Para Farm - ziołowe "krople na robaki" Dodaj do ulubionych

  • drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
  • drzewko odwrotne
  • Dziś w sklepie zielarskim zaproponowano mi to dla dziecka, kiedy szukałam
    czegoś w zastępstwie Wallnut (cena zaporowa!)

    Używała któraś z Was?Wiadomo, ze trzeba zmieniać leki na glistę, może to tez
    będzie dobre...?

    "Można być w kropli wody światów odkrywcą,
    Można wędrując dookoła świata przeoczyć wszystko"
    • ja to dawałam ale przy lamblii i candidzie..nie zauważyłam zadnej
      poprawysada cena chyba 30zł to nie dużo chyba...
      • Patrycjagr - mamy ten sam zestaw tj.candidia i lambie , czym się
        leczycie lub wyleczyliście, bo my od ponad pół roku borykamy sie i
        nic...sad
        --
        mój na zawsze
        <*>
        fotoforum.gazeta.pl/72,2,621,65547357.html
        • maminka21
          Wiesz co teraz daje małemu balsam kapucyński,a lamblie mu wychodza
          dość długi czas...kilka rzeczy stosowaliśmy..nawet pod okiem lekarza
          homeopaty(z którego już zrezygnowałam bo okazłao się że na lamblie
          nic nie dał a za to na grzyby,a powinno być odwrotnie ale on sie tym
          nie przejął)ale nic jakoś chyba nie działa na niego albo już nie
          wiem co jest grane..a lambli są i cnadida(ostatni wynik z lipca)nie
          ma poprawy w objawach więc sadzę że są..Może napisze ci na priv mój
          numer gg to poklikamysmile
          • Witam i odświeżam wątek.
            Czy ktoś próbował Para farmu? Receptura oparta na piołunie wydaje się być
            podobna do osławionego Vernicadisu. Tylko jedno mnie martwi, że kuracja ma być
            jednorazowa - tydzień i już, a powtórka ewentualnie dopiero po paru miesiącach.

            I co lepiej Vernicadis kupić czy to cudo?
            • Ja stosowałam to u dziecka i w sumie nie zauwazyłam żadnej
              poprawy..Więc nie wiem czy to faktycznie działa..no a lamblie wyszły
              i tak..
              • Witam. Postanowiłam wypróbować ten preparat na sobie, gdyż od
                niepamiętnych czasów borykam sie z problemami skórnymi, ciagłe
                wysypki , swędzenie, do tego doszły zaparcia, problemy z krwią.
                Krople biorę od 4 dni, nie odczuwam swędzenia, wysypka schodzi,
                nie mam ochoty na słodycze, a wcześniej nie wyobrażałam sobie bez
                nich życia, a najwazniejsze dla mnie jest to , ze stałam sie
                spokojniejsza i nie mam problemu z zaparciami. Ciekawa jestem czy
                po odstawieniu tego paraleku objawy wrócą. Pozdrawiam
              • 14.03.10, 08:05
                Czy mi się wydaje, czy dawałaś kiedyś Paranil JR.?
                --
                http://www.suwaczki.com/tickers/7u22yx8d5m2vbqt6.png

                www.pomoz-amelce.pl/
                • odświeżam temacik, prosze o wypowiedz kogos kto ma doświadczenie z tymy kroplami, podobno oczyszczaja tez orgaznim z toksyn i zabijaja bakterie
                  • Komuś wyszły skutecznie pasożyty i po jakim leku, preparacie, bo nie mogę się doczytać,jak się można odrobaczyć-tak porządnie, profilaktycznie.
                    Wiem,że każdy czlowiek ma pasożyty,więc chcialabym sie odrobaczyć,ale jak ??
                    Może lewatywa ??
                    Prosze,poradźcie.

                    • ja podawałam córce z silnymi objawami skórnymi
                      zauważyłam znaczną poprawę po podaniu parafarm ale i tak musiałyśmy leczenie czym innym kontynuować.
                      --
                      Martynka 01.08.2004 i Gabrysia 27.02.2006
                      • Ja u swojego synka zastosowalam Zentel (20 ml) i po dwoch tygodniach powtorzyc oraz Para Farm i ...widze poprawejuz po dwoch dniach.Mały zaczal wolac o jedzenie, znikaja since pod oczami, nie narzeka na brzuszek.
                        Te dwa preparaty podobno czyszcza organizm z wszystkiego!!Oby!!Sszkoda dzieci.
                        • Nie ma się co dziwić - piołun i oman które są podstawowymi składnikami parafarmu w odpowiednich stężeniach zabiją wszystkie pasożyty. Dokładając zentel są duże szanse na zabicie wszystkiego.
                          • Witammożecie powiedzie jak jest z podawaniem tego specyfiku dzieciom,czy jest bardzo nieprzyjemny w smaku?
                            Pozdrawiam
                            Monia
                            • Przecież smak czy zapach nie ma żadnego znaczenia. Już raz to opisałem w innym wątku - mój fitoterapeuta wszelkie takie odrzucające substancje pakuje do kapsułek żelowych i karze łykać w ten sposób. Nie czuje się ani smaku ani zapachu a przede wszystkim nie stresuje dziecka. Polecam, sprawdzone.
                              • Dzięki Janie za podpowiedź z tymi kapsułkami,mam nawet w domusmile
                                Jeszcze mam pytanie:co byś polecił Para farm czy też Paranil Junior.
                                Pozdrawiam
                                Monia
                                • Parafarm ma jeden dobry podstawowy składnik i w dość dobrej proporcji ilości, drugi podstawowy o słabszym działaniu - też jest go trochę
                                  Paranil ma tylko jeden dobry, drugi trochę słabszy ale nie wiadomo w jakiej ilości i proporcji.
                                  Nie jest możliwa jednoznaczna odp bo specyfiki zawierają inne składniki i nie da się tego porównać.
                                  Skład jednego i drugiego zawiera dobre, sprawdzone środki przeciwpasożytnicze.
                                  Nie można odpowiedzialnie odpowiedzieć nie znając ilości składników.
                                  Na pewno kuracja przemnienna jednym i drugim jest godna polecenia.
                                  • Witam,
                                    otóż nabyłam te krople i zaczęłam podawac dzieciom:5,5letniemu synkowi i 4 letniej córeczce.
                                    Syn często choruje,ma często zatkany nos,bez kataru. Po pierwszej dawce podanej wieczorem następnego dnia u syna nasilił się objaw zatkanego nosa,dołączył suchy kaszel,takie szczekające pokasływania.Pojechaliśmy do pediatry-okazało się,że gardło jest czerwone i ucho(w sierpniu i pazdzierniku syn miał zapalenie tego ucha) brzydkie.Dostał Actifed na 3 dni i dicortineff do ucha i nosa.Pojawiła się też wysypka,taka kaszkowata,lekko różowa.Najpierw na szyi i tak do łopatek.Po 3 dawce kropli wysypka zaczęła się nasila(plama na nodze,na stopie),kiedy doszliśmy do 7 dawki wysypka objęła brzuch,częś twarzy.Byłam lekko przerażona,syn wcześniej przyjmował aeriuss (przeciwalergiczny),podałam i teraz,nie zadziałał,podałąm Fenistil w kroplach,w sumie 2-3razy.Dziś,po9dawce,widzę że wysypka się wycofuje.Córka,u której znalazłam owsika(dzieci w grudniu przeleczone Pyrantelum) nie ma wysypki,ale przez te pierwsze 2 dni była bardzo marudna. W nocy też nie zgrzytają tak często zębami.ZObaczymy jak minie tydzień kuracji.Nie wiem co dalej,czy zebra teraz kał do badania(wcześniej robiłam i nie wyszło nic).Czy kuracja ziołowa może wystarczy?Czy ktoś ma jakieś doswiadczenie z leczeniem ParaFarmem,gdzie była zdiagnozowana lamblia albo objawy podobne do objawów mojego syna?Wspomnę,że syn w tamtym roku przeszedl zapalenie stawu biodrowego z nieustalonej przyczyny.
                                    Pozdrawiam serdecznie
                                    Monia
                                    • Prawidłowe, klasyczne reakcje, pogorszenie, rozszerzenie objawów, dojście nowych,stopniowe ustępowanie. Robienie badań kału na obecnym etapie to wyrzucanie kasy.
                                      • Janie,
                                        to kiedy najlepiej zrobić badania?Czy jest możliwe,że po kuracji lamblie będą bardziej"uchwytne"?
                                        • Ja do wszelkich badań podobnie jak spora część mam tu obecnych podchodzę z dystansem.
                                          Część mam myśli, że im więcej zrobi badań tym bardziej się troszczy o dziecko, im częściej odwiedzi lekarza tym lepiej. Uważam, że najważniejsze to znaleźć dobrego specjalistę.
                                          Ja uważam, że nie powinno się stawiać tutaj pytania kiedy tylko czy.
                                          Dla mnie sprawa jest prosta – są objawy albo ich nie ma, jeśli nie ma objawów to nie ma sensu robić badań, po co mi dodatkowa informacja. Jeśli masz dużo kasy i czasu to robisz badania ale wtedy też powinnaś zrobić badanie w dodatkowym labie bo przecież wiadomo jak różne są wyniki.
                                          A co będzie jeśli w tym labie wyniki nie będą takie same jak\ w poprzednim – spirala będzie się nakręcać.
                                          Inaczej sprawa wygląda jeśli są objawy – wtedy robisz badania aby sprawdzić co jest dziecku, przecież wcale to nie muszą być np. pasożyty.

                                          To jest kwestia podejścia do życia, filozofii życiowej. Czy wierzysz lekarzom i wynikom badań do końca czy też uważasz, że mogą być omylni. Czy wierzysz samemu sobie i temu co widzisz - bo to wcale nie musi się pokrywać z oglądem lekarza. Większość lekarzy nie wierzy w istnienie pasożytów a jeśli już, to mogą one występować np. w tropikach a nie w Polsce a już u dzieci w szczególności. Taki lekarz wymaga potwierdzenia obecności robaków testem. To czy testy wychodzą czy są prawdziwe to chyba już wiesz czytając forum. Jak leczą i jaka jest skuteczność też już wiesz.
                                          Ja wierzę bardziej takim którzy diagnozują na podstawie objawów.
                                          Możliwe jest wszystko a już w badaniach na pewno.
                                          Czy tak powinno być - na pewno nie.

                                          • 20.01.12, 19:21
                                            Witam,
                                            dalszy ciąg relacji. W 3-ej dobie po zakończeniu tygodniowej kuracji dzieci zaczęły trochę zgrzytać zębami w nocy. Nie wiem czy tą kurację można powtórzyć jak objawy powrócą wcześniej niż po 3 miesiącach(jak jest na opakowaniu).
                                            Nie wiem czy to wiązać z tą kuracją,ale infekcja syna się zakończyła,nos jest prawie drożny(do tej pory był wiecznie przytkany ,tak jakby na wysokości oczu).Dostawał Actifed i Lymphomyosot,bóle głowy nadal są, bóle brzuszka też się pojawiają(takie krótkie). Jesteśmy umówieni za kilka dni na endoskopowe badanie w kierunku przerośniętego 3-go migdałka.
                                            U córki(dotąd nie reagującej na leczenie) dziś zaobserwowałam taką kaszkowatą wysypkę na plecach i brzuszku.Kiedyś miała taką na przedramieniach i (chyba)po kuracji z oleju z pestek dyni i czosnku(w kapsułkach) zniknęła.
                                            Czy ktoś z Was miał podobne objawy,zwłaszcza chodzi mi o zatkany nos,przerośnięty migdał i w badaniach wyszły mu jakieś pasożyty lub po przeleczeniu objawy te minęły?
                                            Pozdrawiam serdecznie
                                            Monia
                                            • 23.01.12, 22:10
                                              Spotkałam sie z wieloma z tych , ktre opisywałaś. Myslę, ze jest na to rada. Trzeba trochę cierpliwosci.
                                              Kaszkowata wysypka jesli jest koloru białego oznacza za dużo pokarmów białkowych.
                                              warto przeanalizowac jadłospis dzieci.
                                              napisz na priva (masz@op.pl) popiszemy dokladniej i wiecej przekarze informacji
                                              • Jestesmy w czwartym dniu stosowania ParaFarm, moja córeczka przestała zgrzytać zębami....to pierwszy objaw, gdzieś wyczytałam również, że kuracja powinna trwać 9 a nie 7 dni.
                                                Jesli chodzi o Zentel. bardzo skuteczny, zezre dosłopwnie wszystko!!! i niestety potem przez miesiąc borykalismy się z grzybicami...fatalna sprawa, będę informować na bieżąco o postępachsmile siebie też traktuje parafarmem, w pierwszym i drugim dniu ogarniała mniepotworna senność oraz ból żołądka, teraz już minęło....ccóż.. zobaczymy...smile
                                      • jan440 napisał:

                                        > Prawidłowe, klasyczne reakcje, pogorszenie, rozszerzenie objawów, dojście nowyc
                                        > h,stopniowe ustępowanie. Robienie badań kału na obecnym etapie to wyrzucanie ka
                                        > sy.

                                        No cóż ... w moim przypadku nastąpiły klasyczne reakcje, pogorszenie rozszerzenie objawów, dojście nowych ale nie nastąpiło ustąpienie. Przyjmowałam preparat 7 dni, a teraz właśnie mija tydzień walki z rozszalałą candida uwielbiającą glicerynę, którą zawierają te krople. Mimo ortodoksyjnej diety przeciwgrzybiczej rozszalała się bestia podczas ich brania.
                                        • Pierwsze słyszę o tym, że candida uwielbia glicerynę.
                                          Poza twoją reakcją masz jakieś pisane źródła na to?
                                          • Zielarz22 nie mam pisanych źródeł ale nie umiem wyjaśnić reakcji swojego organizmu na preparat. Od jakiegoś czasu jestem na diecie przeciwgrzybiczej. Jadam głównie warzywa o niskim indeksie glikemicznym, w niewielkich ilościach rośliny strączkowe i od czasu do czasu grapefruity.
                                            Mój lekarz namawia mnie bym powtórzyła kurację Para Farm twierdząc, że preparat powodował "wychodzenie z ukrycia" mojej candidy. Jeśli znajdę jakieś informacje, które przekonają mnie do tego - prawdopodobnie poświęcę kilkanaście dni swojego życia na moczenie tyłka, płukanie jamy ustnej i robienie okładów z sody na różne części ciała które po zażyciu Para Farm są zjadane przez candida.
                            • Ja sama miałam/mam wciąż. Byłam u specjalistów juz kilku ale tylko ten u którego byłam 3 tyg temu mówił z sensem. dzisiaj zaczełam brać krople parafarm, nie wiem jeszcze czy rezultaty jakiekolwiek będą, ale ważna jest przede wszystkim dieta ścisła, zero cukru, zero skrobi itd. poczytajcie na internecie więcej o pasożytach.... może nieść odraze, ale lepiej jest się z tym całkowicie zapoznać. U mnie te pasożyty wywoływały wiele dolegliwości, w tym wypadanie włosów- ręce opadały. Polecam także zażywać Krzem, i dużo pić wody, w tym dużo warzyw jak i owoców. Przede wszystkim dbać o higienę , i czesto myć ręce tongue_out
                        • stosowała Pani te dwa leki jednocześnie? Ja zaczełam właśnie podawać mojej córeczce PARA FARM,ale z tego co przeczytałam jest to specyfik mało skuteczny... Proszę o info jak długo podaje Pani oba leki i jakie jest ich dawkowani stosując oba na raz?
    • Zstanawiające, że wypowiedzi o cudownych właściwościach tegoż specyfiku (że zadziałał) pochodzą od osób z jednym jedynym wpisem na tym forum. Hmmm.
      • Hmm.... pozwole sie nie zgodzic. Moim zdaniem to bardzo dobry lek, choc chyba nie na wszystko dziala.

        U mnie 2,3 godziny po zazyciu pierwszej dawki zaczelo mi cos drgac pod skora w dziwnych spazmatycznych ruchach. Skora podnosila sie mniej wiecej na 1 cm w okolicy brzucha. Trwalo to jakies 2 godziny i zaczelo sie zmniejszac. Uwzgledniajac, ze sytuacja jest nietypowa, dodalem jedna dodatkowa dawke leku w poludnie (mimo ulotki, ze 2 razy dziennie tylko) i zabawa znow sie powtorzyla po 2,3 godzinach od zazycia.

        Wiem, ze brzmi to malo wiarygodnie, ale tak bylo. Na moj gust to jakis gad po prostu zdychal i ten gad na 99% byl umieszczony w jelitach. Calosc trwala dwa dni po czym pojawilo sie bardzo silne zgazowanie jelit (jakbym zjadl cos wyjatkowo starego i nieswiezego, choc tego dnia z cala pewnoscia nie jadlem nic podejrzanego). Nastepnego dnia mimo kontynuacji parafarmu juz nic sie nie dzialo (choc byla wyrazna ulga w tej okolicy brzucha).

        Moim zdaniem jakies swinstwo sie wytrulo, choc pewnie nigdy sie nie dowiem co to bylo (stawiam ze moze jakas glista?).

        Jesli dobrze pamietam bylo 7 dni przerwy (choc tu nie jestem pewien) i znow 7 dniowa kuracja parafarmem. Ale druga seria juz nie dawala zadnych dziwnych objawow.

        Moim zdaniem ulotka jest troche zachowawcza, byc moze ze wzgledu na jakies regulacje prawne dotyczace zastosowanych ziol. Ale jesli przez 2, 3 dni wezmie sie wieksza dawke (3 razy dziennie, zamiast dwoch), to pewnie nic sie nie stanie (zakladajac, ze ktos nie jest w jakims bardzo powaznym stanie zdrowia).

        Swoja droga kiedys znalazlem stary ziolowy przepis na lamblie. Co prawda go nie stosowalem, ale ku memu zaskoczeniu parafarm ma bardzo podobny sklad jak owa mikstura. Jesli dobrze pamietam to wszystkie ziola sa te same, ale roznia sie proporcjami (np. w parafarmie duzo wiecej jest piolunu). Co prawda tamtego przepisu nigdy nie zastosowalem, wiec nie wiem czy dziala. Pamietam tylko, ze zalecane bylo picie tych ziol przez 3 tygodnie.
      • Maka
        Tutaj nie żadnych cudów - anty pasożytnicze składniki tego specyfiku są znane od setek lat.
        Ja go akurat uważam za słaby ale na większość ludzi działa.
        Ja kiedyś pierwszy raz na forum napisałem też dopiero po pozytywnym przetestowaniu jakiegoś specyfiku.
        • Jann440 może podziel się swoim doświadczeniem i wskaż lepszą metodę pozbycia się pasożytów skoro ta jest słaba.
          • Dla mnie sprawa jest prosta na pierwotniaki czy pasożyty najskuteczniejszy jest tujon.
            Może zielarz22 czy dr.nemo wie który lepszy bo zdaje się się jest alfa i beta.
            Ja się w to nie zgłębiam, wiem, że bez tego nie ma skutecznego preparatu.
            Sprawdzone w laboratoriach, dowiedzione w praktyce od setek lat.
            99% preparatów roślinnych na pasożyty go zawiera.
            Nie ma opcji aby pasożyty przetrwały terapię tujonem.
            Wszystko jest kwestią dawek i wiedzy terapeuty który się nim posługuje.
            Teraz jest nagonka na ten związek tymczasem jeszcze 100 lat temu był w powszechnym użyciu.
            Niestety nadużywanie w postaci absyntu zrobiło mu złą prasę.
            Tymczasem dr. Różąński którego ja mam za największego polskiego fitoterapeutę dalej absolutnie poleca preparaty które go zawierają.
            Ja jestem fanem dr. Nemo i jego olejków. Olejki eteryczne są najsilniejszymi preparatami roślinnymi występującymi na ziemi i nemo głównie je używa.
            Znajomy który robił u niego kurację dodatkowo miał nalewki ze znanych ziół antypasożytniczych jak oman, tatarak,wrotycz, bylice,piołun.
            Ponieważ ludzie boją się tujonu a zentel łykają jak cukiereczki (akurat uważam powinno być na odwrót) dlatego najlepsza jest terapia dynią.
            Jest teraz na nią sezon, jest tania, bezpieczna, najczęściej skuteczna.
            Wklejałem link kiedyś o tym, przypomnę essentialoils.pl/ rozdział dzieci i pasożyty.
            Dla rodziców małych dzieci uważam, że bezcenna rzecz, za darmo opisane bezpieczne terapie i środki. Dodam, że sprawdzone i skuteczne no i bez tujonu którego zresztą nie ma co się bać.
            • Czy Zentel rzeczywiscie jest lekiem tak mocno obciazajacym organizm? Z tego co kiedys czytalem wydawalo sie, ze to jest dobry lek i o szerokim dzialaniu (na wiele pasozytow i na pierwotniaki, w tym lamblie, choc to nie jest podane w ulotce).

              Jaka dawka piolunu powinna byc stosowana i jak dlugo?
              • Ja nie stosuję Zentelu i nie mówię, że to zły lek.
                Ale chyba w USA albendazol nie jest dopuszczony do stosowania na pasożyty i z czegoś to chyba wynika.
                FDA jest wymagającą agencją i być może przesadzają.
                Nikt rozsądny nie odpowie Ci odnośnie piołunu bo wcześniej musisz wiedzieć:
                - na co stosujesz
                - o kogo chodzi
                - w jakiej formie jest zioło (susz, świeża roślina)
                - z jakiej części rośliny jest surowiec (liście, kwiaty, czy zmielone łodygi jak też się zdarza)
                - w jakiej formie jest podawany - napar czy np. nalewka (trzeba wiedzieć ile części rozpuszczalnika i zioła jest w nalewce)
                Ja akurat jestem zwolennikiem łączenia ziół bo wtedy mniejsze ryzyko wpadki (gdy niepewny surowiec) poza tym rzeczywiście występuje efekt synergii i jest większa szansa na skuteczniejsze działanie.
    • Mam do sprzedania praziqantel 600mg w tabletkach ,jesli ktos jest zainteresowany to prosze o kontakt agnieszka-pietrzyk@gazeta.pl lub 791074405 .Lek sprowadzalam dla siebie wiec jest sprawdzony.


      Ja bralam Para Farm,tego leku nie mozna zbyt czesto uzywac bo robale moga sie dostac do mozgu,tak mi powiedzial lekarz z wieloletnim doswiadczeniem w leczeniu pasozytow.

      --
      www.agnieszkapietrzyk.com.pl
      Psycholog-Psychoterapeuta
    • Witam. Odgrzewam temat. Kilka tyg yemu dostalismy od lekarki z Sierpca podobno znanej na caly kraj ParaFarm z racji problemow alergicznych rocznego synka. Wspomniala tez ze moze pomoc starszemu synkowi 3 lata ktory ma spektrum autyzmu.
      Czytalem troche o odtruciach i nie jestem pewien czy nie powinnismy dostac rowniez wytycznych dot wspomozenia przed truciem robali czegos na wzmocnienie watroby i nerek. Po wytruciu robali zostanie z nich gora toksyn. Czy ParaFarm je przegania czy zabija bo jesli zabija to moze byc mlyn a jesli przegania dolem lub gora bez zabijania to inna sprawa.
      Martwie sie bo bez przygotowania mozna wiecej zaszkodzic niz pomoc.
      Jakie macie doswiadczenia. Czytalem sporo o paraprotex ale tam od razu jest info o koniecznosci wsparcia watroby nerek i ogolnie odpornosci.

      Dzieki.
      R
      • Witam,
        Również mam problem z prawie dwuletnim dzieckiem, które od 3 miesiąca życia boryka się z alergią. Zazwyczaj były to czerwone krosty, a potem plamy na nogach, szczególnie w zgięciu kolan. Czasem dochodziły takie same na rękach. Miesiąc temu jednak stan się pogorszył do tego stopnia, że trafiliśmy do szpitala (dziwne, że lekarze nie zwrócili uwagi na ropne krosty, które przecież nie były objawem alergii pokarmowej). Tam hydrokortyzon dożylnie.
        Do domu wróciliśmy niby ze zdrowym dzieckiem. Po tygodniu wszystko wróciło ze zdwojoną siłą. Wtedy na szczęście już wiedziałam, że taki stan może być spowodowany pasożytami. Podawałam najpierw zioła Bittnera (bez alkoholu). Po tygodniowej przerwie druga seria były to krople Para farm. Na początku przy podawaniu tych ziół wysypka się nasilała. Teraz reakcja jest już słabsza.
        Samych kropli nie powinno się podawać tak małym dzieciom. Mi zielarka kazała codziennie podawać jeszcze probiotyk na noc (mamy latopic). Po 7 dniach kuracji zaś pijemy 10ml soku z aloesu i pokrzywy raz dziennie. Do tego dla poprawy stanu skóry i wzmocnienia wątroby podajemy olej z wiesiołka.
        Nie mam informacji na temat tego czy Para farm wygania pasożyty. Wydaje mi się, że jak je zabija to nie trzymają się już jelit, ale są usuwane. Pewności nie mam...
        • No i po kuracji. A jak było? Ano tak że przed kuracją wyjechaliśmy w lipcu na 2 tygodnie nad morze i plamy ze skóry zniknęły całkowicie, skóra jak przysłowiowa pupa niemowlaka. Przed samym wyjazdem byliśmy też w szpitalu na panelu alergicznym i dostaliśmy po głowie za to że jak mają zrobić panel jak on prawie nic nie je tzn nie dostaje alergenów to jak ma mieć alergię pokarmową, niby logiczne ale nas nie przekonali poza tym że w panelu faktycznie nic nie wyszło, poodklejali go również plastrami na 3 dni żeby sprawdzić czy coś wyjdzie na skórze (plecy) i nic się nie pokazało no i pojechaliśmy nad morze. Tam cudowne ozdrowienie więc zaczęliśmy wprowadzać różne pokarmy. Dziś je prawie wszystko więc to nie była żadna alergia pokarmowa, oczywiście niektóre pokarmy mogły nieco wzmagać to co pokazywało się na skórze ale ewidentnie tego nie wywoływały. Teraz idzie jesień i skóra znów się pogarsza ale już nie w takim stanie, na klatce piersiowej i brzuszku praktycznie nic nie ma, pojawia się jedynie wysuszona i łuszcząca plama na szyi, walczymy z nią różnymi sposobami bez stosowania sterydów i innego dziadostwa nie dając nawet się jej zaczerwienić. Zobaczymy jak będzie zimą ale daj Boże żeby nie wróciło to co było bo Szymek już kumaty, siłę w rękach ma i żadne bandaże go przed drapaniem nie zatrzymają.
          Co do odrobaczania to dziwna historia. Odrobaczyliśmy się po powrocie z wakacji. Szymek zaczął kiedy my skończyliśmy bo akurat miał badania etc i nie chcieliśmy mieszać w wynikach. Robiłem badania kału sobie i starszemu synkowi (3,5 r) przed, w trakcie i po, nic nam nie wyszło, ani kawałka robala więc albo nie mieliśmy albo strawiliśmy. Czy lepiej się czujemy? Trudno powiedzieć. Synkowi chyba nieco poprawiła się motoryka duża więc możliwe że jakieś toksyny robale wydzielały ale czynników które na jego poprawę stanu mogły wpłynąć było wiele więc nie przypisuję ich na 100% odrobaczaniu. Ja nieco mniej się męczę więc jestem zadowolony. Za to dziwne jest to że teraz co pełnia księżyca to mamy takie jazdy żołądkowe że masakra. U mnie już w pierwszą pełnię (akurat zbiegła się z ostatnim przyjęciem PF z drugiej dawki) struło po maksie, całej nocy nie przespałem i tylko nasłuchiwałem dzieciaków czy im też jeździ po żołądkach i jeździło ale nie na tyle żeby się obudziły i jakoś to przeszły. Może są za mali aby się uskarżać na ból brzucha. Chorowałem 2 dni. W nocy gorączka, żadnych innych objawów poza mdleniem, nie było opcji żeby zwymiotować za to podczas próby ślina była tak zagrzybiona iż po splunięciu do toalety widziałem jak rosła. Teraz wiem, że należy jednocześnie temperować grzyby bo pewnie jak robaki dostają po głowie to grzyby mają sielankę. Stąd dobra sugestia z probiotykami, ja bym dodał jeszcze olej kokosowy i ksylitol np. naturalnie i bezinwazyjnie. W ostatnią pełnię rozłożyło nas wszystkich. Ja objawy jak poprzednio już dzień przed pełnią, żona narzekała na żołądek, synek rozwolnienie, drugi wymioty. Po 2 dniach minęło jak ręką odjął. Nie wiem co o tym myśleć ale na pewno odrobaczanie powtórzymy profilaktycznie tylko skonsultuję jeszcze jak wspomagać się podczas tego procesu.

          Jeśli macie jakieś sugestie będę wdzięczny.


Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.