Kaszel od 6 tygodni. Pasozyty?

Kaszel od 6 tygodni. Pasozyty?

Moze ktos mi podpowie co robic.
6 tygodni temu synkowi (3 lata) zapchal sie nos, mowil przez 3 dni przez nos. Wydzieliny brak. Nagle wydzielina biala leciala strumieniami 2 dni, potem przeszla w zielona i ropa na maksa. Dodatkowo pojawil sie kaszel naprzemian suchy, mokry. Bylismy u osluchania wszedzie czysto, gardlo blade. Po wykonczeniu flavamedu poszlam do innego pediatry. I to samo choc uslyszal szmery na oszkrzelach. Dostalismy bactrim. Kaszel po zakonczeniu bactrimu ustal na 2 dni, choc pojedyncze kaszlniecia sie pojawialy. Katar ustapil, choc zapchany nos ciagle. Po trzech tygodniach w domu wrocilimy do przedszkola. W pierwszym dniu przedszkola bylismy u nowego laryngologa - obrzek sluzowki nosa dostalismy Rhiconort. Migdal w normie. Tydzien w przedszkolu minal i w piatek znowu ataki kaszlu mokrego i znowu katar bialy potem zielony. W poniedzialek znowu pediatra. Dostalismy Mucosolvan w inhalacji i pulmicort. Dodatkowo Ventolin i flixotide wziewy. Do nosa Biodacyna. I syropki Pneumolan i xyzal.
I tak siedziamy sobie 2 tygodnie juz w domu, kaszel jest non stop, katar po pierwszym tygodniu uspokoil sie na 2 dni, po czym znowu zaczelo leciec zielone - biodacyna nic nie dala.
Do pulmonologa / alergologa naszego terminy sa na grudzien.
Odstawilam produkty mleczne, czekolade. Posprzatalam dom. I ile katar pediatra mi wytlumaczyl ze jest alergiczny niezyt nosa, ktory przeradza sie w ropny, bo bakterie ktore sa nosie poprostu atakuja sluzowke. To skad ten kaszel i jak sie go pozbyc skoro leki ktore zawsze pomagaly w tydzien (ventolin, flixotide) nie pomagaja wcale. Aerius zmienilismy na Xyzal. Kiedys mielismy przepisany Singular, ale synek stal sie nadpobudliwy, wiec musielismy odstawic. A testy skorne wyszly negatywnie. W domu od maja sa koszatniczki, ale nie ma zadnych szans zeby sie ich pozbyc. A jeszcze jedno katar i kaszel zaczal sie zanim wlaczylismy kaloryfery. Badanie na pasozyty wyszlo negatywnie. Nie mam pomyslu co juz robic. Nigdy tak zle nie bylo, katar owszem. Ale ten kaszel. Synek ma wielkie since pod oczami. W nocy roznie raz chrapie po czym mija godzina i zaczyna chrapac jak stary dziadek, potem zmieni ulozenie i oddycha spokojnie cicho. Buzia otwarta raz zamknieta.
Wiem, wiem pelno lekow - efektow brak.
Czy posozyty moga powodowac obrzek sluzowki nosa?
Pytam bo ja od pol roku mam takze obrzek sluzowki nosa, katar mam non stop- zatoki na maksa zaatakowane - zielony katar- non stop. Jak maly choruje to po paru dniach mi sie tez pogarsza.
Do dr. Ozimka nie pojade, bo z dwojka malych dzieci nie mam jak.
--
Zdjęcia przedmiotów
  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
Pokaż wszystkie

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.