Dodaj do ulubionych

Smutno mi i tesknie...

08.05.12, 16:33
Sprzedalem dzisiaj auto.. Przyjechal pan spod W-wy, dopelnilismy formalnosci i pojechalismy do zakladu oponiarkiego po magazynowane tam letnie kola do auta. Pan stwierdzil, ze skoro tu juz jest to on chetnie da zmienic te kola. Niestety nie poczekal na pracownika i sam probowal wjechac na podnosnik... w wyniku tej proby wpadl jednym kolem w dziure a drugim rozwalil kompresor. Biedne autko, dobrze mi sluzylo a ja je oddalem w rece pierdoly uncertain Chlip, chlip.. chyba jestem niewdziecznym wlascielem...
Edytor zaawansowany
  • babcia47 08.05.12, 16:49
    jak mogłeś? takie grzeczne autko, takiemu "pierdole"?
    --
    Lady Sybil chrapała cicho. Małżeństwo zawsze jest związkiem dwojga ludzi gotowych przysiąc, że tylko to drugie chrapie...
  • kontik_71 08.05.12, 16:54
    zebys wiedziala.. facetowie pirdolowatosc patrzy z oczu. uncertainMam tylko nadzieje, ze sie nie zabije po drodze do domu. Najbardziej go interesowalo przyspieszenie auta a to nie jest dobry pomysl gdy sie pierwszy raz w zyciu jedzie automatem z napeden 4x4 i 180 konikami..
  • jerrykot1 08.05.12, 18:45
    Kontik, ale może autko czegoś go nauczy, bo niewątpliwie przejęło od ciebie brak pierdołowatoścismile
    --
    Eunuch i krytyk z jednej są parafii...Obaj wiedzą jak trzeba - żaden nie potrafi. (Boy-Żeleński)
  • olinka20 08.05.12, 18:49
    To pan pierdoła moze sie zdziwic jak depnie, i to niemiło uncertain

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • agnes-05 08.05.12, 19:04
    Ty lepiej powiedz, jak Ci się udało auto sprzedać w tych czasach? smile
    Ja ostatnio głównie kupuję, ale będę też musiała sprzedać, więc już się psychicznie nastawiam.
  • olinka20 08.05.12, 20:49
    Az tak zle jest?
    Chyba nie, moja sis opchneła babcie nexie w miesiac ( nie zalezało jej na czasie).
    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • agnes-05 08.05.12, 22:21
    olinka20 napisała:

    > Az tak zle jest?

    Jeszcze nie wiem, bo nie zaczęłam sprzedawać, na razie kupowałam.smile
    Ale przedtem nigdy nie miałam problemu ze sprzedaża samochodów, może dlatego, ze schodziłam z ceny, albo oddawałam dealerowi. Teraz wolę poczekać, ale dostać przyzwoitsza cenę. Moze sie uda???
  • kontik_71 09.05.12, 10:15
    Autko przedalem w niecaly miesiac.
    Poniewaz nigdy jeszcze nie sprzedawalem auta a juz tym bardziej nie w Polsce, to zrobilem nastepujacy myk.. Podzwonilem po dealerach Subaru i w koncu w Krakowie zdzili sie umiescic auto na ich stronach i kontaktowac sie potencjalnymi klientami. W zamian dostana oplate. Pierdola to byl trzeci chetny..
  • agnes-05 09.05.12, 10:31
    Im większy pierdoła, tym bardziej wypasionym autem chce jeździć. Najgorsze są panienki jeżdżące terenówkami i parkujące przy centrach handlowych..(( Często podjeżdżam pod Sadyba Best Mall, gdzie miejsca parkingowe faktycznie są dość wąskie, ale bez przesady. Zmorą są tam jeepy stojące w poprzek i zajmujące w ten sposób trzy miejsca, zamiast jednego. To dzielna załoga TVN i okolicznych firm, w postaci anorektycznych blondynek ( lub brunetek). Ostatnio poczekałam na taką pannę i nawet nie zrobiłam awantury, tylko zaproponowałam pokazanie jej jak się parkuje, żeby nie utrudniać życia innym. To nie jest wbrew pozorom takie trudne.smilesmile
  • kontik_71 09.05.12, 10:37
    Takie zachowanie nie jest uzaleznione od wielkosci i/lub ceny auta.. To jest ogolne olewajstwo i nieliczenie sie z innymi. I nie ma znaczenia czy jest to maluch czy duzy SUV
  • agnes-05 09.05.12, 10:43
    No tak, tylko przy małym aucie, szkodliwość jest mniejsza, bo mniej miejsca zajmuje..smile
    A przy dużym wszystkie te negatywne cechy lepiej widać.
    Ja sama jeżdżę bardzo dużym autem i wiem, jak ciężko zaparkować w Warszawie, albo pod centrum handlowym, ale się staram. smile
  • yoma 09.05.12, 10:46
    Mój kumpel ma powiedzenie: Na dwie rzeczy można patrzeć bez końca - na zachód słońca i na parkująca kobietę... smile)
    --
    Kobyła ma mały bok
    Ogrodnik ma wielki łeb, jest ślepy, lubi dobrze zjeść i czyta Herriota
  • olinka20 09.05.12, 11:01
    To mega szybko!
    My probujemy sprzedac subaru ( ale impreze) od 2 latuncertain
    Stała juz w komisie ( zero zainteresowania) ogłaszalismy na portalach i nic.
    To specyficzne auto, ostatnia deską ratunku jest moja sis, ktora ma chyba szczesliwa reke do sprzedazy.
    Kazemy jej wymyslic fikusny opis i niech sie dzieje...


    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • kontik_71 09.05.12, 11:53
    Dac Ci numer do "mojej" pani Renaty, ktora pomagala mi w sprzedarzy?
  • olinka20 09.05.12, 12:04
    Na razie sprobuje z siostrą ( ta ze szczęsliwa ręką) jak nic nie da, to moze pani Renata dawink
    A tak serio, to u nas chyba najgorsze jest to, ze to chłop nie bardzo wyobraza sobie zycia bez swojej imprezy i dopuki głod nas nie przycisnie to ciezko mu sie rozstac.
    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • kontik_71 09.05.12, 12:06
    No tak, to zmienia postac rzeczy, skoro chlop nie chce sie rozstac z autkiem to podswiadomie wysyla takie sygnaly i efekt jest jaki jest uncertain

    Ja chcialem sprzedac i odpowiednio szybko sie to stalo smile
  • kr_ka_11 09.05.12, 12:47
    ja tam chłopa rozumiem, jak już bym miała impreze to też bym sprzedać nie chciała wink
  • kontik_71 09.05.12, 12:54
    No to ja jestem dziwalagiem bo impreza mnie kompletnie nie zachwyca. Zdecydowanie wole Legacy lub Outbacka. Ale ja tez jezdze zgodnie z przepisami big_grin
  • kr_ka_11 09.05.12, 13:23
    bardzo lubię wszystkie Subaru, (Legacy bardziej mi się podoba niż Outback), ale na imprezę zawsze wzdycham (a już pomruk silnika boxer to miód dla mych uszu smile

    aha.. ja też jeżdżę zgodnie z przepisami (zazwyczaj), choć mając taki samochód to pewnie ciężej przestrzegać wink
    Mnie musi wystarczyć Almerka, ale 1,8 silnik więc daje rade dziewczyna.




  • kontik_71 09.05.12, 14:17
    Kazde subaru ma silnik w ukladzie boxer smile ja tez nie mam zamiaru odchodzic od tej marki i nastepny subek juz jest smile
  • kr_ka_11 10.05.12, 10:36
    wiem wiem, ale niektóre burczą głośniej, uwielbiam to smile

    co do Subka, zazdroszczę smile my powolutku przymierzamy się do Mazdy 3, ale to jeszcze nie czas..
  • kontik_71 10.05.12, 10:43
    Ja na mojego poczekam do konca wrzesnia. Matka idzie w moje slady i wraca na stale do Polski, wraz z nia przyjedzie autko smile
  • kr_ka_11 09.05.12, 13:25
    bardzo lubię wszystkie Subaru, (Legacy bardziej mi się podoba niż Outback), ale na imprezę zawsze wzdycham (a już pomruk silnika boxer to miód dla mych uszu smile

    no i ja też jeżdżę zgodnie z przepisami (zazwyczaj), choć mając taki samochód to pewnie ciężej przestrzegać wink
    Mnie na razie musi wystarczyć Almerka, ale 1,8 silnik więc daje rade.. jak przyjdzie mi ją sprzedać to też będę przeżywać.

    Wiążę się z Tobą w bólu wink




  • kr_ka_11 09.05.12, 13:42
    uncertain podwiesił mi się komp. i wcześniejszego posta jednak wysłało
    przepraszam za bałagan.
  • olinka20 09.05.12, 15:01
    Wiesz, moj jest byłym kierowcą rajdowym, wiec impreza to spełnienie marzenwink
    I tez jezdzi zgodnie z przepisami, chodzi o to przyspieszeniewink
    Nigdy zreszta nie szalal na drodze, rajdy mu wystarczały, zreszta kto lubi płacic mandaty?wink
    Tesciu teraz ma forrestera i jak mi czasem uzycza to...wspaniałe jest!
    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • kontik_71 09.05.12, 15:25
    Olinko, jesli jestes byla stewardesa to by znaczylo, ze sie znamy a nawet bylas kiedys gosciem w moim domu smile
  • olinka20 09.05.12, 15:53
    Nie smile
    Chociaz to by był ciekawy zbieg okolicznosci!
    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • kontik_71 09.05.12, 16:04
    O kurcze... Moi znajomi to ona stewardesa a on byly rajdowiec...
    A tak swoja droga to ona potwierdzila mi obiegowa opinie, ze piloci i stewardesy swobodnie podchodza do taz moralnosci big_grin
  • olinka20 09.05.12, 19:18
    Ja sie moralnie prowadzamwink
    A co do byłego rajdowca, to prawde mowiąc my sie troche podsmiechujemy, bo on w 2 lidze startował ( z 1 liga to sie tylko imprezowałowink - oj to były czasy...)
    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • barba50 09.05.12, 12:28
    Kobieta za kierownicą


    --
    http://img594.imageshack.us/img594/2397/banerekfora4.png http://wstaw.org/m/2012/04/08/banermisi.gif
    http://images34.fotosik.pl/380/fb2f565e757765b9.gif Staram się pisać poprawnie po polsku
  • fajnykotek 10.05.12, 09:09
    oj znam ten ból sad. Mój mąż sprowadził sobie subaru outback, wypieścił go i wychuchał, próbował sprzedać, subek stał w komisie prawie rok zanim go wreszcie ktoś kupił. Chociaż ja go nie lubiłam (tego subka), nie wiem dlaczego? Latał mi po drodze, nie "czułam" go. Wcześniej jeździłam vectrą kombi i była super (silnik miała 2 l, przyspieszenie super). Teraz też mam duże auto i bardzo lubię nim jeździć, chociaż ono ma automatyczną skrzynię biegów za którą nie przepadam tongue_out.
  • olinka20 10.05.12, 09:15
    Bo subaru to specyficzne auta, tak jak alfy romeo.
    Nie znam wlasciciela alfy i subaru, ktory by bez łez w oczach sprzedawał swoją niunie.

    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • kontik_71 10.05.12, 10:06
    Ostatnia rzecza jaka mozna powiedziec o Subaru to to, ze lata po drodze.. Sam mialem przypadek, ze w zimie pobocze zlapalo mi tylnie kolo (waska, gorska droga), zanim zareagowalem, auto sie samo wyprostowalo.
  • fajnykotek 10.05.12, 10:56
    a mnie latało na autostradzie, po deszczu było, pusta droga, jechałam nocą. I mi latało. Wystraszyłam się bardzo i przestałam wtedy całkiem go lubić sad. Dobrze, że mąż go sprzedał.
  • olinka20 10.05.12, 11:15
    To nie mogło byc subarubig_grin
    Toz to przyklejone drogi jest, ile razy chłop probował bokiem wjechac i sie nie dało, bo auto prostowało!
    --
    Mam odsmyczowe i odkuwetkowe zapalenie mózgu smilesmilesmilesmile
  • kontik_71 10.05.12, 11:48
    To moglo byc Subaru ale:

    1. Mialo zle lub zjechane opony
    2. Bylo po wypadku i ktos je krzywo "wyprostowal"

    Innych opcji nie widze..
  • sol_ 08.05.12, 20:50
    Swój pierwszy samochód kochałam nad życie. Mimo swojego wieku silnikowo był bez zarzutu ale cóż, konstrukcyjnie umarł. Sprzedałam go za grosze właścicielowi warsztatu. Prawie się popłakałam jak samochód odjeżdżał na lawecie smile
  • salimis 08.05.12, 20:59
    Gdy sprzedaliśmy mojego panieńskiego maluszka ryczałam jak bóbr .
    Miał takie smutne reflektorki gdy odjeżdżaliśmy nowym samochodem.
    Ech do dzisiaj go wspominam,wszak to był mój pierwszy w życiu samochód.
    --
    http://s6.rimg.info/c90fc5ead51c33fef44bd33679e9835c.gif http://img190.imageshack.us/img190/3993/colabanerek3.jpg
  • yoma 08.05.12, 22:29
    Moja stara toyota, najwierniejszy samochód świata, zmarła na niewydolność silnika. To był samochód, teraz już takich nie robią...
    --
    Chłop jest tyle wart, do ilu ukończonych miast przylega
  • mysiulek08 10.05.12, 00:58
    Masz racje, obecne wytwory motoryzacji za nic duszy nie maja.
  • mysiulek08 10.05.12, 00:56
    Autito wlasne sprzedawalam raz, przed wyjazdem moja cytrynke GSA i mimo, zeszla w dobre rece to troche mi tez smutno bylo.

    Teraz to kupujemy ale nie sprzedajemy tongue_out takie hobby. No bo tak: wyrywamy z niegodnych rak nasze ukochane volva serii dwiescie. MD je piesci, chucha, dmucha, czesci ze swiata sprowadza i mamy to potem sprzedac jakiemus pierdole, ktory nie doceni klasyki? A w zyciu!

    Szukamy teraz kolejnego kredensa i wyc sie chce w jakim stanie one sa. O ile stan zawieszenia to pestka, tak np wlozenie silnika nissana w miejsce oryginalnego 2.4 volva to juz morderstwo.

    Do naszej sp Babci mamy wielki sentyment a Dziadek to zuch nad zuchy. Do Madzi jakos sie specjalnie nie przywiazalismy ale chyba tez u nas na dozywociu zostanie, dzielna dziewucha jest smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka