Dodaj do ulubionych

TYLKO DLA NIEWIERZĄCYCH W BOGA

28.05.14, 08:25
"Niech ten, który szuka, nie ustaje w poszukiwaniu aż znajdzie. I gdy znajdzie, zadrży, a jeśli zadrży, będzie się dziwił i będzie panował nad Pełnią".
( Jezus )
"Poznaj to, co jest przed twoim obliczem, a to, co ukryte przed tobą, wyjawi się tobie. Nie ma bowiem niczego ukrytego, co nie zostanie odkryte". ( Jezus )
"RUCH I ODPOCZNIENIE"
Świat materii - jedyny świat jaki znamy ( ... ) - jak wiadomo funkcjonuje w oparciu o nigdy nieustający ruch. Wszystko jest w ciągłym ruchu. Począwszy od ruchu wszechświatów, galaktyk, układów słonecznych czy planet, a skończywszy na dystrybucji tlenu czy substancji odżywczych do każdej komórki ciała każdego żywego organizmu. Nieustanny ruch jest wszechobecny w przyrodzie i podtrzymuje funkcje życiowe absolutnie wszystkiego co żyje ( ! ) Ruch zapewnia trwanie, a więc - życie.
W naszym fizycznym świecie, świecie materii, spożywany pokarm stanowi "paliwo" wytwarzające energię potrzebną do życia, energię dzięki której rozwijają się i funkcjonują wszystkie żywe organizmy na Ziemi.
Dziś absolutnie każdy z nas wie, że bez "paliwa" nie ma źródła energii i nie może być ruchu, a bez ruchu nie ma życia.
Po przejściu do kolejnego wymiaru, do świata niematerialnego, przejściu, które wszyscy niesłusznie nazywamy śmiercią, jedynym Źródłem zasilania bytów duchowych ( duchów ) jest Energia którą obdarza nas Bóg - Miłość.
Jak nauczał największy Nauczyciel znany ludzkości - Yeshua ben Yosef ( Jezus ) - Bóg jest Duchem ( "God is a Spirit: and they that worship him must worship him in spirit and in truth."[John 4:24]) a skoro tak, to podobieństwo na które nas stworzył On to oczywiście podobieństwo duchowe ( ! )
Śmierci nie ma, jest natomiast powrót do pierwotnej i niezniszczalnej formy duchowej, które śmiało nazwać możemy powrotem do domu Ojca, do naszej Ojczyzny z której wszyscy pochodzimy. Niestety większość z nas - jeśli nie wszyscy - okazujemy się być synami marnotrawnymi, którzy pomimo całej dostępnej wiedzy i wbrew obecnemu rozwojowi cywilizacyjnemu nadal "żyjemy i umieramy" w mroku naszej nieświadomości.
Ludzie niewierzący w istnienie Boga to ludzie pozbawieni właściwej świadomości i nie ma w tym nic nadzwyczajnego, skoro nawet ludzie wierzący w istnienie Boga także są pozbawieni tej właściwej świadomości - zrozumienia ( poznania ) siebie ( "...Jeśli zaś nie poznacie siebie, wtedy istniejecie w nędzy i sami jesteście nędzą" - Jezus ).
Istnienie Boga, Jego miłość, troskliwość i delikatność można i potrzeba udowodnić przede wszystkim samemu sobie, przy użyciu chłodnej i logicznej kalkulacji opartej na wnikliwej obserwacji ludzkiej natury ( także, a nawet przede wszystkim - swojej własnej ! ). Co więcej, należy dążyć do udowodnienia samemu sobie istnienia Boga przy użyciu zimnej logiki po to, by móc szczerze i gorącą czcić Go - jak nauczał Jezus - w jedyny właściwy sposób, a więc kochając Go bez strachu niewymuszoną miłością płynącą prosto z najgłębszych zakamarków naszych serc ( "w duchu i w prawdzie serca" J 4:24).
Czczenie Boga miłością ( kochanie Go ) jest jedyną właściwą formą uczczenia Boga, Który Sam jest Miłością bezinteresowną, Który z miłości powołuje do istnienia wszystko co żyje ( jak dziecko, które zakłada swoje pierwsze akwarium czy rodzice pragnący własnych dzieci - z miłości ).
Wiara oparta na dogmatach jest wiarą pozbawioną logiki, a więc wiarą nieprzekonywującą i dlatego pozbawioną solidnego fundamentu, wiarą pozbawioną życia (... ) Wiara oparta na logicznym myśleniu, udowodniona i możliwa do zaobserwowania przez każdego i na codzień, poparta doświadczaniem subtelnego działania Boga w naszym życiu jest jedyną wiarą możliwą do pełnego zaakceptowania przez naszą świadomość. Nie od razu dostrzegamy fakt, że nie może być mowy o przypadkowości czy cudownych zbiegach okoliczności jeśli sam Bóg reżyseruje nasze życiorysy przy użyciu niezliczonych zastępów Aniołów Stróży, pozostawiając nam zaledwie wąski margines wolności wyboru i tam tylko, gdzie to od nas samych zależy czy wybierzemy uczciwie ( ... ) Wiara logiczna oparta na wnikliwej obserwacji własnej ludzkiej natury i naszego środowiska ( życia ) jest jedyną wiarą właściwą, żywą i stale rozwijającą się, poprawną relacją pomiędzy nami - dzieciaczkami, a naszym Ojcem - Bogiem, Który jest Duchem. Ta wiara dostępna jest dla wszystkich i bez ograniczeń, nie powoduje też upośledzonego sposobu patrzenia na wyznawców innych - od naszej własnej - religii. Łatwiej wtedy zrozumieć, że Bóg kocha wszystkie swoje dzieci bez względu na wyznawaną religię lub jej brak. Jednym słowem bez poznania siebie samego nie można poznać Boga, a czczenie Boga, którego się nie zna jest absurdalną pomyłką; nie może być wtedy mowy o miłości do Niego.
Choć oficjalnie szatan jest pojęciem abstrakcyjnym, wymyślonym przez Watykan, to jednak wszyscy jesteśmy upadłymi aniołami ( grzech pierworodny z ang. "original sin" gdzie "origin" znaczy pochodzenie ), które w chwili swojego zaślepienia umiłowały samych siebie ponad Boga - Dawcę Życia i Źródło Szczęścia. Nasze zapatrzenie we "własne" piękno - umiłowanie siebie, spowodowało przerwanie ciągłości ruchu, który - tak jak wszechobecny i podtrzymujący życie w świecie materii, jest również podstawowym prawem świata duchowego ( ! ) Tak więc ignorując i zakłócając tym samym Boży porządek Ruchu i Odpocznienia w Niebie, zatrzymaliśmy się pozbawiając się "siły napędowej" i tracąc tym samym Niebo. Efektem naszego zaślepienia i zatrzymania się był niekontrolowany upadek, który trwa aż po dziś dzień ( ! )
Świat materialny w którym dziś żyjemy jest niczym innym jak tylko kołem ratunkowym rzuconym nam - na ratunek - przez naszego Ojca - Boga. Od tamtej pory, aż do dnia naszego powrotu do domu źródłem naszej energii życiowej jest pokarm, który wszyscy musimy spożywać.
Obleczeni ludzką powłoką, wyposażeni w kamery naszych oczu i twarde dyski naszych mózgów przemierzamy świat naszego życia w jednym tylko celu, a mianowice w celu poznania własnej natury w prawdzie po to, by po powrocie do domu ( świata duchowego ) nigdy już więcej nie upaść.
Bóg ukrył się przed nami abyśmy - kiedy na ziemi pozbawieni już całkowicie Jego Wielkości - poznali samych siebie i zrozumieli czym jesteśmy, kiedy Jego Światło i Wspaniałość Jego Miłości nie potęguje już dłużej naszego "piękna"...
Życie to lekcja z samopoznania, choć tak naprawdę większość z nas uświadamia to sobie dopiero po przejściu do świata duchowego, po śmierci fizycznych nośników naszych duchów - ciał, które nie są niczym więcej jak tylko tymczasowymi kostiumami przystosowanymi do funkcjonowania w świecie materii - świecie ekstremalnych zależności.
Tylko brutalnie ekstremalna rzeczywistość jest w stanie wyzwolić w nas ekstremalne zachowania, które gwarantują całkowite poznanie własnej natury zderzonej z tą twardą i trudną "rzeczywistością", tak więc od wieków ( a czas to wymysł ludzki i istnieje tylko na Ziemi ! ) upadły anioł w ludzkiej powłoce na porządku dziennym stawiać musi czoła największemu wyzwaniu egoistycznego świata, który sam tworzy - miłości własnej, a więc umiłowaniu siebie ponad Wszystko !
A oto początek, bo"Odrzekł Jezus: "Odkryliście już początek, aby poszukać końca; tam bowiem, gdzie jest początek, tam będzie i koniec. Błogosławiony, kto stanie na początku - pozna koniec i nie zakosztuje śmierci".(ewangelia Tomasza).
(Upadek Aniołów) "Najpierw widziałam przestwór pełen światłości; a w tym przestworze, jako kulę jeszcze bardziej lśniącą, podobną do słońca i leżącą w słońcu, widziałam — tak mi się zdawało — jedność w Trójcy. Nazwałam to wszystko zgodą, a widziałam z niej jakoby skutek; wtem powstały pod ową kulą jakoby w sobie leżące jasne koła, pierścienie i chóry aniołów, niezmiernie jaśniejących, potężnych i pięknych. To morze światłości leżało jakoby słońce pod owym wyższym słońcem. Z początku wszystkie te chóry wychodziły z owego wyższego słońca jakoby w zgodzie i miłości. Naraz spostrzegłam, że jedna część tych
Edytor zaawansowany
  • 28.05.14, 08:26
    (Upadek Aniołów) "Najpierw widziałam przestwór pełen światłości; a w tym przestworze, jako kulę jeszcze bardziej lśniącą, podobną do słońca i leżącą w słońcu, widziałam — tak mi się zdawało — jedność w Trójcy. Nazwałam to wszystko zgodą, a widziałam z niej jakoby skutek; wtem powstały pod ową kulą jakoby w sobie leżące jasne koła, pierścienie i chóry aniołów, niezmiernie jaśniejących, potężnych i pięknych. To morze światłości leżało jakoby słońce pod owym wyższym słońcem. Z początku wszystkie te chóry wychodziły z owego wyższego słońca jakoby w zgodzie i miłości. Naraz spostrzegłam, że jedna część tych wszystkich kół się zatrzymała; zatapiając się we własną piękność. Czuły własną rozkosz, widziały całą swą piękność, zastanawiały się, tylko sobą były zajęte. Najpierw wszystkie, przejęte uwielbieniem dla Boga, nie posiadały się od rozkoszy i radości; nagle jedna część, nie myśląc już o Bogu, zapatrzyła się we własną istotę. W tej chwili widziałam, jak owa cała część chórów jaśniejących upadła na dół i się zaćmiła, widziałam, jak inne chóry ich miejsca zajęły; nie widziałam jednakowoż, czy ich ścigały, wychodząc z formy obrazu. Tamte stały spokojnie, zajęte sobą i spadły na dół, zaś te, które się nie zatrzymały, wstąpiły w ich miejsce, a to wszystko nastąpiło od razu. Po ich upadku widziałam na dole tarczę cienistą, jakoby ta tarcza była ich mieszkaniem; poznałam, że wpadły we formę niecierpliwą. Przestrzeń, którą odtąd zajmowały, była daleko mniejsza, od tej, którą, będąc u góry, zajmowały, dla tego też wydawały mi się daleko więcej ścieśnione. Od chwili, kiedy, będąc dzieckiem, widziałam, że owe chóry spadły, we dnie i w nocy bałam się ich działalności, mniemając zawsze, że światu wiele szkodzą. Zawsze około świata krążą; dobrze, że nie mają ciała, inaczej bowiem zaćmiłyby słońce i patrzelibyśmy na nie jako na ćmy słońca, a to byłoby strasznie. Zaraz po upadku widziałam, że duchy, pozostałe wśród kół lśniących, korzyły się przed kołem Bożym, błagając, by to, co było upadło, znowu było naprawione. Potem widziałam poruszenie i działanie w całym kole światła Bożego, które dotąd stało spokojnie i, jak czułam, na tę prośbę czekało. Po tej akcji chórów anielskich przekonałam się, że odtąd mocnymi pozostać i już więcej rozlecieć się nie miały. Poznałam też, że taki przeciwko nim zapadł wyrok odwieczny: walka miała trwać dopóty, dopóki chóry upadłe nie będą przywrócone. A ten czas wydawał się duszy mojej niezmiernie długim, prawie niemożliwym. Walka miała być na ziemi, zaś tam, u góry, żadnej nie miało być więcej walki, tak On(Bóg) postanowił. Po takiej pewności nie mogłam już więcej mieć litości z szatanem, albowiem widziałam, że z własnej złej woli gwałtem upadł. Także na Adama nie mogłam się gniewać; zawsze też litowałam się nad nim, albowiem sądziłam, że to wszystko było przewidziane. "(ŻYWOT I BOLESNA MĘKA PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA I NAJŚWIĘTSZEJ MATKI JEGO MARYI - Bł. ANNA KATARZYNA EMMERICH [www.echochrystusakrola.org/assets/files/2012-01/sw_katarzyna_emmerich.pdf])
  • 28.05.14, 08:27
    "Pozwólcie ogarnąć się miłości" - www.krolestwoniebieskie.zz.mu
  • 02.06.14, 20:10
    Amen
    --
    =================================
    In Googlis non est, ergo non est.
  • 01.01.15, 12:26
    Dawno nie zaglądałem na swoje forum ponieważ przeniosłem się na vloga. Zamieściłem na YouTube 16 dowodów logicznych, że Bóg nie istnieje i zamieszczę kolejne. Jednym z dowodów jest historia o Abrahamie i Izaaku. Licznik zbliża się do 50 tysięcy wyświetleń i nikt jeszcze logicznie nie podważył moich wywodów. Zapraszam Was wszystkich na YT. Pozdrawiam. Dariusz Mostrąg
  • 12.06.14, 19:14
    Musimy się pogodzić z tym, że nie wiemy, jaki był początek wszystkiego i jaki będzie koniec. Co robić w tej sytuacji? "Zbawiony będzie, kto się dążeniem wiecznym trudzi" - ale na pewno nie warto szukać boga w istniejących religiach i kościołach, bo to tylko towarzystwa wzajemnej adoracji, a bóg pełni tam rolę logo służącego organizacji.
  • 07.07.15, 14:45
    Większych pierdół nie słyszałem!!!! Tak wypowiadają się ludzie psychicznie chorzy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.