Dodaj do ulubionych

Wnerwiłam się okrutnie : (

03.04.12, 10:06
biznes.onet.pl/przybedzie-fikcyjnych-rencistow,18563,5079881,1,prasa-detal
A szczególnie tym zdaniem
CytatZ rządowych wyliczeń wynika, że kobieta, która przejdzie na emeryturę w wieku 62 lat po przepracowaniu 35 lat, dostanie 685 zł miesięcznie

Toż to kuźwa zapomoga i po to człowiek haruje sad
--
http://s6.rimg.info/c90fc5ead51c33fef44bd33679e9835c.gif
Edytor zaawansowany
  • kontik_71 03.04.12, 10:15
    Ale z tych samych wyliczen wynika, ze jesli kobieta popracuje do pelnego wieku emerytalnego to otrzyma duzo wieksza emeryture. Niestety, nic nie jest za darmo i takim byc nie moze. Albo bedziemy placili tragicznie wysokie podatki aby placic emetytom, albo emerytury beda malutkie, albo Skarb panstwa padnie pod ciezarem emerytur.
    Juz dzisiaj 60 mld ze budzetu jest przeznaczane na doplaty do swiadczen. To sa ogromne, niepotrzebnie przejadane pieniadze.
  • uleczka_k 03.04.12, 12:17
    Kontik, Twoje wyliczenia są prawdziwe. Dla mnie bardzo rozsądne jest to, że im dłużej pracuję, tym więcej uzbieram na emeryturę. Tyle tylko, że mając 30 lat pracuję na swoją emeryturę, na emeryturę moich rodziców i dodatkowo jeszcze utrzymuję emerytów w wieku ok. 40 lat (!). Niestety nie słyszę nic o planach zdemontowania systemu emerytur wcześniejszych dla niektórych grup zawodowych, ani przy okazji ustawy o emeryturach ani przy okazji ustawy o deregulacji zawodów. Mam w rodzinie gliniarza i prokuratora,oboje rówieśnicy. Oboje przeszli na emeryturę w wieku ok. 35 lat. Teraz mają dobrze ponad 40. Nie są to emerytury najniższe, zapewniam. Z pewnością też osoby te nie odczuwają materialnej konieczności aby korzystać z przywilejów, jakie przysługują im, jako emerytom (np. ulga na przejazdy komunikacją miejską). Ale korzystają, pobierając spore świadczenia. Obie te osoby były też świetnymi fachowcami, a teraz siedzą bezczynnie. To też strata dla państwa.
    Ech, oburzyłam się....
    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • kontik_71 03.04.12, 14:53
    Niektore zawody zawsze beda uprzywilejowane. Tak to jest na calym swiecie i do nich bedziemy jako spoleczenstwo doplacali. Nie ma innego wyjscia.
    Pamietaj o tym, ze nadal zyja osoby, ktore nie zostaly objete nowymi zasadami emerytalnymi i nie maja swoich kont. To sa pozostalosci prl'u. Raczej nie mozemy ich wszystkich zamordowac, prawda?
    Z drugiej strony sami sobie jestesmy winni, ze duza kasa idzie na jakies dziwne cele. jesli najlatwiejszym sposobem uzyskania poparcia w wyborach jest obiecanie kasy to nie ma sie co dziewic. Wyobrazasz sobie, ze wybierana jest partia mowiaca, ze bedzie zaciskala pasa ?
    Pamietasz o 3mln mieszkan? kazdy choc troche rozsadny czlowiek, powinien wiedziec, ze to jest niemozliwy do zrealizowania bzdet a jednak ludzie sie tym podniecili... Jak wyszlo, wszyscy wiemy.
  • uleczka_k 04.04.12, 07:14
    Oczywiście, kontik, przyznaję Ci rację. Wnerwia mnie jednak okrutnie to, że niestety zasady zdrowego rozsądku z rzadka przyświecają rządzącym. Ja nie chciałabym wymordować moich rodziców, to oni właśnie przechodzą teraz na emerytury. Jednak nie podobają mi się przywileje dla niespełna 40-letnich ludzi! Owszem, rozumiem, że górnik, hutnik, chirurg w wieku 67 lat absolutnie nie nadają się do pracy na swoich stanowiskach i mowa o przekwalifikowaniu w tym wieku jest propozycją dla tych ludzi bardzo nie na miejscu. Ale mam nieodparte wrażenie, że prl się nam pogłębia sad
    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • babcia47 03.04.12, 19:29
    Kontik ja nie mam nic przeciw pracy do 67 roku zycia, bo nie bawi mnie siedzenia przed telewizorem a na wyjazdy "pod palmy" raczej nie będzie mnie stac..aleeeee..najpierw trzeba zapewnic ludziom w tym wieku mozliwość zarobkowania..jako kobieta ponad 40-letnia, specjalista w swoim zawodzie straciłam pracę, bo taka była tendencja w tej branzy..i po dziesieciu latach i ja i mój mąż (również 50+) mamy powazny problem, by w małej miejscowosci znaleźć prace wogóle!! a jak juz to na krótko i na tzw. umowy śmieciowe, które niewiele nam dokładają do kapitału gromadzonego w Zus na pszyszła emeryture..a co będzie za 10 lat? gdy bedziemy w wieku 60+? Za reforme emerytalna należało sie wziąść, bo realia sa takie jakie są, ale mam wrażenie, ze zabrano sie za to od "pupy strony"..najpierw zminimalizować bezrobocie, zapewnic prace ludziom starszym (też) z uwzględnieniem, ze za moich czasów niespełna 10% młodziezy z danego rocznika mogło uzyskać wyzsze wykształcenie..obecnie nawet do sprzątania szuka się ludzi conajmniej z maturą, a często wymaga sie jeszcze znajomosci obcych jezyków. Ja mam wykształcenie porównywalne z licencjatem + kilka kursów, kilkakrotnie przekwalifikowywałam sie w krótkim czasie, mam w sumie kilka zawodów, mąz wyższe techniczne, synowa dwa fakultety + jezyki..i wszyscy mamy problem z zatrudnieniem mieszkając z dala od metropolii..a żeby zarabiac na te emerytury, podatki i kilka jeszcze potrzeb trzeba przede wszystkim móc pracować!!
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • kontik_71 04.04.12, 09:15
    Caly problem i nieporozumienie zwiazane z ta reforma polega na tym, ze mysli i mowi sie o niej z perspektywy dnia dzisiejszego. A faktem jest, ze mowimy o reformie z perspektywa prawie 30 lat. Popatrzcie na to jak zmienila sie Polska przez ostatnie 20 lat.
    20 lat temu Polska byla zupelnie innym krajem, struktura zatrudnienia i struktura gospodarki byla kompletnie rozna. Gdyby nam wtedy ktos opowiadal o dzisiejszej Polsce to bysmy go pewnie wysmiali i skierowali na leczenie. Oczywiscie, nadal jest duzo do zrobienia, nadal wiele rzeczy nie jest takimi jakimi byc powinny. Ale nie mozna sie ludzic, ze wszystko da sie zrobic natychmiast.

    Piszesz "zminimalizowac", "zapewnic".. kto to ma robic? Panstwo nie jest od tego, to jest nasze zadanie. My jestemy wlascicielami firm, my zatrudniamy ludzi, my generujemy PKB.

    Wiesz, czego nauczyly mnie 22 lata spedzone na obczyznie? nauczyly mnie, ze jesli mam na kogos liczyc to tylko na siebie i , ze nikt, nic nie da mi za darmo.
  • babcia47 04.04.12, 10:17
    jak najbardziej od "zapewnienia" jest grupa rządząca oraz poslowie, bo to oni ustalają priorytety, prawo, narzucają podział dochodu itd. a tym wazniejsze jest wdrozenie odpowiednich przepisów, by mogły zadziałac długofalowo. Gospodarka zaczyna reagowac na "zabiegi" aktualnie rządzącej ekipy dopiero po dwóch latach. Obciążenia fiskalne oraz składkami społecznymi sprawia, ze pracodawcy wybieraja takich a nie innych pracowników, proponują im takie a nie inne umowy. Sama musiałam w pewnym momencie zamknąć działalność gospodarczą, bo po wypadku nie miałam szans jej pociągnąć..płaciłam spore składki a gdy przyszło co do czego dostawałam grosze, z których musiałam jeszcze opłacić koszty stałe działalności i uwaga, uwaga składke zdrowotną! ledwo starczało na lekarstwa, bo na rehabilitacje juz nie. Gdy weźmie sie pod uwagę, ze całe grupy zawodowe i społeczne korzystaja z przywilejów podatkowych i emerytalnych nie ma sie co dziwić, ze te koszty sa tak wysokie i odbijaja sie na zatrudnieniu
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • kontik_71 04.04.12, 10:26
    A kto wybiera tych rzadzacych? Kto daje sie zlapac na lep darmowej kasy i ulg?
    Prowadze dzialnosc, place podatki i inne daniny i nie uwazam, ze mam jakies okrutnie ciezkie warunki i ze ktokolwiek mi to czyni uciazliwy.

    Latwo jest powiedziec "obnizcie obciazenia", ale juz znacznie trudniej jest powiedziec "obnizcie obciazenia i obnizcie rozdawnictwo"

    Swego czasu gdy moja byla zona jeszcze nie byla moja zona, wybralismy sie na pare dni w gory. Jechalismy pociagiem i gdyby nie to, ze jechalismy I klasa o ex jako studentka mialaby znizke na bilet. I ja sie pytam z jakiej racji? Z jakiej racji pantwo mialo doplacic do jej prywatnego wyjazdu w gory? Jaki ten wyjazd mial zwiazek z faktem bycia studentem?
    W taki i podobny sposob rozchodza sie miliardy gdy jednak ktos chce to ukrucic to slychec wycie i protesty.

    Ja jestem za podatkiem liniowym, jedna stawka podatkowa dla kazdego i zero ulg. Juz slysze argumenty o tzw "sprawiedliwosci spolecznej" uncertain

  • babcia47 04.04.12, 11:22
    człwoek pracujacy opłaca swoje składki i podatki (te ostatnie przynajmniej w polowie), nie korzysta z pomocy społecznej i zasiłków, stac go na konsumpcję, więc nakręca gospodarkę..nie zawsze oszczednosci lub obciążenia skierowane na bieżące "skonsumowanie" przez państwo sa moim zdaniem sensowne..często własnie w dłuzszej perspektywie czasu sa baardzo drogie dla całego spoleczeństwa. Pozatym im dłuższy okres wyłaczenia z zycia zawodowego tym trudniej wrócic na rynek pracy. Zanim skończyłam 50-tke był w UP program (częściowo finansowany ze srodków unijnych) skierowany właśnie do bezrobotnych 50+, nastawiony na ich aktywizacje zawodową, przekwalifikowywanie, aktywnie szukano dla nich ofert pracy (przynajmniej panie w UP sie nie nudziły)..i komu to przeszkadzało ?..a właśnie takie działania miały sens szczególnie w małych miejscowosciach, gdzie w latach 90-tych zlikwidowano wiekszość wiekszych zakładów pracy. Swoją drogą nagminne jest zatrudnianie pracowników na umowe z najnizszą krajową (albo umowe zlecenie duzo ponizej tej kwoty) i rozliczanie sie na rekę z pozostałej umówionej stawki. Nikogo (z instytucji nadzorujacych, na które idą spore pieniadze z podatków) jakoś nie interesuje, jak funkcjonuje zakład, który wiekszość pracowników zatrudnia na u.z. ze stawka brutto 400,-?..i od takiej kwoty pracodawca odprowadza podatki i składki. Żaden pracownik nie doniesie, bo za cos musi żyć, więc woli miec choc taką pracę..nie doniesie nawet po zwolnieniu sie, bo inaczej w małej miejscowosci, gdzie rynek pracy jest ograniczony a wszyscy sie znaja i "wiedzą" nie znalazłby zatrudnienia u innego pracodawcy..który zatrudnia na podobne umowy..za to ściga sie przysłowiowa babcie handlująca pietruszką
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • kontik_71 04.04.12, 12:00
    I tu masz racje.. jak dlugo nikt nie bedzie chcial sie ruszyc i doniesc na takiego pracodawce, tak dlugo zaden urzad nic nie zrobi bo zrobic nie moze.

    Jak dlugo ludziom nie bedzie sie chcialo wziac spraw w swoje rece i beda oczekiwali aby "Panstwo" cos za nich zrobilo, tak dlugo nic sie nie zmieni bo sie zmienic nie moze.

    Niestety z PRL'u zostala jeszcze postawa roszczeniowa oraz przekonanie, ze "Panstwo" cos ma zrobic. I ludziom sie wydaje, ze Panstwo to jakis osobny, inny byt. A tak przeciez nie jest, pastwo to my.
  • babcia47 04.04.12, 14:00
    jeżeli obywatele na kazdym kroku będą musieli palcem pokazywac gdzie są błedy, to może polikwidowac instytucje państwowe, które pełnymi garsciami czerpia z budzetu a są do tego utworzone? ...i znów będzie oszczędność..a instrumenty ,łacznie z mozliwoscia b. głebokiej inwigilacji, wnikania w dane osobowe, finansowe, uzyskiwania danych z kont bankowych, kontakty biznesowe i prywatne dostały, nawet US i to całkiem niedawno
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • kontik_71 04.04.12, 14:06
    Ale wlasnie na tym polega spoleczenstwo obywatelskie. Ono polega na tym, ze spoleczenstwo, czyli my wszyscy, wskazuje palcem wybranym przedstawicielom, co nalezy usprawnic, co jest do zrobienia. tak wszyscy sie zachwycaja ostatnio Szwajcaria, kazdy bzdet jest poddawany pod referendum. tak, zgadza sie, wiele decyzji podlega glosowaniu. Ale to nie jest tak, ze obowiazek polega tylko na wrzuceniu kartki do urny, spoleczenstwo wie na co glusuje, interesuje sie tym. Ostatnio odrzucono pomysl ustawowego przedluzenia urlopow do 6 tygodni w roku. Juz widze wynik takiego referendum w Polsce, gdzie malo kogo interesuje interes panstwa jako takiego, nie interesuja finanse, PKB, itp..
    To chyba Kennedy powiedzial "nie pytaj co kraj moze zrobic dla ciebie, pytaj co mozesz zrobic dla kraju"
  • babcia47 04.04.12, 14:17
    o ile sie orientuję referendum w sprawie emerytur nie będzie, zostało odrzucone wiekszościa koalicji, nikt nie zamiarzał mnie pytać, gdy praktycznie likwidowano OFE, by zmniejszyc dług publiczny, do którego UE zaliczała dług "państwa" wobec obywateli wynikajacy z tytułu zgromadzonego w nich kapitału, dla doraźnych korzysci wylano dziecko z kąpielą, pogrzebano cała poprzednią reforme emerytalną..a w poprzednich referendach, choc nielicznych, nie tylko uczestniczyłam ale mobilizowałam całą rodzinę
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • kontik_71 04.04.12, 14:19
    Nikt sie nas nie musi pytac bo bylismy pytani w czasie wyborow parlamentarnych. A OFE nie zostalo zlikwidowane
  • babcia47 04.04.12, 14:53
    w czasie kampanii wyborczej kwestia reformy emerytalnej nie była poruszana, a jak juz to na tyle dyskretnie, ze nie wywołało we mnie checi "dopytania" o szegóły jej wizji..a OFe nie zistały zlikwidowane, jeszcze, ale faktycznie straciły sens i przebąkuje sie juz o całkowitej ich likwidacji i nie wiem czy jest to już zagwarantowane w ustawie czy na razie projekt, ale wypłać emerytury przez nie wypracowane będzie ZUS a nie jak planowano niezalezne od niego zakłady emerytalne..gdyby nie chodziło o dług publiczny wystarczyłiby zmienic pewne zasady dotyczące prowizji pobieranych przez same fundusze oraz zmiane zasad inwestowania, np. umozliwić w wiekszym stopniu inwestowanie na rynkach zagranicznych oraz w większa ilość instrumentów finansowych..ale wtedy nie byłoby koronnego argumentu, ze kapitał jest w lwiej częsci inwestowany w obligacje państwowe..do czego OFE były zobowiązane ustawą, skoro jedynie mógły do 30% inwestowac w akcje i do 5% na rynkach zagranicznych..masło maslane..ale okazało się b. wygodnym argumentem, gdy szukano uzasadnienia dlaczego kapitał ze składek ma pozostać w ZUS..za to fundusze obcych państw swobodnie inwestowały na naszej giełdzie w okresie jej prosperity..i w momencie rozpoczynania się kryzysu to one zaważyły na wartosci złotówki wycofujac spore kapitały, tego nikt nie zmienił..a nasze OFE jako jedne z wiekszych inwestorów przy okazji skutecznie giełde stabilizowały..na jej kondycje nie wpływali rozhisteryzowani drobni inwestorzy jak w czasie poprzednich "tąpnięć"
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • kontik_71 04.04.12, 15:01
    Gdyby byla to dzisiaj bysmy sie zastanawili czy naprawde wolno stawiac pomnik smolenski w naszych ogrodkach i dlaczego te decyzje nie podlegaja zaskarzeniu.
  • babcia47 04.04.12, 10:27
    ps. do 67 roku nie bede pracowała ale do 62,5 z tego co słyszałam z wyliczeń premiera, więc mnie to juz tez zdąży dotknąć. Zamiast proponować czteroletni okres ochronny przed osiągnięciem wieku emerytalnego przez pracownika moze lepiej zaproponowac przywileje dla pracodawcy takie, by opłacało mu sie go zatrudniać, lub by opłacało sie tworzyc takie zakłady pracy gdzie ludzie po 60-tce poradzą sobie bez problemu i wypracują dochód dla siebie i pracodawcy, bo w nie każdym zawidzie da się pracowac do tego wieku, szczególnie tam gdzie potrzebna jest sprawność fizyczna, refleks, gdzie od tego uzależnione jest bezpieczenstwo pozostałych pracowników itd.
    --
    Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • kontik_71 04.04.12, 10:31
    Na pierwszy rzut oka ladnie to wyglada..stworzyc warunki. tylko, ze jest jeden maly problem, to tworzenie warunkow ogranicza sie jedynie do zwolnien podatkowych lub dofinansowania. Czyli znowu budzet panstwa musi sie dolozyc a ten budzet to sa nasze pieniadze wiec to my sfinansujemy taki program. I kolko sie zamyka...
  • babcia47 04.04.12, 11:30
    wyliczyłam wyzej co budzet zarabia (podatki i składki na bieżące zuzycie) oraz co oszczędza (zasiłki dla bezrobotnych i spoleczne), pozatym własnie odpowiedni poziom konsumpcji nakrecajacej gospodarke sprawił, ze obecny kryzys dotknał nas duzo łagodniej niz inne kraje UE..bilans jednak w dalszej perspektywie wychodzi na plus
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • babcia47 04.04.12, 11:59
    ps. kraj zmienił sie w ciągu ostatnich 20 lat..ale wiele przywilejów niestety nie, jeżeli budżet wypracowuje mała grupa zawodowa, do tego w niewielkim stopniu z niego korzystając (głodowe emerytury w większości), to cos jest nie tak i moze tu nalezałoby poszukać "oszczędnosci" w pierwszym rzędzie i postawić na wiekszą solidarnośc społeczką..ale tu juz trudniej z powodów politycznych ruszyc przywileje potencjalnych wyborców (Krus, przywileje "górnicze", gdzie wielu górników nawet pod ziemią nie było, wysokie emerytury po długim i kosztownym (dla "państwa") kształceniu i krótkim okresie pracy, duchowieństwo, które płaci ryczałtowe, niskie składki i podatki a korzysta na równi z resztą itd. itp.
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • kontik_71 04.04.12, 12:03
    Slyszysz ten jazgot, gdy probuje sie ukrócić przywileje?
  • babcia47 04.04.12, 13:44
    widzę i słyszę..widziałam juz przy władzy chyba wszystkie formacje polityczne na które "dali sie nabrać" wyborcy i które w ostateczności nie ruszyły miejsc, gdzie mozna znaleźć faktyczne oszczędności..niestety poza próba dokonania sensownego wyboru "szary obywatel" odbija się od sciany w podobnych przypadkach a jeżeli juz jakas ekipa bierze się intensywnie za porządkowanie, to oczekuje jednak jakiegos racjonalizmu, znajomosci realiów, chocby własnie zycia zawodowego starszych ludzi poza duzymi miejskimi osrodkami i tego ze znów nie wyleje dziecka z kąpielą..wiem, ze to takie pensjonarskie podejscie jednak dokąd większość społeczenstwa pod wzgledem finansowym będzie stać jedynie na zaspokojenie podstawowych potrzeb, bez mozliwości sensownego zabezpieczenia sobie bytu na starość, musi liczyc na rozsądek tych, którzy dorwali sie do władzy i niestety czasem nie do konca z niego korzystają..a maja większość pozwalajacą na zrealizowanie każdego pomysłu, chocby nie do końca przemyslanego, sprawdzonego, "skonsultowanego"..
    -- Podstawową umiejętnością, jaką powinien posiąść każdy człowiek, jest wdupiemanie, które polega na odróżnianiu rzeczy ważnych i takich, na które ma się wpływ, od badziewia czyli cudzych fanaberii (by kawka74)
  • kontik_71 04.04.12, 13:51
    Rzadzacy robia dokladnie to czego chce i oczekuje spoleczenstwo a spoleczenstwo nie oczekuje reform, czesto bolesnych i trudnych w czasie ich wprowadzania. Spoleczenstwo wybiera sobie dokladnie takie ekipy, ktore im wiele naobiecuja i przypadkiem nie zrobia niczego co wymazaloby roszczeniowosc.

    Obecni starsi ludzi i tak kompletnie nie sa dotknieci reforma emerytalna. A starsi ludzie za 30 to juz beda inni ludzi w i innym otoczeniu.
  • babcia47 04.04.12, 14:08
    obecni tak, nie są dotknieci..ale ja za 10 lat będę jak najbardziej dotknięta..tym bardziej im mniej bedę miała mozliwosci zarobkowania do tego czasu..po pierwsze jakoś do tej emerytury musze dożyć a potem za świadczenie, które dostanę (b. niewiele, jeżeli nie bede miała mozliwosci pracy i odkladania składek) bede musiała przeżyć..chyba, ze jako prawdziwa patriotka zejde z tego padołu w dniu przejscia na emeryturę..i do tego przede wszystkim potrzebuję PRACY
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • kontik_71 04.04.12, 14:13
    Nikt nie mowil, ze ta reforma bedzie bezbolesna. Ale jeszcze bardziej bolesna jest sytuacja bankructwa panstwa.
  • uleczka_k 03.04.12, 12:10
    Salimis, spokojnie, bez nerw, bo nie dożyjesz do tej emerytury...
    Wiecie co, tak się czasami zastanawiam dlaczego myśmy właściwie walczyli o to żeby wyjść spod tych zaborów? No, może Ci, co wylądowaliby u Ruskich, mieliby faktycznie o co walczyć. Ale reszta? Ja z Galicji, a więc Autro-Węgry. Jak teraz popatrzę na Austrię, to na prawdę żal. A tutaj czego mamy żałować? Państwa, które notorycznie nas okrada? No nie mogę pisać inaczej, moja mama od roku sądzi się z ZUS o emeryturę sad i bez apelacji raczej się nie obejdzie. Nie wierzę w żadne dobre intencje naszego Państwa. Zatem stare hasło: "emerycie, wspieraj partię czynem i umieraj przed terminem" nadal jest ważne. Tyle że teraz nie możemy nawet liczyć na służbę zdrowiasad
    Zgroza...
    --
    http://s17.rimg.info/5aa663295cabae0e0baed1538c766a3b.gif
  • maryshaa 03.04.12, 12:21
    Ja też się wnerwiam, bo jest kij a nie ma marchewki... tzn. przedłużenie wieku emerytalnego nie daje nic oprócz tego że będziemy dłużej pracowac. Reforma nie refermuje nic. Bo nadal odkładamy pieniądze czysto wirtualnie, bo to co odprowadzane jest z naszej pensji od razu idzie na wydatki bieżące, ale nadal się nas karmi sloganami "ile odłożymy tyle będziemy mieli"... to odkładamy na swoja emeryturę czy nie odkładamy??, no nie odkładamy bo przecież zapychamy bieżące dziury. I kolejne wczesniejsza emerytura ta 50% wartości niby ma iść z "odłozonych" funduszy na poczet pełnego świadczenia... to znowu kłamstwo, bo przecież zgodnie z obecnym stanem ja niczego nie odkładam... to co mi dzisiaj zabiera państwo to dla mnie czysto wirtualne pieniądze.... których byćmoże nigdy nie zobaczę uncertain
    A prawda jest taka, że gdyby każdy mógł odkładac chociaż połowe comiesięcznaj składki samodzielnie w wybrany fundusz inwestycyjny, to by sobie wypracował wspaniałą emeryturę...
    Jak sprawdziłam jaka emeryturę mogę dostać za 35 lat.... cóz wystarczy na zakup pistoletu i paczki naboi, żeby sobie w łeb palnąć, pod warunkiem że za taką kasę kupię pistolet, który się nie zatnie podczas próby strzału. Z takimi ekeryturami to nas będzie stać na zamieszkanie w Indiach (tylko północnych) chyba tylko albo w Bangladeszu... smile
  • salimis 03.04.12, 12:23
    No i chyba tylko o to chodzi żeby jak najwięcej opuściło ten padół .
    A gdy słyszę że statystycznie człowiek żyje dłużej to mnie krew zalewa.Jak tak przejrzeć nekrologi to ludzie umierają w kwiecie wieku a statystyki zawyżają chyba ci urodzeni jeszcze przed II wojną światową uncertain
    Pozazdrościć im tylko tak długiego życia.
    --
    http://s6.rimg.info/c90fc5ead51c33fef44bd33679e9835c.gif
  • salimis 03.04.12, 20:07
    http://photos.nasza-klasa.pl/3173312/61/main/f68fabadbc.jpeg
    --
    http://s6.rimg.info/c90fc5ead51c33fef44bd33679e9835c.gif

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka