• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

No to wreszcie koniec! 50 lat badań!

  • 08.02.10, 01:21
    Praca wreszcie gotowa. Wprawdzie jeszcze w brudnopisie, ale już po
    korektach.
    Com się nabadał, tom się nabadał. Jak wydam swe badanie, to będzie
    rewolucja w naukach wszelakich. Typu - "Kobieta i puch marny". A te
    puchy przebadałem i wyszło szydło z worka! Będzie rewolucja!
    Dzieło me będzie opublikowane tu we południe. O dwunastej.
    Niech się dzieje co chce!
    Wola nieba!
    Najważniejsza jest PRAWDA!!!
    Edytor zaawansowany
    • 08.02.10, 09:04
      Strach się bac tongue_out
      --
      Jesteśmy sprytni i wybitni
      • 08.02.10, 09:29
        A ja badania sobie nie przypominam i statystyka będzie nieprawidłowa.
        Mimo to też mam stracha.http://emoty.blox.pl/resource/th_holeinwall.gif
        --
        " Zawsze patrz na jasną stronę życia "
        ...i tej zasady warto się trzymać.
    • 08.02.10, 10:01
      aaa, rozumiem, temat badań "kobieta i puch marny"
      czyli jak? kobieta i mężczyzna? kobieta i cała reszta? to do tego badań nie
      trzeba, my to wiemy i bez nich
      • 08.02.10, 11:25
        a ja to rozumiem, że kobieta w pierzu się tarzająca bardziej jest niż facet. Bo
        kobieta to delikatna istota i miętko lubi
        --
        http://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify33/046.gif
    • 08.02.10, 16:46
      skurczybyka ze Stagiry! Bo do jego czasu, było jako tako. Baba, to
      była baba. Pożyteczne stworzenie. I każdy chłop kombinował, by
      kobitę na podorędziu mieć. Bo to ugotowała, skarpetki zacerowała, w
      polu porobiła, no i w łóżku, czyli w jakim legowisku jeszcze
      pożytek z kobity był. Bo jak się człek wytężył, to i jaki
      przychówek po paru miesiącach był. Do tego kobita, to jest taka, że
      i bez plana przychówka się naraja. Takie to jakieś przyrodzenie we
      sobie ma. Nawet i ze dwa raza, a nawet pięć. Pożytek z kobity był!
      Ale ten ze Stagiry, ten drań Arystoteles, stwierdził, że kobita to
      istota niższa. Żaden człowiek. Żadnego rozuma, honora itd. Gorzej
      nawet, że kobita nie posiada duszy!!! Że kobita posiada tylko
      macicę i myśli macicą! Do tego, sodoma i gomora! Jedyne zwierzę na
      świecie rodzaju żeńskiego, co posiada łechtaczkę!!! I stąd u
      kobiety tylko gorącość wszeteczna!
      No i narobiło się. Narobiło. Nawet do dziś! Przecie do dziś
      powszechne przekonanie, ze kobieta nie jest człowiekiem. Jest
      istotą niższą. Bez umysłu i nie posiada honoru! Nie wierzycie? To
      idźta do proboszcza z jaką skargą na męża złego. Co powie? A powie -
      - Córo, zrozum, staraj się. Staraj się dogodzić.
      A w sądach? Że zgwałcona i zmaltertowana? Po jaką cholerę dała się
      zgwałcić? Jakby nie nadstawiała, to by jej chłopy nie zadali gwałtu!
      I tak się to zaczęło. Od Arystotelesa. Na swiecie? Najmądrzejszy
      człek wszechczasów. Czy ktoś słyszał, by ktokolwiek kiedykolwiek,
      jakiś inny myśliciel, papież, czy jak tam, potępił jego poglądy co
      do kobiet? Nigdy. Do dziś!
      "Bo kobieta jest istotą niższą, na kształt zwierzęcia, nie posiada
      rozumu, który jest tylko przez naturę przypisany mężczyznom".
      "Kobieta, to posłaniec i sługa Diabła. Kobieta jest Diabłem. A
      siedzibą Diabła są włosy kobiety". Ale to już średniowiecze i
      Chrześcijaństwo.
      Dlatego wszystkie zakonnice mają całkiem ogolone głowy. Widział kto
      kiedy zakonnicę z włosami na głowie? Jeżeli tak, to prosze o
      namiary.
      www.womenpriests.org/pl/traditio/inferior.asp
      Miłej lektury! I wyciągnijcie wnioski.smile
      • 08.02.10, 18:13
        Boziu, wezmę i jak dorwę to zabiję i jeszcze łopatką przyklepię, ja powiadasz
        macicą myślę? nie głową? a facet to czym myśli? i dlaczego to czym myśli też na
        końcu główkę posiada?
        I co ja istota niższa? to że nie mam 160 cm wzrostu to już niższa?
        No wezmę i tego Jendrula zabiję jak nic zabiję i jeszcze łopatką poklepię
        --
        http://www.ajlawgifs.yoyo.pl/gify33/046.gif
        • 08.02.10, 20:43
          Jak już masz Natalko zatłuc, to tego gościa - Stagirczyka.
          Bo ja nic nie wymyśliłem, bo mam gupi łeb nie do myślenia, tylko do
          roboty.
          A konsekwencje za jego myślenie ponosisz i ponosicie do dziś. I nic
          nie pomoże chrzanienie kotka o równouprawnieniu, parytecie babskim
          w Sejmie, w Senacie czy w Rżadzie. To mydlenie oczu.
          Jedna z najmądrzejszych kobiet w historii powojennej Polski. Pani
          Izabella Sierakowska została totalnie wymanewrowana, po chamsku. I
          to przez kogo? Przez mądrali postępowych z SdRP i SLD. A gdyby ją
          hołubiono tak jak należy i jak na to zasługiwała, w najbliższych
          wyborach by została Prezydentem RP! Bez niczego.
          A tak? Będziesz wybierać, pomiędzy Kaczką, Szmajdzińskim,
          Komorowskim[hrabią z tytułem kupionym we Wiedniu], lub Radziem
          Siykorsky[żonka Appelbaum].
      • 08.02.10, 18:31
        ...Że kobieta to nie człowiek taki dam dowód na to ; krzyknij na ulicy za nią
        hej , człowieku!! na pewno się nie obejrzy, ..
        A tak w ogóle to nagrabiłeś sobie grzechu, oj nagrabiłeś !
        --
        --------------------
        zawsze do przodu!!
        • 08.02.10, 18:39
          A jeszcze Arystotelesem się zasłania..
          • 08.02.10, 20:53
            Przytaczam Arytotelesa.
            A sobie nie zdajecie sprawy, że gościu przeszło dwa tysiące lat
            temu coś napisał i konsekwencje tego ponosicie do dziś. I będziecie
            ponosić w nieskończoność. Bo bardzo ochoczo z tej jego 'myśli'
            skorzystało chrześcijaństwo. Już jako Instytucja.
        • 08.02.10, 20:55
          Oczywiście że sobie nagrabiłem. Jak zawsze. Ale tak jest, jak się
          powie, napisze coś prawdziwego.
          A nie tiu, tiuuu, tiuuu, tirli, tirliii...
      • 08.02.10, 18:35
        Nie odzywam się do Ciebie już.

        A zakonnicę z włosami znam osobiście. Bratanica sąsiadki, ma bardzo ładne blond
        włosy.
        --
        Jesteśmy sprytni i wybitni
        • 08.02.10, 20:47
          To nie jest zakonnicą! Jest służką w jakimś zakonie.
          Ps.
          Jakie śluby, według jakiej reguły złożyła? I do którego chóru
          należy?
          Proszę pamiętać, ze w zakonach zakonnice należą do pierwszego lub
          drugiego chóru.
          • 08.02.10, 20:57
            Osobiście byłam i widziałam jak składała śluby. W zgromadzeniu była od IV kl LO.
            Do maturalnej klasy dojeżdżała już z P.
            Nie pamiętam do jakiego, ale się jutro zapytam sąsiadki.
            Także tego lepiej nie wiesz. No.
            --
            Jesteśmy sprytni i wybitni
            • 08.02.10, 21:48
              Rozdział 2.
              Kandydatki i sposób ich przyjmowania.

              "...Potem, po obcięciu włosów i zdjęciu ubrania świeckiego, opatka
              da jej trzy tuniki i płaszcz...".

              To nowicjat. A gdzie do zaślubin?

              Ps.
              Spróbyj zakonnicy zdjąć welon. Albo poproś by zdjęła, jak się
              znajduje na zewnątrz furty.
              • 09.02.10, 09:17
                Ona wstępowała w 1994 r.
                Przez rok pobytu tam, chodziła normalnie do szkoły, do równoległej klasy ze mną.
                Jeśli już chodzi o ścisłośc.
                --
                Jesteśmy sprytni i wybitni
                • 09.02.10, 13:29
                  Duniuś. Rozmawiamy o dwóch różnych sprawach. Regułę zakonu
                  zatwierdza Papież bullą. Reguła jest niezmienna!!!
                  Ignacy Loyola. Ur w 1490 roku. Baskijczyk. Syn możnego feudała.
                  Żołnierz, hazardzista, rozbójnik morski i awanturnik wojen
                  wszelkich. Po ciężkiej bitwie w której był ciężko ranny doznaje
                  nawrócenia. Jego dewiza - 'Ad maioram Dei glorian' [na większą
                  chwałę Bożą]. Studiuje teologię, zostaje pielgrzymem i
                  pustelnikiem. Dwa razy więziony przez Inkwizycję. Wreszcie w Paryżu
                  wraz z kilkoma dawnymi kumplami od kart i porowych kobiet skaładają
                  ślóby ubóstwa i czystości. Tworzą Regułę zakonu. Zatwierdza ja
                  bullą papież Paweł III w 1540 roku. Tak powstaje Towarzystwo
                  jesusowe, czyli Zakon Jezuitów.

                  Koleżanaka wstępowała w 1994 roku. Dziewczynka jeszcze, czyli za
                  zgodą rodziców bardzo wczesny nowicjat, gdzie do zaślubin z bogiem?
                  I teraz. Do jakiego zakonu? Pod jakim wezwaniem i jakiej Regule??
                  Gdzie teraz przebywa? Za furtą czy w zakonie o Regule otwartej? Do
                  którego chóru należy? Do drugiego czy pierwszego? Kiedy ją ostatnio
                  widziałaś? Postaraj się koleżankę odwiedzić i z nią porozmawiać.
                  • 09.02.10, 13:58
                    Wszystko się zapytam. Ona nie jest za murami. Uczy w katolickim liceum.
                    --
                    Jesteśmy sprytni i wybitni
                    • 09.02.10, 14:36
                      Czyli Dunia, zaczynamy drogą przybliżeń dochodzić do porozumienia.
                      Nie jest zakonnicą sensu stricte. Nie klauzurowym. Zakon otwarty.
                      Ale to oznacza, że jest w swym zakonie służebnicą. Lub raczej do
                      takiego, o takiej Regule należy. Pełni rolę służebną.
                      Jedne pracują w szpitalach, inne w przedszkolach, inne w Domach
                      Opieki, w Domach Starców, w Domach księży emerytów, w hospicjach,
                      sprzątają plebanie, kościoły, piorą, prasują, gotują, uczą w
                      liceach, są katechetkami...itd. To Drugi Chór! Służebnice.
                      Dalej mi nie powiedziałaś, w jakim jest zakonie, pod jakim
                      wezwaniem i o jakiej Regule?
                      Życie zakonne, to ślubowanie życia w ubóstwie i czystości i
                      żaślubiny z Bogiem. Jako zaślubione Bogu, nie robią NIC! To właśnie
                      Pierwszy Chór w zakonach. Awans z Drugiego Chóru do Pierwszego,
                      praktycznie nigdy się nie zdarza! To coś wyjątkowego.
                      A droga od 'postulatu', przez 'nowicjat', do 'zaślubin' jest bardzo
                      daleka. Reguła, to przeszło grubo pięć lat. A do ślubu wieczystego?
                      www.dominikanki.pl/jakbyc.htm
                      • 09.02.10, 19:23
                        Jak zapytam i się dowiem to powiem.
                        --
                        Jesteśmy sprytni i wybitni
                        • 10.02.10, 12:40
                          Najprawdopodobniej i to na 95 procent, nie powie Ci prawdy. Bo je
                          obowiązuje tajemnica absolutna. Chyba że dla Ciebie, jako
                          przyjaciółki z lat dziewczęcych zrobi wyjątek. Ale bardzo wątpię.
                          Dlatego, ze by to było złamanie jednej z podstawowych zasad Reguły.
                          By musiała natychmiast się wyspowiadać i odbyć pokutę. A to nie
                          taka pokuta jak zadaja tobie. Trzy zdrowaśki!
                          Dunia.
                          Pomyśl tak trochę na spoko. Mamy XXI wiek. ale życie zakonne jest
                          ciągle owiane tajemnicą. Mało o tym wiemy. Przaktycznie nic! I
                          niczego sie nie dowiesz. A już oczywiście żadnych publikacji.
                          Wszystko jest owiane mgłą tajemnicy do dziś. Praktycznie nic nie
                          wiadomo.
                          Ale jeszcze jedno pytanie. Czy przyjeżdża do domu rodzinnego? Czy
                          bywa? To bardzo ważne. Bo wtedy na 100 procent wiadomo.
                          Przaktycznie wszystko.
          • 08.02.10, 21:00
            Grzechu Ty już więcej nie pijbig_grin
            --
            www.youtube.com/watch?v=5TSJc6nwVNk&feature=related
            • 08.02.10, 21:13
              Trzymajcie mnie, bo jak go dopadnę to nie ręczę za siebie!!!!!
              No zwyczajnie brak mi słów i faktycznie- Grzechu ty już więcej nie pij.
              --
              " Zawsze patrz na jasną stronę życia "
              ...i tej zasady warto się trzymać.
              • 09.02.10, 18:53
                nie mam siły czytać wszystkiego bo zmęczonam, ale po waszych reakcjach co nieco
                się domyślam
                Grzesiu-cokolwiek żeś napisał, bój ty się baby!
                • 10.02.10, 09:11
                  uff, przeczytałam całość i mam z tego jakieś pozytywne wnioski:
                  skoro kobieta nie myśli głową tylko macicą to należy zmienić dla kobiet prawo i
                  nie karać ich za jazdę po pijaku. w końcu alkohol uderza do głowy a nie do
                  macicy. w głowie szumi ale główny ośrodek myślenia trzeźwy!
                  a przy okazji przypomniał mi się twój wątek o frajerkach, które same są sobie
                  winne...i to już nie było Arystotelesa gadanie
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.