Dodaj do ulubionych

lamblie u 5 miesięcznego dziecka

18.01.15, 16:33
Witam, czy są na forum mamy, którym udało się wyleczyć tak małe dziecko z lamblii i jeśli tak to jakimi sposobami?
Nasze objawy to: kupki składające się głównie z śluzu, które odparzają pupę, wysypka na ciele- coś w stylu AZS. dziecko jest karmione piersią. ogólnie dziecko jest rozdrażnione, ma problemy ze snem. rozszerzanie diety niestety się nie udało.
Edytor zaawansowany
  • ana_katia 24.01.15, 13:23
    Dr O. leczy lamblie u maluchów nitazoxanide - ale nasza mała miała dokładnie rok jak zaczęliśmy jej dawać lek (i tak jest zarejestrowany) - przeszła w krótkim czasie kurację dwukrotnie (nie wiem czy jest to za nami, bo nie robiłam jeszcze badań krwi, na które trza poczekać kilka miesięcy, w kał nie wierzę, bo jak wyjdzie czysty to i tak to nic nie znaczy). Moje dziecko lamblie miało (bądź ma dalej) od urodzenia - mega kolki, nietolerancja laktozy, białka mleka krowiego, potem doszły wysypki jak AZS, dużo nietolerancji pokarmowych, w końcu wymioty i totalny wstręt do jedzenia - teraz wszelkie alergie minęły, wymioty też, tylko dalej jest niejadkiem sad
    Co do tak małego dziecka to mogę ci tylko powiedzieć z doświadczenia koleżanki (jej syn miał lamblie o czym nie wiedziała, zrobiła badania niedawno jak mały miał niecały rok, wyszły jej w przeciwciałach, ale obecne ma czyste). Nasze dzieci zostały najprawdopodobniej zarażone w szpitalu przy porodzie (rodziłyśmy w tym samym). Jej maluch mając pół roku zaczął bardzo chorować - oskrzela, uszy, krtań, gardło - brało pod rząd dwa razy antybiotyk summamed - i chyba to spowodowało, że pierwotniaki się wybiły - bo ten antybiotyk podaje się też na lamblie. Ale w jakich dawkach i ile czasu trzeba to nie wiem - na pewno dłużej jak przy zwykłej chorobie. No i prawidłowo najpierw maluchowi powinno się dać pyrantelum a po skończonej kuracji na obłe dopiero summamed. U niej po prostu to się zadziało szczęśliwie przypadkiem. Po tamtym leczeniu dziecku też przeszły alergie i bóle brzuszka, bo kolki miało mając jeszcze pół roku.
  • mamamalegorozrabiaki 27.01.15, 15:52
    cześć smile dziękuję za odpowiedź smile
    byliśmy u doktora O. i cała rodzina dostała pyrantelum i thinidazol czy jakoś tak. lada chwila zaczynamy leczenie. mój mały przystopował teraz na wadze i nic nie przybiera sad kupki to dosłownie sam śluz. karmię piersią i z tego co powiedział lekarz to są słabe leki, ale mam nadzieję, że pomogą. Dr O. to samo mi powiedział, że najprędzej zaraził się w szpitalu (Żelazna), ale my mamy w domu też psa od wielu lat. Z resztą ja sama mam objawy lambliozy (wyszło mi też w Felixie) i super zdrowa niestety nie jestem. Liczę po cichu, że i mi pomogą te leki..

    A powiesz mi po jakim czasie mijają objawy? Tj. azs, śluz i te wszystkie nietolerancje? W sumie to byliśmy na wizycie i lekarz poświęcił nam dosłownie chwilkę a ja zapomniałam się dopytać o podstawowe rzeczy. I jak z tym sprzątaniem? Co mam zrobić z np. materacami? Jak to wyczyścić? Jak Tobie poszło sprzątanie po tym wszystkim? No i czy nie macie nawrotów? Naczytałam, że nie tak łatwo się tego pozbyć sad
  • surikatka11 28.01.15, 14:57
    Mojemu synkowi zaczely dziwne plamki wyskakiwac jak mial 6 miesięcy ale w zyciu bym nie pomyślała ze to są robaki. Leczylismy go na różne azs grzybice i co tylko i dopiero jeden derma podrzucił temat robaków. W zwykłym labo kupy wyszly czyste ale potem znalazłam inne labo z inna metoda badania i wyszlo lamblie i owsiki. Jak o tym poczytalam to wszystko sie zgadzalo tylko czemu nasz lek na to nie wpadł? Niby taka prosta sprawa a chodzil kolo tego jak pies kolo jeża. Co prawda dal pyrantel ale on chyba jest b.slaby bo żadnego efektu 😞 i dzis dalam młodemu zentel za pare dni metronidazol czy jakos i modle sie zeby pomoglo bo wygląda okropnie. Wspolczuje ze takie malutkie dziecko tak cierpi ale dobrze ze szybko ustalone co to jest. U nas dlugo za dlugo to trwalo. Oby byla szybka poprawa!
  • mamamalegorozrabiaki 29.01.15, 17:07
    biedne nasze dzieciaczki, to fakt sad
    na szczęście oprócz lekarza przekopałam trochę internet, poza tym mam znajomych świrów ekologów, którzy podrzucili ten pomysł i sprawdziło się po przebadaniu kupek małego..
    surikatka11 wiem, że pyrantelum jest lekiem na pasożyty obłe typu owsiki i inne, więc może jak zaczniecie się leczyć też na lamblie to będzie poprawa. i wiesz, że trzeba wszytko dokładnie sprzątać po leczeniu? i oprócz dziecka wszystkie osoby z rodziny i mające kontakt z dzieckiem w tym zwierzęta powinny być leczone? inaczej bez tego efektów nie będzie sad to bardzo trudne, ale mam nadzieję, że damy radę. no i później też trzeba wzmacniać odporność, szczególnie u dzieci i trzymać się diety, w innym wypadku wszystko powróci. a w jakim wieku jest Twój synek?
    ostatnio przeglądałam wątek'efekty odrobaczania' i jeszcze bardziej to do mnie przemówiło..
    tak samo życzę dużo wytrwałości i siły do walki smile
  • surikatka11 29.01.15, 19:34
    Sprzatanie to jest Meksyk bo juz sie mi wydaje ze mam ogarnięte i nagle widzę ze jeszcze to i tamto i ręce mi opadają...damy rade. Ja sprzątam juz od pierwszego pyrantela a byly dwie tury i teraz byl zentel i jutro zaczynam dawać metro.. I liczę na szybka poprawę skory. Jesteście juz po dawkach na lamblie? Szybko byla poprawa? Dajecie cos po kuracji jeszcze? Czytałam ze dobry jest olej z pestek dyni parafarm olejek oregano i tymiankowy no i kąpiele w piolunie ale to jak będzie miał zdrowa skore. Dawaliscie jakiś zyrtec czy cos przy odrobaczaniu?
  • mamamalegorozrabiaki 29.01.15, 20:44
    my jeszcze jestesmy w lesie z leczeniem.. szukamy dobrej duszy, ktora zechialaby przgarnac naszego psa..
    moj maly jest jeszcze za mlody na olej z pestek dyni i inne bajery. nie dajemy zyrtecu ani nic z tego. lekarz nic nie mowil. w sumie zastanawiam sie caly czas nad zatosowaniem lekow, bo w ulotce jest napiane, ze sa od 2 roku zycia, a maly ma ledwo pol roku.. mam duze obawy. ostatnio kupki sie jakos poprawily, a suche azs u nas jest tylko w zgieciach lokci i kolanek. no i przbral na wadze troszke.. sama nie wiem. boje sie tych lekow. a twoje dziecko w jakim jest wieku i macie jakies jeszcze objawy poza azs?
    napisze ci jakie my mamy dawkowanie: 2 dni pod rzad pyrantelum, potem 14 dni przerwy i znowu dwa dni pyrantelum. też tak macie? a u kogo sie leczycie? i czy cala rodzina sie leczy?
    obsesyjne sprzatanie ma byc w dniu podania pierwszej dawki pyrantelum w kazdym cyklu i po nocy wymiana posiceli, pidzam i pranie w wysokich temp. zastanawiam sie jak mam materace wyprac..
  • surikatka11 30.01.15, 08:09
    U nas dluga droga byla do leczenia. Najpierw pyrantel dla calej rodziny dwa razy a teraz zentel dla małego ma prawie 18 mcy dla starszego metronidazol ma 4,5roku a dla nas tinidazol. Po zentelu metronidazol robiony bo on tez jeszcze za mlody jest na cala dawkę. Ja trafiłam prywatnie do dermat dziecięcego juz na emeryturze i ona kazała kupę aż do Wrocka wyslac bo nasze laby klekly i nic nie wykryly i wprowadzila leczenie. Kazala dawać zyrtec tylko nie wiem po co bo plamy na skórze po nim nie znikly ale na razie daje a potem zobaczę. Zapytaj sie swojego lek o lek robiony na lamblie dla maluszka. To będzie Np meteodi.. Tak jak my mamy proszek do podania z jedzeniem. Ja tez sie balam podać leki ale wyleczyć z tego świństwa trzeba!
    Materace to może mopem parowym zeby je zabić?
    Co do oleju z pestek to wydaje mi się ze mozesz mu go dawac no to zwykly olej jest tylko z pestek 😊 a na kupy powinien pomoc bo u nas jest lepiej 😊
  • kaamea 30.01.15, 14:10
    Witam, a u kogo we Wrocku badaiscie kał?
  • surikatka11 30.01.15, 15:14
    Ul. Staffa . Prywatne lab analityczne Ryszard Adamski.
  • mamamalegorozrabiaki 31.01.15, 12:12
    tylko skąd wezmę mop parowy big_grin może zakupię specjalnie na tą okazję, może przyda się na przyszłość.
    a widziałaś u was w kale jakieś pasożyty po pyrantelu? ja jestem załamana szczerze powiem, bo ostatnio zobaczyłam u siebie jakiegoś wijącego się robala i nie był to owsik ani glista, bo za małe i nie mam pojęcia co to za gad był. dodam, że jeszcze nie łykałam żadnych leków sad wychodzi na to, że ja zaraziłam małego, bo oprócz tego mam jeszcze lamblie. ciekawe ile lat z tym już żyję.. przyznam, że początkowo nie wierzyłam w te pasożyty i całą resztę, ale teraz mam namacalny dowód. nie mogłam spać przez tego robala w nocy big_grin najwyższy czas zacząć leczenie.. ale nadal nie mam co z psem zrobić i wszystko stoi w miejscu.
    co do oleju z pestek dyni, lekarz powiedział, że dziecko jest za małe, nawet na olej kokosowy.. dziwne, że nie jest za małe na takie chemiczne leki.. ehh..
    jak u was skóra? macie już jakąś poprawę?
    u nas ogólnie kupki wyglądają normalnie jak mały je coś więcej poza moim mlekiem, więc chyba tragedii nie ma, ale wyleczyć i tak go trzeba. póki co czuję, że w moim domu czai się jedna wielka robaczyca ;/
  • surikatka11 31.01.15, 13:12
    Mop jedynie kupic albo od kogoś moze uda się pozyczyc. Ja pożyczam jak trzeba 😊 ogólnie fajne cudo tylko boje sie na panele i lecę nim po dywanach kaflach i po materacach zacznę ale zeby kupować to mi szkoda kasy.
    Ja u nikogo robali nie widziałam ale szczerze mówiąc tez sie nie wpatrywalam 😉 skoro najmłodszy nasz je ma to obstawiam ze wszyscy maja w domu.
    Jakbym u siebie zobaczyla robala w ogóle jakbym zobaczyla ruszającego sie robala to bym zawału chyba dostala! Wole tego nie wizualizować 😄
    Z tym olejem to jest dziwne bo do jedzenia sie daje jakiś tluszczyk wiec ja uważam ze różnicy nie ma ale jak tak Wam lekarz powiedzial to ok. Ja mojemu daje, z kapsulki wyciskam albo na lyzeczce daje.. Smak pyszny. Poza tym daje tez tran. I latopic na oslone jelitek.
    Drugi dzień dzis dalam proszek na lamblie i ja to srednio ale mój mąż widzi juz poprawę szczególnie na buzi wiec liczę ze za jakies dwa tyg będzie juz super? Oby bo dziecko zostalo domowym więźniem
    Wiesz ze on sie juz mogl z tym urodzić? Nie ma się co zalamywac specjalnie tego nie zrobilas a gdyby sie wczesniej wiedzialo to wczesniej by sie tego człowiek pozbyl... Ja w zyciu bym nie przypuszczala ze to to.
    A kiedy zaczynacie leczenie?
  • mamamalegorozrabiaki 31.01.15, 21:37
    rozejrzę się za tym mopem parowym smile
    mówię Ci, też prawie zawału dostałam.. póki co nie widziałam więcej obcych, ale wiem, że tam siedzą. wcale to nie jest jakieś bardzo widoczne, musiałam się dobrze przyjrzeć a tu taka wić kręcąca się.. nie mam pojęcia co to był za robal.
    mój mały póki co może dostawać tylko probiotyki. no i moje mleko, które podobno w jego sytuacji ma najlepsze działanie po kuracji chemicznej.
    to super, że są u was jakieś zmiany na lepsze. a u dziecka zauważyłaś poprawę? podobno niektórzy męczą się z tym wiele lat bez skutku sad i o to się martwię..
    mógł się urodzić, ale wątpię, bo przez 1,5 miesiąca było wszystko idealnie. potem zaczęły się problemy sad
    leczenie zaczniemy jak wysiedlimy psa, z czym mamy ogromny problem i jesteśmy w kropce. no i załatwię jeszcze ten mop parowy, żeby wszystko dobrze wyczyścić. chyba będę sprzątać milion lat big_grin
  • surikatka11 31.01.15, 22:21
    Ja zmiany zauwazylam tylko u malego bo plamy które mial zaczynają blednac i sie zmniejszają. U nas starszych nic się nie zmienia wiec albo nie mamy albo brak efektu 😊 oby ich po prostu u nas nie bylo i oby szybko wszystko wymarlo.
    No a porzadki mnie tez spędzają sen z powiek bo nie da się za jednym razem wszystkiego ogarnac a tak byloby najlepiej!
  • ana_katia 05.02.15, 17:40
    Witam, dawno nie wchodziłam na forum więc dopiero teraz Ci odpiszę.
    U nas efekty co do nietolerancji pokarmowych były natychmiastowe. Już po 3 dniach nitazoxanide było widać ogromną zmianę - mała stała się bardziej "społeczna", kontaktowa, towarzyska, w 10 dni przerwy między lekami przeskoczyła praktycznie jeden rozmiar ubrań. Od tamtej pory zero alergii na pokarmy, co objawiało się właśnie tymi suchymi plackami na nogach i rękach, mega odparzona pupa z pęcherzykami. Apetyt niestety poprawił się dopiero po drugiej kuracji, po tej drugiej kuracji też całkowicie skończyły sie wymioty po jedzeniu lub w trakcie, jedzenie nie podchodziło już małej pod gardło. Ale teraz znowu jest lipa z jedzeniem, na szyi powraca co chwila swędząca wysypka i boję się, że jednak coś tam jeszcze jest i się na nowo rozwinęło (czekamy jeszcze tydzień na wyniki badań krwi na lamblie, glista wyszła ujemnie, owsiki też).
    Nasza miała rok jak zaczęlismy leczenie i też była i jest za mała na "dodatkowe specyfiki" po leczeniu. Ale spokojnie nawet 5mies dziecku możesz zrobić co jakiś czas kurację na odporność z biostyminy (na opakowaniu jest napisane od 5rż., ale mojej koleżance neonatolog dawał to jak jej dziecko miało 6mies, potem możesz dawać tran, no i oczywiście symbiotyki.

    Co do sprzątania to był (i jest) hardcore. Kupiliśmy carcher parowy, bez tego nie wyobrażam sobie - spokojnie jechałam i jadę nim panele i meble i nic im nie jest. Ja porządki zaczęłam jakieś 2tyg przed lekami - od tamtej pory mega higiena, ręczniki papierowe do podcierania się, wycierania rąk itd. Przez te 2 tyg głównie skupiłam się na prasowaniu wszystkiego - po kolei wyjmowałam z szafek i nocami prasowałam, codziennie po 2-3h, nawet skarpety, co się nie dało prasować łatwo, to przez pieluchę tetrową. W tym czasie też wyparzyłam wszystkie zabawki małej i wyprasowałam wszystkie książeczki - potem w czasie kuracji dostawała po kilka zabawek i książek, w sumie zabawki parzyłam chyba z 5-6 razy, bo my powtarzaliśmy kurację a potem jeszcze braliśmy pyrantelum wiec w sumie 3 kuracje po 2 tygodnie. Przed kuracją też co zdążyłam, to wyparzyłam np. leżące w szafkach nożyczki, sztućce, długopisy itp rzeczy. No i oczywiście zdjęłam firanki, poprałam, poprasowałam i schowałam. Dywany wyrzuciłam, po kuracji kupiłam jeden tylko do dużego pokoju, pokrowce z kanapy wyprałam i wyprasowałam, potem w czasie kuracji kładłam na kanapę prześcieradło i codziennie go prasowałam, koce wyparowałam i schowałam, kupiliśmy jeden duży koc jak już była jesień, koce i narzuta z łóżka są do dziś jeszcze schowane. Materac z łóżka potraktowaliśmy kilka razy mopem parowym. Kołdry i poduszki wyrzuciłam i kupiłam nowe a kołdrę i poduszki (dla gości) wyparowałam i schowałam do worów na 6mies - jeszcze są na kwarantannie. Mopem można potraktować maskotki, zabawki grające, stelaż wózka, obicia kanap, krzeseł, łóżeczko dizecka itd. więc wydaje mi się, że się opłaca kupić. Tapicerkę z wózka, leżaczka i huśtawki też prałam i prasowałam. Do dziś wszystko prasuję przed włożeniem do półek, bo w razie powtórki nie chcę na nowo wszystkiego prasować. A w czasie kuracji i długo po - po wejściu do domu było przebieranie się w dresy, które codziennie wieczorem prasowałam. Do dziś mopem parowym traktujemy podłogi, sedes i dywan tak raz w tygodniu.
    A dla ułatwienia - w czasie kuracji na klamki, włączniki i rączki szafek pozakładałam folię spożywczą i codziennie zmieniałam (żeby ciągle ich nie traktować wrzątkiem, no i tak było szybciej). W tym czasie też zamiast ręczników używaliśmy pieluch tetrowych i codziennie wymiana - do prania i prasowania - pieluchy jednak szybciej się prasuje niż ręczniki smile
  • mamamalegorozrabiaki 05.02.15, 22:16
    Dzięki za odpowiedź smile Dobrze słyszeć takie słowa smile

    Sprzątanie.. hmm, może być ciężko, ale trzeba to zrobić.
    Z tego co piszesz to mieliście chyba bezpieczniejszy lek niż my. Dziwne, że lekarz nam to przepisał, ale wyjścia nie ma. Trzeba się tego w końcu pozbyć.
    Ja robiłam małemu z krwi na lamblie i tyle co się dowiedziałam to nic, bo wynik wyszedł wątpliwy. Raz mu wyszło w kale a raz nie.

    Trzymam kciuki, żeby nie powróciło do was to dziadostwo.

    Muszę jak najszybciej zacząć leczenie, bo nawet w nocy teraz nie śpi i płacze sad
  • surikatka11 06.02.15, 09:02
    A my jestesmy po leczeniu ale efekty średnie. Wysypka troche zbladla troche znikla ale nadal jest b.widoczna wiec jestem zla i załamana bo trzeba to będzie powtarzać. Na razie daje mu po kilka kropel para farm i zobaczymy jak będzie za tydzień.
    No i lecę wszystko mopem parowym którego juz nie pożyczam bo kupiłam 😊
    Pies znalazł juz nowy dom?
  • mamamalegorozrabiaki 06.02.15, 21:01
    surikatka11 przykro mi, że wam się nie udało do końca pozbyć problemu. ważne, że chociaż trochę się poprawiło. też się tego boję, bo nie chcę szprycować tak małego dziecka nieskończoną ilością leków..
    pies nadal u nas, ale dobre info jest takie, że zakupiłam mop parowy smile więc sprawa jakoś idzie do przodu..
    zupełnie nie mamy co zrobić z tym psem i to jest największy problem póki co ;/
  • surikatka11 07.02.15, 07:40
    Ja tez zostalam posiadaczka mopa parowego 😉 i sie sprząta.
    A jakby tak psa porządnie kilka razy poodrobaczac to tez nie może zostać? Co to macie za psa ze nikt go nie chce?
    U mojego malego w końcu nic po brzuchu w środku nie jeździ i przestał glosno pierdziec... Daje mu po kilka kropel tego para farm i zaczął robić twardsze kupy... Skora tez taka jakby troche lepsza!
  • mamamalegorozrabiaki 07.02.15, 14:53
    To dobre informacje smile Czyli jednak jest poprawa smile
    Mieszkamy w Warszawie i mało kto chce trzymać psa na 50 metrach kwadratowych i to jeszcze takiego szczekliwego big_grin
    Rozważałam opcję odrobaczania, ale jak pies chodzi po podwórku i wącha wszystkie osiedlowe smrody to na pewno łapie jakieś pasożyty typu lamblie albo owsiki, bo o to bardzo łatwo. Weterynarz polecił odrobaczanie psa co 3 miesiące i do tego osobne tabletki na lamblie. No ale jak mówię, będę wszystko w domu czyścić, odkażać, sprzątać a później przyjdzie mi pies z dworu i będzie syf od nowa. To tak jakby chodzić w butach po mieszkaniu..
    Wypróbowałam mop i super czyści smile Teraz tylko muszę zająć się szorowaniem big_grin
  • surikatka11 18.02.15, 13:11
    A jak u Was? Jak maluszek?
  • ag00siad 01.03.15, 22:28
    Dlaczego pozbywacie się biednego psa?!?!? przecież zwierzęta też się odrobacza! Leczniczo - np Optivermin podaje się przez 3 kolejne dni i powtórka po 2 tyg ale już jednorazowo - nie trzeba wywalać członka rodziny...
  • otek2225 13.03.15, 14:43
    witaj, możesz mi powiedzieć jaką metodą badany był kał, w którym wyszły lamblie? ?Ja u synka badałam testem Elisa czy jakoś tak, który wykrywa enzymy wydzielane przez lamblie no i nic nie wyszło. ąle podobno to też nie jest 100% metoda, nie zawsze wychodzi. Natomiast w badaniu kału na pasożyty wyszły jaja owsików.
  • surikatka11 13.03.15, 16:22
    Ja nie wiem jaka matoda byla u nas bo nie dopytywalam. Ale wyszly lamblie i owsiki. W innych labach nie wyszlo nic tylko we Wrocławiu cos znaleźli. Polecam zbadać kal u weterynarza bo oni są specjalistami od pasożytów a nasze laby to nie wiem czego tam szukają...chyba ufolodkow. Moja znajoma dala pojemnik w ktorym byl kal z robaczkiem widocznym golym okiem i nawet z tym stwierdzili ze pasożytów brak wiec szkoda słów. Ale czytałam ze ten elisa jest chyba dobry?
  • otek2225 13.03.15, 20:34
    w moim mieście nie ma laboratorium weterynaryjnego niestety, a do Wrocka mama bardzo daleko, ale ktoś pisał coś o wysyłaniu tam materiału do badań?.... może coś bliżej wiesz?
  • surikatka11 14.03.15, 09:19
    Ja do Wrocławia tez mam daleko dlatego dogadalam sie z tym panem z laboratorium ze mu te kupę wysle i w ciagu kilku dni mialam w domu wynik. Takiemu maluszkowi tez bym sie bala podać takie ciężkie leki. My zentel dawaliśmy dwa razy po 15 ml w odstępie co 10 dni. Mlody ma półtorej roczku. Potem robiony metrodinazol dwa razy po 10 dni. Ale powiem szczerze ze więcej efektu widzialam po para farmie. Spróbuj moze cos z rzeczy naturalnych które odstraszają robaki. Nie wiem od kiedy mozna dawać zmielone pestki dyni Np do kaszki troszkę dosypać. Ja osobiście polecam olej z czarnuszki. Żadnych skutków ubocznych. Bo to tylko olej. Natura mysle mniej zaszkodzi niż chemia. Poczytaj sobie o nim 😊 mój maly chetnie go pije. A co do żłobka to chodzi bardziej o to starsze dziecko które tam przebywa. Musiałoby przestać chodzić a wiadomo jak jest 😉 no i jak jedna osoba ma robaki to powinna cala rodzina sie leczyc ale ja przy karmieniu bym nie ryzykowala. Podobno caly nabial trzeba by odstawić bo bym sie żywią robaki.
  • mamaizona2015 18.02.15, 11:40
    Witam. Hmm jestem tu "nowa". Od jakiegoś czasu wertuję wszystko o lambliach i pasożytach, ponieważ u mnie zostały wykryte lamblie. Zaczęłam robić różne badania po porodzie ponieważ z dnia na dzień czuję się gorze i mam milion dziwnych dolegliwości. Wyszły lamblie, inne pasożyty niby nie...ale nie do końca wierzę w to badanie.
    Ech no i mam 6miesięczną córkę, ona ma takie same objawy jak Twój maluch i zastanawiam się, czy ona też nie jest "zarobaczona", chociaż w badaniu nic nie wyszło. Niestety lekarze nie chcą jej leczyć bo po 1 nie wyszło nic, a po 2 jest malutka.
    U mnie z leczeniem też słabo bo dostałam chyba najgorszy z możliwych leków czyli metronidazol i nie dostałam nic na inne pasożyty. Nie mówiąc o mężu, który też nic nie dostał.
    Właśnie odstawiam małą od piersi żeby zacząć się leczyć sad

    Jak u Was ?


    Pozdrawiam
  • surikatka11 18.02.15, 13:07
    U nas jakies tam efekty są ale nie takie jakich sie spodziewałam. Mój maly dostal robiony metronidazol bo on ponoc jest najlagodniejszy? Nie wiem nie drazylam ale jak ta kuracja teraz nie da efektu będę myśleć nad innym lekiem bo byc może nasze lamblie sie na niego uodpornily. Poza tym czytałam wczoraj o oleju z czarnuszki i od wczoraj tez go i podaje i smaruje nim skore. Zmiany mial takie czerwone i saczace bo ciągle drapie. Psiklam tez octaniseptem i potem tym olejem i powiem ze nawet nawet zbledlo wiec oby oby. Daje tez olej z pestek dyni.
    Zrób malej badanie z jak ale w dobrym labie. Ja wysylalam aż do Wrocławia. Zwykle maja maly % wykrywalnosci bo robale sa mądre i sie kryją. Albo u weterynarza - oni maja wieksza wykrywalnosc ale ponoc nie chca badać ludzkich kupek wink ja wroclaw polecam bo dzieki temu mogłam zacząć działać z leczeniem małego.
    No i najpierw leczenie na owsiki a potem dopiero lamblie. One ponoc sie lubią i często jak są jedne to i drugie. A leczenie samych lamblii jest niebezpieczne....
    No i mąż tez powinien sie leczyc. Lekarz powinien wypisać receptę.
    Ja mam wrażenie ze lekarze nie wierzą w robaki np mój pediatra nadal w to nie wierzy mimo ze mam papier na to ze robaki są!!
  • mamamalegorozrabiaki 18.02.15, 13:33
    hej dziewczyny smile
    u nas dobra wiadomość jest taka, że w tym tygodniu pies w końcu opuszcza nasze skromne progi i w piątek bierzemy pierwszą dawkę leku big_grin Uhhh, trochę to trwało. Byłam z psem u weterynarza to nawet nie chciała dać więcej leków, żeby pies miał takie leczenie jak my, bo twierdzi, że wcale nie musi mieć pasożytów. Śmiech na sali big_grin
    mamaizona2015 nie odstawiaj dziecka od piersi, bo nie wiem czy czytałaś, że mleko kobiece ma właściwości przeciwpasożytnicze?? Poza tym każda sztuczna mieszanka ma cukry w składzie, a tym się żywią te gnidy. Polecam jak najdłuższe karmienie piersią. To jest najlepsze co możesz zrobić dla dzidzi. Takie moje zdanie i ja się tego trzymam i w to wierzę.
    A powiedz jakie masz dolegliwości po porodzie? U mnie też jest z tym krucho. Mały ma 6,5 miesiąca, a ja nadal nie wróciłam do siebie. Moje objawy to: ogólne osłabienie, ledwo stoję na nogach, bóle podbrzusza, niedogojone do tej pory szwy, jakieś krwawiące ziarniny przy wejściu do pochwy, macica się nie obkurczyła, słabe mięśnie, lekkie obniżenie macicy, stan zapalny pochwy i cewki moczowej (czasem ciężko mi siedzieć ;/). na lekarza wydałam już chyba z 1000 zł. chodzę i robię różne posiewy. dziś znowu idę do ginekologa. kiedyś jedna dziewczyna na forum pisała, że takie opcje się zdarzają kiedy są właśnie lamblie.. Polecam Ci przeleczyć CAŁĄ rodzinę, łącznie ze zwierzami albo się ich pozbyć. Nawet bym pojechała do Ozimka. Zwykły pediatra raczej nie pomoże. Mój mimo wyników twierdził, że to niemożliwe.. Żal.pl sad No i mam 22 lata i myślałam, że raczej nie będę miała takich problemów po porodzie ;/ Ale jednak jak matka jest zasyfiona pasożytami to wszystko na dziecko idzie i dziecko też chore sad
    Życzę powodzenia i wytrwałości smile
  • mamamalegorozrabiaki 18.02.15, 13:36
    mamaizona2015 tak jak surikatka11 mówiła musicie też wziąć leki na pasożyty obłe mimo, że nie wychodzą w badaniach.. skąd jesteś? może masz blisko do Warszawy?
  • surikatka11 18.02.15, 15:16
    Tez mysle ze dłuższe karmienie moze mię sens. Jak tak sobie teraz pomyśle to u nas pierwsze zmiany na skórze zaczely sie pojawiać wlasnie po odstawieniu piersi - po 6 miesiącu. Dłuższe karmienie dluzsza ochrona 😊 a u nas lekarze zwalali na alergie uczulenia a wyniki wszystkie negatywne... Tylko pasożyty wyszly pozytywnie na nieszczęście.
    Fajnie ze piesek znalazł nowego właściciela czy idzie tylko na przechowanie na okres leczenia?
    Powodzenia w leczeniu!
  • mamamalegorozrabiaki 18.02.15, 15:28
    Ja niby karmię piersią a i tak przeszliśmy chyba przez wszystkie objawy zarobaczenia, ale u każdego może to wyglądać inaczej.
    Pies idzie póki co na przechowanie a później zamieszka z moja siostrą, która ma zamiar się wyprowadzić w najbliższym czasie.
    Przyda się powodzenia, dzięki smile
  • mamamalegorozrabiaki 18.02.15, 15:37
    mamaizona2015 widziałam, że szukasz info o stanie dzieci po odrobaczaniu, więc przesyłam wątek
    forum.gazeta.pl/forum/w,86962,133502865,133502865,efekty_odrobaczania.html
  • mamaizona2015 18.02.15, 23:35
    Dziękuję za odpowiedzi: )
    Ja to się zastanawiam czy nie mam lamblii już długo, tylko może po porodzie się uaktywniły? Bo miałam krwotok i byłam strasznie słaba. Bardzo długo dochodziłam do siebie. Brałam tony żelaza. Kiedy przestałam je brać zaczęły się problemy z woreczkiem (mam zanim problemy od dawna, ale to podobno jakaś wada genetyczna, no i bolał raz na jakiś czas, a po porodzie codziennie) , dziwne problemy ze stolcem, bulgotania, przelewania, gazy. Potem to się uspokoiło. Teraz strasznie schudłam, jestem bardzo słaba, mam osłabione ręce i nogi, drętwieniea, mrowienia, gorzej widzę, zawroty głowy. Pewnie coś jeszcze, ale tyle tego jest, że nie pamiętam: )
    Byłam u miliona lekarzy, wydałam pierdyliony pieniędzy. Na siebie i dziecko.
    Ona wygląda jak z AZS. Zaczęło się pod koniec 1 miesiąca. Trądzik i inne wysypki. Odstawiłam nabiał i przeszło. Ale po jakimś czasie pojawiły się te AZSy i kupa stała się brzydka, woda i śluz, najczęściej zielone. Dla jej pediatry to wszystko dobrze... teraz zmieniliśmy. Ale nie chce jej leczyć bo a.nic w badaniu nie wyszło, B.jest za mała i nie ma dla niej leków...

    Od internautami dostałam tylko opakowanie metronidazolu, od gastrologa mam dwa opakowania tynidazolu. Ale co ja z tym zrobię, nic. MMówiłam internistce jak leczenie powinno wyglądać wg tego co wiem. To stwierdziła, że pierwsze słyszy.

    Ją małą muszę od piersi odstawić bo muszę się leczyć. Do tego zrobiły mi to zapalenie woreczka prawdopodobnie i chcą mi go usuwać (diagnoza:przewlekłe zapalenie woreczka) .

    Ja bym pojechała do tego lekarza, ale mąż pewnie nie zechce. Jemu ciężko w coś uwierzyć jak nie widzi. Nawet do badania muszę go przekonywać. Zwłaszcza jak jakiś lekarz powie inaczej (a jak widać u nas nie potrafią leczyć i mają swoje mądre teorie).

    Dobrze, że chociaż zwierząt nie mamy.


    Załamka.
  • mamaizona2015 18.02.15, 23:37
    Wybaczcie błędy i skróty myślowe, ale piszę z telefonu: )
  • mamamalegorozrabiaki 19.02.15, 13:12
    jak mąż nie wierzy to pojedź sama do dr Ozimka. zapalenie woreczka to od lamblii!!! leczenie będzie polegało na wytępieniu pasożytów. wiesz, że też miałam krwawienie po porodzie i lekarze nie wiedzieli czemu? i też wzrok mi się pogorszył. gazy, przelewania i dziwne stolce mam od zawsze, więc kto wie ile już z tym żyję. a usunięcie woreczka to nie wiem czy to jest jakieś rozwiązanie, bo zaraz gdzieś indziej zrobi się stan zapalny i co kolejnego Ci wytną?sad
    nie ma co gadać z lekarzem internistą.. skąd jesteś? najlepiej będzie jak przyjedziecie do Warszawy po te recepty i szybko zaczniecie leczenie. postaraj się pokarmić cycem dla dobra dzidzi. jeszcze się przemęczymy trochę, ale myślę, że warto. ja będę się leczyć z pasożytów i małego też, a ma 6,5 miesiąca, więc leki są i można je zastosować, więc niech nie gadają, że nie. jakoś antybiotyki na inne problemy (katarbig_grin) przepisują bardzo chętnie. ehhh, szkoda słów.
  • mamaizona2015 19.02.15, 18:26
    Póki co namówilam go na badanie. Córkę też jeszcze raz przebadam. Chcę do felixa w Warszawie wysłać bo mnie niby znaleźli lamblie, ale nic więcej. A córce lamblii nie znaleźli. Nie ufam temu.

    Czy mogę zapytać jak wygląda cały Wasz schemat leczenia? Chodzi mi o leki, jakie ile. Co oprócz tego.
    I jaką dieta? Albo inaczej...Co można jeść? Bo bez cukru, nabiału i mąki...to nie wiem co można. Jakiś przykładowy obiad? Albo co zamiast chleba?

    Ech masakra to wszystko: P
  • mamamalegorozrabiaki 19.02.15, 19:04
    Mi w felixie też wyszły tylko lamblie, a kilka dni później znalazłam u siebie białą wić, wyglądało to jak włos, ale już o tym pisałam tongue_out Małemu raz wyszły lamblie a za drugim razem już nie, ale objawy nadal ma takie same. Lekarz twierdzi, że jak jedna osoba w domu ma lamblie to mają je wszyscy i nawet nie ma co tego badać, ale domyślam się, że musisz udowodnić sprawę mężowi.
    Mamy przepisane dwie dawki pyrantelum na obłe, a później thinidazol na lambie. Nie pamiętam dokładnie w jakich dawkach, to jest zależne od wagi. Mogę Ci później to dokładniej rozpisać.
    Co do diety. Chyba można jeść chleb żytni na zakwasie, ale też nie za dużo. Dziś na obiad mam rybę duszoną, brązowy ryż i sałatkę z roszponki. Zupa grzybowa bez zabielania. Ogólnie jest dużo możliwości. Jak nie masz pomysłów to trzeba poszperać w necie. Ja coś tam kombinuję, ale przyznam, że mnie to trochę denerwuje. Szczególnie, że nie gotuję dobrze big_grin
    Po leczeniu trzeba wspomagać odporność, żeby nie było nawrotów. I tu lekarz poleca różne preparaty, w sumie jakie się chce, nic szczególnego nie mówił. Np. colostrum, krzemionka, preperaty witaminowe, zioła do picia (przymierzam się na czystek), wcześniej dziewczyna polecała dla niemowlaka biostyminę (aloes). To jest szeroki temat i w sumie sama się nie orientuję co najlepiej by zadziałało.
    Muszę lecieć, wpadnę później smile
  • mamaizona2015 19.02.15, 21:41
    Póki co zamówiłam dla siebie olej z pestek dyni, olejek tymiankowy, olejek pichtowy i jakieś probiotyki. Chętnie zobaczyłabym całe dawkowanie, jak i co, jakie przerwy.
    Udało mi się zdobyć zyntel, 4tabletki. Tutaj pewnie dawkowanie byłoby inne, ale chciałam coś takiego zobaczyĆ.

    Dieta jest potrzebna wcześniej? W ogóle w trakcie można się też czymś wspomagać i brać probiotyki, czy dopiero po?

    Mówiłam mężowi, że jest taki lekarz tylko aż w Warszawie. ..zobaczymy co po badaniach powie.

    Jakie owoce można jeść? smile wszystkie warzywa?

    Z małą byliśmy u dermatologa. Pytałam o pasożyty to stwierdziła, że dzieci najczęściej mają glistę. Już mi się gadać z nimi nie chce nawet : P
  • ana_katia 19.02.15, 23:35
    Mamaizona, a ile ma twój maluch? My od Ozimka dostaliśmy zupełnie inny schemat leczenia lamblii niż mamarozrabiaki. Jeśli chcesz to mogę ci podać, dokładne wytyczne co do leczenia, co w trakcie i po też - mam to wszystko na mailu. Jeśli jesteś zainteresowana, to mam też do odsprzedania leki dla 3 osób - dwójki dorosłych i dziecka, zostały nam po leczeniu, niedawno odebrałam wyniki krwi i jesteśmy czyści więc miałam je wystawić do sprzedania. My braliśmy nitazoxanide - jak widać pomogło, przy tym nie trzeba brać nic na obłe.
  • mamamalegorozrabiaki 20.02.15, 13:30
    Owoce można kwaśne (granat, niezbyt dojrzałe kiwi, kwaśne jabłka, grapefruity, cytryny), warzywa wszystkie. Dietę można zacząć wcześniej jeśli się ma zaparcie i się chce. W czasie leczenia i przez okres 56 dni (wg lekarza) powinna być sztywna dieta. W tym okresie probiotyki (trzeba je zmieniać co 14 dni) i te wszystkie olejki, które wypisałaś i inne wspomagacze.
    Nasze dawkowanie: 2 dni pod rząd po jednej dawce pyrantelum, powtórka po 14 dniach. 7 dni po 2-ej i 3 po ostatniej dawce pyrantelum uderzamy w lamblie. Dorośli jednorazowo 4 tabletki Tinidazolu, Mały- 0,8 tabletki 0,5 g. W trakcie dnia przyjmowania 1-ej dawki każdego cyklu obsesyjnie sprzątamy dom zgodnie ze standardami www.lamblioza.blox.pl
    Ogólnie tych leków wyszła cała siata, więc tak czy siak musisz się udać do jakiegoś lekarza od pasożytów, polecam dr O. Wtedy wyśle wam maila z całymi zaleceniami, co, jak, kiedy z dietą, preparatami itd.

    My dostaliśmy też leki na obłe, bo wg lekarza wysypka typu AZS jest właśnie od tych gadów a nie od lamblii, a od lamblii kupki śluzowate. Poza tym przy thinidazolu trzeba najpierw wybić obłe (czemu- nie wiem big_grin ale tak podobno musi być).

  • mamaizona2015 20.02.15, 16:51
    Bardzo Wam dziękuję za odpowiedzi. Skoro schematy leczenia jednak są różne to pewnie będę musiała jechać do doktora. Bo nam może zlecić jeszcze coś innego albo inny system.
    Pozostaje mi przekonać męża do wizyty. Czyli ciężka przeprawa: )

    Jak wygląda pierwsza wizyta? Sprawdzałam już terminy, najwcześniej za miesiąc. Trudno. Jak mężowi nic w badaniu nie wyjdzie to nie wiem jak to przekonam do wizyty i brania leków : P i mega sprzątania: )

    Moja mała na początku marca skończy 7 miesięcy.
  • mamaizona2015 20.02.15, 17:09
    Jeszcze jedno. Lepiej im zrobić te badania z kupki, czy z krwi? Chcę też zrobić inne pasożyty
  • mamamalegorozrabiaki 20.02.15, 17:47
    z kału najczęściej wychodzi lamblia (przynajmniej w naszym przypadku), możesz zrobić z krwi na inne gady (tu kwestia kasy). podobno wychodzą z kału jak się pobiera w okolicy pełni. na ile to prawda- nie wiem.
    pierwsza wizyta u nas wyglądała tak, że lekarz przejrzał badania, wysłuchał objawów. po objawach stwierdził, że dziecko ma też jakieś obłe i że ja też na pewno mam. dał leki i tyle. to była krótka wizyta. nic nie tłumaczy, bo wszystko jest w mailu, chyba, że ma się pytania smile
  • surikatka11 20.02.15, 18:41
    Ile kosztuje taka wizyta u ozimka?
    Ja polecam badanie we Wrocławiu z tego względu ze nasze dwa laby w mieście ciągle twierdzily ze kupy są czyste a jedno wysłanie tam i wyszly owsiki i lamblie wiec cos nie halo.
    Co to jest za lek ten z zagranicy?
  • mamamalegorozrabiaki 21.02.15, 18:10
    Wizyta kosztuje 150 zł. Kolejne są tańsze.
    To chyba ten sprowadzany lek tak jak piszesz.
  • surikatka11 21.02.15, 19:21
    Ale co to jest za lek? Jak on działa? Ile kosztuje? Skąd się go sprowadza?
    Jakos sie boje użyć czegos czego nie ma u nas....
  • ana_katia 22.02.15, 00:07
    Surikatko, ten lek nie ma jednej nazwy, w różnych krajach jest pod inną nazwą, substancją czynną jest nitazoxanide. My się tym leczyliśmy. Lek ten można podawać dzieciom od 1rż. Jest b bezpieczny, we wszystkich krajach sprzedawany bez recepty, jak u nas apap. Niestety niedostępny na terenie UE. My mieliśmy akurat z Argentyny, sprawdzone źródło - przysyłał nam znajomy, ale można zamówić i przez internet - jakbyś chciała to mogę podać link do apteki (link podawał nam doktor), stamtąd też zamawialiśmy i doszło (to chyba była Tajlandia, ale na przesyłkę trzeba długo czekać i trzeba mieć aktywną kartę kredytową, żeby zapłacić). Braliśmy ten z Argentyny i Tajlandii i syrop w smaku identyczny więc to to samo, tylko nazwa inna. Cena różna, zależnie gdzie zamawiasz, w USA jest to mega mega drogie, kilka razy droższe niż zamawianie z Azji czy właśnie Ameryki Płd.
    Metronidazol ponoć nie jest skuteczny, bo lamblie są po prostu na nie uodpornione a że w Polsce nie leczy się ich tym nitazoxanide, dlatego jest też tak skuteczny, no i sporo, sporo, sporo bardziej bezpieczniejszy. Poza tym metronidazol to ponoć najgrubszy kaliber na nie i powinno się go brać w ostatniej kolejności - bardzo niezdrowy, obciążający organizm, czytałam, że wręcz rakotwórczy. Ponoć w pierwszej kolejności jeśli chodzi o takie typowe leki na lamblie dostępne u nas - powinno się dać tynidazol albo sumamed.
    My podawaliśmy nitazoxanide rocznemu dziecku i to dwukrotnie i nic złego się nie stało wiec się nie bój. Jeśli chciałabyś coś więcej wiedzieć, to pytaj, chętnie ci odpowiem.
    A co do terminów wizyt u dr O. - to jeśli chcesz przyspieszyć wizytę, to z własnego doświadczenia powiem ci, że sprawdzaj terminarz po godzinie 22, 23 - wtedy się pokazują wolne okienka - bo właśnie wieczorem dostaje się smsa czy się potwierdza wizytę i jak ktoś odwoła, to wtedy można trafić na wolne miejsca. Ja w ten sposób polowałam i zamiast 6tyg. to znalazłam za 3dni chyba smile
  • surikatka11 22.02.15, 07:46
    No i badz tu mądry człowieku no nam lekarz powiedzial ze ten meteo jest najbezpieczniejszy. Ech szkoda gadać jak niedługo nie będzie poprawy to chyba będę zmuszona sie wlasnie aż do warszawy udać blee.
    Swoja droga ciekawe czemu w ue nie ma tego leku?!
  • mamamalegorozrabiaki 20.02.15, 17:48
    mamaizona no i mój mały też na początku marca będzie miał skończone 7 msc smile
  • mamaizona2015 04.03.15, 20:47
    Powiem Wam, że cały czas myślę o tym jak, ki
  • mamaizona2015 04.03.15, 20:54
    Miało być że cały czas myślę o tym jak co i kiedy sprzątać. Przecież to jest nierealne. Zawsze coś będzie na kapciach, podłodze, w materacu, w szafach.,.gdziekolwiek. nawet w wiadrze do mycia podłogi.
    Szafy nie da się wysterylizować, sprzętów też nie. A co z materacem czy naroznikiem? Jak często i co wyparzać? Czy po powrocie do domu ubrania raz założone zdejmować do prania?

    Można zwariować.
  • surikatka11 27.02.15, 12:13
    I jak mamamalegorozrabiaki jak idzie odrobaczania? Są efekty na plus?
  • mamaizona2015 03.03.15, 14:00
    No właśnie? W felixie wyszły lamblie dziecku i mężowi! Chciałabym jechać z nimi do tego lekarza. Muszę dzisiaj z mężem porozmawiać . Zalamalam się: )
  • mamamalegorozrabiaki 11.03.15, 21:22
    hej dziewczyny wink
    co do naszego leczenia to zostało odwleczone. zdecydowałam nie dawać małemu takich leków i przeszłam na odżywianie według pięciu przemian. poprawa w skórze małego widoczna była już po kilku dniach. czekam na resztę efektów. nie wiem czy takie żywienie wyleczy nas z pasożytów, ale na pewno wzmocni i sprawi, że w organizmie nie będzie korzystnych warunków do rozwoju obcych. będę wam zdawać relację co jakiś czas jak u nas i co z tymi wstrętnymi lambliami. póki co jest lepiej smile
  • surikatka11 12.03.15, 09:29
    Czytałam o tej diecie. Podrzuc pare przykładowych przepisów proszę bo jak o tej diecie czytałam to sie mi wydawala trudna do wprowadzenia w życie... Cieszę się ze jest lepiej 😊
  • mamamalegorozrabiaki 12.03.15, 19:46
    mi się wydaje to skomplikowane do tej pory. po prostu trzeba zacząć gotować a reszta się wyjaśnia po drodze. ja póki co gotuję głównie wg przepisów z książek A. Ciesielskiej. ogólnie chodzi w tym o to, żeby nie jeść surowizny, lodów, zimnych napojów, wody (piłam ponad 2 litry dziennie, odstawiłam tylko to i już dziecku zaczęło się polepszać i mnie też), kwaśnych rzeczy (owoce, sery, kurczaki). dla dzieci to tylko wołowina, cielęcina i raz na jakiś czas indyk. no i należy odstawić wszystkie mieszanki mlekozastępcze (wiem, kontrowersyjne, ale inaczej dieta nie działa, bo takie mleko wychładza i zaśluzowuje). no i przyprawianie. ja małemu daję imbir, miód, kurkumę w owsiance z kaszką kukurydzianą, a jutro planuję ugotować mu pierwszą zupkę wg pięciu przemian. jeśli chcesz się więcej dowiedzieć to polecam kupić jakieś książki z teorią i przepisami, bo inaczej może być trudno, mało jest na ten temat w necie, przynajmniej po polsku. ogólnie bardzo polecam.
    przepiszę przepis na zupę śniadaniową, bo podstawą są ciepłe zbożowe śniadania:
    gorzki- do 1,5 litra wrzącej wody dodać
    gorzki- szczyptę kurkumy
    słodki- kasza jaglana lub kaszka kukurydziana
    ostry- płatki owsiane, imbir
    słony- sól do smaku
    gotuj 30 min
    kwaśny- łyżeczka soku z cytryny lub utarte jabłko
    gorzki- wrząca woda do uzupełnienia zupy lub szczypta kurkumy lub orzechy włoskie (nie dla dzieci alergicznych)
    słodki- rodzynki (to pomijam dla dziecka)
    słodki- masło i miód do smaku

    do picia możesz robić herbatkę: do wrzątki wrzucasz gorzki tymianek, słodki koperek lub lukrecję i ostry imbir, gotuje się chwilę i podaje też niemowlakom do picia.

    jak coś to mogę jeszcze jakieś przepisy wstawić, ale jak poszukasz na necie to coś się na pewno znajdzie smile
  • surikatka11 12.03.15, 20:38
    Wody nie można? A mój synek nic innego pic nie chce tylko czysta wode. Faktycznie trudna ta dieta juz ten przepis wydaje sie ciezki do zrobienia a to tylko śniadanie. Znalazłam kiedys jakas str o tej diecie ze tam ważne są przyprawy. Zobaczę. Daj znac za jakiś czas co i jak czy jest dobrze. My wybieramy sie do homeopaty który w naszych stronach jest polecany bardzo... Skora ciągle nie taka jak ma być 😒
  • mamamalegorozrabiaki 13.03.15, 13:11
    Albo aż śniadanie tongue_out Podobno najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Zachęcam Cię do wypróbowania, zobaczysz, że nie jest to aż tak skomplikowane wink Będę się odzywać co jakiś czas. A zamiast wody możesz synkowi podać tą herbatkę, powinna być lekko ciepła jak wszystkie napoje. Może mu zasmakuje a to już jakiś krok w stronę poprawy, przynajmniej według tej metody. Powodzenia, trzymajcie się wink
  • otek2225 13.03.15, 20:30
    mam podobne objawy u dziecka 5,5 miesiąca (śluz w kupie od 2 miesiąca życia- pediatra twierdzi, ze przy karmieniu piersią to normalne, od 2 tygodni w zgięciu w stawie skokowym jakaś zmiana czerwona, z krostkami i na brzegach sucha skóra-jak dla mnie to trochę na grzybice wygląda, od tygodnia na obu rączkach, ciągle powiększające sie zmiany w typie AZS, ostatnio dziecko rozdrażnione, płaczliwe, od stycznia bardzo słabo przybiera na wadze 350g/ 270g).
    Zastanawiam się czy nie ma lamblii. Starszy syn chodzi do żłobka, ostatnio badałam jego kał na lamblie i na pasożyty i wyszły tylko owsiki.
    Jakie badania zrobić malutkiej żeby sprawdzić czy ma lamblie?
    krew czy kał?
    jeśli kał to będzie trochę problem bo przyjdzie mi chyba dać do pojemniczka same "glutki" śluzowe bo reszta kupy nie da się zebrać. A jeśli krew to jakie badanie?
    Mam jeszcze kilka pytań odnośnie leczenia. Znajoma lekarka powiedziała nam, zanim zrobiłam badania kału starszemu dziecku, że malutkiej mozemy podać Pyrantelum jak skończy 2 tyg - 3 dawki w odstępach co 10dni, a my wszyscy mamy wziąć Zentel. Tylko jak ten Zentel brać? Czytałam forum i różne są dawkowania. Syn ma 3 latka i waży 17kg, jeśli to ma znaczenie. Moze mamy, które podawały to podpowiedzą. No i czy ja karmiąc piersią mogę? Niby mówiła ta lekarka, że tak małe dawki się wchłaniają do krwi, ze mogę spokojnie to wziąć.
    No i czy w trakcie leczenia powinien pozostać w domu i nie chodzić do żłobka? Wydaje mi się, że raczej tak.
    Kolejne moje pytanie dotyczy diety. Wyłączamy na czas leczenia pszenicę, słodycze i tylko mleko, czy cały nabiał? Jogurty i kefiry odpadają też, masło?


  • mamamalegorozrabiaki 13.03.15, 22:09
    na Twoim miejscu karmiłabym piersią jak najdłużej (ja tak robię). myślę, że możesz wziąć leki i to nie zaszkodzi niemowlakowi, jednak tak małemu dziecku bym nic nie dawała, bo pasożyty wracają i to tylko trucie dzieci. ja sobie postanowiłam, że jak nadal będzie beznadziejna sytuacja to podam może coś jak mały będzie miał rok.
    co do kupki to jeśli nie da się zebrać możesz zrobić badanie z krwi na przeciwciała, jednak wynik może być wątpliwy (tak u nas wyszło, a z kału wyszły ewidentnie cysty). a jaką ty masz dietę przy karmieniu piersią? polecam nie jeść surowizny, pić zimnych napojów i ogólnie jeść gotowane. my tak robimy i jest poprawa.
    nam lekarz od pasożytów pozwolił jeść produkty typu kefir, twaróg, ale mają być ekologiczne. w sumie nie wiem czemu, bo mleko to i tak mleko.
    nie będę tu was namawiać na pięć przemian, ale jednak polecam, bo dziecka się przy tym chemią nie truje a może pomóc. na śluz w kupce też to działa, bo u nas jest mniej.
  • otek2225 14.03.15, 11:22
    a badania kału robiłaś tym testem Elisa może? wykrywa podobno enzymy które wydziela lamblia.
    Z dietą to u nas marnie, tzn nie spożywam krowiego nabiału jedynie kozi, z surowizny jem tylko ogórka no i od kilku dni jabłko, co zupełnie nie zmieniło charakteru kup. Jem głównie pieczone i gotowane rzeczy. i kurczaka też nie jem bo był pomysł naszej pediatry, że może te kupy ze śluzem to reakcja na kurczaka.
    Z zimnych napojów to piję wodę, a tak to kawe inke i herbate.
    A jak w Was z przyrostami. U nas w tym miesiącu masakra, od początku marca tylko 70gram. Załamka normalnie. A mała je co 2 godziny w dzień i co 3 w nocy.
  • surikatka11 14.03.15, 11:53
    U nas z waga u jednego i drugiego nigdy nie bylo problemu. No chyba ze roczne dziecko wazy tyle co dwulatek ale nie jest gruby tylko ciezki 😊 jak karmilam to tez te kupki zawsze byly dziwne ale stwierdziłam ze widocznie tak musi byc i taka jego natura i jadłam praktycznie wszystko łącznie z nabialem. Jak wprowadzalam jedzenie stale to tez sie zbytnio nie przejmowałam bo inaczej nadal byłby na samym mleku... I jakos żyje. Co prawda ze skora mamy u niego problem ale to nie z jedzenia tylko chyba gronkowiec sie zadomowil. Scierwo jedno! U was tez skora jakas nie taka tak?
    Z kupa to nie wiem czym ale chyba tym bo wyszly owsiki i lamblie. Z reszta lekarka mi mowila ze te robaki lubią sie wzajemnie i często nawet jak wyjdzie tylko owsik to lamblia tez moze byc... Spróbuj sobie wyslac te kupę do tego Wrocławia. Z tego co pamiętam koszt kolo 50 zl. Cale info gość poda ci przez telefon. Adamski na ul stafa we Wrocławiu. Polecam bo ja w kilku labach kase wyrzuciłam w błoto a tu dostałam potwierdzenie. Mój lekarz bez kartki ze mlody ma lamblie nie chcial go na nie leczyc.... Moze masz tzw cienkie mleko? Probowalas dać jakas mieszankę?
  • mamamalegorozrabiaki 14.03.15, 14:54
    otek u nas mały potrafił nie przybrać nic przez 20 dni. no i nie istnieje coś takiego jak cienkie mleko.. można badać kupkę testem elisa, ale wykrywalność też nie jest super. nam lekarz polecał najbardziej badanie metodą obserwacji pod mikroskopem kupki i wynajdywania cyst i takie badanie robiłam w Felixie w Warszawie. jest to tania metoda. można też wysyłać pocztą. jak wejdziesz na ich stronę to tam wszystko jest dokładnie opisane.
    otek objawy u naszych dzieci są identyczne z tego co widzę. może odstaw tego surowego ogórka i jabłko, zamień na jabłko pieczone czy coś? i zamiast wody pij herbatkę tymianek+koper włoski+imbir, przy kawie ince możesz zostać, ale bez mleka krowiego (najlepiej pić gotowaną z dodatkiem cynamonu, imbiru i miodu). możesz zacząć podawać dziecku już coś do jedzenia, polecam owsiankę według pięciu przemian (u nas nie ma po tym żadnych wysypek). od kiedy przeszłam na to żywienie to problemy małego ze skórą same zniknęły, jeszcze jelitka dochodzą do siebie (śluz w kupie), więc namawiam jak najbardziej na tą dietę, ale wybór należy do ciebie. otek wpisz sobie w wyszukiwarkę pięć przemian azs i poczytaj o tym, może się przekonasz.
    surikatka i jak tam? byliście już u homeopaty? jakieś wieści pozytywne?
  • mamamalegorozrabiaki 14.03.15, 14:55
    jak wkurzają was moje 'dobre rady' to powiedzcie big_grin po prostu widzę po naszym przypadku, że takie postępowanie pomaga, więc warto spróbować, bo na pewno nie zaszkodzi nikomu smile
  • surikatka11 14.03.15, 15:31
    Nie bylismy jeszcze po pomysl wyszedł w czwartek a w Pt ten konkretny nie obieral Tel i w pn spróbujemy podjechac... Kusi mnie ta dieta ale czasu nie mam... Nic nie pomaga 😒
  • mamamalegorozrabiaki 14.03.15, 17:39
    surikatka możesz gotować na dwa dni i ktoś może ci pomagać, np. mąż tongue_out spróbujcie sobie, bo nic nie tracicie wink
  • surikatka11 14.03.15, 18:51
    Zwykle tak gotuje ze mamy na dwa dni to nie problem. Tylko jak nie mam ściągi to jest to chaotyczne... Musze znalezc książkę o tej diecie z przepisami. Gdzie kupiłaś?
  • mamamalegorozrabiaki 14.03.15, 19:02
    Kupilam przez net w taniaksiazka czy jakos tak. Kupilam wszystie 3 i juz 2 przeczytalam. Podstawowa to filozofia zdrowia.
  • mamaizona2015 27.03.15, 17:23
    Jak Wam idzie?
    Zrobiłam małej test immunoenzymatyczny i nic nie wyszło. Ale w felixie wyszło. ..mam nadzieję, że wyniki są wiarygodne.
    Co bym jej nie dała do jedzenia to ma wysypkę: ( można się naprawdę załamać
  • mamamalegorozrabiaki 28.03.15, 20:27
    Podobno ten test często nie wychodzi. U nas obecnie pogorszenie skóry, mówią, że tak ma być. Chociaż jestem rozczarowana, bo było już dobrze, ale i ja zjadłam trochę czekolady i to pewnie wszystko dlatego crying Mój dzieć też miał po wszystkim wysypki..
  • surikatka11 29.03.15, 09:40
    A my w zeszły tygodniu bylismy u homeopatki ktoś jest tez pediatra. Po obejrzeniu małego i długiej rozmowie przepisala kulki i krople. W ciagu dwóch tygodni ma wszystko zejść a kuracje mamy na 6 tyg potem jeszcze kontrola. Juz po paru dniach jest poprawa. Czasem jeszcze cos sie zaczerwieni ale jest lepiej.
    A to przy tej diecie 5p jest takie pogorszenie? Ja bez czekolady bym nie wytrzymała!
  • mamamalegorozrabiaki 29.03.15, 10:39
    To pokazuje, że w sumie każda metoda może być skuteczna tylko trzeba być konsekwentnym. Fajnie, że Wam się poprawia wink Podobno jest wysyp, bo wszystko wychodzi do wierzchu. Mały ma też mega katar, niby ma tak być, bo musi się odśluzować, a później to już z górki i na to czekam wink Na tym żywieniu trzeba wytrzymywać ogólnie big_grin Czekolada to mały pikuś big_grin Niestety.. sporo ograniczeń, ale wierzę, że się opłaci.
  • eeelllaaa1 21.01.16, 13:59
    Jak Twoje starania? Czy dały efekty? U nas niedawno zaczęły się problemy. Zastanawiam się nad dietą PP. Mogłabyś napisać jak potoczyła się twoja historia?
  • mamamalegorozrabiaki 16.02.17, 21:55
    Hej, trochę po czasie, bardzo dawno nie zaglądałam. Od kiedy zaczęliśmy stosować dietę pięciu przemian sytuacja się poprawiala. Zastosowalismy leki na lamblie, ale synek całość zwymiotowal, więc chyba na niego nie podzialalo. Braliśmy jeszcze leki na owsiki. Sprzątanie domu masakra. Patrząc z perspektywy uznaje, że leczenie nie miało sensu, a dziecku zaczęło się poprawiać jak się uspokoilam i zaczęłam jeść wg tej diety bez produktów wychladzajacych. Teraz mały nie jest konkretnie na tej diecie, ale raczej trzymam się założeń ciepłego i przyprawionego jedzenia bez cukru, nabiału i pszenicy. Jest zdrowy. Jelita i skóra bez problemow.
    A i dodam, że leki braliśmy jak mały miał około 10-11 miesięcy. Bałam się podać wcześniej. Teraz stosuje naturalne metody i żywienie.
  • eeelllaaa1 09.03.17, 21:53
    dziękuję za odpowiedź. u nas sprawa niestety cały czas aktualna. A czy Wy mieliście lamblie potwierdzone jakimś badaniem? dorosłym pomógł antybiotyk (jaki?)? My mamy cały czas dodatnie IGG i umiarkowane objawy gastryczne. Była chemia, homeo i dieta - zioła i eliminacja mleka, pszenicy, cukru. Ciągle nie jest dobrze...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka