21:53
    gunia2012 napisał(a):


    > Skoro po Pyrantelum czuliście się źle to na bank jakaś część robali po tym leku
    > została zabita, gdyż nieżywe glisty wydzielają mnóstwo toksyn. Podczas leczeni
    > a należy stosować leki przeciwhistaminowe, np. Clemastinum lub Zyrtec (oba na r
    > eceptę). Jest to bardzo ważne ponieważ przy dużej ilości pasożytów może dojść d
    > o wstrząsu anafilaktycznego uncertain
    Należy podać sorbenty, np Enterosgel, Sorbołong lub węgiel aktywowany. Należy pić duże ilości wody. Można podać herbatki lekko przeczyszczające. Chodzi o to, że metabolity pasożytów mogą spowodować bóle głowy, arytmię i inne sensacje.
  • 18.02.14, 18:50
    A co do Clemastinum to zażywać go podczas kuracji Pyrantelum przez jakiś dłuższy okres czy wystarczy jednorazowo??
    W ulotce przeczytałem, że to lek na alergie i żeby go zażywac codziennie rano i wieczorem.
    A co zażyć gdy podejżewa się również Lablie ??
    Widzę, że pyrantelum działa na glisty owsiki lamblie i tęgoryjca..
  • 14.02.14, 21:48
    To Pani doktor była poważnie niedouczona choćby o cyklu rozwojowym glisty i migracji jej larw do płuc i oskrzeli wywołujących kaszel mylony z astamtycznym. Ja radzę udać się do dra Ozimka nawet jakby to miało być 500 km od domu.
  • 15.02.14, 12:53
    Chętnie bym poszedł, ale jestem z wrocławia..
    W poniedziałek idę znów do internisty... trochę się obawiam o recepty ale myślę, że będzie ok.
    Najbardziej obawiam się nosa i potencjalnych w nim intruzów. Może byc tak, że coś tam siedzi.
    Ktoś ma inf gdzie można taki biorezonas wykonac, czy najpierw ewentualnie sprawdzic czy z nosem wszystko jest ok?? Internista może mi jakieś skierowanie pod tym kątem wypisac??
  • 15.02.14, 17:15
    we Wrocławiu jest biorezonans
    ale lekarze do niego nie kierują, to medycyna u nas traktowana jako niekonwencjonalna
    ale jak są objawy kliniczne, to należy przeleczyć na pasożyty
    lekarze niestety najpierw wysyłają na badanie kału, które niekoniecznie coś pokaże
  • 15.02.14, 18:31
    Witaj
    Profilaktycznie weź Vermox. Dawkowanie uzależnione od rodzaju pasożyta, ale weź całość z możliwych kombinacjach. Działa na nicienie, w tym glista ludzka, owsik ludzki, tęgoryjec dwunastnicy oraz na tasiemce. Na lamblie polecam chiński niesamowicie szybko i , zaznaczam, bezpiecznie działający naturalny antybiotyk z grzybów i roślin. Jeśli masz dodatkowo kłopoty z żołądkiem, typu refluks, zgaga, bóle, to od razu zaleczy Ci helicobacter pylori. Więcej o rodzaju preparatów na priv : betti.dobrawaga@gmail.com. Zajmuję się profesjonalnie biorezonansem i Vega Testem, ale jestem trochę za daleko od Ciebie. Mogę ewentualnie kogoś Ci polecić.
    antuaninzbych123 napisał(a):

    > Witam również potrzebuję pomocyuncertain
    > Robiłem 4 badania w ostatnim czasie na obecnośc pasożytów i za każdym razem wy
    > chodziły negatywnie.
    > Natomiast jakieś 1,5 roku temu widzialem u siebie robaka mial ok 3-5 cm.
    > Był biały, obły i teraz wiem ze źle, że go spłukalem w toalecie.
    > Moje objawy to ciągle wzdęcia, duszności, chroniczne przemęczenie, swędzenie od
    > bytu, pojawiające się czasem kropki
    > krwi do tego jakieś przecinki na papierze, często mnie kłuje brzuch ciągle w ty
    > m samym miejscu w nosie non stop mam białą wydzielinę, problemy ze snem, jestem
    > nerwowy
    >
  • 19.02.14, 19:58
    Witam
    Mogłabyś podać nazwę tego chińskiego specyfiku na lamblie??
    Ewentualnie jak go dostać i stosować ?
    Byłbym bardzo wdzięczny.
    Jutro będę miał pyrantelum i clemastinum przeciwko gliście (choć to drugie nie wiem jak stosować..) Czy tak samo jak w przypadku jakiejś alergi tj. 2 razy na dobę przez cały okres kuracji, czyli 12 tyg.?
  • 20.02.14, 08:08
    a czemu 12 tygodni?
    6 razy po 1 dawce co 12 dni, przynajmniej ja takie leczenie rozpowszechniam w oparciu o doświadczenia jednej z warszawskich poradni alergologicznych
    zalecają brać diphergan
    a clemastinum nie wiem jak brać
  • 21.02.14, 14:04
    Możesz podać nazwę tej poradni? Czy leczą tam też dzieci z pasożytów?
  • 21.02.14, 14:57
    Poradnia alergologiczna ZOZ Warszawa Śródmieście przy ul. Rutkowskiego 12
    Ja tam nigdy nie byłam, ale moja lekarka w dolnośląskim korzysta z ich doświadczeń.
    Dzieci muszą leczyć, bo o nich jest też opracowanie, którego część zamieściłam w mojej wypowiedzi w styczniu.
  • 21.02.14, 14:59
    Ja wpiszesz adres przychodni w google to już można poczytać, np taki link znalazłam
    www.benc.pl/grupy/forum/24/watek/1445790/pasozyty_dajace_objawy_alergii_i_astmy/
  • 20.02.14, 16:18
    Preparat nazywa się Janxiaozuo Jaonang. Sprowadza go lekarz z Częstochowy. Numer podam na priv, jeśli chcesz. Koszt zakupu w detalu 50zł za 50 kapsułek. Potrzebujesz 100 kapsułek na kurację.

    antuaninzbych123 napisał(a):

    > Witam
    > Mogłabyś podać nazwę tego chińskiego specyfiku na lamblie??
    > Ewentualnie jak go dostać i stosować ?
    > Byłbym bardzo wdzięczny.


  • 23.02.14, 11:26
    Witam próbowałem wysłąc email ale chyba nie jest dobry betti.dobrawaga@gmail.com
    Dodam, że moja dziewczyna ma b. podobne objawy ale z mniej intensywne.
    Podejrzewam, że mogłem ją zarazić.
    Wiem, że w dzieciństwie miałem lamblie ok 19 lat temu i pani doktor przepisywała pyrantelum... Czy to możliwe żebym się od wtedy nie wyleczył, gdyż ten lek nie jest skuteczny w ich przypadku??
    Dlatego te bóle stawów od tylu lat itd.
    Jestem zainteresowany choć nie wiem na ile mogę ufać chińskim specyfikom.
    Poza tym słyszałem o b. częstych podróbkach z tego kraju nawet z najbardziej zaufanych miejsc...
    Masz ewentualnie coś innego w zanadrzu??smile
    Ps. narazie leczymy się pyrantelum właśnie przeciw gliście, czy owsikom.. plan jest przez 6 razy co 12 dni. narazie po pierwszej dawce nie widzimy specjalnej poprawy. Dlatego później chciałbym coś na lamblie, żeby mieć pewność.
  • 23.02.14, 13:45
    antuaninzbych123 napisał(a):

    > Witam próbowałem wysłąc email ale chyba nie jest dobry betti.dobrawaga@gmail.co
    > m
    Witam
    Źle podałam maila. Prawidłowy to betty.dobrawaga@gmail.com
    Więcej na priv
  • 02.03.14, 16:51
    Witam nie odpowiadalem, gdyż zaczęłem się zastanawiać czy to faktycznie pasożyty i co z tym dalej robić.
    Od miesiąca jestem na diecie jem dużo kwaśnych rzeczy, ponadto czosnek, marchew, piję dużo wody soków z marchwi, pomidorów itd.
    Ok 9 dni temu łyknęłem pyrantelum, natomiast od kilku dni mam non stop biegunki mega wzdęcia i duży ból brzucha w tym miejscu co zwykle od dłuższego czasu, jakby ktoś mi coś wbijał.
    Mam wrażenie jakby coś się tam pojawiało, aż do dzisiaj.........
    Zobaczyłem jakby grubszą nić ok. 15 cm brązową może trochę czerwoną. Długo się nie zastanawiając zawinęłem to w papier toaletowy i włożyłem do worka.
    Pomyślałem dość z "gównianym" laboratorium ALAB i pojadę do szpitala we Wrocławiu.
    Tam natomiast ze strony laboranta pełna olewka na moją historię. Dostałem informację, że w niedzielę to jest problem, on tego nie może wziąć. W innych miejscach podobno jest to samo. Muszę przyjechać z tym jutro.
    Tak więc pojechałem do domu kupiłem przy okazji nowe pojemniki.
    Przełożyłem pasożyta ale okazało się, że w papierze się bardzo ususzył i jest bardzo płaski.
    Boję się, że teraz dostanę odpowiedź, że próbka nie nadawała się do analizy, gdyż kiedyś już miałem podobną sytuację w ALAB.
    Co mi radzicie, gdzie się z tym udać?
  • 03.03.14, 11:15
    no i co dalej ???? co w koncu zrobiles - co wyszlo -podziel sie prosze.
    to problem wielu ludzi.
    pozdr,
  • 03.03.14, 15:47
    W szpitalu badają tylko kał, wysłali mnie do Wojewódzkiej Stacji Sanitarno Epidemiologicznej.
    Pani to zbadała i powiedziała, że jej zdaniem to niestrawione resztki, na pewno nie pasożyt choć nic tak długiego chyba nigdy nie jadłem. Pani twierdzi, że to łyko np. fasolki ( 15 cm?) Mam wątpliwości. Tłumaczyłem, że nie było to wcześniej takie płaskie w przekroju. Ale dostałem inf. że w przyszłości gdy coś znajdę w kale należy to zalać wodą.
    Sam już nie wiem co mam robić.
    Gdybym słychał lekarzy:
    1 gastrolog twierdzi, że wszystko jest normalne i nie należy się przejmować, 2gi podejrzewa pęknięcie śluzówki odbytu lub żylaki odbytu. Lekarz ogólny owsiki bo tylko od tego tyłek swędzi, a nikt nie skupia się na całości i nie podejrzewa pasożytów.
    Może powinienem zrobić gastroskopie ze względu na ten regularny ból brzucha i świąd odbytu? Albo udać się do lekarza chorób zakaźnych ? Albo badać kał aż do skutku...
  • 03.03.14, 15:52
    Zapomniałem dodać, że Pani alergolog chce zrobić testy na alergię za 280 zł ze względu na katar, a sama też twierdzi, że to nie pasożyt..
  • 04.03.14, 15:44
    Witam,
    my walczymy jakieś 1,5 roku z glistą u naszej córki. Jeśli chodzi o bóle brzucha czy kwestie swędzącego odbytu, to też jej to doskwierało, bóle brzuszka po jedzeniu nadal się zdarzają. Proszę spróbować 2 razy dziennie specyfików z bakteriami typu lacidofil, zmieniając je co jakiś czas. Córce wyszła candida przy okazji. To wszystko jakiś dramat. Kuracja za kuracją i nadal wszystkie objawy. Nie wiemy już czy to nadal pasożyt czy córka naprawdę ma astmę. Raz tylko dostała pyrantelum i faktycznie wtedy widzieliśmy niemal natychmiastową poprawę. COś czuję, że spróbujemy tej kuracji x 6 co 12 dni.
    Powodzenia!
  • 03.03.14, 11:11
    czy to jest lek tylko na lamblie ?????interesuje mnie glista . pozdr.z gory dziekuje za odpowiedz.
  • 10.03.14, 00:42
    Dzien dobry,
    od kilku miesiecy borykam sie z podobnym problemem. W jakiej czesci Polski Panstwo mieszkaja?
    Czy zechcialaby sie Pani podzielic namiarem na Pania Dietetyk?
    Dziekuje i pozdrawiam,
    M.
  • 10.03.14, 00:51
    Dzien dobry,
    czy zechce sie Pani podzielic namiarami na Pania dietetyk? W jakim pracuje miescie?
    pozdrawiam,M.
  • 13.09.14, 00:33
    jak byś mogła napisz coś o tej diecie proszę też o namiar na tą dietetyczkę mój pediatra odmówił mi pyrantelum dla dziecka kazał przynieść wynik kału wyniki nie wyjdą bo na pewno nie ma dużo czytałam na stronach internetowych że od kilku do kilkunastu sztuk dopiero dają wyniki w kale synek ma obłożony język kupy zielone i rozlazłe krzyczy mi w nocy zgroza żeby raz do roku nie móc dziecka odrobaczyć zupełnie nie rozumiem pediatra powiedziała że dopiero od drugiego roku życia można mój maluszek wszystko pcha do buzi raz w roku chciałam podać pyrantel na gliste czyli sześć razy a tu się nie da mój mail beat1975@interia.pl
  • 01.01.17, 15:22
    Mogę namiar do tej dietetyczki? Właśnie walczymy z tym pasożytem u prawie 4-letniej córki.
  • 01.01.18, 22:10
    Proszę kupić w pierwszej kolejności Para Farm. Podawać go przez tydzień. Po tej terapii zakupić również Chuan Lian Zi 1 opakowanie(koncentrat, nie susz ziołowy). Odstawic mleko i jego przetwory oraz większość cukru. Dopuki dziecko bedzie chodziło do przedszkola, mozna profilaktycznie podawać Para Farm co 4 miesiace. Kontakt z piaskownicami, które są "wylęgarnią" pasożytów oraz z zabawkami w przedszkolu, plus watpliwa higiena małych dzieci (rączki do buzi) wywołują bardzo często inwazję nicieni i pierwotniaków. Zioła , które podałam likwidują wiekszość z nich. Używam je u moich Pacjentów z powodzeniem od lat.
  • 03.03.14, 19:47
    czesc moja córka miała glizde ludzką dostała tabletki których nazwy nie pamiętam ale było ich tylko 3 po 1 dziennie pózniej powtóżyłam badania i znikła tylko ze każdy kto mieszka w domu też musiał je brac bo to przechodzi i dalej zaraża. robie jej co pół roku badania i wyniki są wciąż ujemne. polecam popytac w aptece o te tabletki. a i jesli jest kot w domu to radze sie pozbyc ponieważ on jest przyczyna tej choroby.
  • 08.03.14, 23:10
    Jak dostac pyrantelum kiedy lekarz nie chce przepisac? Wspomne ze wczesniej pisalam o problemie z glista, 2 razy to za malo bo wydaje mi se ze glista jeszcze jest,ale w badaniech nie wychodzi i dlatego lekarz nie chce przepisac.i co dalej.
  • 16.03.14, 17:27
    u nas udało sie pozbyc gada po osmiu miesiacach
    ale strachu było sporo
  • 16.03.14, 22:07
    Witam,
    w jaki sposób i skąd pewność? Proszę o rady!
    Z góry dziękuję.
  • 17.04.14, 22:23
    Witam
    Przeczytałam wszystkie Wasze posty i postanowiłam opisać moją historię. Od 3 lat mam poważne problemy zdrowotne. Zaczęło się od przewlekłego ropnego zapalenia zatok, które nie poddawało się żadnemu leczeniu, przeszłam 8 antybiotykoterapi w ciągu 3 miesięcy, kilkakrotnie byłam hospitalizowana. Nie wdając się w szczegóły po9 miesiącach męczarni wylądowałam na stole operacyjnym. Okazało się, że miałam zupełnie niedrożne zatoki czołowe,do dziś nie wiem skąd to się wzięło, lekarz powiedział że dalsze leczenie antybiotykami w końcu by mnie zabiło a zatok by nie wyleczyło, w tak fatalnym były stanie. Myślałam że po operacji moja gehenna się skończy. Jednak mijały miesiące a ja czułam się tak samo fatalnie. Z badania krwi zawsze wysokie OB 40-60 i bardzo niski hematokryt.Poza tym wszystkie badania bez zarzutu. Mam 3 teczki A4 pełne wyników badan. Kilka tomografów, rezonansów, 2 gastroskopie i mase innych badań. We wszystkich jawię się jako okaz zdrowia, co nie ma nic wspólnego z moim fatalnym samopoczuciem. Mam ciągle zawroty głowy, poczucie niestabilności, duszności, kaszel mokry i suchy na zmianę, uczucie że na piersi mam ogromny ciężar tak że ciężko mi złapać oddech,częste migreny, rujnacje żołądkowe, bóle brzucha, wzdęcia, mdłości, źle sypiam, dzwonię zębami, chrapię, mam zlewne śmierdzące poty, zaparcia na zmianę z rozwolnieniami, ropne zmiany skórne, wypadają mi włosy i są matowe, gorzej widzę, mam, szumy uszne,ogólnie w okolicach pełni jest zawsze gorzej itd. MOgłabym w nieskończoność opisywać to co się ze mną dzieje. Od ubiegłego roku podejrzewałam że mogę mieć pasożyty, jednak w żadnym z kilkunastu badań kału nic nie wyszło. Lekarze patrzyli na mnie jak na wariatkę. Postanowiłam w końcu sama spróbować coś z tym zrobić. Kupiłam krople ParaFarm. Wybrałam tak jak jest napisane na opakowaniu i czułam się fatalnie, jakbym miała się rozpaść jakby ktoś całą energię ze mnie wypompował, było mi niedobrze miałam mdłości. Po tyg od tej kuracji ponowiłam badanie kału, znów nic nie wyszło. Jednak nie poddałam się, kupiłam Vernicabon syrop na pasożyty, po pierwszej dawce tak się pochorowałam jakbym miała mega grypę. Nie miałam gorączki ale z oczu uszu i zatok szła mi zielona ropa. Dodam że od operacji nie mam ŻADNYCH problemów z zatokami ani z nosem, nawet kataru nie miałam ani razu a minęło już 1,5 roku od operacji. Wszystkie objawy zaczęły mijać jak skończyłam kurację. Poszłam z tymi objawami do lekarza i wymusiłam 3 dawki zentelu . Brałam je 3 dni po kolei. Pierwszego dnia czułam się super, pierwszy raz od dawna prawie nie kręciło mi się w głowie, dostałam przypływu jakiejś energii, ale już w nocy miałam takie zawroty głowy że nie mogłam nawet leżeć do tego biegunka. PO jakimś czasie od te kuracji znów powtórzyłam badanie kału bo dalej tak samo źle się czułam. Znów nic. W międzyczasie czekałam na wizytę do alergologa. Pani dr kazała powtorzyć badanie w wiarygodnym labie, w Stalowej Woli i oto jest wynik dodatni, a nawet bardzo bo znaleziono bardzo bardzo dużo jaj glisty, oprócz tego inne towarzystwo. Gdybym wcześniej trafiła do tej lekarki, gdybym wcześniej dowiedziała się o istnieniu tego labu, gdzie kobietki mają pojęcie jak szukać śladów pasożyta, ileż by mi to zaoszczędziło wydatków a co ważniejsze cierpienia! O tej lekarce też dowiedziałam się przez przypadek czekając na bronchoskopię w Kielcach w Poradni Chorób Płuc na Artwińskiego. Kobieta, która siedziała obok dała mi numer telefonu na rejestrację i nazwisko lekarki i opowiedziała swoją historię. Pewnie nawet nie wie jak wielką przysługę mi wtedy oddała a ja nie mogę jej nawet podziękować. Dlatego opisuję to wszystko tutaj, może dzięki temu ktoś uniknie tylu cierpień ile ja muszę znosić już tak długo i tylu upokorzeń kiedy lekarze śmiali się ze mnie prosto w twarz i drwili z moich problemów. Niestety żyjemy w takim kraju gdzie byle lekarzowina uważa że jeśli cos nie mieści się w jego pojęciu i percepcji to znaczy że tego nie ma a przez to tacy ludzie jak ja i Wy musimy cierpieć. Teraz czeka mnie walka z tym paskudztwem, wiem że będzie ciężko ale nawet nie wiecie jak bardzo mi ulżyło kiedy w końcu zobaczyłam czarno na białym, że to ja miałam cały czas rację a nie pseudolekarze z przeróżnych poradni i przychodni u których się leczyłam. Życzcie mi powodzenia.
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości.
  • 18.04.14, 13:52
    Witaj. Podejście lekarzy jest jak najbardziej typowe. Z takimi przypadkami spotykam sie na co dzień w mojej pracy.Trafiają do mnie pacjenci w podobnym stanie, a lekarze kompletnie ignorują objawy. Przecież mięli zajęcia na Akademii Medycznej z parazytologii. Ale po co odrobaczać, można przecież zlecić leki różnej maści, wyczyścić pacjentowi portfel, ale nie pomóc. Teraz proponuje dobre odtrucie po takiej terapii przeciwpasożytniczej. Metabolity pasożytów zatruły Twój organizm i trzeba je usunąć. Dlatego też miałaś takie silne reakcje osłabienia przy usuwaniu gadzin. To jest tzw. toksemia organizmu. Wybierz się do dobrego gabinetu medycyny niekonwencjonalnej i zrób sobie Test Obciążenia Organizmu zwany też Vega Testem. Dowiesz się co i jak funkcjonuje w organizmie. Takie badanie trwa 2 godziny, ale uzyskasz szeroki obraz zmian w organizmie. W razie czego pogę polecić kilka gabinetów, w zależności, skąd jesteś.
  • 19.04.14, 20:06
    Witam,
    dziękuję za odpowiedź i rady. Niestety walka z tymi pasożytami jeszcze przede mną. Badanie, które w końcu wykazało obecność bardzo dużej ilości jaj glisty było wykonane po tych kilku próbach odrobaczania. CO niestety wskazuje, że były one zupełnie nieskuteczne. Na szczęście osoba , u której obecnie się leczę przywiązuje bardzo dużą wagę do tematu pasożytów, więc mam nadzieję że własciwie poprowadzi leczenie. Szkoda tylko, że tak późno do niej trafiłam...
  • 19.04.14, 22:51
    Witam
    Skutecznie pasożyty mozna usunać biorezonansem. Całkowicie i w ciągu 2 tygodni. Ustawia się program na danego pasożyta i po ok. 15 zabiegach jest po nim.
  • 04.05.14, 22:08
    szafirek,
    czy mogłabyś mi podać namiary na tę doktór? Mój e-mail bggalactica@gmail.com Mamy poważny problem z synkiem.
    bardzo Ci dziękuję z góry.
  • 05.05.14, 19:00
    Witam
    Oczywiście mogę podać namiary na tę lekarkę. Jest alergologiem i dermatologiem ale w swojej pracy bardzo dużą uwagę przywiązuje do roli pasożytów. To Pani dr Danuta Myłek ze Stalowej Woli. Przyjmuje zarówno prywatnie (niestety koszty są dość wysokie) ale również na NFZ. Ja chodzę państwowo i wszystkie badania, które są refundowane mam zrobione za darmo. Dodam tylko, że nie jestem ze Stalowej Woli, muszę spory kawałek dojechać ale są osoby, które mają znacznie dalej ode mnie. Sporo informacji na jej temat znajdziesz na forum o nietolerancji pokarmowej:
    forum.gazeta.pl/forum/w,578,148289548,149341546,test_na_nietolerancje_poakrmowa.html?s=1&v=2
    Nie wiem jakie problemy ma Twój synek ale mnie leczono na mnóstwo chorób, na czele z astmą i alergiami, a teraz wiem, że sporo z objawów tak jak to podejrzewałam powodują pasożyty. Jestem w trakcie walki z nimi i nie jest łatwo, zresztą każdy kto miał z tym do czynienia wie o czym mówię sad Do dnia dzisiejszego przyjęłam:
    -Para Farm krople na pasożyty (zanim trafiłam do Pani dr z uwagi na własne przypuszczenia),
    -Zentel 3 tabletki (zanim trafiłam do Pani dr z uwagi na własne przypuszczenia i po uporczywej walce z lekarzem rodzinnym),
    -Vernicabon(zanim zrobiłam badanie w poleconym labolatorium w Stalowej- próbkę wysłałam pocztą, również wyniki otrzymałam pocztą, ale już wcześniej telefonicznie dowiedziałam się jaki jest wynik badania )
    -Pyrantelum (pierwsza dawka od Pani dr)
    - Vernicabon (biorę w przerwie między jedną dawką a drugą).
    Obecnie przyjmuję Vernicabon więc czuję się jakby mnie ktoś przeżuł i wypluł tzn rewelacji nie ma uncertain Ale muszę przyznać że po pierwszych 3 kuracjach (Para Farm, Zentel, Vernicabon), kiedy minęło tak ze 2 tyg od przyjęcia ostatniego moje samopoczucie znacznie się polepszyło co nie tylko ja zauważyłam ale również moje otoczenie. To tak tytułem odpowiedzi na post kaiia
    Pozdrawiam Justyna smile
  • 23.07.14, 23:21
    szafirek mozesz podac nazwe labu w stalowej woli w ktorym robilas badania??bede wdzieczna,pozdrawiam
  • 22.09.14, 17:55
    Witam
    Dawno nie zaglądałam na to forum więc przepraszam że dopiero teraz odpisuję. Laboratorium o którym pisałam to: NZOZ Pracownia Mikrobiologiczno-Parazytologiczna ul. Hutnicza 8 37-450 Stalowa Wola tel. 15 8420863 lub 604262224 czynne pon-pt 16:30-18:00 sobota 9:00-11:00. Najlepiej dzwonić na komórkę. Pani jest bardzo miła i wszystko wytłumaczy jak przygotować i wysłać próbkę. Ja nadal walczę... Już nie zliczę ile leków wybrałam i nadal to we mnie siedzi choć poprawa jakaś jest. Pozdrawiam
  • 22.05.15, 02:03
    moje dzieci miały gliste ludzką, zakaziły się w przedszkolu, nie do pomyslenia ale tak bylo, byla kuracja Veromoxem ale nieskuteczna, w sumie walczylismy rok az trafilismy z polecenia z laboratorium gdzie sie badalismy dostałam namiar do siemianowic sl do gabinetu terapii naturalnych do pani anny marii wilk ona zajmuje sie leczeniem z pasozytów i homeopatka jest i cos z med. naturalnej i tam nam pomogli dopiero, w sumie leczenie opierało się na elektroterapii i preparatach ziołowych które nam wypisała do kupienia, tych elektroterapii było jak dobrze pamietam 6. pozbylismy sie robala i mam nadzieje ze raz na zawsze. jakby ktoś chciał do podam nr do gabinetu 519790190
  • 24.11.17, 11:07
    Witam. Potrzebuje namiar na pani lekarkę gdyż mój 4 letni synek ma astmę i AZS. Jestem z Wałbrzycha a tu niema lekarzy kompetentnych . Bardzo proszę mój imail to porzybotagnieszka@gmail.com.
  • 11.01.18, 18:45
    Mam takie same objawy jak Pani. Czy udało się Pani wyleczyć z tego paskudztwa?
  • 04.05.14, 13:00
    Witam od stycznia borykam sie z tym problemem. Strasznie schudlam wykryto jaja glisdy vermox 3razy nie pomogl. Jest maj a ja i moj roczny syn mamy to. Wczoraj poilam dziecko swieza pokrzywa i razem z kupka wyszedl jakby nicien. Pojecalam do apteki i farmac zlitowala sie nad nami i dala lek,recepte mamy doniesc. Zazylismy dzis pyrantelum on 2,5ml (250mg/5ml) ja trzy tabletki. Z recepta jest problem lekarze niedouczeni nie wierza w nawroty robakow wiec trzeba mowic ze na owsiki bo je widac w kale golym okiem. Jak wysorzatac dom prac wszyskie ciuchy dywany firanki tez? Moj 60letni ojciec nie chce sie przeleczyc z nami a w ost czasie tez okropnie schudl. Nie mam do niego sil. A co trraz przez 12dni zarzywac profilaktycznie? Dodam ze po pyrantel i soku z kiszonych ogor mialam biegunke
  • 07.05.14, 18:52
    Ponoc trzeba to pyrantellum powtarzac partiami co 12 dni.Nie wiem ile razy ale jak najwiecej.
  • 22.09.14, 14:52
    Mam nadzieję, że już jesteście zdrowi. W razie co polecam tą stronę : www.3miary.pl/special-view/metody-na-pasozyty-wg-dr-ireny-wartolowskiej-i-inne/
    Mój syn chorował rok. Udało nam się dzięki artykułowi dr Ireny Wartołowskiej. Pozdrawiam
  • 24.09.14, 13:56
    Witam,
    gratuluję i bardzo się cieszę, że ktoś osiągnął sukces w tym temacie.
    Mam tylko pytanie skąd pewność wyzdrowienia. My walczymy też od długiego czasu, przechodziliśmy wiele kuracji i jak na razie pewności brak. Wprawdzie nie stosowaliśmy kuracji wg dr Wartołowskiej, ale stosujemy się do zaleceń dr Ozimka.
    Proszę bardzo o przybliżenie Pani historii, jak i ile razy sprawdzała Pani czy to robactwo już sobie poszło?
    Z góry bardzo dziękuję.
    A
  • 24.09.14, 16:54
    Witam.
    Skąd wiem, że syn wyzdrowiał:
    skończyły się wysypki i wieczne drapanie skóry, brzuch przestał boleć, nie wymiotuje, nie jest blady, przestał zgrzytać nocą na zębach, nie jest nerwowy, poprawił się w nauce, może się skupić, w kilkukrotnych badaniach kału nic nie wyszło smile Do tego raz w roku, po wakacjach ( kiedy je się poza domem) odrobaczamy się całą rodziną.
    Pozdrawiam
  • 24.09.14, 20:23
    Dziękuję bardzo!! A odrobaczacie się po wakacjach również całą metodologią dr Wartołowskiej?
  • 25.09.14, 07:48
    Nie, tylko profilaktycznie pyrantelum 2 dawki, ponieważ nie mamy żadnych objawów. Recepta na leki oczywiście wydębiona od zaufanego lekarza.... pasożyty są strasznie bagatelizowane przez lekarzy a uzyskanie recepty na przeleczenie graniczy z cudem! Najlepsze, że te leki w ogóle nie szkodzą nam, niszczą robale i są wydalane z organizmu. Dochodzę do wniosku, że ważniejsza jest kasa ( kolejne wizyty, leki, kolejni lekarze bo powstają nowe choroby wywołane przez pasożyty...) niż dobro pacjenta, niestety. Pozdrawiam.
  • 25.09.14, 09:09
    Oj tak, to prawda, przeszłam z lekarzami długą ścieżkę męki, najgorsze jest to, że moje dziecko namęczyło się najmocniej, a z pasożytami nie mamy nadal spokoju... ale jestem dobrej myśli, ważne, że wiadomo, gdzie leży przyczyna
  • 25.09.14, 09:43
    Po co tyle się męczyć. 6 dawek pyrantelum co 12 dni nie pomogło?
    W mojej rodzinie zawsze pomaga.
    A dowód to fakt że już nie ma zapalenia płuc, które pojawia zawsze się przy gliście (objaw indywidualny).

    Po kilku latach znowu załapana glista, co potwierdziły badania i znów zapalenie płuc. Ta sama kuracja i po sprawie.
  • 25.09.14, 11:53
    powiedzcie mi jak to było w waszym przypadku? czy zauważyliście zdechłe glisty w kale? przepraszam, że o to pytam ale jest to moją straszną zmorą... ja podczas leczenie swojego dziecka nigdy nie zauważyłam żadnego robala (po leczeniu zrobiłam aż 21 badań kału - w Felixie i wykazało że pozbyliśmy się tego dziadostwa). teraz zastanawiam się czy po wakacjach nie przeleczyć się jeszcze raz, tak profilaktycznie.
  • 22.09.14, 14:50
    Po roku czasu walki z glistą ludzką u syna (10lat) wygraliśmy. Żaden lekarz nam nie pomógł! Pomogła nam nieżyjąca doktor Irena Wartołowska a raczej jej artykuł znaleziony w internecie.
    Podaję stronę na której opisana jest jej metoda. www.3miary.pl/special-view/metody-na-pasozyty-wg-dr-ireny-wartolowskiej-i-inne/
    Cała rodzina się u nas przeleczyła profilaktycznie ( tak trzeba) do tego higiena na 100%! Codzienna zmiana pościeli, ( kupiłam suszarkę do pościeli bo już nie dawałam rady z prasowaniem codziennym ręczników, kołder )ubrań, dezynfekcja w domu wszystkiego ( klamki, piloty od tv, klawiatura, podłoga, sanitariaty wiadomo) i oczywiście gotowanie TYLKO w domu! Nie na mieście!!! Pozdrawiam.
  • 26.09.14, 14:06
    Od niedawna mamy psa. Niestety mimo odrobaczania pies ma robaki - jesteśmy w trakcie leczenia.
    Ponieważ mam już duże dzieci 10 i 13 lat, które miały styczność i z piaskownicą i zwierzętami postanowiłam, że sie przeleczymy profilaktycznie.
    Mamy różne zdrowotne upierdliwości, zgrzytanie zębami, wysypki, bolące brzuchy, podkrążone oczy itp.
    Znajoma lekarka przepisała mi vermox - jednak stwierdziła ze człowiek nie pies i sie go nie odrobacza, ale jak chce prosze. Jednak nie umiała mi podac dawkowania.
    Doradzcie jak najlepiej profilaktycznie przeleczyc rodzine, Jakie jest dawkowanie?
    Czy vermox bedzie ok? Czy lepsze pyranthelum? Nie jestem lekarzem, a moja lekarka zupełnie olała temat...
  • 26.09.14, 14:19
    Dozowanie 2x dziennie. po 1tabl. Przez 3dni. Powtórzyć po 10 dniach. To dozowanie na ascaris lumbricoides. Owsiki też usunie. Przeważnie. Pić dużo wody i wziąć węgiel aktywowany, bo będziecie mieli złe samopoczucie i bóle glowy
  • 26.09.14, 21:16
    Witam.
    Nas lekarze też olewali. Podaję stronę, która pomogła mi wyleczyć syna po ok rocznej walce z glistą. www.3miary.pl/special-view/metody-na-pasozyty-wg-dr-ireny-wartolowskiej-i-inne/
    Nam przepisano lek na lambrię a jeżeli bierze się na lambrię to nie niszczy ona glisty a tylko ją wzmacnia ( niewiedza naszych lekarzy domowych!) Pamiętać, że należy jednocześnie brać odczulacz bo po przeleczeniu reakcje są większe, nie jestem lekarzem, mówię tylko co nam pomogło. Wymuszałam leki na lekarzach, nie chcieli przepisywać mimo, że one nie szkodzą nam, usuwane są w całości z kałem. Od zwierząt podobno się nie zarażamy, prędzej od nieumytej żywności i brudnych rąk. Życzę powodzenia i wytrwałości .
  • 13.05.15, 19:43
    Przeczytaj dobrze referaty dr.Wartołowskiej. Nie wolno odrobaczać vermoxem dopóki nie podasz phyrantelum. Odrobaczyć musi się cała rodzina. Pyrantelum w odstępach 10-14 dni powtórzyć 3-4 razy. Później vermox wg ulotki. Dla dzieci inaczej niż dorośli. Dorośli przez 3 dni 2*2 tabletki. Rano i wieczorem. przerwa (wg Wartołowskiej) 14 dni i powtórzyć 3 razy. W jej referatach wszystko napisane. Później można dobrać się do lambli. Już po pyrantelum dzieci nie powinny mieć sińców pod oczyma. Będą spokojne. Nie będzie bolał brzuch. Odrobaczać musi się cała rodzina. Zwierzaki też.
    Lekarz Janusz Dzik leczy pasożyty suplementami. Przyjmuje w Łomiankach. Wizyta 150 zł. Warto się z nim skontaktować. Dr.Irena Wartołowska leczyła łuszczycę, astmę, marskość wątroby i wiele innych chorób. Samo dobre odrobaczenie powodowało ustąpienie choroby. Usuwając pasożyty pozbywała przyczynę choroby. Który lekarz obecnie szuka przyczyny choroby? Leczyła także w ten sposób nowotwory.
    J
  • 02.10.14, 11:46
    Witaj, czy twoja córka pozbyła się glisty ludzkiej?
    Ja robiłem sobie badanie w Krakowie na ul.Brodowicza 3/2 w Biurze Szkoły Oczyszczania Organizmu (122941277) i m.in.wyszła mi glista ludzka. Zalecono mi różne zioła i co mnie zdziwiło to, że musiała się odrobaczyć cała rodzina. A przed tym z żoną zastanawialiśmy się dlaczego nasz synek zle śpi,dlaczego ma podkrążone oczy. Wyniki wszystkich badań były dobre. a teraz a po zaleconym odrobaczeniu synek śpi dobrze i wygląda dobrze. Z tego wniosek, że miał pasożyty podobnie jak ja.
  • 23.10.14, 21:28
    Mój synek był leczony zentelem na glistę,dwie dawki zawiesiny w odstępie 3tyg,glisty w kale nie zauważyłam,zrobiłam cztery badania kału - wynik ujemny,przeciwciała na glistę Igg 0.18 - ujemny,a dziecko nadal kaszle z przerwami,zgrzyta zębami,swędzi go czasami odbyt,jedynie powrócił mu apetyt.Teraz zastanawiam się nad podaniem prynatelum ,bo mam dwie buteleczki zawiesiny,synek wazy 17kg ,ma 3lata,czy mogę mu podać 5ml co 12 dni?
  • 23.10.14, 22:37
    według mojej wiedzy 10 ml pyrantelum, 6 dawek co 12 dni
    mogą być tez inne pasożyty
    więc trzeba najpierw pyrantelum na owsiki i glistę, potem leczyć włosogłówkę, a potem lamblie
    czytałaś o dr Wartołowskiej?

    cała rodzina musi, bo np. jaja owsików są w kurzu, wystarczy że chory kichnie , np dorosły który się nie przeleczył

    wazeliną odbyt na noc smarować przez całą kurację i ubierać ciasne majtki, bo uciekają jak im jedzonko nie smakuje odbytem, a potem wracają

    poprać pościele przed kuracją
  • 24.10.14, 00:16
    2 dni pyrantelum raz dziennie na wieczor koniecznie, potem 14 dni przerwy i znowu dwa dni pyrantelum
    prze 2 dni na grubo odbycior wazeliną na noc
    po skonczonej kuracji i w przerwie miedzy dawkami wszystko co odstrasza gady - pestki z dyni, olej z dyni, oregano, kiszonki, czosnek itd.
    rano po pierwszej dawce zmiana poscieli, pizam, gaci, recznikow, generalne wysprzatanie mieszkania, szczegolnie kurzu, umycie zabawek pod biezaca woda albo wyparzyc, wyprasowac wszystko co sie da albo wyprac w wysokiej temp.
    przez 2 miesiace symbiotyki co 14 dni inny
    dieta najlepiej bezcukrowa bezpszenna beznabialowa, najwazniejsze bez cukru

    to zaleceni DR. O.
  • 24.10.14, 07:19
    Przy owsikach nie ma kaszlu. Generalnie to inwazja nicieni powoduje kaszel,ale nie wszystkich. Jeśli dzieci ma np. Anemie i bardzo ciemny stolec i przeszło zapalenie pluc, to należy podejrzewać tęgoryjce. Może być też glista psia lub kocia czyli toxocara, Ale z kolei daje ona inne objawy i nie da się jej wyleczyć za pomocą leków. To ostatnie zwierzę można wylepić tylko biprezonansem. Wiem, bo sama mialam. Polecam książkę Dziubka- Choroby zakaźne i pasożytnicze. Dużo dobrej wiedzy. Leki i dozowanie plus objawy też podane
  • 24.10.14, 09:10
    Jeśli ma to być 10ml razy 6,no to będzie problem,bo nie mam tyle prynatelum,a dostać go od lekarza będzie graniczyło z cudem,byłam już u dwóch prywatnie i nic,tym bardziej,że chciałam też przeleczyć moja 13 miesięczną córeczkę,słyszłam tylko żenie ma takiej potrzeby,żeby leczyć całą rodzinę bo glistą nie można się zarazić od kogoś,podstawą-tylko pozytywny wynik,więc robiłam sobie badania i córce jak dotąd nic,ja byłam dodatkowo na badaniu biocomem-też nic.Ostatnio zmieniłam też pediatrę,kazał odstawić synkowi wszyskie leki,generalnie wziewne od alergolog i dać mu odpocząć,zasugerował też,,że z badania morfologii,nie wskazują na chorobę pasożytniczą.Dodam,że synek nie miał anemii.Kazał pokazać się po 2 tyg z obserwacjami i dziś idziemy,aż jestem ciekawa,czy znowu zostanę odesłana do domu ,oczywiście ze zdrowymi dziećmi!!!A jeszcze zapomniałam dodać,że już zdesperowana byłam też z synkiem na bocomie,tam pani stwirdziła ,że jest glista i grzyb i zero podjętego leczenia,kazała podawać nalewkę z czarnego orzecha ,bo akurat mam to w domu i tyle,więc trochę się zdziwiłam....
  • 24.10.14, 09:23
    a w jakim województwie mieszkasz?
    mam w dolnośląskim lekarkę co da co trzeba na robaki
  • 24.10.14, 11:03
    Niestety dolnośląskie daleko,jestem z mazowieckiego,konkretnie Radom
  • 17.09.16, 07:40
    Bardzo proszę o jakiś namiar na tą lekarke z dolnośląskiego.
  • 02.11.16, 16:01
    Niestety lekarka z dolnośląskiego już nie przyjmuje.marietka7
  • 24.10.14, 09:35
    Zadzwoń do mnie 727915974. Powiem co robić. Za dużo tego,żeby pisać. Po objawach powiem, czego możesz sie spodziewać. Zajmuje się tym od kilku lat.
  • 28.10.14, 20:16
    jestem na forum nowa, choć często tutaj zaglądam. Moja 8 letnia córka ma zdiagnozowana astmę . Leczymy się lekami wziewnymi , antyhistaminowymi i całą masą innych leków. U córki w zeszłym tygodniu zdiagnozowano zapalenie płuc- zresztą nie pierwsze w tym roku . Lekarz pulmunolog zlecił prześwietlenie płuc-( wynik bez zmian ogniskowych), morfologie ( wysokie eozofile 12%) CRP-11. Dostaliśmy oczywiście antybiotyk i lekarz przepisał VERMOX -podejrzewa robaki ze względu na wysokie eozofile. Piszecie że na glistę i inne robaki obłe należy podawać pyrantelum- bo przedewszytkim on działa na robaki obłe. Napiszcie proszę na podstawie swoich doświadczeń podawać Vermox( czy jest on skuteczny? ) czy prosić o receptę na pyrantelum.
  • 28.10.14, 21:10
    Witam.
    Nie jestem lekarzem choć lekarze mi nie pomogli. Pomógł mi artykuł nieżyjącej doktor. Leczyliśmy się rok. WIem, że najpierw podaje się słabsze leki, potem mocniejsze i najmocniejsze dlatego zaczyna się od pyrantelum bo inaczej jeśli to nie ten "robal" to się uodporni na lek i nie wytępisz go prędko. Wiem też , że lekarze nie przepisują na 3 lub 4 kuracje, które są potrzebne a zwykle na 1 lub góra 2 - TO NIC NIE DAŁO w naszym przypadku. Polecam stronę : www.3miary.pl/special-view/metody-na-pasozyty-wg-dr-ireny-wartolowskiej-i-inne/
    Pozdrawiam i życzę wytrwałości w walce. U nas było truuuuuudno ale udało się smile
  • 28.10.14, 21:43
    Jeszcze raz. Oryginalny artykuł dr Wartołowskiej nie mogę odnaleźć ale mam stronę, którą ktoś skopiował www.forumpediatryczne.pl/forum/glista-ludzka/watek/4895/5.html#.TuYD8vJOlqR
    Polecam, nam się udało smile
  • 29.10.14, 07:36
    Wez Vermox. Jest najskuteczniejszy. Trzeba podać dziecku 2 opakowania. Nie bierz nic innego. Pomyśł ile dostarczasz trujących substancji do organizmu. Lecz cała rodzinę. Wysprzataj dom, zmieniaj pościel, bieliznę, prasuj co się da. Przy systemie trzeba jeszcze odtruwanie zrobić. Astma się wówczas cofa.
  • 29.10.14, 08:21
    Czy vermox 2 x dziennie przez 3 dni to standard? Czy 10, 13 latki i dorosli - tata 100 kg biora taka sama dawke?
    Potem powtorka leczenia?
    Mam za malo tabletek. Przeleczyc chcialam profilaktycznie.
  • 29.10.14, 12:36
    Dawkowanie jest podane w ulotce. Jeśli przeleczysz na gliste ludzką to wybijesz też Owsiki, powtórka jest po tygodniu o ile dobrze pamiętam. Najlepiej zrób Vega Test dla dziecka bo wszelkie badania mogą być i tak dosyć drogie. Jeśli jest eozynofilia we krwi to maga być też przywry. Zależy od objawów.
  • 29.10.14, 16:51
    jakimś cudem zdobyłam Vermox dla całej rodziny. Napiszcie proszę jak dokładnie powinnam dawkować Vermox tzn. w jakich odstępstwach czasu. W ulotce napisane jest że powtórka po2-4 tygodniach tylko przy owsicy. Piszesz że "Przy systemie trzeba jeszcze odtruwanie zrobić."-co masz na myśli?
  • 29.10.14, 18:06
    Miało być "przy astmie " ale na telefonie czasami wychodzą głupoty. Dozowanie na gliste ludzką jest w ulotce. Pisze glista ludzką lub ascaris lumbricoides. Bierze się przez 3 dni,ale nie pamiętam po ile. Powtórka chyba po 4 tygodniach wg tego samego wzorca. Mam ulotkę w gabinecie, a jestem teraz w domu. Odtruwanie prowadzi się wg określonego wzorca, ale dobór preparatów jest indywidualny. Można obyć się bez ziół. Napiszna priv.
  • 29.10.14, 18:56
    Korba77 podaj proszę priv. Potrzebujemy twoich wskazówek.
  • 30.10.14, 07:47
    betty.dobrawaga@gmail.com
    A najlepiej zadzwońcie, to więcej podpowiem
  • 30.10.14, 07:49
    Zapomniałam podać telefon 727915974
  • 07.11.14, 17:49
    Korba77 napisałem do Ciebie e-maila ... daj znać czy otrzymałaś pozdrawiam Patryk !
  • 07.11.14, 21:08
    Właśnie odpisalam
  • 30.10.14, 09:57
    Mam do sprzedania krople odrobaczajace Para Farm, nowe. Zainteresowanych prosze o kontakt kamicha00@gmail.com
  • 19.12.14, 12:35
    Szukam leków dla swojego chorego psa. Sprawa pilna:

    1. Cannabinor (formerly PRS-211,375)
    2. CT-3 (ajulemic acid)
    3. Dexanabinol
    4. Dronabinol / Marinol

    Pies bardzo cierpi. W Polsce niedostępne. Leki są robione ze związków zawartych w marihuanie. Działają przeciwbólowo.
    Pilnie kupię. Wiadomość na: druidos@poczta.onet.pl
  • 02.03.16, 16:42
    Witaj. Kilka lat temu walczyliśmy z glistą u synka. Trwało to prawie rok nim natknęłam się na artykuł dr Ireny Wartołowskiej. Od kilku lekarzy nazbierałam recept, potem wykupiłam i przeleczyłam swoje dziecko i nas. W domu sterylna czystość. Dzień w dzień prana pościel i prasowana, ręczniki, bielizna wiadomo, dezynfekcja klamek, pilotów itp. I udało się! Syn wyleczony. Alergie i zapalenia oskrzeli, które miewał często - znikły! Raz do roku po wakacjach odrobaczam go profilaktycznie. To nie szkodzi a może pomóc. Dodam, że minęło już parę lat a syn nie choruje! Pasożyty osłabiały jego organizm i łapał infekcje, miał problemy w szkole ze skupieniem... to wszystko przez toksyny pasożytów. Link do artykułu dr Wartołowskiej
    www.3miary.pl/special-view/metody-na-pasozyty-wg-dr-ireny-wartolowskiej-i-inne/.
    Pozdrawiam
  • 04.03.16, 11:48
    wiesz co glista ludzka to okropny pasożyt leczenie może trwać nawet kilka lat;/ u mojego dziecka poradziliśmy sobie dopiero po 1.5 roku !
  • 05.03.16, 15:46
    Jak sobie poradziliscie?
  • 08.03.16, 00:21
    Spróbuj para-para z metody detoksu Dra Jonasa. Ja robiłem w gabinecie zdrowypunkt.com.pl Robi to tez Danmed w Gdańsku. Zupełnie niegroźne a skuteczne. Pisałem wcześniej. U mnie zadziałało super. Dieta, dynia, ziola tez dobrze włączyć.
  • 15.03.16, 13:29
    Witam,
    my też po phyrantelum i 3 dawce zentelu i ja nie widzę tej glisty w kale. Lekarka powiedziała, że leki rozpuszczają glistę więc i tak nie będzie widać. Czy może ktoś opisać czy widział w kale te okropne gady, ja czasem widzę tylko takie czarne punkty jakby rozmielone orzechy, ale to chyba efekty przemiany materii.. na biorezonansie wciąż wychodzi trochę glist i jaj zatem myślę, że to jeszcze nie koniec walki. Synek ma wciąż uporczywy suchy kaszel w nocy. Pomóżcie...
  • 16.03.16, 13:34
    Wita,

    bo pyrantelum, vermox i zenlet już na glisty nie działają. Mojemu dziecku pomógł dopiero decaris.
  • 16.03.16, 13:39
    A czy po stosowaniu zentelu była poprawa? Czy badalaś kał czy na bioreznonasie wyszło? Możesz podać więcej szczegółów jak to było z tym decarisem?
  • 24.01.17, 15:20
    Oprócz leków warto tez zastosować zioła. My całą rodziną stosujemy je profilaktycznie raz na 6 - 12 miesięcy. Syn na pewno miewał jakieś pasożyty. Na początku (kiedy był dzieciakiem) było trudno przekonać go do jedzenia tych ziół, ale nauczył się je jeść. Teraz kiedy jest już dorosły sam po nie sięga i mówi, że po każdej kuracji czuje się lepiej www.truessence.eu/produkt,253,mieszanka-z-kminkiem.html
  • 15.03.16, 20:34
    Zrób zabiegi biorezonansem. Uodpornila się na leki. Wcześniej podaj Para Farm.
  • 15.03.16, 20:46
    A na czym polegają te zabiegi?
  • 15.03.16, 20:52
    Sprzętów do zabiegów jest bardzo dużo. Osobiście korzystam z takich, które mają różne programy do różnych patogenów,a nie jedną częstotliwość na wszystko. Częstotliwość ( określoną) stwarza niekorzystne warunki do rozwoju i rozmnażania i "zwierzęta" wyprowadzają się. Dosłownie.
  • 15.03.16, 20:53
    Podłącza się elektrody do rąk i nóg i uruchamia się program. Trwa przeciętnie 40-50 minut. Takich zabiegów należy wykonać około 15.
  • 15.03.16, 20:56
    Ciekawe czy dwulatek dałby radę wysiedzieć... Jak sprawdzamy czy są pasożyty to się juz wierci a trwa to dwie minuty...
  • 15.03.16, 20:58
    Elektrody nożnej wkłada się w duże skarpetki a ręczne przeponą opaskami powyżej nadgarstków. Wlaczamy bajkę i .... Dziecko siedzi
  • 15.03.16, 20:59
    Miało być " przypina opaskami"
  • 16.03.16, 08:05
    Zapytam czy w moim gabinecie robią ten zabieg wink
  • 21.03.16, 08:29
    W jakim gabinecie?
  • 21.03.16, 08:30
    W gabinetach lekarskich nie robią zabiegów biorezonansowych.
  • 21.03.16, 14:54
    Chodziło mi o gabinet biorezonansu
  • 23.03.16, 20:13
    Witam, na wszystkie pytania chętnie odpowiemy www.dorimed.pl - u dzieci najszybciej wywala się pasożyty ponieważ mają mniejsze opory i szybciej reagują na elektro-bio- rezonans . Mają mniejszą powierzchnię ciała , mamy też specjalne elektrody dziecięce które pozwalają dziecku na zabawę! Polecamy
  • 15.10.16, 22:15
    Tu ma pani urzadzenie, które zabija 90% drobnoustrojów , w tym przywry poprzez niszczenie błąd komorkowych pasozytów prądem
    tabelazdrowia.pl/zapper/

    --
    Jedyny sposób na zdrowie
  • 12.11.16, 16:15
    Gdzie znaleźć lekarza we Wrocławiu, który zastosuje odrobaczanie wg dr Wartołowskiej?
    Macie jakiś namiar?
    Może być prywatnie.
  • 17.10.17, 01:43
    marietka7 czy udalo ci sie znalezc tego lekarza?
  • 24.11.17, 11:17
    Marietka halo?? Czy udało Ci się znaleźć tego lekarza od gadow ? Proszę o kontakt na adres e-mail porzybotagnieszka@gmail.com. Pilnie potrzebuje dla synka. Pozdrawiam aniolek9725

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.